19:02

Kąpiel Agafii | Maska do twarzy odmładzająca na mleku łosia

Kąpiel Agafii | Maska do twarzy odmładzająca na mleku łosia

Przyznam, że odchodzę od stosowania tanich, rozcieńczanych i zagęszczanych masek kremowych. Jest mi szkoda efektów, jakie osiągnęłam właściwą pielęgnacją, a maski i tak są produktami specjalnymi, których używam rzadko, tylko w ramach potrzeby, więc finalnie wolę zainwestować większą ilość pieniędzy w  produkt, z którego działania będę zadowolona. Dobra maska nawilżająca ma przede wszystkim dobrze zmiękczać, nawilżać, ale nie obklejać i nie obciążać mojej skóry. Nie ma być stosowana przeze mnie co kilka dni, aby zobaczyć "jakieś" efekty. Jej działanie ma być intensywne, odczuwalne i widoczne już za pierwszym razem. 

13:53

#1 Podstawy pielęgnacji | Peelingi manualne kremowe, oleiste, zabezpieczające skórę przed odwodnieniem

#1 Podstawy pielęgnacji | Peelingi manualne kremowe, oleiste, zabezpieczające skórę przed odwodnieniem

Dzisiaj pojawia się pierwszy artykuł z serii Podstawy Pielęgnacji, który znajdziesz w zakładkach pod krótkim kryptonimem PP, w serii wpisów zamierzam przedstawiać różnego typu półprodukty, surowce, gotowe kosmetyki, które wpisują się w dany schemat i spełniają swoją rolę. Dowiesz się wszystkiego jak wykorzystać dany produkt, jak go zastosować, zmieniać jego właściwości, aplikować oraz kiedy unikać w pielęgnacji. Planuję utworzenie sporej bazy produktów, dlatego wpisy będą często uaktualniane, a także pojawi się specjalna zakładka, tuż za zakładką SKÓRA odsyłająca do Podstaw Pielęgnacji. Seria Podstawy Pielęgnacji, to cykl intensywnego nauczania świadomej pielęgnacji, poznawania zastosowania formuł kosmetycznych oraz niesamowita przygoda kreatywnego zastosowania tych samych kosmetyków na zupełnie innych typach i rodzajach skóry. 

06:00

Organiczny i rozpieszczający krem myjący | Antipodes Grace Gentle Cream Cleanser

Organiczny i rozpieszczający krem myjący | Antipodes Grace Gentle Cream Cleanser

Uwielbiam kremowe, jedwabiste, otulające konsystencje, które zapewniają komfort i brak odwodnienia po oczyszczeniu skóry z zanieczyszczeń. Gdy jednocześnie kosmetyk posiada rozpływającą się, cudowną formułę i otula niesamowitą wonią świeżo upieczonych, posypanych cukrem cynamonowych bułeczek, staje się jednym z moich ulubieńców na mroźne, chłodne dni. Mowa o Grace Gentle Cream Cleanser nowozelandzkiej marki Antipodes.

21:08

Oświadczenie

Nie wiem zbytnio jak to wszytko ubrać w słowa, ale ostatnio przeraża mnie to, co się dzieje. Miałam nadzieję, że pozytywna energia jaka panuje na blogu przyciąga pozytywnych ludzi i w zasadzie tak jest w większości. Nie dorabiam się na czyichś plecach, sama pracuję powoli na swój sukces, chcę być coraz lepsza, inwestuję w sprzęt, niezbędne materiały, poświęcam coraz więcej czasu na opracowywanie artykułów oraz kontakt z czytelnikami. Chcę, żeby było lepiej. Szkoda, że kogoś uwierają moje ambicje w tyłek i zaczyna wcielać się w Sherlocka Holmesa, a poszukiwaniu problemów, których nie ma. Może jestem zbyt idealistyczna i ambitna, ale wychodziłam z założenia, że im więcej daję od siebie - tym mogę oczekiwać na większą wdzięczność i uznanie od osób, które z tego korzystają, często w zupełnie darmowy sposób. Jest to też najlepszy moment na to, aby podziękować Wam za klikanie w reklamy - nigdy nie widziałam codziennie takich sum i już wiem, że zakup lampy błyskowej jest coraz bliżej moich możliwości finansowych. 

Muszę się trochę wygadać, bo na moim facebookowym profilu pojawiają się co rusz krótkie posty o sytuacjach nieprzyjemnych. Bardzo dziękuję Wam za wsparcie. Warto o tym napisać szerzej, bo nie lubię niejasnych sytuacji. 

Powiedzmy sobie jasno: to jest blog o pielęgnacji skóry. Zdjęcia, jakie się pojawiają, są tylko miłym dodatkiem, do mam nadzieję, wartościowej treści. Nie jestem blogerką modową, aby oceniać i krytykować  treści publikowane pod względem "stylizacji", których na moim blogu zwyczajnie nie ma. To, że wystawiam się na widok publiczny nie oznacza, że można mnie bezceremonialne obrażać i jednocześnie bronić się prawem wolności słowa. Jasne, że milej i fajniej jest dostawać pozytywne komentarze, ale jeśli ktoś potrafi krytykować w kulturalny sposób bez naruszania mojej strefy komfortu, to na pewno nie będę mieć powodów, aby takich komentarzy nie udostępniać. Chętnie udzielę informacji na temat pielęgnacji skóry, istnieje nadal forma prywatnych konsultacji, a ostatnio ruszyłam z płatnymi mini-poradami. 

Wiem jednak, że to nie o ubrania, akcesoria, rzeczy, jakie posiadam chodzi, ale o samą zdolność i możliwość do ich posiadania i zakupu. Czy naprawdę ta skórzana torebka zmusiła kogoś do takich kąśliwości i wywlekania spraw z czasów szkolnych? Do ubliżania mi w wyjątkowo paskudny sposób? Po co mam się tłumaczyć? Kupiłam, bo na to zarobiłam. Może za rok kupię sobie mercedesa, jak będę mieć na to środki i odpowiednią dozę humoru, bo prowadzić samochodu nie lubię. I nikomu nic do tego. To są moje ciężko zarobione pieniądze i mogę robić z nimi co mi się żywnie podoba. Nie bawcie się w mentorów (czy też coach-ów, od których aż się roi) cudzego życia, bo to zawsze źle się kończy, zwłaszcza, jak zaczynacie włazić w nieswoje finanse. Nie wnikam kto pisał te komentarze, bo jak zawsze, ludzie w takich sprawach wolą być anonimowi, ale czy radość z cudzych sukcesów i poprawy finansowej jest aż tak trudna? Nie zamierzam oceniać, czy mi się należało, czy na to zasłużyłam, czy cokolwiek innego. Nie kradnę, nie wyłudzam pieniędzy, nie żebrzę i nie żyję na garnuszku rodziców. Nie masz powodów, aby krytykować moje wybory, moje zakupy, moje inwestycje, bo po pierwsze: dostęp do treści na moim blogu masz całkowicie darmowy, po drugie: usługi reklamowe jakie są na moim blogu są przejrzyste, a wszelkie akcje sponsorowane są wyszczególniane i oznaczane, i po trzecie: to ja jestem administratorem tej witryny, ja tutaj rządzę i to ja ustalam zasady jakie tutaj panują. Nie wchodź w moje kompetencje i nie mów mi co mam robić, jak robić, co publikować, co na siebie zakładać i jak odpowiadać na komentarze, bo to moja osobista sprawa. 

A wymagania możesz mieć, jak będziesz korzystać z moich usług. Nie jestem dziewczynką na posyłki, tylko niezależną kobietą, która chce coś osiągnąć w życiu i spełniać swoje marzenia. 

Nie ucinam nikomu prawa do własnego zdania, ale każde prawo ma jakieś granice, a gdy zostają przekroczone, należy wyciągać konsekwencje. Wiem do czego prowadzi nieograniczona tolerancyjność, dlatego nie będę dopuszczać do takiego bajzlu w wypowiedziach, aby pod artykułem o regulacji skóry, ktoś snuł zabawne wywody o mojej wiedzy na temat mody brytyjskiej. Nie wiem po co w ogóle wchodzisz na mojego bloga, skoro nie interesują Cię przekazywane tutaj wartościowe treści, a rzucasz wywody z dupy. Tak, z dupy. 

Stwierdziłam, że zrezygnuję z moderacji komentarzy, ponieważ na moim blogu panuje duży ruch, a jest to atutem tego miejsca. Nie chcę, aby kosztem wypowiedzi kilku nierównoważonych, ciężko myślących osób, obrywała reszta, wartościowa, którą bardzo cenię, grupa czytelnicza. Dlatego komentarze nie będą moderowane, ale każde wypowiedzi mające charakter obraźliwy (dla mnie, bo dla kogoś to może nie być obraźliwe) będą przeze mnie usuwane. Nie mam tyle czasu, aby śledzić na bieżąco komentarze, więc moderacja zmniejsza możliwość udzielenia odpowiedzi przez innego czytelnika i może dodatkowo Was zniechęcać do ponownego zostawienia komentarza. Rozumiem to w pełni. Teraz już domyślam się, dlatego większość kanałów i duże blogi moderują treści w komentarzach. Jeśli mój blog ma zamienić się w ściek bandy krzykaczy i zawistników, to także wolę stłumić agresję w zarodku i usunąć manualnie problem. Może będzie się trochę paprało, może ktoś na mnie ponarzeka, ale szczerze mówiąc, mam to gdzieś. Powinnam mieć wszystko gdzieś znacznie częściej, ale nie potrafię, za bardzo zależy mi na ludziach. 

Mam dość skomplikowaną naturę. Generalnie  na co dzień jestem bardzo cierpliwa, pomocna, pracowita, uczynna. Widać to po mojej działalności. Wcale siebie nie wybielam. Kto by pracował tak intensywnie za darmo? Ale jestem także wybuchowa i do pewnych rzeczy podchodzę zbyt emocjonalnie. Czasami żałuję moich wybuchów złości i nieprzemyślanych wypowiedzi, ale wiem, że takie wiadomości tylko weryfikują grupę czytelniczą, na której najbardziej mi zależy. Mam w nosie ludzi zgorzkniałych, zawistnych, chciwych i zazdrosnych. Unikam ludzi, którzy sprawiają, że czuję się źle. Nie jesteście mi potrzebni ani od strony finansowej, bo i tak Wasza natura nie pozwoli Wam na inwestycje w moje usługi, ani od strony psychicznej - skoro potraficie smolić tylko takie komentarze, denerwować mnie i czytelników. Zdajcie sobie sprawę, że wcale mi do szczęścia nie jesteście potrzebni i musicie mieć mnóstwo głupoty pod czachą, aby uważać inaczej. Ludzie, którzy ciągną mnie w dół i sprawiają, że czuję się niekomfortowo są dla mnie mało wartościowi.  Nie będę koło Was skakać i nadstawiać swój własny policzek, bo w imię czego? To, że mi spadnie 100 UU miesięcznie, życia mi nie zrujnuje. Serio. Mój blog rozwija się bardzo intensywnie, ciężko na to pracuję i na Wasze miejsce, wejdą inni. Mam tak fajnych czytelników, że naprawdę szkoda mi i czasu, i cierpliwości na grupę osób, które wchodzą tutaj tylko po to, aby wylać swoje frustracje.

Nie znoszę bólu dupy. Ludziom nigdy się nie dogodzi. I nie wynika to z biedy, tylko z tej wstrętnej, zakorzenionej mentalności. Jak chodziłam prawie rok ze szmacianą torbą, słyszałam non stop komentarze, jak mało elegancko noszę się po Warszawie, a teraz wysłuchuję komentarze, że powinnam jednak schować mój nabytek, bo za bardzo się obnoszę z zakupem, jestem zachłanna, chciwa, powinnam oddać to na psy i kupić sobie coś tańszego, żeby innym nie było przykro. 

Co do moich wybuchów złości - ja się nie denerwuję, jak ktoś mi powie, że wyglądam blado, że robię się na paryżankę i bóg wie kogo, że ktoś czegoś nie wie. Denerwuje mnie lenistwo. Jak ktoś ignoruje moje treści na blogu, to będzie spotykał się z moją ignorancją. Staram się być wyrozumiała, ale jeśli nie znajdujesz czasu na czytanie treści na moim blogu, to dlaczego ja mam znaleźć czas na czytanie Twojego komentarza? Są specjalne zakładki, jest i wyszukiwarka. Jestem pomocna i chętnie udzielę Tobie rady, ale nie zrobię wszystkiego za Ciebie, a na pewno nie charytatywnie. Po to są prywatne konsultacje i mini-porady, aby z nich korzystać. Spędzam kilka bardzo długich dni, aby opracować łącznie ze zdjęciami jeden artykuł na bloga. Czas najwyższy, abym była konsekwentna i w końcu pospała chociaż godzinę dłużej niż zwykle. 

Nie dam się wykorzystywać i naciągać, bo nie mam na to czasu. Mam w planach w przeciągu kilku, najbliższych lat wydanie własnej publikacji, a także linii kosmetyków. To są ogromne nakłady finansowe. Pieniądze nie spadają jak manna z nieba. By móc podnieść jakość bloga, wykupić własną domenę, zmienić całkowicie szablon, zakupić niezbędny mi sprzęt do pracy, a także spełnić swoje cele, potrzebuję pieniędzy. Samą życzliwością i uśmiechem na ustach tego nie zrobię, niestety. Nie każdy i tak docenia moją działalność nieprzynoszącą zysków, czyli bloga, na którym jest tyle ciekawych, wartościowych treści, dlatego już dawno zdałam sobie sprawę, że moje bezkompromisowe poświęcanie się dla idei wyższych jest trochę bez sensu. 

Mój dzisiejszy artykuł nie ma wydźwięku negatywnego, piszę tak, jak jest. Żadna witryna bez dochodów nie będzie rozwijać się dalej. Ludzie nie żywią się powietrzem, nawet ograniczając się do picia wody, musisz za nią zapłacić. Już pomijam brak biznesowego podejścia do tematu wielu moich koleżanek, które zwyczajnie psują rynek i tworzenie ciekawych, wartościowych treści sponsorowanych ogranicza się do napływania taniego barteru, ale do mentalności czytelników. To są długie godziny. Nieprzespane noce. Zanim cokolwiek tutaj opublikuję, muszę mieć porządne zaplecze przygotowawcze, aby nie pisać pierdół i jakichś rzeczy aktualnych 20 lat temu. Ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę, to czytać komentarze na temat tego jak zmarzłam, jak obnoszę się z ubiorem, jak wyglądałam 5 lat temu i do jakiego liceum uczęszczałam. Co to ma w ogóle do rzeczy? Bo ja nie wiem. 

Jednocześnie bardzo dziękuję za wsparcie i wszystkim tym, którzy czytają mojego bloga... bo mnie czytać lubią ;) Bo nie czują presji, chęci naskrobania przykrego komentarza i tym podobnych, tylko lubią mnie odwiedzać i czują się tutaj dobrze. Naprawdę jestem wdzięczna Wam za to. Mam świetnych czytelników i to dla Was staram się, aby blog był coraz ciekawszy i lepszy jakościowo. Ściskam,

Ewa

06:00

Jak stopniowo schodzić z preparatów regulujących bez ryzyka nagłego pogorszenia stanu skóry?

Jak stopniowo schodzić z preparatów regulujących bez ryzyka nagłego pogorszenia stanu skóry?

Substancji regulujących nie stosuje się wiecznie. Kwasy, retinoidy, zabiegi medycyny estetycznej są pomocne przy ostrych, ciężkich stanach, gdy poleganie na samej naturze i prostych krokach albo nie przyniesie efektów, albo będą zbyt słabe i niesatysfakcjonujące. Gdy na skórze pojawia się trądzik, pojawiają się także blizny i przebarwienia, a  tylko odpowiednie, szybkie działanie zmniejszy ilość niedoskonałości nie tylko na czas terapii, ale tuż po niej, gdy trądzik nadal pozostawi swoje piętno. Właściwe działanie jest w stanie zredukować większość pozostałości po trądziku, o ile leczenie będzie odpowiednie, a walka o zdrową skórę nie będzie ciągnąć się latami. Gdy nie pomyślisz o tym od razu rozpoczynając batalię o piękną skórę, nie zniwelujesz nawet marnej 1/4 powstałych zmian zwyrodnieniowych.

15:05

Podstawowe zasady prawidłowej aplikacji kosmetyków | Techniki nakładania, odpowiednia ilość stosowanych produktów o różnej konsystencji

Podstawowe zasady prawidłowej aplikacji kosmetyków | Techniki nakładania, odpowiednia ilość stosowanych produktów o różnej konsystencji

Kwestią priorytetową, aczkolwiek notorycznie pomijaną, nie jest tylko stosowany, dany produkt, ale to, w jaki sposób go używasz. Wielokrotnie przekonałam się na własnej skórze, jak ten sam kosmetyk może wykazywać zupełnie odmienne działanie nie tylko zastosowany w towarzystwie innych produktów pielęgnacyjnych, lecz w zmiennej ilości, czy też aplikowany w inny sposób.

12:35

Gdy podkład nie do końca zgrywa się z Twoją cerą | Niejasne sygnały źle dobranego koloru podkładu, jak odratować każdy nieudany, kolorystyczny zakup

Gdy podkład nie do końca zgrywa się z Twoją cerą | Niejasne sygnały źle dobranego koloru podkładu, jak odratować każdy nieudany, kolorystyczny zakup

Makijaż jest niezwykle ważną (często poważany w sposób oddzielny) częścią świadomej pielęgnacji, ma bowiem ogromny wpływ na kondycję Twojej skóry. Między pielęgnacją, a makijażem, zwłaszcza u kobiet, istnieje ogromna korelacja, dlatego też i jedno, i drugie, powinno się uzupełniać. Jak najbardziej, makijaż, sam w sobie może podregulowywać skórę (np. suche minerały, skórę skłonną do wytwarzania nadmiaru sebum), czy zapewniać odpowiednią ochronę fizyczną (kremowe konsystencje, które otulają skórę i zabezpieczają przed nadmierną utratą wilgoci) oraz chemiczną (szczególnie podkłady typu Cushion, które posiadają wysoką ochroną przeciwsłoneczną), ale także przysparzać sporo kłopotów - obciążać nadmiernie cerę, zatykać pory, nasilać przebieg trądziku, wzmagać nadmierny łojotok, a także rozregulowywać cerę, ponieważ im cięższy podkład, tym dokładniejszy i mocniejszy musi być demakijaż. Jednak główną rolą makijażu jest przede wszystkim wyrównanie kolorytu, brak złego wpływu na kondycję naskórka (a najlepiej wpływanie pozytywnie na kroki pielęgnacyjne) i zamaskowanie, lub też zmniejszenie widoczności niedoskonałości. Aby osiągnąć ten wymarzony efekt, podkład musi być dobrany idealnie kolorystycznie do Twojego kolorytu, a nie jest to najprostsze zadanie, szczególnie, jeśli masz nieoczywisty typ urody lub na Twojej skórze notorycznie gości rumień, ciemne przebarwienia, trądzik. 

06:00

Polska produkcja, tradycja, niezwykła trwałość, bardzo dobra jakość materiałów, dbałość o estetykę i atrakcyjna, niska cena | Idealne szczotki firmy Khaja

Polska produkcja, tradycja, niezwykła trwałość, bardzo dobra jakość materiałów, dbałość o estetykę i atrakcyjna, niska cena | Idealne szczotki firmy Khaja
Wspieram polski rynek. Nie czuję się dobrze, gdy w moje ręce trafia produkt mizernej jakości, i nie chodzi tu tylko stratę pieniędzy i czasu poświęconego na zapoznanie się z danym produktem. Jestem wówczas obciążona wystawieniem niskiej oceny, pełniąc rolę moralnego strażnika, ostrzegając przed zakupem feralnego produktu. Wiem, jaką moc ma internet, każda publikacja artykułów budzi dylematy etyczne. Recenzji negatywnych nie pisze się łatwo, konsekwencje też nie są przyjemne, gdy wyróżniasz się z tłumu i piszesz to, co jest prawdą, a nie tylko oczekiwaniami zleceniodawcy. Są jednak momenty dumy, gdy jakość, dbałość i cena harmonizują się. Gdy nie muszę strzępić języka, a jedynie powstrzymuję się przed przesłodzeniem mojej opinii, zachowując pozory przyzwoitości i wstrzemięźliwości. Uważam jednak, że po tylu latach, jestem zobowiązana napisać, że firma Khaja, polski producent szczotek, tworzy wspaniałe, porządne, warte swojej ceny produkty. Nie jest to firma, która nachalnie się reklamuje, ale broni się jakością swoich akcesoriów, szybkością dostarczenia zamówienia z punktu A do B i niezwykle niską ceną, jak na tak dobrą trwałość i wysoką jakość wykonania oferowanych szczotek. 

Copyright © 2016 MademoiselleEve , Blogger