-->

2016/05/10

Idea dwuetapowego oczyszczania | Jak dogłębnie oczyścić skórę bez podrażnień? Kiedy i jak często należy wykonać głębokie oczyszczanie skóry? Podstawy poprawnie wykonanego demakijażu


Czysta, gładka i zdrowa cera jest marzeniem wielu z nas, a dokładne oczyszczanie pozwala zachować gładkość i dobry stan skóry na dłużej - usuwając brud i zanieczyszczenia, ogranicza tym samym problemy z cerą, nadmierny łojotok, zapewnia dobre nawilżenie (lub też nie odwadnia naskórka) oraz redukując trądzik. Oczyszczanie jest podstawą dobrej kondycji skóry, ale nie każdy wie, w jaki sposób wykonać je prawidłowo i starannie, by miało jedynie korzystny wpływ na cerę.

RÓWNOWAGA MIĘDZY PIELĘGNACJĄ CODZIENNĄ, A OCZYSZCZANIEM 
Jeśli jest zachwiana, pojawiają się problemy z cerą. Im bardziej obciążasz skórę lub jest naturalnie tłusta i ma tendencję do samoistnego zanieczyszczania, tym demakijaż powinien być jeszcze bardziej staranny, dokładny i głęboki. Używając ciężkich kosmetyków (lub też posiadając cerę łojotokową), musisz liczyć się z tym, że etap oczyszczania powinien być równie intensywny, aby dobrze usunąć wszelkie zanieczyszczenia. Często wynikiem problemów z cerą (pomijając przyczyny wewnętrzne) są dysproporcje miedzy pielęgnacją oczyszczającą zmywaną, a pielęgnacją pozostawioną na skórze. Lenistwo, nieprzykładanie się do demakijażu, stosowanie niedobranych, ciężkich kosmetyków jedynie nasila problemy z cerą - umycie żelem, czy przetarcie mleczkiem nie wystarcza. Zmycie sebum, silikonów, olejów wymaga zastosowania agresywnych środków myjących, które nie są żadnym wyjściem z sytuacji i w konsekwencji tylko nasilają problem, kosmetyków złożonych (dwie fazy i detergenty), które nie zawsze się sprawdzają i nawet dobrane perfekcyjnie w późniejszym czasie mogą sprzyjać zanieczyszczaniu się skóry lub oczyszczania dwuetapowego, które pozwala zachować zdrowie skóry i jest gwarantem idealnie czystej cery,a  dobrze dobrane kosmetyki nie szkodzą i nie powodują problemów ze skórą.
NA CZYM POLEGA DWUETAPOWE OCZYSZCZANIE?
Na dokładnym usunięciu zanieczyszczeń zarówno typu wodnego, jak i tłuszczowego, z którymi nie radzą sobie łagodne syndety lub wodne żele, a agresywne kosmetyki wraz z mocnym oczyszczeniem, nadmiernie wysuszają i podrażniają naskórek, prowadząc do nasilenia problemów z łojotokiem i trądzikiem. Dwuetapowe oczyszczanie jest idealnym kompromisem - doskonale oczyszcza, zwęża pory i usuwa zanieczyszczenia tłuszczowe w łagodniejszy sposób, ma pozytywny wpływ na cerę zanieczyszczającą się, tłustą, ale zarazem problematyczną.

Dwuetapowe oczyszczanie polega na umiejętnym stosowaniu produktów, pozwala na doskonałe oczyszczanie cery. Metoda ta umożliwia w nieinwazyjny sposób pozbyć się większości problemów z cerą, jeśli wynikają z niedokładnego oczyszczania lub braku równowagi między oczyszczaniem, a pielęgnacją codzienną np. dużą dawką nawilżenia, stosowaniem za ciężkich, kryjących podkładów lub kremów z filtrem. Dzięki użyciu dwóch, różnych produktów o przeciwnej konsystencji, zapewniasz sobie doskonale oczyszczoną cerę bez tłustego, lepkiego filmu, podrażnień, ograniczeniem łojotoku i przede wszystkim - starannym usunięciem wszystkich zanieczyszczeń, zalegających nawet w porach, które mogły stać się pożywką dla bakterii i grzybów.

Metoda dwuetapowego oczyszczenia polega na stosowaniu dwóch przeciwstawnych cieczy - tłuszczu oraz wody, ale jest na tyle elastyczną metodą, iż moc oczyszczania można dowolnie modyfikować, a Ty nie potrzebujesz dziesiątek produktów, wystarczy logiczne łączenie ich ze sobą.

PŁYNĄCE KORZYŚCI Z DWUETAPOWEGO OCZYSZCZANIA
Jest ich wiele, jednak najważniejszą z nich jest udany, dokładny i staranny demakijaż, mający ogromny wpływ na kondycję Twojej cery oraz dalsze kroki pielęgnacyjne. Żadna pielęgnacja nie będzie przynosić satysfakcjonujących efektów, jeśli nie oczyszczasz skóry tak, jak należy i jak tego potrzebuje - tak, jak marketing kładzie nacisk na nawilżanie, tak ja - na oczyszczanie, ponieważ wszystkie kroki pielęgnacyjne zaczynają się już w oczyszczaniu, a nieprawidłowe jedynie nasila problemy z cerą i może doprowadzić ją do ruiny, zarówno, gdy jest zbyt łagodne i niedokładne, ale także agresywne i drażniące. Musi być idealnie wyważone, stąd idea dwuetapowego oczyszczania.

Czysta, zdrowa cera
Dzięki umiejętnemu stosowaniu dwóch, różnych kosmetyków, zapewniasz sobie idealnie czystą skórę - bez podrażnień, skrajnego wysuszenia i odwodnienia, a pory są idealnie oczyszczone. Oczyszczanie do podstawa gładkiej, zadbanej cery, jeśli zaniedbujesz ten krok pielęgnacyjny, rujnujesz kolejne kroki pielęgnacyjne i prędzej czy później doprowadzisz do poważnych problemów z cerą.

Połączenie nie inwazyjności, delikatności i skuteczności w jednym
Połączenie sił dwóch, różnych produktów, o przeciwstawnej konsystencji, pozwala na osiągniecie maksymalnych efektów. Dwuetapowe oczyszczanie umożliwia głębokie oczyszczenie skóry, które nie ma tak negatywnego wpływu na jej kondycję jak oczyszczanie jednoetapowe, bazujące na jednym, mocnym środku czyszczącym. Ogromną zaletą metody dwóch faz jest fakt, iż rozsądnie stosowane produkty, uzupełniają się niczym yin i yang - nie tylko usuwają każdy typ zanieczyszczeń, ale także znoszą nawzajem swoją drażniące działanie (tłuszcz zostaje zmyty przez detergent = tłuszcz łagodzi działanie drażniące detergentów pieniących). Sposób jest idealny dla skóry skomplikowanej i problematycznej, gdyż łączy trzy najważniejsze cechy dobrego oczyszczenia: skuteczność, nie inwazyjność i łagodność.
Dzięki dwuetapowemu oczyszczaniu usuniesz każdy typ zanieczyszczeń, minimalizując ryzyko pogorszenia stanu cery
Dobre, skuteczne oczyszczanie jest jednym z gwarantów zdrowej cery, jeśli wykonujesz je prawidłowo, sumiennie, Twoja skóra z pewnością będzie w może nie idealnej, ale lepszej kondycji. Nie jest prawdą, iż trądzik bierze się z brudu, ale często nasila się pod wpływem zaniedbania - przyłożenie się do codziennego oczyszczania, jest w stanie zminimalizować ilość wyprysków, a przede wszystkim zaskórników, powstających pod wpływem nagromadzonych zanieczyszczeń, które nie są regularnie usuwane także za pomocą codziennego oczyszczania (oczywiście, czasami niezbędna jest regulacja, aczkolwiek trądzik zaskórnikowy i zanieczyszczone pory zazwyczaj wynikają z zachwianej równowagi w pielęgnacji, które nasilają nadmierną keratynizację i łojotok,a więc prowadzą do trądziku lub też nasilenia problemu)
Ograniczasz łojotok oraz ilość stanów zapalnych skóry 
Dzięki dobrej pielęgnacji, a zwłaszcza solidnym podstawom, w tym rutynowego, głębokiego oczyszczania, naprawdę minimalizujesz, a może nawet i redukujesz trądzik. Osoby borykające się z trądzikiem, mają odwieczny problem z pielęgnacją, z którą są na bakier, rzadko kto na początku problemu stosuje dobrze dobrane kosmetyki, odruchowo sięga po produkty, które okazują się zbyt agresywne i mają jedynie krótkotrwałe efekty, następnie nasilając problem. Rzadko też ktokolwiek mówi o tym, że działanie przeciwtrądzikowe jest bardzo mylące - powinno  ono brzmieć normalizując i regulujące, gdyż dermatozy skórne w zasadniczej większości, a zwłaszcza trądzik, wynikają z zachwiania równowagi, zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej. I to jest sedno problemu - stosując mocne produkty, które nie są przystosowane do rodzaju i typu Twojej skóry, mogą ją kompletnie rozregulować, co prowadzi tylko i wyłącznie do pogorszenia kondycji skóry w dłuższej perspektywie. Dokładne oczyszczanie, które łączy głębokie, skuteczne, ale przy tym łagodne działanie usuwa łój, ogranicza nadmierną keratynizację oraz odblokowuje pory, działa aż na trzy problemy w obrębie mieszka włosowego, które mogą prowadzić do rozwoju trądziku.
Zmniejszasz pory oraz zapobiegasz ich rozpulchnianiu 
Staranne oczyszczanie doskonale usuwa zalegające treści w porach, a dobrze dobrane produkty i zasada ciepło-zimno, zapobiega ich poszerzaniu się oraz widocznie je zwęża. Czyste pory, to pory zwężone, rzadko kosmetyki na enlarged pores nie przyniosą efektów, jeśli problem tkwi w złym demakijażu.
DLA KOGO JEST DWUETAPOWE OCZYSZCZANIE?
Jest to metoda łącząca skuteczność i delikatność, dzięki połączeniu dwóch różnych produktów, które doskonale uzupełniają swoje wzajemne działanie, oczyszczasz skórę w sposób niezwykle dokładny. Jest to kwestia kluczowa i pierwszej wagi pielęgnacyjnej, gdy stosujesz ciężkie, kryjące podkłady, kremy z filtrem lub też Twoja cera jest naturalnie tłusta i nadmiernie się przetłuszcza. Jest to sposób dla każdego typu i rodzaju skóry, ponieważ moc oczyszczania można kontrolować i przystosować do własnych potrzeb. Dwuetapowe oczyszczanie jest świetnym rozwiązaniem kosmetycznym,  zwłaszcza, gdy w Twojej pielęgnacji zostaje zachwiana równowaga - im bardziej obciążasz skórę i ją zanieczyszczasz (lub zanieczyszcza się sama), tym głębiej musisz ją oczyścić, aby ograniczyć zaleganie szkodliwych treści w porach, obkurczyć pory oraz nadmierne rogowacenie. Za delikatne oczyszczanie jest tak samo szkodliwe jak za mocne, nie należy przesadzać w żadną stronę, ale jedynie bazowanie na dwóch, różnych fazach zapewnia tak czystą skórę. Nie sądzę, że jednoetapowe oczyszczanie jest złe - ale pojawia się po pierwsze ogromny problem w wyborze kosmetyków myjących, które muszą łączyć te dwie, nadrzędne zasady i dodatkowo nie wysuszać oraz nie natłuszczać nadmiernie naskórka, po drugie - nie sądzę, by była to najlepsza metoda przy skórze bardzo zanieczyszczającej się i mimo wszystko oczyszczanie głębokie powinno być przeprowadzane chociaż raz w tygodniu, w  celu usunięcia toksycznych treści, a po trzecie - jednoetapowe oczyszczanie na dłuższą metę może prowadzić do obciążenia skóry, nawet, jeśli kosmetyk jest perfekcyjnie dobrany. Skóra zanieczyszczająca się rządzi się swoimi prawami i wymaga zabiegów, które zapewnią jej zdrowie. Może nie codziennie, ale dwuetapowe oczyszczanie powinno zainteresować każdą osobę, która ma problem z zanieczyszczonymi porami, zaskórnikami i zmianami naciekowymi.

JAK CZĘSTO WYKONYWAĆ GŁĘBOKI DEMAKIJAŻ?
W zależności od potrzeb i pozostałej pielęgnacji, jest to prosta zasada równowagi - im bardziej zanieczyszcza się Twoja skóra lub Ty ją zanieczyszczasz, tym lepiej i częściej musisz ją oczyścić, gdyż niedokładny demakijaż odczuwalnie nasila problemy ze skórą, nawet, jeśli nie miałeś nigdy problemów z trądzikiem.  Za częste stosowanie dwuetapowego zabiegu, może prowadzić do wysuszenia i podrażnienia oraz nadmiernego łojotoku, zaś za rzadkie - do zanieczyszczenia skóry, obciążenia, rozwoju zaskórników i zanieczyszczonych porów, a także zwiększonego łojotoku i nieświeżego wyglądu. Przy dostosowanym produkcie do jednoetapowego oczyszczania, można pozwolić sobie na rzadsze oczyszczanie dwóch faz, aczkolwiek należy pamiętać, że żaden produkt nie zapewni tak czystej skóry (chyba, że wcale tego nie potrzebujesz, ponieważ stosujesz lekką pielęgnację, a cera jest uregulowana), jak oczyszczanie bazujące na dwóch, różnych produktach - jeśli zauważasz oznaki niedokładnego oczyszczania, zastanów się nad wprowadzeniem zmian i metody dwóch produktów lub też zmodyfikowania kosmetyków, które posiadasz, by wpisywały się w schemat oczyszczania dwuetapowego. 

PODSTAWY GŁĘBOKIEGO OCZYSZCZANIA SKÓRY ORAZ KOLEJNOŚĆ STOSOWANIA PRODUKTÓW
Aby wykonać oczyszczanie dwuetapowe prawidłowo, należy zapoznać się z podstawowymi założeniami i zasadami, które gwarantują
Zasada dwóch różnych konsystencji 
Fenomen i skuteczność dwuetapowego oczyszczania polega na stosowaniu dwóch, przeciwstawnych cieczy, dzięki temu usuwasz każdy typ zanieczyszczeń, zwłaszcza zanieczyszczenia tłuszczowe (sebum, pot, silikony, oleje, emolienty tłuste), które są bardzo trudne do zmycia - dlatego odruchowo sięgasz po mydła i agresywne żele myjące, które dają natychmiastowy efekt odświeżenia, ale w w dalszej perspektywie jedynie niszczą naturalny płaszcz hydrolipidowy i zaostrzają problemy z cerą. Stosowanie dwóch, łagodnych kosmetyków o naturalnym, fizjologicznym pH, pozwala na delikatne, ale i gruntowne oczyszczenie skóry - odblokowując pory i sukcesywnie usuwając nadmiar sebum i tłustych kosmetyków z powierzchni skóry i porów. Dzięki zasadzie dwóch różnych konsystencji - tłuszczu i wody, wykorzystujesz maksymalny potencjał oczyszczający bez silnego podrażniania i wysuszania skóry. Metoda bazuje na prostym, logicznym założeniu - tłuszcz łączy się z tłuszczem, zaś woda z wodą, nie działasz nienaturalnie agresywnymi pieniącymi się detergentami, ale wykorzystujesz w rozsądny sposób fizjonomię tłuszczu i wody, zapewniając sobie delikatne i skuteczne oczyszczenie.
Zasada rozpuszczania zanieczyszczeń tłustych, tłuszczem
Nic, tak dobrze nie połączy się z tłuszczem.. jak tłuszcz o podobnej budowie. Dzięki temu w prosty sposób pozbędziesz się ze skóry nadmiaru sebum i emolientów tłustych, które mogłyby zatykać pory i przyczyniać się do złego stanu skóry. Co ważne, jest to metoda delikatna i zgodna z pH skóry, nie narusza płaszcza ochronnego, nie jest silnie drażniąca, oczyszczanie olejem to najskuteczniejszy sposób na pozbycie się nadmiaru sebum i ciężkich kosmetyków, bez permanentnego wysuszania skóry. Dwuetapowe oczyszczanie zakłada, iż olej jest jedynie rozpuszczalnikiem, który należy usunąć ze skóry, dlatego znika problem zatykania porów przez nadmiar oleju lub film, który jest wyczuwalny nawet po zemulgowaniu tłuszczu (olej połączony z zabrudzeniami i nieusunięty detergentem, mógłby zatykać pory i wywoływać stan zapalny oraz podrażnienia), najlepiej, by kosmetyk bazujący na fazie tłuszczowej zawierał emulgatory i lekkie detergenty, które ułatwiają spłukanie tłuszczu ze skóry (emulgator w kontakcie z wodą stworzy emulsję). W tej kwestii oczyszczanie dwuetapowe przebija OCM, ponieważ usuwa szkodliwe treści i wyklucza pozostawienie oleju na skórze, a jedynie wykorzystuje jego potencjał oczyszczający.
Kolejnym, ważnym czynnikiem, jest indywidualny wybór preparatu - otóż, nie każdemu będzie służyć masowanie skóry nierozcieńczonym olejem oraz nie zawsze występuje takowa potrzeba. Zawartość fazy tłuszczowej należy samodzielnie dobierać do potrzeb skóry oraz poziomu zanieczyszczenia - im cięższa jest Twoja pielęgnacja, tym jednocześnie Twój kosmetyk myjący powinien zawierać więcej fazy tłuszczowej, aby dobrze połączyć się z zabrudzeniami. Najbardziej agresywną i najskuteczniejszą metodą oczyszczającą jest oczywiście wysoko stężony olejek myjący oraz masła do demakijażu, sprawdzą się w bardzo głębokim oczyszczaniu, które nie każdemu służy lub po prostu tego nie potrzebujesz, dlatego niektórzy z Was obserwują wysypy po olejkach myjących - które albo nie są dobrze spłukiwane, albo nie wpisują się w aktualne potrzeby.
Zasada ciepło-zimno 
Pozwala na dokładne spłukanie fazy tłuszczowej oraz domknięcie porów, zwiększa także walory oczyszczające dwuetapowego oczyszczania. Fazę tłuszczową należy zawsze spłukiwać ciepłą lub lekko ciepłą wodą (im więcej fazy tłuszczowej do zemulgowania, tym woda powinna być cieplejsza, ale nie gorąca), alby dobrze zmyć tłuszcz (inaczej zacznie się ślimaczyć i zostanie głęboko w porach, pojawią się także problemy z dobrym zemulgowaniem oleju), zaś fazę wodną - chłodną, aby dobrze domyć zabrudzenia wodne oraz domknąć pory, pobudzając krążenie oraz dając efekt świeżości. Łamiąc proste zasady, oczyszczanie tarci na walorach oczyszczających i może pogarszać stan skóry. 
Krok drugi - usuń zanieczyszczenia kosmetykiem opartym na wodzie  
Etap drugi pozwala na zmycie oleju i filmu, który mógł pozostawić, a dzięki lekkiej powłoczce, którą zapewnia pierwszy etap - kosmetyk pieniący się, oparty na wodzie, ma delikatniejsze działanie. Bardzo ważne jest, aby kosmetyk użyty w drugiej fazie nie był zbyt agresywny (dlatego należy przyłożyć się do fazy pierwszej, aby dobrze zmyć olej, im lepiej go zmyjesz, tym kosmetyk wodny będzie mógł mieć delikatniejsze działanie) Skóra nie powinna piszczeć z czystości, ale powinna być dobrze oczyszczona, gładka i przyjemna w dotyku.

Krok ostatni - tonizowanie 
Dopełnia oczyszczanie, odświeża i tonizuje, dodatkowo dzięki fazie wodnej doczyszcza skórę z zabrudzeń wodnych i usuwa pozostałości, które mogło pozostawić dwuetapowe oczyszczanie, jeśli nie zostało starannie wykonane.
Kontroluj długość masażu
Za długie masowanie rozgrzewa skórę, może nasilać rumień, a wmasowywane zabrudzeń, może drażnić skórę i mieszki włosowe, wywołując stan zapalny. Pamiętaj, ze olej jest tylko rozpuszczalnikiem, Twoim zadaniem jest dobre połączenie oleju z zanieczyszczeniami oraz późniejsze, dokładne usuniecie go z powierzchni skóry.
Przykładaj się do każdego kroku pielęgnacyjnego, spłukując dokładnie każde fazy
Dzięki temu zapewnisz sobie idealnie czystą cerę. Za szybkie spłukiwanie fazy tłuszczowej może nie połączyć się dobrze z zanieczyszczeniami lub też pozostać w porach, dodatkowo je rozszerzając, zaś niedokładne spłukanie oleju skutkuje pogorszeniem kondycji cery. Oczyszczanie jest takim krokiem pielęgnacyjnym, któremu warto poświęcić szczególną uwagę, gdyż ma wpływ na każdy kolejny krok w Twojej pielęgnacji, a czysta skora jest podstawą zadbanej cery.
JAK ZACZĄĆ I WYKORZYSTAĆ UMIEJĘTNIE PRODUKTY, KTÓRE POSIADASZ, ABY UNIKNĄĆ KOLEJNYCH, NIEPOTRZEBNYCH WYDATKÓW 
Początki bywają trudne, pojawiają się problemy, opory przed stosowaniem tłustych kosmetyków (bo jak to, przecież posiadam tłustą cerę), ale zapewniam, że dwuetapowe oczyszczanie wykorzystuje potencjał kosmetyków oczyszczających w taki sposób, by zapewnić idealnie czystą, wypielęgnowaną skórę, a przecież o to chodzi - stosowanie kosmetyków bezpośrednio po sobie wyklucza domywanie i doczyszczanie mydłami lub agresywnymi zelami, oczyszczasz skórę w możliwie najłagodniejszy sposób - nie znam drugiej takiej metody, która w tak gruntowny sposób jest w stanie oczyścić skórę bez podrażnień.

Nie musisz wyrzucać całej pielęgnacji i zaczynać od nowa, chociaż jestem zdania, że jak coś się ewidentnie  nie sprawdza, to albo zacznij już teraz ćwiczyć technikę celnego rzutu i strzelać sto na sto prosto do kuchennego kosza, albo znaleźć zastosowanie na innej części ciała. Zdecydowanie. Jak najdalej od twarzy, akurat w tej kwestii nie przepowiada przez moje usta ekonomia. Jeśli jednak chcesz spróbować z dwuetapowym oczyszczaniem, ale nie chcesz, bądź też nie możesz ryzykować z kolejnymi produktami, możesz w banalnie prosty sposób, za pomocą małych modyfikacji, wypróbować metodę dwufazową. Bez zbędnych wydatków. 

W jaki sposób to zrobić? Wykorzystujesz produkty i oleje spożywcze, które posiada każda kobieta. W ten sposób można zużyć większość kosmetyków (zwłaszcza, gdy tak jak ja używasz minimalnej ilości i wykorzystanie kremu w przeciągu 6 miesięcy jest mission impossibile) i dać im drugie życie. Dzięki dwuetapowemu oczyszczaniu i ogólnym założeniom - faza tłuszczowa zostaje zmywana, więc jeśli kosmetyk dobrze się spłukuje, łączy z zabrudzeniami, wpisuje się jak ulał.

Najłatwiejszym sposobem jest wykorzystanie żelu - możesz do niego dodać kilka kropli oleju (nie za dużo, inaczej możesz nie domyć tłuszczu), tworząc żel kremowy, masować skórę, spłukać i doczyścić ponownie tym samym żelem, ale już bez dodatku oleju. Podobnie możesz postąpić z żelem kremowym, ale dodając mniej oleju. Dobrym pomysłem jest także stworzenie banalnego mleczka z kremu nawilżającego - wystarczy dodać do niego wody, kilka kropel oleju i wymasować skórę, następnie spłukać pieniącą się kostką lub sprawdzonym żelem. Funkcję kosmetyku tłuszczowego może pełnić każdy produkt, który zawiera fazę tłuszczową oraz emulgatory - a więc spiszą się lekkie kremy, żele kremowe, emulsje i mleczka, najważniejsze jest to, aby spełniały swoją funkcje i łatwo się domywały.

JAK REGULOWAĆ MOC DWUETAPOWEGO OCZYSZCZANIA I TRAFNIE WYBIERAĆ PRODUKTY OCZYSZCZAJĄCE?
Musisz przede wszystkim realnie ocenić swoje potrzeby i preferencje. Ogromną zaletą dwuetapowego oczyszczania jest możliwość regulowania poziomu mocy, nie musi być to metoda bardzo głęboka i agresywna, ale delikatna i skuteczna.  Pamiętaj, by trafnie łączyć ze sobą kosmetyki, faza tłuszczowa powinna mieć równy poziom mocy (lub o stopień niższy) jak faza wodna, inaczej nie domyjesz dobrze oleju i pozostawisz nieprzyjemny film na skórze. Podobnie jest z fazą wodną, jeśli stosujesz agresywną fazę wodną, a stawiasz na delikatne produkty tłuszczowe, możesz spowodować ściągniecie i wysuszenie naskórka.


Faza pierwsza tłuszczowa
Olejki myjące i masła do demakijażu (POZIOM I)
Najlepiej łączą się z zabrudzeniami tłuszczowymi, głęboko oczyszczają pory, doskonale łączą się z kosmetykami nakładanymi w dużej ilości - kremami z  filtrem i kryjącymi podkładami. Oleje i masła z emulgatorami gwarantują najgłębszy i najintensywniejszy demakijaż, ale także i najbardziej agresywny - oleje trzeba dokładnie spłukać ze skóry, co bywa trudne i często wymaga użycia pieniących się detergentów, chyba, że nie przeszkadza Tobie specyficzny, delikatny film na skórze. Dzięki tak ogromnej zawartości ilości fazy tłuszczowej, olej doskonale łączy się z tłustymi zabrudzeniami. 
Produkty, którym warto się przyjrzeć: olejek myjący biochemia urody, mazidła, naturalissa, e-naturalne, olejek myjący DHC, Clinique Take the Day Off Cleansing Balm, Emma Hardie amazing face moringa cleansing balm, OSKIA Oil Gel
Kremy oczyszczające i emulsje z dużą ilością fazy tłuszczowej (POZIOM II)
Dobrze łączą się z zabrudzeniami tłuszczowymi, usuwają pot, sebum, tłuste kosmetyki. Są wystarczające w codziennym oczyszczaniu, ich efekt oczyszczający można wzmocnić, dodając oleju do jednorazowej porcji.
Produkty, którym warto się przyjrzeć: Esse krem oczyszczający, Antipodes Hallelujah, Ziaja Ulga Dla Skóry Wrażliwej, Kremowy olejek myjący do twarzy i ciała, Babydream fur Mama, Wohlfuhl-Bad (Balsam do kąpieli), Ziaja Ulga dla skóry wrażliwej Kremowy żel myjący do twarzy i ciała,  Alterra, Reinigungs - Emulsion Bio - Granatapfel (Emulsja oczyszczająca z granatem), Avene Clean-AC Cleansing Cream, Physiogel Hypoallergenic
Żele kremowe, mleczka i lekkie emulsje (POZIOM II i III)
W zależności od formuły, mogą lepiej lub też gorzej radzić sobie ze zmywaniem zanieczyszczeń tłustych, są wystarczające przy lżejszej pielęgnacji, aczkolwiek przy skórze zanieczyszczającej się, warto wykonać, w zależności od potrzeb głębsze oczyszczanie, aby zapobiec zaleganiu szkodliwych treści w porach. Nie nasilają łojotoku, są delikatne dla skóry, ale tym samym gorzej radzą sobie z usunięciem dużej ilości zabrudzeń o podłożu tłuszczowym. Dzięki lekkiej formule, łatwo się spłukują, nie wysuszają skóry, ale też jej nie obciążają.
Produkty, którym warto się przyjrzeć:  Surgrass żel kremowy do oczyszczania twarzy, L'oreal Ideal Soft żel kremowy, Vianek emulsja myjąca do twarzy, Cetaphil emulsja micelarna, REN Rosa Centifolia No.1 Purity Cleansing Balm, Pan & Rub mleczko do oczyszczania (w roli emulsji myjącej) 

Faza druga wodna
Mydła i syndety (POZIOM I)
Odznaczają się najmocniejszymi walorami oczyszczającymi i pieniącymi, nie zostawiają tłustego filmu, doskonale usuwają tłuste pozostałości, niestety, są najbardziej agresywne dla skóry i nierozsądnie stosowane mogą powodować uczucie ściągnięcia, nasilać łojotok i problemy z cerą.
Produkty, którym warto się przyjrzeć: mydło afrykańskie, mydło węglowe czarna sztuka, isana med kostka myjąca 5.5pH, Seba-med 5.5pH, Avene Cold Cream kostka myjąca, Iwostin Sensitia kostka myjąca
Żele myjące (POZIOM I i II)
Ich moc jest uzależniona do formuły, żele dobrze radzą sobie z usuwaniem pozostałości zabrudzeń tłustych, samodzielnie nie zemulgują tak dużej ilości oleju, ale dzięki dwuetapowemu oczyszczaniu, doskonale spełniają swoją pierwotną funkcję, dodatkowo ich potencjał wysuszający zostaje ograniczony poprzez warstwę okluzyjną, którą pozostawia olej.
Produkty, którym warto się przyjrzeć:  żel myjący do twarzy Biolaven, żel do higieny intymnej Sylveco, żel Babydream, Tołpa, Green, Oczyszczanie Łagodny żel do mycia twarzy i oczu, REN Clarimatte T-Zone Control Cleansing Gel, żel Facelle Sensitive, REN Rosa Centifolia Cleansing Gel i Evercalm Gentle Cleansing Gel
Emulsje myjące i żele kremowe (POZIOM II i III)
Łagodniej niż żele usuwają zanieczyszczenia, staną na wysokości zadania, gdy kosmetyk tłuszczowy pozostawia film, którego chcesz się pozbyć w delikatny sposób, ale przy tym nie chcesz nasilać nadmiernego łojotoku.  Zapewniają także optymalny poziom nawilżenia i nie podrażniają skóry.
Produkty, którym warto się przyjrzeć: Surgrass żel kremowy do oczyszczania twarzy, L'oreal Ideal Soft żel kremowy, Vianek emulsja myjąca do twarzy, Cetaphil emulsja micelarna, Alpha-h Balancing Cleanser
Płyny micelarne (POZIOM II)
Dzięki specjalnym cząsteczkom, dobrze radzą sobie z usuwaniem pozostałości po fazie tłuszczowej ( o ile została dobrze spłukana). Pamiętaj jednak, że nie każdemu służy pozostawianie płynów micelarnych na skórze, a pocieranie płatkiem kosmetycznym, nasączonym micelami jest drażniące dla skóry.
Produkty, którym warto się przyjrzeć: Bioderma Sensibio H2O, Sylveco płyn micelarny lipowy, Biolaven płyn micelarny lawendowy, La Roche Posay Physiological Micellar Solution

PRZYDATNE AKCESORIA DO DWUETAPOWEGO OCZYSZCZANIA
Akcesoria pozwalają na zastosowanie łagodniejszych kosmetyków myjących, zwłaszcza fazy drugiej - dzięki użyciu łagodnych gąbeczek lub też mikrowłókien, lepiej usuwasz tłustą warstwę, którą mógł pozostawić olej, zwiększasz walory myjące łagodnych detergentów, a także wpływasz pozytywnie na oczyszczenie i ukrwienie skóry, dodatkowo działając delikatnie złuszczająco. Użycie akcesoriów jest świetnym wyjściem z sytuacji, gdy krok drugi pogarsza stan Twojej cery, a zastosowanie łagodniejszego środka, przyspiesza zanieczyszczanie się cery lub też nadmiernie ją obciąża.


Gąbeczka Konjac w kosmetyce i medycynie japońskiej istnieje od przeszło 1500 lat. Jest na tyle łagodna, skuteczna i delikatna, iż za jej pomocą oczyszcza się wyjątkowo delikatną skórę noworodków bez użycia kosmetyków, które mogą być drażniące dla skóry dziecka. Nadaje się tym samym dla wyjątkowo delikatnej cery, która nie toleruje detergentów, łatwo ulega atopiom, jest zestresowana, a także ma problem z oczyszczeniem skóry z makijażu, masek oczyszczających i martwego naskórka, gdy wszelkie środki, czy też pocieranie skóry bardzo podrażnia skórę.

Gąbka Konjac jest produktem w 100% naturalnym i biodegradowalnym, nie zawiera żadnych szkodliwych, drażniących i mogących podrażnić skórę substancji. Gąbka otrzymywana jest z azjatyckiej byliny, która nosi tę samą nazwę. Konjac to w 97% woda i 3% błonnik, dzięki lekko zasadowemu pH, posiada delikatne właściwości myjące, a zawartość składników naturalnych i substancji aktywnych pielęgnuje, odżywia i nawilża skórę. Gąbeczki mogą zawierać różne składniki - aktywny węgiel, który wspomaga walkę z trądzikiem i bardzo dobrze oczyszcza,  łagodzący aloes, czy też antyseptyczną i oczyszczającą glinkę. Gąbka dzięki swojej porowatej strukturze w kontakcie z wodą pęcznieje, staje się delikatna, miękka, doskonale absorbuje sebum, tłuszcz i zanieczyszczenia. Dzięki swoim właściwościom zapewnia subtelne i łagodne dla skóry oczyszczenie bez podrażnień. Regularne oczyszczanie skóry za pomocą gąbki Konjac pozwala na minimalne użycie kosmetyków myjących, dobre oczyszczenie skóry, zwężenie porów, delikatny i relaksujący masaż, lepsze ukrwienie skóry i usuniecie zaległego, martwego naskórka. Gąbka nie jest ostra, nie podrażnia wiec w żaden sposób skóry i może być stosowana nawet przez osoby z aktywnym trądzikiem. Gąbka reguluje pH skóry i zapobiega rozwojowi bakterii odpowiedzialnych za trądzik.

Przy szeregu tylu zalet, nie można niestety zapomnieć o wadach gąbki Konjac. Jest nią przede wszystkim higieniczność. Gąbka sama w sobie jest śliska, schnie powoli, można ją dezynfekować i prać w wysokich temperaturach, często ulega uszkodzeniom i pleśnieje w środku, mimo zachowanych środków ostrożności. Ogromną zaletą jest fakt, iż nie chłonie kosmetyków do środka, ale niestety nie ochrania to przed pleśnieniem gąbki (wynika to z naturalnej budowy i składu). Koszt takiego gadżetu wynosi od 15 do 40 złotych, cena jest niestety wysoka, zwłaszcza, że takie gadżety należy wymieniać co najmniej raz na 4-6 tygodni.

Ściereczki z mikrowłókien. Mikrowłókna działają elektrostatycznie i doskonale przyciągają m.in zanieczyszczenia, dzięki temu zmywanie zanieczyszczeń i resztek preparatów oczyszczających za pomocą szmatek wykonanych ze specjalnych włókien, znacznie ułatwia ten proces, a także pochłania zanieczyszczenia. Zastosowanie ściereczek ułatwia i przyspiesza proces demakijażu, ogranicza kontakt z wodą, a więc wpływa na mniejsze podrażnienie skóry podczas oczyszczania, a także zwiększa walory oczyszczające, szmatka znacznie lepiej pochłania zabrudzenia niż dłonie, czy też ręcznik papierowy, dodatkowo, co ważne, nie podrażnia skóry. Szmatki dzięki mikrowłóknom nie tylko doskonale absorbują zanieczyszczenia, ale są łagodne dla skóry. Samodzielnie nie usuną zanieczyszczeń, ale są wspaniałym dodatkiem do rozbudowanego oczyszczania. Nie podrażniają skóry, dają satysfakcjonujący efekt oczyszczenia, są łatwe w utrzymaniu czystości. Szmatki należy prać po każdym użyciu i pozostawić do wyschnięcia w suchym miejscu. Raz na jakiś czas warto je spryskać izopropanolem.

DWUETAPOWE OCZYSZCZANIE MIMO WIELU ZALET, NIE SPRAWDZA SIĘ U KAŻDEGO
Skóra nie toleruje tak długiego kontaktu z detergentami
Dwuetapowe oczyszczanie wymaga użycia bezpośrednio po sobie dwóch środków myjących, nie każdy typ skóry będzie tolerował tak długi kontakt z wodą i środkami myjącymi.
Metoda okazuje się inwazyjna i za głęboko oczyszczająca
Może nie potrzebujesz tak głębokiego oczyszczania? Przy delikatnej, lekkiej pielęgnacji i braku skłonności do zanieczyszczania, produkty do demakijażu jednoetapowego okazują się wystarczające. Mimo wszystko warto popróbować z różnymi poziomami mocy, które można dowolnie modyfikować do własnych potrzeb.
Dwuetapowe oczyszczanie może zaostrzać zmiany naczyniowe i stany zapalne
Tak długi kontakt z wodą, dokładne spłukiwanie, pocieranie, masowanie, może zaostrzać stany zapalne i rumień. Po raz kolejny powtarzam, warto ograniczyć kontakt skóry z olejem i detergentami, jedynie łącząc je z zabrudzeniami, unikając długiego masażu (zanieczyszczenia mają drażniący wpływ na skórę i mieszki), a dłuższą chwilę poświęcić na dokładne spłukanie faz, które również mogą podrażniać naskórek, gdy ich pozostałości nadal są wyczuwalne na skórze.
Skóra nie toleruje kontaktu z wysoko stężonymi emolientami tłustymi, które nasilają problemy z cerą
Problem zazwyczaj wynika z niedokładnego zmywania fazy pierwszej, ale jak zawsze zdarzają się wyjątki- może nie służy Tobie nawet krótki kontakt z olejem? Tak duża ilość fazy tłuszczowej może drażnić skórę i zaostrzać stan zapalny, a jej dokładne spłukanie obliguje do użycia mocniejszych detergentów, które się u Ciebie nie sprawdzają.

Oczyszczanie skóry jest podstawą zadbanej cery, pamiętaj, że już tutaj zaczyna się reszta całej Twojej pielęgnacji.

Pozdrawiam,
Ewa

166 komentarzy:

  1. Ewo, moja cera szybko sie zanieczyszcza ale przy dwuetapowym oczyszczaniu nasila sie lojotok. Chce spróbować zmywac filtry i mineraly Lorealem ale po przeczytaniu Twojego posta i zalet dwuetapowki troche sie obawiam. Czy myślisz ze lepiej wrocic na codzien do dwuetapowki? Czy np raz w tyg wystarczy? Aga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, jeśli dwuetapowe oczyszczanie nasila łojotok, to pozostałabym przy sprawdzonym schemacie,a w ramach głębszego oczyszczenia, raz/dwa razy w tygodniu możesz wykonać głębsze oczyszczanie, aby odblokować pory :)

      Usuń
  2. Hej Ewo, a czy mozna uzyc zelu LRP Surgass jako pierwszej fazy, a jako drugiej micelu? :) a tonizować np Uriage? :) stosuje filtry i minerały jak pewnie większość Twoich czytelniczek ;) żel LRP nie nasila łojotoku jak olejek myjący i Sylveco ale boje sie czy nie zanieczysci mi sie skora. Zmienilam olejek na zel LRP dopiero jakies kilka dni temu...z gory dziękuje za odp, pozdrawiam, Kaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można, wszystko jest opisane, tylko z płynami micelami jest taka mała dygresja, ze nie każdemu służą jako ostatni krok demakijażu, powinny spokojnie dać radę po żelach kremowych, Surgrass nie zostawia tłustego filmu, więc się sprawdzą ;) Uważaj też, by doczyszczanie micelem nie wysuszyło skóry, może jednak bardziej Ci służy oczyszczanie jednoetapowe? :) Myślę, że stosujesz żel zbyt krótko, radziłabym jednak lepiej poznać jego działanie i ewentualnie potem wprowadzać zmiany, jeśli pojawiają się problemy z cerą, nie będziesz pewna, co je spowodowało, a tak chociaż będziesz mieć wyklarowaną sytuację ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Ewa, dzięki Twojemu podejściu zaczynam myśleć o pielęgnacji jak o prawdziwej sztuce... ;)

    Wiele rzeczy, o których piszesz to sprawy w gruncie rzeczy proste i logiczne, a jednak - często, i, jak się domyślam, dla większości (dla mnie także) - wcale nie tak oczywiste. My, dorośli zapominamy o najprostszych odpowiedziach i czasem zupełnie niepotrzebnie gmatwamy i zatracamy po drodze coś ważnego - jakąś ciekawość i zdolność do bycia istotami kreatywnymi... Chodzimy z klapkami na oczach mając w istocie szerokie pole widzenia... Ty albo w sobie tego aspektu dziecięcości nie zatraciłaś, albo je odzyskałaś, to naprawdę ogromnie dużo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Neestix, bardzo dziękuję za miłe słowa, to wiele dla mnie znaczy :)

      Usuń
  4. Ewo, jak zwykle świetny tekst, nie wyobrażam sobie ile pracy musisz wkładać w stworzenie tak dogłębnych opracowań!
    Metodę dwuetapowego oczyszczania stosuję od dawna, jednak dopiero kilka tygodni temu znalazłam duet idealny. I cera poprawiła się niewiarygodnie! Używam mieszanki oleju słonecznikowego i z czarnuszki z emulgatorem, a za Twoją radą dodałam kwas LHA - to chyba najlepsza rzecz, jaka się mojej łojotokowej skórze przytrafiła. Zmywam to niepozornym żelem, który ostatnio podbił moje serce i sprawdza się też do oczyszczania rano: żelu micelarnego Ziaji "ogórek mięta kwas PHA". W efekcie praktycznie nie zdażają mi się wypryski, pory są czyste i zwężone, a łojotok ograniczony. Każdej posiadaczce tłustej skóry polecam wypróbowanie tej metody oczyszczania, nie spotkałam nic skuteczniejszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, cieszę się, że znalazłaś sposób na swoją cerę. Zainteresowałaś mnie tym żelem, ma świetny skład do emulgowania oleju, może być świetną bazą domowych żeli kremowych, ale także będzie dobrze spłukiwał oleje. Przyjrzę się tej Ziai bliżej, dzięki za polecenie :)

      Usuń
    2. Bardzo ciekawy skład ma ten żel. Też chętnie wypróbuję, jako zamiennik mojej dotychczasowej bazy myjącej.

      Usuń
    3. Żel jest bardzo fajny i pachnie cudnie świeżym ogórkiem i miętą <3 niestety od jakiegoś czasu nie widzę go w swoich pobliskich rossmannach, a do stoiska ziaji wiecznie mi nie po drodze :( w sumie pamiętam, że tonik też nieźle się spisywał
      (Skład: Aqua (Water), Propylene Glycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Panthenol, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Amyl Cinnamal, Linalool, Citric Acid)
      tylko krem
      (Aqua (Water), C12-15 Alkyl Benzoate, Cetearyl Ethylhexanoate, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cyclopentasiloxane, Butyl Methoxydibenzoylomethane, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Octocrylene, Propylene Glycol, Lactobionic Acid, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (nano), Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Carbomer, Xanthan Gum, Methylparaben, Diazolidinyl Urea, Parfum (Fragrance), Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Citronellol, Mentha Arvensis Leaf Extract, Sodium Hydroxide, CI 42090, CI 19140, CI 47005)
      był średni ale moja cera też nie grzeszyła łatwością obsługi :D

      Usuń
    4. a dla fanek mocniejszego oczyszczania - bardzo fajnie spisuje się pianka z tołpy dermo face,strefa t. matująca pianka do mycia twarzy, 150 ml (Aqua, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lactate, Xylitol, Peat Extract, Panthenol, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Sodium PCA, Glycine, Fructose, Urea, Niacinamide, Inositol, Lactic Acid, Hydroxyethylcellulose, Propylene Glycol, Parfum, Tetrasodium EDTA, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol)

      Usuń
    5. Lunu la, dzięki za komentarz, przyjrzę się produktom, które polecasz :)

      Usuń
  5. Hej proszę o poradę. Ostatnio zmagam się z kaszką na czole, grudki wypukłe, drobne jednak nie do wyciśnięcia. Nigdy nie miałam takiego problemy i nie wiem skąd to się wzieło, co gorsza nie wiem jak z tym walczyć. Ostatnio testowałam nowy peeling enzymatyczny z kwasami i po jego użyciu rumień utrzymaywał się 2-3, czy przyczyną również tej kaszki może być wspomniany produkt? Czy tak może objawiać się uczulenie na kwas? Mam effaclar duo w domu, czy Twoim zdaniem mogę go zaaplikować na obszar dotknięty zmianami? Proszę o radę, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kaszka pojawiła się po użyciu tego peelingu kwasami, to możliwe jest, że podrażnił mieszki włosowe i spowodował wysyp podskórnych grudek, nie jest to raczej uczulenie, a podrażnienie, zwłaszcza, że rumień długo się utrzymywał. Jeśli kwas spowodował taką reakcję, to nakładanie Effaclaru tylko zaostrzy zmiany, kaszka powinna wchłonąć się sama, chyba, że powstała z innego powodu :) Zmiany możesz złagodzić wodą termalną Uriage :)

      Usuń
    2. dziękuje bardzo za odpowiedź :)

      Usuń
  6. Ewo,jesteś absolutnie niesamowita! Dziękuję Ci bardzo za przeorgomny wkład w tworzenie tego miejsca, przyznam, że ostatnio czytam go w kazdej wolnej chwili, jest dla mnie kopalnią wiedzy i wiele wnosi do mojego podejścia w walce o ładną skórę.

    Dzisiejszy post spadł mi z nieba, bo od niedawna testuję oczyszczanie olejkami myjącymi. Moja cera jest okropnie zanieczyszczona, zmagam się ze sporym łojotokiem, mam wrażenie, że pory zatykają się na potęgę samym sebum, a do tego stosuję filtry i minerałki, więc dobre oczyszczenie jest dla mnie teraz kluczowe (sądzę, ze spora część problemu -zaskórniki i niestety grudni+stany zapalne wynika z błędów w oczyszczaniu).
    Początkowo stosowałam olejek myjący solo, b.dokladnie spłukiwałam, a potem tonik z glukonolaktonem - film po olejku był niewyczuwalny, ale martwię się, że na dłuższą metę potrzebuje składnika z fazy wodnej, dlatego szukam produktu, który ma szansę sie sprawdzić.

    Dzisiaj wyciągnęłam z kosza dawno nie używany żel Effeclar LRP (kiedyś sądziłam, że dobrze oczyszcza, o zgrozo!)w nadziei że olejek zlagodzi jego drażniące działanie, ale nadal zdecydowanie jest za mocny - będę szukać dalej. Znasz jakiś produkt, który mogłabym przetestować w pierwszej kolejności? Myślałam o Sylveco w wersji z salicylem, ewentualnie o Facelle (przez jakiś czas używałam, ale na dłuższą metę nie skutkowały). Czy sądzisz, że dwuetapowe oczyszczanie można stosować co wieczór przy cerze mocno zanieczyszczonej? Nie chcę fundować jej zbyt agresywnych metod, ale jednocześnie chcę ją oczyścić jak najdokładniej. Będę próbować dalej - mam nadzieję, że znajdę złoty środek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, dziękuję :)
      Polecam sylveco, ale żel do higieny intymnej lub żel Biolaven, chyba, że chcesz coś jeszcze delikatniejszego i bardziej onawilżającego, jeśli olej nie zostawia u ciebie tłustej warstwy, zaryzykowałabym z emulsją Vianek, której mogłabyś używać także rano, jeśli się sprawdzi, będziesz w stanie zrezygnować z kremów nawilżających :)

      W pewnych przypadkach tak, jeśli stosujesz sumiennie filtry, to one także zostawiają pewną powłokę, która chroni skórę nawet podczas demakijażu, a czysta skóra to podstawa. Zdarza się, że nie każdemu służy dwuetapówka, ale najczęściej nie sprawdza się na bardzo lekkiej pielęgnacji lub przy ogromnych problemach z łojotokiem. Moc dwuetapowego oczyszczania można także dowolnie modyfikować, przy ciężkiej pielęgnacji, oczyszczanie dwufazowe wydaje mi się najrozsądniejszym i najbezpieczniejszym wyjściem :) Karolina wyżej polecała także żel micelarny ziaja ogórek, mięta, PHA :)

      Usuń
    2. Dziękuję ślicznie za radę, przesyłam milion miłości dla Ciebie ;)

      Vianek jest interesujący, jak będę robić zakupy internetowe to z chęcią dorzucę, a póki co zakupiłam polecaną Ziaję i L'Oréal, będę obserwować co spisze się lepiej i regulować moc oczyszczania.

      Jeszcze raz dziękuję za Twoje poświęcenie i zaangażowanie, jesteś nieoceniona!

      Usuń
  7. Jak zawsze - znakomity wpis! Okazało się, że intuicyjnie próbowałam stosować podobną metodę, teraz wiem, gdzie popełniłam błędy :) Walczę wciąż z przebarwieniami, więc muszę stosować cięższe podkłady, których nie ruszały w ogóle delikatne żele, które lubi moja cera. Próbowałam wzmocnić ich działanie silikonową szczoteczką, ale stosowana każdego dnia lekko podrażniała. Testowałam OCM, ale przeszkadzała mi tłusta warstweka (miałał wrażenie, że każdy nałożony potem kosmetyk pozostaje na niej). Zaczęłam zmywać twarz najpierw olejkiem Babydream, a potem żelem. Makijaż był idealnie domyty (wreszcie miałam idealnie czyste rzęsy!), ale ciężko było mi pozbyć się z twarzy tłustawej warstwy (znów - za delikatne żele). Po przerobieniu olejku na myjący (lub dodaniu do tego emulgatora) powinno być ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz ewentualnie na czas, gdy nie posiadasz emulgatora, dodać kilka kropel olejku do żelu, umyć skórę, a następnie, w razie potrzeby doczyścić samym żelem, ale i tak polecam zakup emulgatora, zwłaszcza glyceryl cocoate, znika problem domycia olejów i wystarczą łagodne detergenty :)

      Usuń
  8. Kochana, wszystko przeczytałam i teraz nie wiem w czym u mnie tkwi problem... od ponad miesiąca zmieniłam swój demakijaż (kiedyś używałam tylko płynu micelarnego i żelu sylveco. Z czasem stwierdziłam, że żel jest chyba za mocny, buzia się świeciła, niedoskonałości były i pojawiały się nowe), dlatego opierając się w dużej części na wiadomościach płynących z Twojego bloga wprowadziłam pewne zmiany... i obecnie mój demakijaż wygląda następująco:
    - płyn micelarny Garnier różowy
    - mleczko z mixy, które nie zmywam wodą jak napisałaś, a tylko ściągam jego nadmiar i to co zostało na skórze za pomocą płatka kosmetycznego
    - żel "Biały jeleń" skóra wrażliwa i delikatna
    - woda termalna
    Co zauważyłam? świecenie buzi wgl nie ustąpiło - jak było, tak jest, skóra nadal zanieczyszcza się z prędkością światła i mam pełno zaskórników i takiej męczącej kaszki widocznej pod światło, ogólnie buzia wygląda na nieświeżą, szarą, zmęczoną. A co najgorsze bo całym zabiegu po odczekaniu chwili jak przejadę palcem po skórze to zostaje na nim tłusta warstwa - której nienawidzę :(

    Powiedz czy coś źle robię? może ja tego nie widzę, ale Tobie nasunie się jakiś wniosek, czemu tak się dzieję... Bo ja aktualnie jestem zagubiona i już nie wiem czego używać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć,
      Jeśli wyczuwasz tłustą warstwę, podejrzewam, że źle spłukujesz fazę tłuszczową, albo Tobie nie odpowiada. Spróbuj lekko zmodyfikować metodę - mleczko połącz pół na pół z żelem, umyj nim twarz, spłucz, a następnie domyj żelem. Jeśli skóra wygląda nadal nieświeżo - albo faza tłuszczowa jest niedopasowana lub też źle ją zmywasz, albo żel jest za delikatny i nie domywa warstwy, jaką pozostawia mleczko :)

      Usuń
  9. Ależ wspaniały wpis. Bardzo Ci dziękuję za ten post! Ps. Będziesz również opisywać poranne oczyszczanie/mycie twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam taki wpis w planach, ale nie w maju :)

      Usuń
  10. Super post! Wpasowuje sie idealnie w moje potrzeby poniewaz po dluzszym czasie niestosowania chce wrocic do uzywania olejku. Wczesniej uzywalam olejku z BU ale solo bez zadnego zelu. Zainspirowana ksiazka Sekrety urody Koreanek postanowilam do tego olejku dokupic teraz zel i kupilam taki z Uriage hyseac (Hyhttp://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,29700,hyseac-zel-oczyszczajacy.html). Czy ten zel bedzie dobrze wspolgral z olejkiem z BU?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maju, chciałabym pomóc, ale nie potrafię, skład w niczym mi nie pomaga, ponieważ nie znam tego produktu osobiście i nie wiem jakie posiada zdolności myjące, musisz sama obserwować skórę, jeśli dobrze domyje olej i nie zostawi żadnej, tłustej warstwy, wszystko powinno być w porządku :)

      Usuń
  11. "tworząc żel kremowy, masować skórę, spłukać i doczyścić ponownie tym samym żelem, ale już bez dodatku wody" - chyba powinno być, bez dodatku oleju? Super post, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ewo, czy do olejku z BU mozna dodac olejku z czarnuszki? Bo slyszalam ze ma dobre dzialanie na cerę. Ola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, tak, można ale jednocześnie, zanim dodasz emulgatora, należy w miejsce oleju słonecznikowego, dodać oleju z czarnuszki - np. 15ml oleju słonecznikowego, a w zamian taką samą ilość oleju z czarnuszki. Dodając oleju z czarnuszki do gotowego olejku myjącego sprawisz, ze emulgator będzie miał więcej oleju do emulgowania, może tego nie udźwignąć i będzie zostawił tłusty film na skórze :)

      Usuń
  13. Hej Ewa :) czy jesli zmywam filtry i makijaz zelem Loreal i potem domywam micelem to moge zmyc micel bo pisalas ze moze zle dzialac na skore. Czy uzywac micelu przed? Pozdrawiam Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, musisz sama to wyczuć, u mnie micele zaostrzają trądzik, ale u innych, jako ostatni krok demakijażu działają nawilżająco. Obserwuj skórę :)

      Usuń
  14. Wspaniały wpis! Odkąd przerzuciłam się na oczyszczanie olejem (jojoba) moja cera drastycznie się poprawiła, nie zmywam go jednak niczym, tylko usuwam gąbeczką konjac i tonizuje. Nigdy nie miałam tak dobrej cery!
    Mam jednak pytanie odnośnie toniku z glukonolaktonem, który chciałabym włączyć do pielęgnacji. Na noc stosuje mieszanke kwasu hialuronowego, kwasu alfaliponowego w liposomach i oleju. Mogę przed ta mieszanka przetrzeć twarz tonikiem z glukonolaktonem (jeżeli tak to czy powinnam odczekać przed nalożeniem reszty?) czy lepiej stosować go rano?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spokojnie używać toniku z glukonolaktonem przed serum, zwiększy walory nawilżające, chociaż możliwe jest, że tonik nawilżający z kwasami PHA i dosyć odżywcze, lepkie serum na szybko może okazać się za dużą dawką nawilżenia i jedynie rozpulchni pory i nie będzie się wchłaniać. Ewentualnie możesz pominąć kwas hialuronowy- a w zamian dodać trochę toniku wymieszać z liposomami i odrobiną oleju.

      Usuń
  15. Witaj Ewo :) mam pytanie :) czy jesli po powrocie do domu zmyje mineraly i filtr zelem z Loreala to potem jak nakladam sam filtr bo wychodze np na spacer czy do ogrodu to tez wystarczy go zmyc tym zelem? Ja rowniez testuje teraz jeddnoetapowe oczyszczanie bo dwa etapy nasilały lojotok. Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwio, jeśli nie wyczuwasz tłustego filmu, a skóra jest ukojona i gładka, tak :) Przede wszystkim obserwuj skórę, dużo zależy od filtrów jakich używasz oraz czy dokładnie wykonujesz oczyszczanie :)

      Usuń
  16. Ten post mi dużo rozjaśnił, tak naprawdę jeszcze dopracowuję to dwuetapowe oczyszczanie. Na pewno jest w nim obecny na ostatnim kroku płyn micelarny Bioderma Sensibio, zawsze mi fajnie doczyszcza, jest delikatny, służy mi i go nie zmienię.
    Miesiąc temu wprowadziłam Surgras jako 1 kosmetyk zmywający. Niby jest ok, ale myślę żeby 2 razy w tyg wzmocnić to działanie, tzn dodać 2 krople oleju. Wtedy pozostanę na mocy 2 czy 1? Pytam, bo bioderma sensibio ma moc 2 a piszesz żeby ta 2 faza wodna nie była słabsza od 1 tłuszczowej. Kiedyś próbowałam ale coś poszło nie tak, po tym artykule spróbuję jeszcze raz. Mam jeszcze żel effaclar ewentualnie.
    Czy physiogel faktycznie jest mocniejszy od surgrasa czy podobnie? Nawet nie wiedziałam, że physiogel tyle może. Zresztą surgrasa poznałam dzięki Tobie i bardzo mi przypadł do gustu, czasami używam go samodzielnie w ciągu dnia tzn po pracy a przed fitness, żeby nie iść tam z zalegającym sebum.
    Na pewno zmiana mojego poprzedniego oczyszczania tylko żelem i biodermą na surgrasa z biodermą ograniczyła mi łojotok.
    Nie maluję się, używam tylko kremu z filtrem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo,
      po dodaniu oleju, żel kremowy staje się bardziej kremem oczyszczający, dobrze zmywa makijaż, więc jak dla mnie jest to już poziom 1 - Surgrass z dodatkiem oleju powinien rozpuścić nawet najcięższe filtry - Bioderma spokojnie udźwignie dobrze spłukany żel Surgrass, nie wiem jak z dodatkiem oleju, ale jeśli spłuczesz żel ciepłą wodą i dodasz tylko odrobinkę oleju, to raczej wszystko powinno być w porządku - musisz sama zobaczć, jak się to u Ciebie sprawdza:) Napisałam, by środki najlepiej odpowiadały swoim poziomom mocy, ale mogą spokojnie być o jeden stopień niższe, problem pojawia się, gdy łączymy 3 z 1 lub na odwrót, wtedy można nie domyć dobrze oleju albo porządnie wysuszyć skórę. Skakanie z niższego poziomu np. 2 z 1, pozwala wykonać oczyszczanie delikatniej.

      Usuń
    2. Ewo, po wczorajszym dwuetapowym oczyszczaniu (surgas z 2 kroplami konopnego- dokładnie zmyty, potem żel na wszelki wypadek i micel)skóra rano po nocy była wilgotna, tłusta po prostu. Czy tak ma być? Jak powinna wyglądać rano skóra?
      Nie wiem, czy to nie znak, że jednak takie oczyszczanie jest dla mnie za ciężkie. Nie stosuję ciężkiej pielęgnacji, jedynie filtr lirene bądź vichy (jak wychodzę na powietrze, do pracy nie nakładam).
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
    3. Ewo, ewidentnie takie oczyszczanie Tobie nie służy, cera powinna być świeża, dobrze domyta, czysta, jeśli nadmiernie się przetłuszcza i jest zwyczajnie tłusta, to zrezygnowałabym z takiego oczyszczania. Dwuetapówka sprawdza się bardziej by rozbudowanej pielęgnacji i przy ciężkich filtrach, jeśli jeden produkt je dobrze domywa, a dwufazowe oczyszczanie nasila łojotok, nie ma sensu męczyć skóry, każdy z nas jest inny ;)

      Usuń
  17. Ewo, proszę podpowiedz na co się zdecydować z Antipodes. Mam 30 lat i cerę trądzikową, mocno przetłuszczającą się, z ochoczo pojawiającymi się zaskórnikami i zmianami zapalnymi. Chciałabym porządny krem na dzień, pod makijaż, który wyreguluje skórę i nie będzie jej zapychał, obciążał.
    Rozważam zakup kremu Rejoice oraz serum Worship (działanie przeciwstarzeniowe). Proszę podpowiedz co kupić. Produkty są drogie i nie chciałabym w ciemno wybierać. Oczywiście czytałam posty o powyższych produktach ale chciałabym się upewnić, że poleciłabyś mi te produkty do stosowania na dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, Antipodes ma ciężkie kremy bazujące na olejach, nie polecam ich do codziennego stosowania, a zwłaszcza dla skóry problematycznej i przetłuszczającej się, czyli taką, jaką posiadasz. Mogę ręczyć za maskę Aura Manuka, która wspaniale nawilża i wpływa regulująco nawet na skórę trądzikową i kapryśną. Może maska to będzie to? Nie każdy potrzebuje kremów, lekkie nawilżanie maskami może je skutecznie zastąpić, jeśli nie masz problemów z odwodnieniem. Na co dzień polecam lekkie konsystencje wodno-żelowe, żelowe, lekkie emulsje, kosmetyki naturalne średnio wpisują się w ten schemat :( Warto zerknąć na krem Lejihaam Tea Tree czy też nr 11 z Fitomedu, kremy bazują na wyciągach ziołowych, są bardzo lekkie, wodniste, nie obciążają skóry, ale mają dobre właściwości nawilżające.

      Usuń
    2. PAULA856 - krem Rejoice Antipodes to bardzo dobry krem, według mnie nie obciąża cery, o ile nie używasz go za dużo. do delikatnego aczkolwiek skutecznego nawilżania polecam też serum Hosanna Antipodes, jest bardzo lekkie, możesz stosować je samodzielnie, tzn, bez dodatkowego kremu :) Pozdrawiam

      Usuń
    3. Dziękuję Ewo i Anonimowy za odpowiedzi. A co z serum Worship? Przy mojej cerze mogłabym stosować je codziennie rano czy zaszkodzi po jakimś czasie? Generalnie chodzi mi o serum/krem/bazę pod podkład. Rozumiem o co chodzi z tym nadmiernym nawilżaniem i u mnie to o czym napisałaś Ewo sprawdziło się w 100%, jednak nie wyobrażam sobie nakładania podkładu bezpośrednio na twarz, bez wcześniejszego pokrycia skóry szeroko rozumianą "bazą". Proszę doradź. Chciałabym mieć ujednoliconą, świetlistą cerę, na której podkład będzie dobrze wyglądał cały dzień :)

      Usuń
    4. Paula, wiem o czym mówisz, sama jestem po 30-stce i uważam, że nawet problemowa cera w tym wieku wymaga kremu na dzień. Serum Woship ma bardzo wodnistą formułę, trzeba po nim zastosować jakiś lekki krem, dlatego bardziej polecam Ci serum Hosanna, jego konsystencja jest miękka i otulająca jak kremu, jeśli cera Ci się przetłuszcza to możesz spokojnie używać je solo :) Nie zapycha porów, nie obciąża cery.Używam kosmetyków Antipodes od wielu miesięcy i bardzo Ci je polecam. pozdrawiam Inka (wcześniej zapomniałam się podpisać ;) )

      Usuń
    5. Dziękuję Inko :) Co jeszcze poleciłabyś do problematycznej cery z Antipodes? Straszliwie napaliłam się na te markę :)

      Usuń
    6. nie ma za co :) trudno się dziwić, że ciągnie Cię do marki, moja obecna pielęgnacja to 85% Antipodes :) z całego serducha polecam Ci serum Hosanna, serum Worship (ale w połączeniu z lekkim kremem/emulsją), maseczkę Aura i krem pod oczy kiwi seed i ewentualnie, jeśli lubisz delikatne peelingi to jeszcze peeling Reincarnation . Do demakijażu świetny jest krem Grace (ja go używam jako pierwszy etap oczyszczania twarzy) ewentualnie do mycia buzi żel Juliet :) Pozdrawiam ciepło ! Inka

      Usuń
    7. Uwielbiam takie wymianki wiadomości :) Wiedza z praktyki zawsze jest bezcenna :) Czuję, że popłynę finansowo z powodu Twoich rekomendacji ;)
      Skusze się na Hossanę, Juliet i Aurę. Zobaczymy jak moja cera zareaguje na Antipodes. Ech sądziłam, ze w wieku 30 lat będą zmarszczki a nie trądzik... niestety jest jedno i drugie. Trzeba działać! :) Dziękuję pięknie za wszystkie wskazówki Inko.

      Usuń
    8. Jestem pewna, że będziesz zadowolona ;) Trzymam mocno kciuki !!! koniecznie się odezwij by podzielić się wrażeniami :) ściskam !

      Usuń
    9. Paula, myślałam, że masz na myśli tylko kremy ;) Ze serum Worship mogę ręczyć - pięknie zwęża pory, reguluje nadmierny łojotok, nadaje skórze promienności, jest bardzo lekkie, wodniste, samodzielnie może lekko wysuszać, ale pod lekki krem czy też emulsję sprawdza się idealnie. Serum Hosanna nie znam na tyle dobrze, by polecać, ale miałam okazję dzięki dobrej duszyczce przetestować próbkę i ma konsystencję lekkiej emulsji, konsystencja jest niebywała, lekka, ale ma w sobie coś z ultra lekkiego, wodnistego kremu. Jeśli zależy ci na nawilżeniu, brałabym Hosannę, Worship jest idealne pod coś. Kremy, wydają mi się za ciężkie, bazują na naturalnych olejach - Vanilla bardzo miło wspominam na okres stosowania retinoidu, ale krem ma tak dobre właściwości nawilżające, że po 2-3 tygodniach moja cera miała go dość i była tak dobrze nawilżona, że używałam go raz na dwa tygodnie, przy tak ogromnej wydajności, zdecydowanie warto kupować krem na spółkę z kilkoma osobami (termin do 6 miesięcy) lub zakupić lekkie serum, które wydaje mi się odpowiedniejsze dla cery tłustej. Za maskę Aura mogę ręczyć, jest wspaniała, używam jej raz na dwa tygodnie i nie potrzebuję żadnych kremów, tak wspaniałe nawilżenie daje stosowana samodzielnie ;)

      Usuń
    10. Muszę jeszcze coś dodać :) Paula i inne dziewczyny, które są zainteresowane serum Worship - musicie wiedzieć, że to serum tradycyjnego serum nie przypomina! jego konsystencja jest ekstremalnie wodnista, to troche tak jakbyście nakładały na skórę porzeczkowy sok z kartonu :) Przypomina bardziej 'ampułkę' bogatą we wszystko co 'dobre' :) Skóra po nim nie jest nawilżona Dlatego wymaga dodatkowego lekkiego kremu :) Ja próbowałam nawet połączenia serum worship z hosanną i też jest super :) Paula jeśli chcesz mieć fajną, lekką i optymalnie nawilżającą 'bazę' dzienną, także pod makijaż to wybierz Hosannę, no chyba, że stać Cię na oba sera :) bo oba są perfekcyjne :) Pozdrówki, Inka

      Usuń
    11. Ewo i Inko, dziękuję raz jeszcze za wszystkie rekomendacje i wskazówki. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  18. Ewo, z Twoich wpisów encyklopedię można by wydać :) Dziękuję, jak zwykle. M.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ewo, czy planujesz może post o tym jak zrobić makijaż w mocnej fazie trądziku, zeby jednoczesnie wszystko w miare ukryc a nie obciazac skory? Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kingo, aktualnie nie posiadam mocnego trądziku, jeśli znajdę modelkę, to pewnie taki wpis się pojawi. Poza tym w mocnej fazie trądziku makijaż nie powinien pełnić roli kamuflażu, a jedynie lekkiego wyrównania, niestety, ostrych zmian trądzikowych nie da się dobrze zakryć, choćby nie wiem jakie umiejętności makijażowe, by się posiadało, łatwiej jest, gdy osoba posiada w miarę gładką fakturę skóry, a wypryski pojawiają się miejscowo, wówczas wystarczy lekki makijaż i korektor nakładany punktowo :) A tak zawsze jest problem - albo mocne krycie i tapeta, albo lekki makijaż, ale nie do końca ukryte zmiany :(

      Usuń
  20. Hej, świetna notka, im dłużej czytam bloga tym więcej zaczynam rozumieć i chyba są już efekty na skórze :)
    Jeśli dobrze zrozumiałam to w dni, kiedy nie stosujemy oczyszczania dwuetapowego należy stosować Kremy oczyszczające i emulsje z dużą ilością fazy tłuszczowej (POZIOM II)? Czy ten sam produkt może być też stosowany rano? Mam skórę zanieczyszczoną, trądzikową.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doris, do oczyszczania jednoetapowego są potrzebne produkty, które zawierają zarówno fazę wodną, jak i fazę tłuszczową - muszą dobrze rozpuścić zanieczyszczenia, ale przy tym muszą łatwo się spłukiwać, pojawia się problem, gdy stosujesz ciężkie filtry, może okazać się, że oczyszczanie jednoetapowe jest niewystarczające. Do oczyszczania jednoetapowego sprawdzają się żele kremowe, chyba, że nie stosujesz filtrów i ciężkiej pielęgnacji/makijażu, wówczas wystarczający jest syndet lub zwykły żel micelarny. W tym miesiącu planuję bardziej rozwinąć ten temat :)

      Usuń
    2. Super, będę czekała na kolejne wpisy:) Fajne by były jakieś wskazówki jak rozszyfrować skład pod względem tego czy zawiera fazę tłuszczową i wodną i do jakiego rodzaju oczyszczania może na tej podstawie służyć.

      Usuń
  21. Droga Ewo :) swietny post i niezwykle trafne spostrzezenia, ale to jak zwykle na Twoim blogu :) mam prośbę. Czy mogłabyś mi powiedzieć ile razy w ciagu dnia mozna bezpiecznie oczyszczac twarz zeby nie bylo za duzo? Rano, wiadomo. Pozniej w trakcie demakijazu. Potem jeszcze raz jesli nakladamy znowu filtr i jesli np cwiczymy to jeszcze raz ? Czy takie 3-4x są bezpieczne ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I czy mozna by np po treningu, jezeli nie był zbyt męczący przemyć twarz tylko wodą brzozową np? Jest szansa ze mogloby się to sprawdzic? :)

      Usuń
    2. Tak często, jaka jest potrzeba, przetrzymywanie sebum na skórze jest tak samo szkodliwe jak mocne oczyszczanie. Najważniejszy jest tylko sposób oczyszczania, przy łagodnym środku myjącym możesz oczyszczać skórę nawet 3-4 razy dziennie, chyba, że sprawdzają się u Ciebie płyny micelarne, wówczas wystarczy przetrzeć cerę micelem, dobrze usuwają lekką warstwę sebum i potu. Jeśli to tylko pot, wystarczy tylko przetrzeć skórę, a po powrocie do domu wykonać lekkie oczyszczanie. U mnie w lekkim domywaniu świetnie sprawdza się balancing cleanser z Alpha-h, nie podrażnia skóry, nie nasila łojotoku :)

      Usuń
  22. Ewo, dziękuję za te pomocne artykuły! Nauczyłaś mnie słuchania swojej skóry, która jest usiana zaskórnikami, wrażliwa, naczynkowa. Kiedyś prosiłam Cię o pomoc mailowo, za co jeszcze raz serdecznie dzięki. Podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym całym postem, którego myśl przewodnia to przede wszystkim dokładne ale nieinwazyjne oczyszczanie. Dzięki Tobie odkryłam niedawno emulsję myjącą Vianek, która bardzo służy, ale nadal najważniejsze jest słuchanie swojej skóry, obchodzenie się z nią jak z przysłowiowym jajkiem. Przykładowo dzisiaj w ramach eksperymentu zastosowałam pierwszy raz chusteczki nawilżane do higieny intymnej Facelle, które niestety sobie daruję. Powód: po zmyciu filtru Lirene przypudrowanego pudrem bambusowym miałam podrażnioną twarz, pokrzywkę na czerwienią wargową. Od razu włączyło mi się myślenie: uczulenie na któryś ze składników (możliwe, że rumianek, na który nigdy tak nie reagowałam), lub nie służy mi mocniejsze przecieranie, wcieranie chusteczką. Do czego zmierzam drogie Czytelniczki Ewy, nie załamujcie się, szukajcie swoich złotych środków, bo każda skóra jest inna. Nie róbcie niczego na siłę. A Ciebie Ewo podziwiam nie tylko za wiedzę ale za anielską cierpliwość do nas Czytelniczek, bo większość z nas nadal nie potrafi się "porozumieć" ze swoją skórą, a nadal pytamy o gotowce, sprawdzone produkty. Na początku zmieniania swojej pielęgnacji na świadomą również byłam w gorącej wodzie kąpana i szukałam gotowych odpowiedzi na swoje problemy skórne.
    Pozdrawiam i dziękuję. Daria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dario, bardzo cieszę się, że miałam tak ogromny wpływ na Twoją pielęgnację i sposób myślenia o własnej skórze. Bardzo dziękuję za wartościowy komentarz i właściwe podejście do pielęgnacji :)

      Usuń
    2. To ja bardzo cieszę się, że tworzysz takie wspaniałe i wartościowe miejsce. W mojej pielęgnacji nadal są potknięcia i będą się zdarzać. Zawsze tu chętnie zaglądam i w razie wątpliwości pozwolę sobie zadać pytania Tobie i Czytelniczkom :) Daria.

      Usuń
  23. Mam pytanie do Ciebie Ewo albo i do innych czytelniczek :) Dziewczyny, jak często robić maseczki z glinki? Jak myslicie? 2x w tyg czy raz? Uzywam glinki czerwonej lub białej :) pozdrawiam, Ania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to zależy od Twoich potrzeb, jeśli Twoja pielęgnacja jest łagodna, a masz dużą tendencję do zanieczyszczania, to takie maski możesz stosować nawet 2 razy w tygodniu, przy dokładnym oczyszczaniu skóry i dobrze ułożonej pielęgnacji wystarczy taka pielęgnację specjalną przeprowadzać raz w tygodniu. Dużo też zależy od skłonności do odwodnienia i tego, jak reagujesz na glinki :)

      Usuń
  24. Ewo :) czy jeżeli wychodzimy doslownie na 20 minut wieczorem na spacer to jest potrzeba nakladania filtra? A jesli tak to tez w przepisowej ilosci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trzeba i to w przepisowej ilości, zwłaszcza przy tak słonecznej pogodzie :)

      Usuń
  25. Cześć... Ewo kiedyś również polecałaś: NIVEA, mleczko oczyszczające, skóra normalna i mieszana. Rozumiem, że byłby on do etapu II (faza tłuszczowa), tak? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, może być wykorzystane w pierwszym etapie do rozpuszczenia zanieczyszczeń.

      Usuń
  26. Droga Ewo świetny post :) mam bardzo zanieczyszczającą się skórę i zawsze mam ogromny problem z demakijażem. Próbowałam rozpuszczać makijaż najpierw olejkiem (Evree essential oils)a później domywać żelem ale ten olejek się nie domywał i pogarszało mi to stan cery. Co sądzisz czy mogłabym jako pierwszy krok użyć zwykłego pieniącego żelu typu Yoskine do którego dodałabym kropelkę olejku Everee a jako drugi krok użyć emulsji myjącej Vianek którą uwielbiam ale ze względu na jej delikatność używam jej tylko rano. Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, tak, jak najbardziej. Olejek Evree nie posiada wystarczającej ilości emulgatorów, dlatego miałaś trudności z jego spłukaniem, przy dodaniu małej ilości oleju do żelu, a następnie domyciu lekką emulsją, nie powinnaś wyczuwać tłustej warstwy, obserwuj przede wszystkim cerę :)

      Usuń
  27. Witaj Ewciu :)
    Wpis zacny :) Mam nadzieję że w miarę dobrze go zrozumiałam , ułożyłam sobie taką pielęgnację oczyszczania dwuetapowego, i prosiłabym i byłabym wdzięczna jakbyś na nią spojrzała :)Skórę mam mega zanieczyszczoną.

    ETAP I
    mieszanka oleju rycynowego i lnianego , lekko wmasować w twarz , zmyć ciepłą wodą

    ETAP II
    oczyszczenie twarzy mydłem Aleppo 40% , zmyć chłodną wodą

    ETAP II
    tonik garnier różowy miceralny

    I tu też moje pytanie czy po tych etapach można nałożyć lekki krem nawilżający lub efeclar duo + ?

    Serdecznie proszę o wskazówki i odpowiedź .

    POzdrawiam :)
    ANIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, możesz mieć problemy ze zmyciem olejów, ponieważ nie mają żadnego emulgatora, a takie nierozcieńczone substancje oleiste będą wchodzić w pory, nie ma sensu kilkukrotnie doczyszczać skórę mydłem, moim zdaniem najlepiej zakupić kremowy żel (l'oreal ideal soft/surgrass la roche posay)lub emulsję (np. vianek emulsja myjąca) i dodawać odrobiny oleju do żelu oraz następnie domywać skórę w ramach uznania samym żelem (łagodniejsze oczyszczanie) lub mydłem Aleppo. Mycie samym olejem, następnie katowanie skóry mydłem i jeszcze tarcie micelem bardzo podrażni Twoją cerę.

      Jeśli odczujesz potrzebę, możesz używać lekkiego kremu nawilżającego, oczywiście Effaclar, o ile Tobie służy - także, po koło 30minutach od oczyszczenia cery ;)

      Usuń
  28. Świetny post, uwielbiam czytać posty, które zawierają jakąś TREŚĆ. Ja od dawna stosuję dwustopniowe oczyszczanie, najpierw olejek (ale taki typowo do demakijażu, który pod wpływem wody zmienia się w emulsję i można go spłukać, np. Clinique Take the day off albo Jurlique) a potem żel do mycia twarzy bez SLES. Dzięki tej metodzie od dawna nie miałam większych wyprysków i skóra nie jest ściągnięta po myciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kirei, dziękuję :) Cieszę się, że znalazłaś sposób na oczyszczanie, czysta cera, to cera zadbana :)

      Usuń
  29. Słyszałaś pewnie o paście migdałowej do oczyszczania twarzy, prawda?:)
    jakie masz zdanie na ten temat?:) mam skórę słustą, skłonną do zapychania. czytałam, że poprawia stan skóry

    bede wdzieczna, jeśli wyrazisz opinie:):)

    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuza, o paście migdałowej pisałam oddzielny wpis, podawałam nawet przepis. Wpis znajdziesz tutaj:
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/01/gadka-i-nawilzona-cera-domowa.html
      :)

      Usuń
    2. O rany, musiało mi umknąć :) dziękuję!! ;)

      Usuń
  30. Hej Ewo. Post dla mnie bardzo przydatny, statnio pytałam Cię właśnie o zmywanie filtra antheliosa przy naczyniowej cerze. Poleciłaś żel kremowy. Po tym poście skuszę się na olejek myjący, ale na razie 1,2x tydz.
    Piszesz o 'lekkiej pielęgnacji' co dokładnie masz na myśł używając tego zwrotu? Czy filtr, u mnie anthelios, sprawia, że pielęgnacja jest ciężka?
    Co do olejku myjącego to jak długo mniej więcej masować nim skórę? Minuta, pół?
    Mam również pytanie odnośnie samej naczyniowej cery ze skłonnością do rumienia, dodatkowo zanieczyszczonej i mieszanej (tłusta i bardziej zanieczyszczona w strefie t). Otóż mój nos i czoło znacznie różnią się swoim "unaczynieniem" od policzków, broda jest pośrednia. Czy wynika to z faktu, że dodatkowo cera jest mieszana, czy może być tak, że oprócz tego ten nos i czoło są mniej wrażliwe (unaczynione, mniejsza tendencja do rumienia)? W związku z tym, czy mogłabym spróbować agresywniej je oczyszczać, niż policzki? Wiem od Ciebie, że cera jak moja nie lubi kwasów o małej cząsteczce, jednak w świetle tego, co napisałam wyżej, mogłabym myć nos i czoło olejkiem z dodatkiem kwasu LHA (ze względu na czarne kropki..;/), czy byłoby to zbyt duże ryzyko? Nie wiem dokładnie, jaka jest przyczyna tej odmienności skóry na nosie i czole, mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi. Dodam jeszcze w sumie, że patrząc na strefę T, to skóra wykazująca najmniej cech naczynkowej (pajączki, rumień) jest na czole, potem nos i na końcu broda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej odczucie subiektywne, jeśli standardowe, pojedyncze produkty nie zmywają dobrze kosmetyków ochronnych/zostawiających film/pielęgnacyjnych pozostających dłużej na skórze i nie zapewniają czystej skóry, to pielęgnacja zmierza w kierunku ciężkiej. Niestety, filtry są bardzo trudne do zmycia i bardzo obciążają cerę, nawet jeśli reszta pielęgnacji jest bardzo lekka, stosowanie trudnych do zmycia filtrów generuje potrzebę mocniejszego oczyszczenia, tak, jak w ciężkiej pielęgnacji (kryjące podkłady, tłuste kremy, duża ilość emolientów)

      Chwila, aż połączysz olejek z zabrudzeniami, nie chodzi o mocne masowanie, ale o połączenie oleju z zanieczyszczeniami, zwłaszcza w miejscach szybko zanieczyszczających się ;) Partie twarzy mogą różnić się od siebie znacząco stopniem wrażliwości i unaczynieniem, najczęściej najbardziej wrażliwej są partie wystające (nos i szczyty kości policzkowych) ze względu na ciągłe podrażnienie przez wiatr, mróz i słońce, ale ogromne znaczenie może mieć w Twoim przypadku umiejscowienie naczyniowe, prawdopodobnie w Twojej rodzinie także ktoś miał wrażliwsze partie boczne twarzy ;) Niestety nie wiem, chociaż kwas LHA w oleju nie jest agresywny, to przy braku tolerancji kwasów o małej cząsteczce i jeszcze skłonności do rumienia, nie wiem, czy jest to dobrym pomysłem, chyba, że oliwki używałabyś kilka razy w tygodniu (np. 2 razy w tygodniu) do głębszego oczyszczenia, ale nie do codziennego użytku. Kwas LHA ma świetny wpływ na cerę zanieczyszczoną, świetnie odblokowuje pory i je oczyszcza, ale kto wie, jak zareaguje na niego Twoja cera. Olej znacznie łagodzi jego działanie drażniące.

      A jeszcze tak odnośnie tego unaczynienia i różnej wrażliwości na partiach twarzy, rzadko kiedy skóra jest wszędzie taka sama, niektóre partie twarzy szybciej ulegają podrażnieniom, wynika do głównie z wystawiania ich na działanie drażniące, ale także cech osobniczych, np. u mnie najbardziej wrażliwym obszarem nie są okolice oczu, ale bruzdy nosowe :) Każdy z nas jest inny, widocznie masz tam cieńszą skórę, albo skłonność genetyczną ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Zastanawiam się nad tą opcją mycia strefy T mieszanką z lha, myślisz, że przy spłukiwaniu mógłby on 'zadziałać' na policzki? Dodatkowo, jeśli bym się na taką opcję zdecydowała, to jeśli jednak moja skóra nie zareagowałaby dobrze, byłoby to widać od razu? Tzn wystąpiłoby pieczenie, zaczerwienienie? Czy może nie byłoby negatywnych efektów od razu, ale po jakimś czasie stan skóry pogorszyłby się? Jeśli tak, to ile czasu powinna trwać taka próba i obserwacja?


      Co do różnorodności w uwrażliwieniu skóry to masz rację, u mnie w rodzinie wszyscy mają wrażliwe policzki z rumieńcami ;/. Nos o dziwo nie jest aż tak wrażliwy, ale na jego bokach są popękane naczynka, 'góra' jest z kolei zanieczyszczone albo w zaskórnikach otwartych, sama nie wiem, jak to odróżnić.
      Jakiś czas temu, jak zwykle, dzięki postowi tutaj, przestałam stosować olej lniany na noc na twarz. Po przebudzeniu skóra była niezwykle miękka, jednak o ile 3 tygodnie sa czasem dobrym na zauważenie zmian, to wydaje mi się, że bez niego jest lepiej. Pory nie są (chyba... zastanawiam się, czy mi się to nie wydaje, bo nie zrobiłam zdjęcia) zapchane aż tak i łojotok się zmniejszył.
      Teraz jednak zastanawiam się nad tym, czy może moim policzkom taki olej zrobiłby przysługę, w przeciwieństwie do strefy T? Może tak być..?

      Mam wrażenie, że mieszana skóra naczyniowa to najtrudniejsze, co może się przytrafić w pielęgnacji.

      Usuń
    3. Tak, negatywna reakcja powinna pojawić się w przeciągu kilku minut/godzin, nie jest to wysokie stężenie LHA, dodatkowo kwas jest umieszczony w oleju, ale może okazać się, że akurat będzie drażnił wrażliwe policzki, może być też tak, że będziesz go bardzo dobrze tolerować, musisz spróbować i obserwować skórę, gdyby nie był odpowiedni dla Twojej skóry, zauważysz niemal od razu rumień i podrażnienie.

      Może tak być, chyba, że strefa 'policzkowa' również szybko się zanieczyszcza, wówczas olej przyczyni się do jeszcze szybszego przetłuszczania i zanieczyszczania. Owszem, pielęgnacja problematycznej skóry nie jest łatwa, ale znając własne potrzeby, można doprowadzić cerę do porządku - najważniejsze, to trzymać się sprawdzonych kosmetyków i racjonalnie dobierać pielęgnację :)

      Usuń
  31. http://biostrefa.pl/pl/p/Krem-mydlo-dla-dzieci-od-0-300ml-ECOLAB-Baby-Care/3534

    czy to się nada jako zamiennik emulsji myjącej Vianek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, zerknęłam sobie z ciekawości na ten produkt i gdyby nie ten nieznany mi na końcu składu Sodium Lauryl Sarcosinate (nie wiem na ile jest mocnym detergentem), to bym pomyślała, że tańszy odpowiednik Vianka, ma nawet więcej fazy tłuszczowej. Sama jestem ciekawa opinii Ewy.

      Pozwolę sobie tutaj wkleić składy produktów myjących dla dzieci z zapytaniem czy mogłyby się one nadawać do pierwszej fazy mycia dwuetapowego jako produkt z II poziomu:
      Linomag, olejek do kąpieli dla dzieci i niemowląt
      skład: Paraffinum Liquidum, C112-C13 Pareth-3, Chamomilla Recutita, Linum Usitatissimum, Parfum.

      Nivea Baby Nutri Sensitive, płyn do kąpieli z oliwką
      skład: Glycine Soja Oil, Paraffinum Liquidum, C13-16 Isoparaffin, MIPA-Laureth Sulfate, Octyldodecanol, Laureth-4, Cocamide DEA, Ricinus Communis Seed Oil, Cocunut Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Citric Acid, Aqua, Propyl Gallate, Parfum

      Dermedic Emolient Linum Baby, emulsja do kąpieli
      skład: Paraffinum Liquidum, C12-13 Pareth-3, Aqua, Caprylic /Capric Triglyceride, Laureth-9, PEG-40 Sorbitan Peroleate, Linum Usitatissimum Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Betaine, Glycerin, Urea, Hialuronian Sodu, Allantoin, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol

      Jak myślicie, nadają się te powyższe? Może macie jakieś inne swoje typy?

      D.

      Usuń
    2. Natalio, tak, ale to raczej krem myjący, zawiera więcej fazy tłuszczowej, emulsja vianek to produkt innego typu, ma lżejszą konsystencje i mniej emolientów tłustych, dlatego możesz używać jej samodzielnie, jak i w połączeniu z fazą pierwszą. niestety, nie wiem jak sprawa przedstawia się z podlinkowanym przez Ciebie produktem, jeśli zostawi film, to niestety będzie to jedynie produkt do domywania (faza tłuszczowa), chyba, że masz typową skórę suchą:)

      Linomag, olejek do kąpieli dla dzieci i niemowląt - to raczej oliwka myjąca, trzeba ją dobrze usunąć za pomocą ciepłej wody i jeszcze czymś domyć, poziom I.

      Nivea Baby Nutri Sensitive, płyn do kąpieli z oliwką - to także olejek myjący, ale zawiera sporo detergentów, powinien łatwo się spłukiwać, po dobrym spłukaniu ciepłą wodą (inaczej parafina wejdzie w pory, trzeba ją upłynnić ciepłą wodą) i lekkim doczyszczeniu np. ściereczką lub gąbeczką, nie powinien zostawić tłustego filmu, można oczywiście analogicznie domyć go lżejszym detergentem, nawet z poziomu III.

      Dermedic Emolient Linum Baby, emulsja do kąpieli - to tłusta emulsja z detergentami, poziom drugi, dobrze spłukaną ciepłą wodą, można doczyścić kosmetykami z poziomu II i III :)

      Usuń
  32. Czy możliwość leczenia trądziku ginie w czasie letnim? Odpadają kwasy (oczywiście nie wszystkie, ale większość), retinoidy.. Co można latem?
    Miałam w planach kilka miesięcy poużywać sobie kwasu azelainowego i toniku z glukonolaktonem, bo mam straszny problem z przebarwieniami (czerwone, małe kropki), a poźniej jesienią może złuszczać skórę jakimś kwasem (nadającym się do wrażliwej i naczynkowej cery) o ile taka możliwość istnieje.. a może retinoidy? Trochę się ich obawiałam, ale ostatnio moja skóra ma same gorsze dni i czuje, że zaraz wybuchnę i się poddam. Pomyślałam więc o takim zabiegu, a poźniej przypomniałam sobie, że Pani chyba najpierw u siebie stosowała retidnoidy/kwasy a później po leczeniu proponuje kwas azelainowy. No i tutaj jestem w kropce bo nadchodzi lato. Więc co ja mogę? Przeczekać je?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cały wpis poświęcony letniej pielęgnacji, wystarczy poszukać...

      Usuń
    2. Ja w zeszłym roku latem stosowałam retinoidy, i to tretynoinę, do tego filtr 50, jak wychodziłam na nasłoneczniony plac zabaw z dzieckiem to dodatkowo kapelusz, czapka z daszkiem, i wszystko było ok. Musisz rozważyć stan skóry, moim zdaniem lepiej zdecydować się na leczenie retinoidami niż doprowadzić skórę do ruiny. Ja tak zrobiłam, zaczęłam kurację kwiecień/maj zeszłego roku. Tylko ja miałam trądzik postępujący, musiałam, chciałam.

      Usuń
    3. Dzięki dziewczyny :)

      Usuń
    4. Anonimie, oczywiście, że nie, najgorsze, to zaniedbać skórę - należy podjąć walkę, nawet latem, choć uważam, że lepiej zdecydować się na łagodniejsze środki, zwłaszcza, gdy masz delikatną skórę i nie wiesz jak zareagujesz na wyższe stężenia kwasów, czy retinoidy - ryzyko podrażnienia, mocnego odwodnienia niestety zwiększa skutki uboczne, a suche, gorące powietrze latem jedynie nasila problem. Polecam przede wszystkim kwas azelainowy (krem Skinoren, Hasco lipożel lub tania i o wiele bardziej skuteczna wersja peelingów azelainowych, które można łatwo wykonać w domu) i witaminę C w postaci kwasu askorbinowego (np. liq cc), substancje te są skuteczne i świetnie rozjaśniają przebarwienia pozapalne, z którymi masz największy problem.Obdzieranie skóry latem retinoidem to nie jest dobry pomysł, jeśli problemem przewodnim są przebarwienia. Odsyłam Cię także do wpisów o pielęgnacji letniej 9kompendium) oraz o wspomnianych peelingach azelainowych ;) :
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/04/podtrzymanie-efektow-zewnetrznej.html
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/04/peelingi-azelainowe-na-glikolach.html

      Usuń
  33. Witaj kochana,
    Ja mam takie pytanie...ostatnio zakupiłam sobie polecany na Twoim blogu żel uniwersalny z Babydream, chciałabym myć nim twarz ale dodając trikenolu.Czy mogłabyś mi powiedzieć ile mniej więcej kropel dodać na 150 ml tego żelu aby nie podrażniło mi skóry ale jednak zadziałało?Mam skórę mieszaną z wykwitami na policzkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daquerre, polecam dodawać jedną kropelkę do jednorazowej porcji, ponieważ trikenol nie jest zgodny z wyrobami detergentowymi i raczej nie powinno się go dodawać do całej porcji kosmetyków myjących, możesz jednak spróbować, dodany w tak małej ilości, nie powinien wpłynąć negatywnie na walory myjące żelu. Na 150ml, dodaj około 2ml trikenolu, mniej niż połowa łyżeczki kuchennej, możesz także taką ilość trikenolu odmierzyć w strzykawce :)

      Usuń
  34. Witam. Mam pytanie z innej beczki. Co sądzisz o składzie popularnych samoopalaczy Vita Liberata?

    Aloe Barbadensis (leaf) Water*, Dihydroxyacetone**, Glycerin*, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Buyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Saccharide Isomerate**, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Disosium EDTA, Cucumis Melo (Melon) Fruit Extract***, Hyaluronic Acid, Benzyl Alcohol**, Salicylic Acid**, Sorbic Acid**, Vitis Vinifera (Grape)Seed Extract ***, Ginkgo Biloba Leaf Extract*, Fucus Vesiculosus Extract*, Litchi Chinensis Friut Extract*, Rubus Ideaeus (Rasberry) seed Extract*, Hydrlysed Silk, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Extract***, Citric Acid, CI 17200 (Red 33), CI 42090 (Blue 1), CI 19140 (Yellow 5), CI 60730 (Ext. Violet 2 ), CI 14700 (Red4)

    Mam tendencje do zaskórników na dekolcie i plecach, jak sadzisz moge go bezpiecznie używać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, biorąc pod uwagę skład ogólnodostępnych kosmetyków brązujących, zwłaszcza zawierających DHA, vita liberata na ich tle wychodzi bardzo dobrze - ma lekką, nawilżającą formułę, zawiera niezbędne składniki nawilżające, dzięki czemu efekt opalenizny jest naturalniejszy, a skóra jest gładka i dobrze nawilżona. Nie mogę dać gwarancji, że produkt nie spowoduje i nie zaostrzy zmian zaskórnikowych, bo przy stosowaniu wszystkich balsamów jest niestety takie ryzyko, ale na tle innych produktów, wydaje się jednym z lepszych wyborów :)

      Usuń
  35. Ewa, a co sądzisz o physiogelu? Używałaś? Lepiej oczyszcza niż cethapil?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dobrze rozumiem to cethapil jest i go 1 i do 2 fazy a physiogel tylko do tłuszczowej, dobrze rozumiem?

      Usuń
    2. Ewo, tak, dokładnie. Physiogel zostawia tłusty film, ma sporo emolinetów s kładzie, to dobry środek myjący, ale dla bardzo suchej skóry lub uszkodzonej, Cetaphil dzięki formule micelarnej może być wykorzystywany zarówno w pierwszej, jak i drugiej fazie, ale zaznaczam, ze to łagodny środek, nie ma drażniących detergentów i bazuje na oczyszczających właściwościach miceli, z cięższymi kosmetykami sobie nie poradzi ;)

      Usuń
  36. Ewo, czy proteiny jedwabne mogą zapchać cerę?
    Czy mogłabym dodać je do kremu o takim składzie: Aqua, Panthenol and Propylene Glycol, Cetearyl Alcohol and Polysorbate 60, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Octyldodekanol, Caprylic/Capric Triglyceride, PEG-8, Dimethicone, Allantoin, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Citric Acid
    Na Mazidłach przeczytałam, że rozpuszcza się m.in. w glikolu propylenowym, więc chyba powinno być ok?
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, proteiny jedwabne to lekki składnik nawilżający, nie zostawiają tłustego filmu, ładnie wygładzają skórę i dają efekt jedwabistości, wątpię, by mogły zatykać pory, zwłaszcza, że protein dodaje się w małej, 1 % ilości :) Tak, możesz dodać proteiny do Twojego kremu, uważaj, by zachować małe, 1-2 % stężenie, ale zanim dodasz protein do całościowego opakowania kremu, warto spróbować na małej porcji, może okazać się, że dodatek protein negatywnie wpłynie na formułę kosmetyku :)

      Usuń
  37. Droga Ewo :) pieką mnie oczy od kilku miesięcy :/ okulista po bardzo dokładnym badaniu stwierdził, że wszystko jest w porządku, zalecił okłady z rumianku i płyn do przemywania. Podejrzewam, że to może byc od filtrów(najgorzej działał LRP suchy w dotyku, dlatego próbuję z Lirene i Pharmacerisem; choć pewności nie mam, że to wina filtrów) i minerałów :( nie chcę jednak z nich rezygnować, bo są wybawieniem dla mojej skóry. Myślisz, że omijanie okolic oczu i ochrona płatkiem kosmetycznym podczas nakładania minerałów ma szansę pomóc? Pozdrawiam, Ania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, owszem, filtry mogą powodować pieczenie i łzawienie powiek (minerały raczej nie, jeśli nie wywołują ogólnej alergii, zdarza się, że dwutlenek tytanu powoduje obrzęk powiek i wysypy, ale także powinnaś zauważyć negatywne skutki wszędzie, gdzie używasz minerałów, a nie w konkretnym obszarze), objawy może nasilać dodatkowo ostre słońce i długi kontakt ze światłem jarzeniowym. Warto spróbować, jeśli to nie przyniesie skutków, przerzuciłabym się na inny filtr, w okolicach oczu możesz stosować kremy z filtrem oparte wyłącznie na filtrach mineralnych, zazwyczaj te chemiczne powodują negatywne reakcje w kontakcie z oczami, stąd silna reakcja na filtr LRP - to wyłącznie filtr chemiczny :)

      Usuń
  38. Droga Ewo,
    planuję zakup pierwszego podkładu mineralnego i po przeczytaniu postów tutaj zdecydowałam się na ecolore. Tutaj: https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2015/08/podkady-mineralne-okreslenie-tonacji.html jest zdjęcie, na którym pokazujesz 'próby' 4 różnych kolorów- między innymi warm 0, niestety nie ma tam informacji, jakie są pozostałe. To chyba jedyne zdjęcie poglądowe tak jasnych odcieni w internecie (jedyne jakie znalazłam), więc: pamiętasz albo wiesz może, jakie są pozostałe?
    Przy okazji zapytam Cię też, czy planujesz jakiś post o składnikach zapychającyh w kosmetykach?
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, aktualnie Ecolore pracuje nad nową gamą kolorystyczną, nie mogę zdradzać szczegółów, ale gdy tylko prace będą zmierzać ku końcowi, na blogu pojawi się pełne zestawienie kolorystyczne - na ten moment na stronie Ecolore (facebook) są dostępne podglądy wszystkich odcieni, ale wstrzymałabym się chwilowo - będą znaczące zmiany :)

      Nie planuje, ponieważ skórę podatną na zatykanie może zatykać wszystko, nawet własne sebum :) To kwestia indywidualna, a pisanie postów na temat substancji zapychających jest tylko sianiem zamętu :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź! W takim razie się wstrzymam i poczekam, myślisz, że miesiąc czy więcej im to zajmie? ;)
      Mam pytanie co do serum z wit. c (liq cc rich). Otóż swędzi mnie po nim skóra na policzkach, jest to irytujące (przypomina mi skinoren :/). Czy to normalne?

      Usuń
    3. No to mnie zabiłaś tą informacją :D już byłam zdecydowana i wczoraj nawet przelałam sobie odpowiednią kwotę na moje konto zakupowe... W planach miałam warm2 i teraz nie wiem co robić, bo testerki się uszczupliły mocno, a tu takie nowiny :>

      Usuń
    4. Nie mogę zdradzać szczegółów dziewczyny, ale szykują się świetne gamy kolorystyczne, warto poczekać, będę informować na bieżąco :)

      Tak, to normalne, witamina C w tak niskim pH może powodować swędzenie, jeśli serum nie powoduje jednocześnie silnego rumienia i nie zaostrza zmian zapalnych, nie masz czym się przejmować :)

      Usuń
    5. Wierzę Ci na słowo - czyli czekam :D w każdym razie super, że chociaż uchyliłaś rąbka tajemnicy, niesamowicie jestem wdzięczna <3

      Usuń
  39. Ewo kochana,wiem, że z pewnością masz duzo pracy i milion pytań od czytelników, ale chciałam dołożyć od siebie jeszcze jedno pytanie.
    Mam 28 lat i problem z tzw podstawową, codzienną rutyną, ponieważ moja cera jest z wiekiem coraz bardziej sucha i ściągnięta po myciu (myślałam, że zawsze będzie taka sama - przetłuszczająca:D) oraz pojawiają się na niej pierwsze zmarszczki, linie mimiczne. Chciałam więc zacząć stosować mocniejsze, bogatsze, bardziej nawilżające produkty. Niestety cera zanieczyszcza mi się w strefie nos i broda, co obfituje w czarne kropki :/ No i ja jestem w kropce :) Jedno wyklucza się z drugim? Wydaje mi się, że lżejsza dla porów pielęgnacja będzie powodować wysuszenie i zmarszczki, a cięższa wysyp. Znowu oczyszczanie lekkie nie dokładnie usuwa sebum i brud, jednak narusza barierę ochronną, przez co potrzebuję większej dawki nawilżenia, o czym ostatnio pisałaś.
    Może mi coś doradzisz, patrząc na produkty których używam.
    - demakijaż (nie maluję się codziennie) emulsja myjąca z BU
    - twarz - żel tymiankowy Sylveco
    - tonik z glukonolaktonem
    - i tu mam problem, co na wierzch? - np. krem Dla, Dar piękna, czasem olejek marula, kwas hialuronowy, czasem nic

    Co do oczyszczania używałam kiedyś mydla Aleppo, ale ono raczej nie usunie mi zaskórników a nie wiem czy nie jest zbyt agresywne. Raz w tygodniu robię peeling mechaniczny Ziaja Liście manuka głównie na nos, a w zimie jakieś preparaty z kwasami np. serum Iwostin.
    Będę Ci bardzo wdzięczna za pomoc!
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto,
      Wydaje mi się, że z takimi skłonnościami skóry, ma szansę sprawdzić się u Ciebie oczyszczanie jednoetapowe, polecam żele kremowe, które zawierają odpowiednią ilość fazy tłuszczowej, ale dzięki detergentom i fazie wodnej łatwi się spłukują - dobrze usuwają makijaż i kremy z filtrem, nie zostawiają tłustego o lepiącego się filmu, a także nie maltretują i nie wysuszają cery. Najlepsze, póki co, w tej kategorii są żele kremowe koncernu L'oreal - L'oreal Ideal Soft oraz Surgrass La Roche Posay, sprzyjają skórze trądzikowej, ponieważ są delikatne, ale dostatecznie oczyszczające, aby nie obciążać i nie zanieczyszczać cery. Do porannego oczyszczania i w dni, gdy nie wykonujesz makijażu, mogę natomiast polecić lekką emulsją Alpha h Balancing cleanser - jest drogi, ale wart absolutnie każdej złotówki. Wspaniale myje, nie nasila łojotoku, mam wrażenie, ze myję się śmietankowym mleczkiem, które nie jest tłuste, lepkie, obślizgłe, a niezwykle przyjemne. odkąd oczyszczam się Alphą, nie mam potrzeby stosowania żadnych kremów. Ewentualnie, w ramach potrzeby możesz zmodyfikować oczyszczanie i wykonać głębokie. Zalecam oczyszczanie jednoetapowe oczyszczanie, w pewnych przypadkach jest lepszym wyborem od oczyszczania dwuetapowego - zdradzę, że niebawem pojawi się obszerny post na temat oczyszczania jednym produktem ;)

      Wstrzymałabym się chwilowo z kremami, być może za agresywny i wysuszający demakijaż powoduje ściągniecie i lekkie przesuszenie, nakładanie kremów tylko spowoduje wypryski i nasili problemy z cerą. Spróbuj koniecznie lżejszego i deliaktniejszego ozyszczania, moze rozwiąże Twoje problemy ;)

      Polecam także maski algowe typu peel off - świetnie poradzą sobie z likwidacją uczucia ściągnięcia, jeśli zmarszczki pojawiają się z przesuszenia, mogą je ładnie spłycić. Większość firm posiada takie maski: nacomi, apis, Norel, Bielenda :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo <3 jesteś kopalnią wiedzy :)
      Z niecierpliwością czekam więc na nowy wpis! Odniosę się jeszcze do Twojej odpowiedzi. Uważasz, że żel Sylveco może być za agresywny? Bo mi się właśnie wydaje taki lekki i nie domywający strefy T. Rozumiem, że tonik z glukonolaktonem OK, myślałam jeszcze nad włączeniem Acnedermu jako preparatu przeciwzmarszczkowego. Ew.powrócę do serum z wit c, czy polecałabyś jakieś konkretne w moim przypadku? Czy jakąś inną substancję przeciw starości? :D

      Ps. Wspaniale, że jesteś i dzielisz się z nami swoją wiedzą!

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Pisząc, zmodyfikować oczyszczanie i wykonać głębokie, miałaś na myśli po prostu o dwuetapowe raz na jakiś czas? Dobrze zrozumiałam?
      Powiem szczerze, że trochę przeraża mnie wizja braku kremu... Obawiam się, że strasznie mnie ściągnie, i nie dostarczę skórze potrzebnych składników, żebym nie pomarszczyła się zaraz jak śliwka ;) Może stosowanie kremów z pominięciem nosa i brody byłoby dobrym rozwiązaniem?

      Usuń
    5. Marto,
      To, że nie domywa strefy T, nie oznacza, że jest delikatny, żele nie zmywają dobrze tłustych zanieczyszczeń, ale mogą podrażniać, dlatego polecam żele kremowe - usuną dokładnie wszystkie zanieczyszczenia ale bez uczucia ściągnięcia. Tak, miałam na myśli oczyszczanie dwuetapowe :) Tak, możesz pomijać okolice najbardziej problematyczne i stosować krem na partie potrzebujące nawilżenia, ale dlatego polecam oczyszczanie żelami kremowymi, bo one także nawilżają, może to żel Sylveco generuje u Ciebie potrzebę nawilżania :)

      Acnederm to nie jest typowy środek przeciwzmarszczkowy, ale ma bardzo pozytywny wpływ na skórę z utratą elastyczności i jednocześnie trądzikową , oczywiście witamina C - jak najbardziej, kwasy PHA również. To nawilżania polecam także maski algowe, warto spróbować - maski algowe + delikatne oczyszczanie mogą bardzo poprawić nawilżenie Twojej cery :)

      Usuń
    6. Dziękuję za rozwianie moich wątpliwości, będę testować! :)

      Usuń
    7. Jeszcze pytanie, gdzie kupiłaś Alpha h? Na stronie widzę tylko Alpha h Balancing Cleanser mleczko do demakijażu, a to jest chyba inny produkt.

      Usuń
    8. Jeśli w nazwie jest balancing cleanser, to tak, chodzi o ten produkt, występuje w pojemności 200ml, w opakowaniu z pompką.

      Usuń
    9. Czyli to ten :) Dziękuję.

      Usuń
    10. Witaj Ewo! <3
      Robię mały update :)
      Ideal Soft L'oreal jest miodzio! Pięknie zmywa makijaż, nie przesusza mi skóry, jestem bardzo zadowolona! W Alpha h na razie nie zainwestowałam, rano wykańczam tymiankowy Sylveco mocno rozcieńczony z wodą i też świetnie się teraz spisuje. Nie ściąga skóry, to chyba zasługa tego, że używam go właśnie w ten sposób.
      Skórę tonizuję ostatnio EcoLab do skóry problematycznej. Skład na moje laickie oko chyba jest ok :)
      Składniki (INCI): Aqua, Glycerin, Sea Water, Organic Iris Extract, Organic Salvia Extract, Sodium Cocamphoacetate, Hydrolyzed Rice Protein, Lavandula Essential Oil, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, Prfume.

      Szukam teraz czegoś co mogłoby trochę nawilżyć skórę po wieczornym myciu, bo pomimo, że Ideal Soft nie ściąga mnie za bardzo, to jednak po chwili odczuwam potrzebę nałożenia czegoś na twarz. W upały wystarcza mi tonik, ale jak tylko robi się chłodniej zaczynam czuć się niekomfortowo. Chyba trochę źle diagnozuję swoją skórę, bo oprócz nosa gdzie są wągry, moja buzia się nie zanieczyszcza i chyba jest raczej sucha... Może po prostu przesadzam z tym zanieczyszczaniem, bo na brodzie mam tylko kilka pojedynczych czarnych kropek, a już to kwalifikuję jako cerę tłustą. No i skóra domaga się czegoś jeszcze... Wykańczam teraz ten Dar Piękna od Dla i myślę też o powrocie do witaminy c.

      Usuń
  40. Ewuniu, kiedyś w jakimś komentarzu pisałaś, że zbyt długi kontakt filtra przeciwsłonecznego ze skórą nie służy jej - czy jeśli mam na twarzy filtr (obecnie LRP) powiedzmy przez około 15 godzin dziennie (od rana do zmycia przed snem) to robię źle? Powinnam zmywać ten filtr, jeśli wracam do domu i nie wychodzę? Nigdy tego nie robiłam i teraz się przestraszyłam, że skórze to nie służy, bo jednak te filtry to taka chemia itd... Myślisz, że umycie twarzy żelem LRP Surgras po przyjściu i potem przed spaniem znowu będzie ok? Nie za dużo oczyszczania dla skóry? Nie wiem co lepsze, czy nosić ten filtr tyle godzin czy myć kilka razy tą skórę... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że najlepiej zmywać filtry od razu, gdy tylko masz taką możliwość, a potem, w razie potrzeby, przed snem umyć skórę jeszcze raz. To kremy ochronne, zatykają pory, a spocona skóra i rozłożone filtry mogą mieć bardzo szkodliwy wpływ na kondycję cery :) Do oczyszczania przed snem, możesz użyć lekkiej emulsji, która nie oczyszcza gruntownie - świetnie sprawdza się alpha-h balancing cleanser, polecam także emulsję vianek myjącą - nie nasilą łojotoku, delikatnie nawilżą cerę, uregulują ją. To lepsze wyjście niż trzymanie filtrów na skórze przez tyle godzin ;)

      Usuń
  41. Ewa,
    Kiedyś pisałam Ci, że próbuję zejść z Locacidu, który jest dla mnie idealny i który stosuję ok roku.
    Nie udało mi się z Differinem w kremie, niezbyt mi służył.
    Ale Differin żel okazał się fajny, nie zapychał, skóra fajnie dawała radę,nic się nie działo. Używałam go jakieś 2 tyg i wyjechałam, podczas weekendu filtr pozostawiony na skórze od rana do wieczora zrobił mi kuku (zaledwie przez 2 dni), po powrocie do domu wróciłam do Locacidu, żeby skórę uratować.
    Byłam dzisiaj u swojej kosmetyczki na depilacji brwi i pierwsze co to spojrzała na mnie i zapytała, co się tak opaliłam na buzi? A ja się nie opalałam, mam ciemniejszą buzię, szarą po długim czasie używania retinoidów, niestety. Mimo, ze bez pryszczy, to nie jest ładna.
    Więc koniec z tretynoiną do jesieni, i teraz mam dylemat: polecany przez Ciebie Hasco Lipożel czy Skinoren krem? Albo differin żel, ale to też przecież retinoid. Żeby podziałał.
    Czy skinoren krem może zapchać tak jak acnederm?
    Kosmetyczka jeszcze wspomniała, że mam cerę naczyniową. Czytałam kilka razy post o peelingach azelainowych ale jednak bym wolała gotowy preparat z apteki.
    Ewa, co Ty byś zrobiła?
    Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo,
      Najbardziej polecam peelingi azelainowe - są banalnie proste w obsłudze, dzięki neutralizacji, kwas azelainowy nie drażni skóry, świetnie rozjaśnia przebarwienia pozapalne i nadmierny łojotok. Żadne maści i zele z AzA nie przyniosły u mnie takich efektów, a na dłuższą metę tylko pogarszały kondycję mojej cery. Polecam spróbować, bo warto. I do tego są bardzo tanie, w porównaniu do maści i żeli :)
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/04/peelingi-azelainowe-na-glikolach.html
      Dla wzmocnienia efektu - witamina C w formie kwasu askorbinowego nas dzień, u mnie taki duet niemal natychmiast odżywia cerę, ale trzyma ją w ryzach. Dodatkowo zarówno AzA, jak i witamina C, obkurczają naczynka i zmniejszą tendencję do rumienia, moim zdaniem, to najlepsze rozwiązanie. Z gotowych produktów polecam LIQ CC, a z AzA, koniecznie peelingi, maści i żele nie dały u mnie takich efektów, a dodatkowo nie drażnią skóry i są doskonale tolerowane, nie mam też problemów z odwodnieniem ;) Jeśli już, to brałabym wersję w żelu, ale musisz liczyć się, że stosowania tak lekkiego żelu odwodni skórę i pielęgnacja musi być bardziej bogata w emolienty :)

      Usuń
    2. Dziękuję, w takim razie wieczorem przestudiuję raz jeszcze wpis o peelingach azelainowych, spróbuję, chociaż nie ukrywam, że się boję, czy mi wyjdzie "stworzenie" preparatu, nigdy nie bawiłam się w takie rzeczy, łatwiej było pójść do apteki. Ale spróbuję i z peelingami, i z wit C. W razie wątpliwości będę pytać.
      Jeszcze raz dziękuję.

      Usuń
  42. Ewo, od lat cierpię na trądzik zaskórnikowy grudkowo-krostkowy. Byłam leczona żelem Clindacne, potem Skinorenem w kremie. Cerę miałam naprawdę ładną; zaskórniki nie znikły w 100%, ale bardzo zbladły, poza tym nie miałam żadnych pryszczy.

    8 miesięcy temu odstawiłam tabletki antykoncepcyjne i nie mogę dojść do ładu z moją skórą :( Kompletnie nie wiem jak mam ją pielęgnować... Dodatkowo plecy mam całe w krostkach - po smarowaniu Skinorenem poprawiło się o połowę, ale jednak coś zostało, głównie zaskórniki... Na twarzy ciągle coś mi wyskakuje, często są to bolące zmiany nie do wyciśnięcia :( Kompletnie nie wiem jak sobie z tym poradzić, jak dobrać pielęgnację, czy odstawić ten Skinoren... Przepisano mi go w listopadzie i zużyłam całą tubkę bo tak świetnie się sprawdzał, miesiąc temu kupiłam drugą tubkę i nie wiem co teraz...

    Moja pielęgnacja wygląda następująco: rano i wieczorem żel rumiankowy Sylveco, woda termalna, na dzień krem Pharmaceris T SPF 20, na wieczór Skinoren w kremie. Raz w tygodniu staram się zrobić maseczkę z glinką ghassoul.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz mi, czy masz jeszcze jakieś problemy z cerą? Tendencję do rumienia> Podrażnień? Twoja cera się odwadnia? Postaram się pomóc :)

      Polecam także zapoznać się z podstawami, czyli jak dokładnie oczyszczać cerę:
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/05/idea-dwuetapowego-oczyszczania-jak.html
      O podstawach pielęgnacyjnych i pielęgnacji podczas cieplejszych pór roku:
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/04/podtrzymanie-efektow-zewnetrznej.html
      Pomocna może okazać się oliwka myjąca z kwasem LHA:
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/02/olejki-myjace-z-kwasami-olejowe.html
      o podstawach nawilżania:
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/04/nawilzanie-w-praktyce-niuanse-miedzy.html
      i kremach z filtrem:
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/05/filtry-przeciwsoneczne-co-stosowac-gdy.html
      oraz peelingach enzymatycznych:
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/02/najlepsze-peelingi-enzymatyczne-na.html

      Podejrzewam, że problem nasila prosta pielęgnacja, żel nie usunie dobrze kremu z filtrem, nie stosujesz peelingów, które ułatwią złuszczenie martwego naskórka, a także nie zapewniasz skórze lekkiej dawki nawilżenia, której zapewne potrzebujesz przy tak agresywnej pielęgnacji :) Oczyszczałabym skórę łagodniej, zamiast żelu - kremowym żelem (Loreal Ideal Soft, LRP Surgrass), rano, polecam lekkie emulsje - np. vianek emulsja myjąca, alpha-h balancing cleanser, ale jeśli sprawdzają sie u ciebie żele, możesz pozostawić go w pielęgnacji,do tego lekka tonizacja, do Twojego typu cery polecam hydrolat oczarowy, ewentualnie lekki krem, jeśli odczujesz potrzebę nawilżenia (krem fitomed nr 11/przy podrażnionej skórze Avene cicalfate Post Acte) i oczywiście preparat regulujący - jeśli wkas azelainowy Ci służy, możesz zostać przy Skinorenie.
      Wpis dotyczący zmian naciekowych, znajdziesz tutaj:
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2015/12/zmiany-naciekowe-podskorne-bolace.html
      Polecam miejscowo trikenol, a najlepiej roztwór rezorcynowo-salicylowy, jest on wykonywany na zlecenie lekarza, świetnie leczy zmiany podskórne, wchłania je, leczy, nie wywołuje stanu zapalnego ;)

      Usuń
  43. Hej Ewa :) Jeśli miałabyś podać swój kosmetyk wszechczasów, który najszybciej radzi sobie z pojedynczymi wypryskami, tzn zaszusza je i goi to co by to było, bazując na Twoim ogromnym doświadczeniu? Czyzby Trikenol?
    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu - Atrederm 0.05%, ze środków ogólnodostępnych oczywiście trikenol. Świetny jest także roztwór rezorcynowo-salicylowy, robiony na zlecenie lekarza, świetnie wysusza zmiany i goi podskórne bomby :)

      Usuń
  44. Hej Ewo, za Twoją rekomendacją zaoparzyłam się w syndet Isana med. Używam go do dwuetapowego oczyszczania. Do fazy tłuszczowej służy mi olejek do demakijazu z bielendy, który w kontakcie z wodą zamienia się w lekką emulsję. WSzystko było okey, ale niedawno zauważyłam, że cera jest przesuszona. Tonizuję twarz wodą termalną, po czym nakładam serum nawadniające Dermedic i zamykam go lekką warstewką polecanej również przez Ciebie emulsji Avene. Mam w domu Surgrass LRP. Myślisz, że mogę go użyć zamiast Syndetu, czy w ogóle zrezygnować z oczyszcania olejkiem i podwójnie oczyścić twarz LRP? Pozdrawiam Cię serdecznie, Sagmax.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie ta kostka jest dla Ciebie za agresywna, albo nie służy Tobie dwuetapowe oczyszczanie. Spróbowałabym zmywać ten olejek żelem kremowym surgrass, jeśli cera nadal będzie źle reagować, zdecydowałabym się na oczyszczanie jednoetapowe z użyciem jedynie żelu kremowego ;)

      Usuń
  45. Hej co myślisz o takiej formie demakijazu: olej lniany jako emulgator makijażu, ścieram to wcikiem nasączonym pynem micelarnym do skóry wrażliwej a całośc zmywam żelem yves rocher żel z serii calmille. Potem tonizuje skórę za pomocą wody różanej lub toniku z bielendy skin clinic anti aging. Nie za dużo tego? Zastanawiam się czy połączenie płynu micelarneg i żelu jest włąściwe czy lepiej zrezygnować z któegoś z nich? Mam równiez pytanie które chyba się nie dodało a dołączyłam je w innym komentarzu mianowicie czy Twoim zdaniem żel aloesowy 99 procent, może podrażnić mieszki skóry twarzy? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast oleju, użyłabym olejku myjącego, będziesz mieć trudności ze spłukaniem i domyciem skóry z oleju, który połączył się z zanieczyszczeniami i nawet dwukrotne doczyszczenie może nie przynieść skutki, Dzięki olejowi myjącemu (wystarczy dodać emulgatora), olej w kontakcie z wodą stworzy emulsję i będziesz go mogła doczyścić jedynie delikatnym, łagodnym żelem lub emulsją. Tarcie zanieczyszczonej skóry płatkiem kosmetycznym też nie jest dobrym wyjściem. Jeśli chcesz spróbować dwuetapowego oczyszczania, polecam zdecydowanie olejki myjące, a nie czyste oleje, które w tym oczyszczaniu się nie sprawdzają. Więcej informacji o olejkach myjących znajdziesz tutaj:
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/02/olejki-myjace-z-kwasami-olejowe.html
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2015/10/olejki-myjace-rola-w-moim-demakijazu.html
      Jeśli to 99% żel, to podejrzewam, ze został zażelowany gumą ksantanową, ułatwiłabyś mi sprawę, gdybyś podrzuciła mi pełen skład produktu. Sam aloes nie powinien podrażnić mieszków, najczęściej robią to składniki dodatkowe, ale może nasilać rumień :)

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź, przesyłam jeszcze skład żelu aloe Barbadensis Leaf Juice , Nelumbium Speciosum Flower Extract, Centella Asiatica Extract, Bambusa Vulgaris Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Zea Mays (Corn) Leaf Extract, Brassica Oleracea Capitata (Cabbage) Leaf Extract, Citrullus Lanatus (Watermelon) Fruit Extract PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Triethanolamine, Fragrance, Phenoxyethanol. Mam pod nim rumien i ostatnio chodze z kaszką na twarzy, próbuję się zaorientować czy to jego wina czy peelingu :)

      Usuń
    3. To nie jest 99% żel aloesowy, zawiera dużo ekstraktów roślinnych i dodatkowo posiada uwodorniony olej rycynowy, sam aloes może nasilać rumień, a mnogość ekstraktów może Cię uczulać. Może zatykać pory, ale jak dla mnie, to raczej reakcja uczuleniowa lub podrażnione mieszki. Odłożyłabym ten żel, może to on powoduje niepokojące zmiany na skórze, jeśli to on jest winny, po odłożeniu żelu powinnaś zauważyć poprawę już po kilku dniach :)

      Usuń
    4. O to pięknie no nic wykorzystam go do włosów :) własnie nie używam go od kilku dni i widze poprawę, kaszka się wchłania a rumień znikł. Dziękuje Ci za odpowiedź, pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

      Usuń
  46. Czy jako druga faza nada się rumiankowy żel sylveco? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale to dosyć mocny żel, przy dwuetapowym oczyszczaniu może powodować uczucie ściągnięcia.

      Usuń
  47. Hej,

    dopiero niedawno odkryłam Twój blog i jestem nim, oraz Twoją wiedzą, oczarowana! Zwracam się do Ciebie, jako eksperta o pomoc w ocenie mojej codziennej pielęgnacji. Mam cerę tłustą, odwodnioną, z rozszerzonymi porami i zaskórnikami, niekiedy pojawiają się na niej wypryski, o niejednolitym kolorycie. Twarz codziennie wieczorem oczyszczam olejem lnianym/śliwkowym z wodą, potem zmywam mydłem afrykańskim lub płynem facelle. Następnie nakładam na twarz ocet jabłkowy z Rossmanna(nie rozcieńczony). I na tym koniec. Punktowo stosuję olejek herbaciany/maść cynkową. Nie znalazłam nic dobrego do nawilżania cery/ kremu. Przez jakiś czas stosowałam hydrolatu z ekstraktem nawilżającym z fitomedu, ale nie było to dobre rozwiązanie:/
    Chciałabym skusić się na tonik z kwasem glukonolaktanowym i serum Antipodes, ale nie wiem kiedy to stosować, czy odrzucić ocet jabłkowy? A może zupełnie inny nawilżacz?
    Proszę o pomoc i uwagi.
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rafka, dziękuję :)
      Wydaje mi się, że problem tkwi nie w nawilżaniu, ale oczyszczaniu, stosujesz nierozcieńczone oleje, które ciężko jest domyć, bez emulgatora, wchodzą w pory, potem doczyszczasz skórę agresywnym mydłem i jeszcze ją dodatkowo odwadniasz i podrażniasz nakładając nierozcieńczony ocet jabłkowy. Stąd problem rozszerzonych porów, brzydkiego kolorytu i zaskórników. Proponuję emulgować olej (dodać do niego emulgatora) lub zakupić olejek myjący i zmywać mydłem, ale tylko w ramach głębszego oczyszczenia np. 1-2 w tygodniu, natomiast do codziennego oczyszczania polecam żele kremowe/emulsje - jeśli nie stosujesz podkładów/kremów z filtrem polecam emulsję myjącą vianek, zaś przy cięższych kosmetykach, żele kremowe - surgrass lrp/loreal ideal soft. Do tonizacji polecam hydrolaty, do twojego typu cery hydrolat z drzewa oliwkowego, lawendowy i szałwiowy, octu jabłkowego nie można stosować w stanie nierozcieńczonym na skórę, radzę go odłożyć, jeśli masz problem z odwodnieniem. Powinnaś zauważyć dużą, odczuwalną poprawę, być może kremy będą zbędne, ponieważ bardzo odwadniasz skórę aktualną pielęgnacją :)

      Usuń
    2. Ewo, serdecznie dziękuję za odpowiedź! Jutro zakupię emulsję myjącą Vianek. Zamiennie używam podkładów mineralnych z kremem tonującym. W dni z kremem tonującym będę używała do demakijażu oleju z emulgatorem i emulsję Vianek. Mam jeszcze pytanie o peeling. Czy mogłabyś polecić jakiś sprawdzony? I czy warto włączyć teraz tonik z kwasem glukonolaktanowym? Trudno będzie mi się rozstać z octem jabłkowym, już nawet pokochałam jego zapach :)

      Usuń
    3. rafka, polecam peelingi enzymatyczne:
      https://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/02/najlepsze-peelingi-enzymatyczne-na.html
      Jeśli w grę wchodzą tylko peelingi mechaniczne, mogę polecić peeling z czarnuszki oraz ze skały wulkanicznej :) Możesz też wykonywać szybki peeling enzymatyczny na bazie kwasów - dodać kilka kropli kwasu mlekowego do żelu do mycia lub emulsji, przetrzymać kilka sekund na skórze i zmyć pod bieżącą wodą, unikając kontaktu z oczami.
      Możesz włączyć tonik z glukonolaktonem, jeśli czujesz, że potrzebujesz lekkiego nawilżenia, ale jeśli tak dobrze reagowałaś na tonik octowy, to możesz go używać dalej, ale rozcieńczać w proporcji 5:1, 6:1 (woda:ocet) lub postawić na tonik z kwasem mlekowym :)

      Usuń
  48. Witam
    Mam takie pytanie....
    Eksperymentuję na razie z dwuetapowym oczyszczaniem (chcę dobrze oczyścić skórę z filtra Anthelios XL) i u mnie problem nie tkwi w zastosowanych fazach/detergentach a chyba w wodzie samej w sobie. Mam w mieszkaniu bardzo twardą wodę i umycie twarzy z jej wykorzystaniem kończy się ściągnięciem i wręcz odwodnieniem warstw powierzchniowych.
    Niezależnie czy użyje np. Phisiogel, emisji micelarnej z ziaja czy mieszanki oleju z emulgatorem - zawsze mam uczucie ściągnięcia, skóra robi się jakaś taka wiotka i muszę zaraz koniecznie zastosować krem nawilżający.
    Spotkałaś się może wcześniej z takim problemem ?
    Nie podejrzewam, żeby płyn micelarny poradził sobie z dokładnym zmyciem warstwy filtra Anthelios.
    A może zastosować najpierw mleczko do mycia bez użycia wody (jako ten pierwszy krok tłuszczowy) a potem płyn micelarny celem domycia skóry z resztek fazy tłuszczowej i zanieczyszczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne pytanie! Ja od dłuższego czasu się zastanawiam, czy moja woda nie nasila u mnie rumienia :( A masz Magdo jakieś fajne mleczka do polecenia? Ja co nie kupię to mnie podrażnia i szczypie w oczy :<

      Usuń
    2. Witaj,
      Niestety nie znalazłam jeszcze mleczka które uporałoby się z makijażem i nie szczypałoby mnie w oczy.
      Odkąd włączyłam do pielęgnacji a właściwie do oczyszczania etap olejowy który wiąże się ze splukaniem tej warstwy wodą i potem ponownym myciem delikatnym żelem (faza wodna) i znowu splukaniem wodą moja skóra stała się okropnie przesuszona i tkliwa.
      Przed zmianami, stosowałam płyn micelarny bioderma do demakijażu oczu i całej twarzy, potem mycie płynem phisiogel i tonizowanie. Po prostu podwoiłam kontakt skóry z wodą, albo dodałam do oczyszczania fazę tłuszczową. Coś nie zagrało niestety.
      Jest nieciekawie. Ponownie skóra zrobiła się szara i strasznie sucha, wiotka, odwodniona.

      Filtrowanie wody nie wchodzi w grę niestety, nie mam na to czasu.

      Usuń
    3. To faktycznie fatalnie :( a może to nie kwestia wody tylko żelu? Może nie rozpuszcza do końca fazy olejowej i taka warstewka na dłuższą metę przesusza skórę? Pytam bo nie napisałaś po jakim czasie skóra zareagowała. Tak czy siak zostaje robić dobrze dla skóry, a kwestia wody ze zbyt wysokim ph jest chyba faktycznie nie rozwiązywalna :<

      Usuń
    4. Magdaleno, a próbowałaś oczyszczać skórę w nisko zmineralizowanej wodzie? Polecam bardzo tanią oazę z Biedronki, świetnie sprawdza się do mycia twarzy, 5l baniak dorwiesz za niecałe 2 zł. Albo nie służy Tobie dwuetapowe oczyszczanie, próbowałaś może oczyszczać skórę jedną fazą, która zawiera zarówno fazę wodną, jak i tłuszczową?:)

      Usuń
    5. Cześć Dziewczyny, po miesiącu kombinowania z wodą (filtrowaną, butelkowaną, przegotowaną, itd) wiem na pewno że moja skóra czuje się okropnie po wodzie kranowej.
      Po każdym prysznicu muszę balsamować skórę, bo jeżeli pominę ten krok skóra na ciele zaczyna się łuszczyć.
      Skóra twarzy nie łuszczy się bo nie dopuszczam do tego, ale gdybym odstawiła peeliengi enzymatyczne, toniki kwasowe i nawilżanie na pewno cera wyglądałaby jak moje łydki :)
      Problem tkwi w tym, że po prostu fizycznie nie mam możliwości myć twarzy wodą z butelki, po prostu rano nie mam na to czasu, wstają o 530 i szykując się do pracy.
      Rozważam więc zainstalowanie filtra na kran w łazience ale to myślenie długoterminowe.
      Zauważyłam Ewo, że napisałaś artykuł na temat porannego oczyszczania twarzy "bez użycia wody". Muszę go na spokojnie przeczytać.
      Wieczorem natomiast jestem w stanie wygospodarować czas na mycie twarzy wodą filtrowaną.
      Myślę natomiast że mycie dwuetapowe to był strzał w 10, bo skóra nigdy tak dobrze nie wyglądała jak obecnie. Jest czysta, bez podskórnych cyst, grudek i jakiś krosteczek.

      Lunu la, Moja skóra, jeżeli coś jej nie pasuje, reaguje bardzo szybko. W ciągu 48h godzin mogę zaobserwować zmiany, które mówią mi, że dany specyfik szkodzi mojej cerze. W przypadku oczyszczania dwuetapowego kluczowe było zwiększenie częstotliwości korzystania z wody z kranu, do spłukania najpierw jednego specyfiku a potem drugiego.

      Usuń
  49. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  50. EWo post napisany jest genialnie!! Niestety dla laika - jakim jestem - brzmi raczej jak czarna magia a posty zamieszczone pod tekstem spowodowały, że już kompletnie nic nie rozumiem. Zdaje sobie sprawę, że to wynik mojej niewiedzy odnośnie kosmetyków, ich składów i działania. Nie jestem w stanie sama dobrać sobie właściwego połączenia kosmetyków, może wspólnymi siłami dopasujemy jakiś zestaw startowy? W chwili obecnej demakijaż u mnie wygląda następująco. Mydło biała glinka kamczatska póżniej płyn micelarny lipowy Sylveco a na koniec tonik dla cery mieszanej z dodatkiem serum nawilązającego ftomed. Po takim oczyszczaniu skóra jest czysta. Rano bywa, że jest lekko tłusta ale to nie zawsze. Coś jednak robię źle bo w dalszym ciagu mam mnóstwo zaskórników, czasami skóra się błyszczy i pojawiają się wypryski - takie wodne bolesne pozostawijace blizny po sobie. Bardzo proszę o radę, na start. Później będę modyfikować pielęgnację zgodnie z rozpiska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, podaj dokładnie to, czego używasz na co dzień (makijaż, filtry), pielęgnację specjalną (peelingi, glinki, maści/leki) oraz dokładnie opisz stan swojej skóry, postaram się pomóc :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci Ewo, że chcesz mi pomóc. NO to zaczynając od początku:
      - skórę twarzy mam bardzo grubą, zanieczyszczoną, od zawsze borykam się z zaskórnikami a od dwóch lat mam również krostki pod skórą, małe nie koniecznie widoczne z pewniej odległości w większości w okolicach żuchwy.
      - wypryski pojawiają się w małej do niewielkiej ilości,
      - od około 3 miesięcy potrafią mi się pojawić bardzo bolesne wypryski, wypełnione nie ropą a "wodą", pozostawiają blizny na skórze :( - moja zmora
      Co do pielęgnacji i kosmetyków
      - krem na noc stosowałam z serii Bandi z kwasami azelinowym zamienie z kremem nawilzajacym do cery tłustej z fitomed, teraz stosuje serum naprawcze estee lauder (prezent od koleżanki, sama bym go sobie nie sprawiła),
      - rano serum z wit c od dr ireny eris i krem vita ceric
      - demakijaż codzinnie wiecziorem mydło z glinką a później płyn micelarny lipowy, na koniec tonik dla cery tłustej z dodatkiem liposomów nawilżających z fitomed,
      - rano w zależnosci od potrzeb płyn micelarny i tonik albo sam tonik.
      Makijaż:
      - a tu panuje minimalizm bo stosuję wyłącznie podkład od dr irena eris dla cer mieszanych.
      Tyle tylko :( a trądzik zaskórnikowy szaleje :/

      Usuń
    3. Proponuję spróbować z żelem kremowym surgrass La Roche Posay, możesz nim oczyszczać skórę codziennie wieczorem, zaś 1-2 razy w tygodniu, w ramach głębszego oczyszczenia, możesz do LRP dodać odrobinki oleju, rozpuścić makijaż i zmyć, a następnie domyć makijaż mydełkiem, które posiadasz, do tonizacji polecam czyste, zwykłe hydrolaty - z drzewa oliwkowego, lawendowy, szałwiowy, będą najodpowiedniejsze dla Twojego typu cery. Zrezygnowałabym chwilowo z tych liposomów Fitomedu, nie obciążaj także skóry nadmiernie kremami, bo oczyszczanie na nic się nie zda - dzięki jednoetapowemu, łagodnemu żelowi kremowemu będziesz w stanie w łagodny sposób oczyścić cerę, nie powodując ściągnięcia i wysuszenia :) Zrezygnowałabym także z pocierania skóry płynem micelarnym pod oczyszczaniu, tutaj najlepiej sprawdzą się hydrolaty. Jeśli Twoja cera po przebudzeniu nie jest tłusta, możesz przetrzeć ją tylko hydrolatem lub przemyć wodą, jeśli czujesz potrzebę odświeżenia, możesz wykorzystać surgrass lub ewentualnie delikatną emulsje myjącą np. vianek, cetaphil emulsja micelarna, alpha-h balancing cleanser :) W Twojej aktualnej pielęgnacji oczyszczanie jest dosyć mocne, ale raczej niedokładne, dodatkowo podrażnisz skórę mydłem,a potem jeszcze poprawiasz micelem, no i jest sporo kremów, które mogą burzyć kondycję skóry. Przy trądziku zaskórnikowym niezwykle ważna jest pielęgnacja specjalna, codzienne oczyszczanie i nawilżanie nie zawsze zlikwiduje Twój problem do zera :( Maski,peelingi, lekka regulacja to podstawa czystej skóry.

      Usuń
    4. Dziękuje serdecznie za wnikliwe podejście do mojego problemu i wskazanie rozwiązania. Zastosuje się do wszelkich rad, mam nadzieję, że pójdzie to wszystko w dobrą stronę :)

      Usuń
  51. Chyba muszę zastanowić się nad tym dwuetapotym oczyszczaniem :) w tej chwili stosuję kremowy żel BeBeauty a potem przecieram twarz płynem micelarnym. Jednak od jakiegoś czasu rano skóra jest tłusta i świecę się tak że szok. Myślisz że olejek myjący to dobry pomysł?

    Pozdrawiam
    Jola

    OdpowiedzUsuń
  52. Witaj Ewo! :)
    Z uwagą zagłębiam się w kolejne artykuły na Twoim blogu.
    Chciałabym dopytać o emulsję mielarną Cetaphil. Pojawia się ona w grupie specyfików fazy I - tłuszczowych, jak i II- wodnych. Oprócz tego zamieśćiłaś ją na liście polecanych do jednoetapowego oczyszczania.
    Czy ta emulsja sprawdzi się w drugim etapie po olejku myjącym SLP-olej 1:1?
    Czy do usunięcia silnych zanieczyszczeń (makijaż, kremy z filtrami UV) można zastosować płyn micelarny a po nim emulsję micelarną Cetaphil w takiej własnie kolejności? Ma to sens?
    Czy jedynie olejek myjący jest własciwy do usunięcia tak silnych zanieczyszczeń?

    Jestem własnie po zabiegu laserem CO2 i lekarz póki co zalecił stosowanie Cicalfate i mycie delikatnym żelem (wybralam Cetaphil) więc w pierwszym etapie po zabiegu będę trzymać się tych zaleceń, bo nie jest to najlepszy okres na eksperymenty ;) Aczkolwiek jak tylko buzia dojdzie to ładu zamierzam wypróbowac Twój dwufazowy sposób pielęgnacji :)
    Dziękuje z góry za odpowiedź i za fantastycznego, rzetelnego bloga! :)
    (Przepraszam jeżeli czegoś nie doczytałam we wpisach, bądz nie zrozumiałam, ale wolę dopytać i się upewnić ;) )

    Pozdrawiam
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *micelarną - przepraszam, literówka ;)

      Usuń
    2. Mam w domu mydła dziegciowe oraz miodowe i cedrowe Agafii. Czy któregoś z nich mogę używać w 2 fazie? Pierwsza olej sezamowy plus rycynowy wmasowuję robię parowkę i zcieram. Co o tym myślisz

      Usuń
  53. Witaj

    Bardzo proszę o podpowiedź czy lepiej do oczyszczania wieczornego zastosować mleczko kosmetyczne do demakijażu, które spłukam wodą, a następnie użyję do mycia twarzy kremowego żelu czy lepiej umyć twarz dwa razy kremowym żelem, aby za 1 razem pozbyć się makijażu, a za drugim by umyć twarz? Mam cerę mieszaną, wrażliwą i nie przepadam za olejkami, ponieważ mnie zapychają. Czy mleczko tutaj mogłoby pełnić funkcję olejku ( w końcu też jest tłuste )i nawilżyć nieco skórę przed umyciem jej kremowym żelem? Proszę o odpowiedź, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Trochę niejasne jest dla mnie - z powodu często pojawiającego się słowa "demakijaż" - czy dwuetapowe oczyszczanie jest polecane/warte rozważenia również wtedy, gdy na skórze nie ma makijażu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie także. I mam jeszcze jedno pytanie:Stosując olejek myjący muszę od razu umyć twarz kosmetykiem na bazie wody? Czy nie może to przeczekać kilka godzin?

      Usuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji.

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą ! ❤❤❤

Jednocześnie proszę o nie reklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna.

Komentarze są przeze mnie moderowane. W tym miejscu obowiązują pewne zasady.