-->

2016/04/14

Podtrzymanie efektów zewnętrznej kuracji przeciwtrądzikowej w ciepłym, słonecznym okresie | Nadmierny łojotok, trądzik ropny i zaskórnikowy, grudki i podrażnione mieszki, blizny potrądzikowe, przebarwienia pozapalne i utrwalone


Pytania o kontynuację leczenia w okresie ciepłym (wiosna/lato) i pielęgnację podtrzymującą wypracowane efekty długich kuracji, często rozpoczynających się już wczesną jesienią, są aktualnie jednym z najgorętszych tematów na blogu. Większość z nas wie, że dbaniu o cerę problematyczną nie ma przerw i zasłużonego urlopu - cera wymaga dopasowanej i skutecznej regulacji, która będzie delikatniejsza, mniej drażniąca i lepiej tolerowana, ze względu na ostre słońce, dłuższe pory dnia oraz wysokie temperatury, które mogą zniweczyć osiągnięte rezultaty, nasilając łojotok, rogowacenie, wzmagając potliwość i ryzyko pojawienia się oraz utrwalenia przebarwień, które towarzyszą każdej osobie walczącej z  trądzikiem.

POD TYM WPISEM, ZNAJDUJE SIĘ PONAD 200 KOMENTARZY, JEŚLI CHCESZ SPRAWDZIĆ, CZY ZDĄŻYŁAM JUŻ UDZIELIĆ CI ODPOWIEDZI, ZJEDŹ DO SAMEGO KOŃCA I WCIŚNIJ WCZYTAJ WIĘCEJ>

Po odłożeniu agresywnych leków przeciwtrądzikowych, pojawia się lęk zaprzepaszczenia zadowalających efektów lub odwrotnie, niezadowolenie z przebytych kuracji, staje się motywacją do skutecznego i szybkiego działania ze względu na coraz bardziej słoneczną pogodę i stosowanie kosmetyków o lżejszej konsystencji, które nie ukryją dobrze niedoskonałości. Trzymanie cery w ryzach jest niezwykle ważne przy aktywnym trądziku, gdyż każde zaniedbanie pielęgnacyjne, nadmierne korzystanie z kąpieli słonecznych i beztroskie odstępstwo od środków regulujących, często prowadzi do frustrującego i mocnego  pogorszenia stanu skóry późnym latem i wczesną jesienią.

Zasady umiejętnego zakończenia kuracji przeciwtrądzikowych pozwalają na zminimalizowanie efektów ubocznych, takich jak pogorszenie stanu skóry spowodowane nagłym odłożeniem leku. Za szybka rezygnacja z substancji leczniczej jest częstym błędem osób prowadzących własne terapie, ponieważ prowadzi do nagłej i negatywnej reakcji skóry, często objawiającej się stanem zapalnym lub niezapalnym w postaci zaczerwienionych grudek (podrażnione mieszki). Skóra poddawana intensywnemu leczeniu i silnej regulacji, wymaga rozsądnego rozkładania w czasie stosowanego leku, dzięki sukcesywnie zmniejszanej dawce, skóra odzwyczaja się od dużej dawki i zaczyna się samoistnie regulować. Za mocne kuracje i nieumiejętne ich zakończenie, często prowadzi do uzależnienia się od działania danej substancji, a także nagłego pogorszenia:  nasilenia trądziku i często nadmiernego łojotoku. Kontrolowane przeciąganie kuracji pozwala na rozłożenie w czasie decyzji o zakończeniu leczenia, polega na stosowaniu coraz mniejszych dawek wraz z planowanym zakończeniem kuracji (dawki można powoli zmniejszać 4 tygodnie przed odłożeniem leku), w tym czasie można już powoli (również metodą stopniową) włączać nowe produkty, których działanie można dogłębnie poznać i zwiększyć ich tolerancję, a także ograniczyć nieprzewidziane reakcje skóry, jakich warto unikać przy delikatniejszej, letniej pielęgnacji: niespodziewanego pogorszenia stanu cery, podrażnień, poparzeń i zaczerwienień.  Wysypy są częstym objawem za długiej kuracji środkiem - zastanów się nad łagodniejszą pielęgnacją, bo ciągła regulacja skóry bardziej szkodzi niż pomaga, nawet skórze trądzikowej.

Nigdy nie przeciągaj kuracji miesiącami, każdy typ i rodzaj skóry potrzebuje chwili wytchnienia i czasu na regenerację. To naprawdę szkodzi.  Żadna skóra nie jest pancerna i w pewnym momencie nie będziesz w stanie okiełznać skóry, która stanie się wyjątkowo problematyczna o zerowej tolerancji. 

Pod terminem ciągła regulacja mam na myśli wysoko procentowe kwasy i retinoidy, które silnie regulują pracę gruczołów łojowych oraz przyspieszają proces regeneracji naskórka, co w dłuższej perspektywie czasowej jest po prostu szkodliwe. Dlatego na czas regeneracji, polecam niskie stężenia kwasów lub kwasy o małej przepuszczalności np. kwas azelainowy, aby trzymać skórę w ryzach, zapobiegać nadmiernej keratynizacji, ale nie wywoływać stanu zapalnego. Produkty należy stosować w takiej częstotliwości, aby nie wywoływać podrażnień i odwodnienia, u każdego wygląda to inaczej, jeśli masz bardzo silny łojotok, to stosowanie preparatu z łagodnym kwasem 3-4 razy w tygodniu będzie miało pozytywny wpływ, ponieważ za rzadka aplikacja będzie nieskuteczna i doprowadzi do zanieczyszczania się skóry, z kolei mając cerę delikatną, ale ze skłonnością do trądziku, można ograniczyć stosowanie kwasów do takiego momentu, aby trzymać cerę w ryzach i nie dopuszczać do stanu zapalnego. 

PODSTAWY UDANEJ PIELĘGNACJI PODTRZYMUJĄCEJ EFEKTY
Zapewnia nie tylko komfort - nie ściągając i wysuszając naskórka, ale doprowadza skórę do normalności, nie uszkadza nadmiernie bariery naskórkowej, a ułatwia jej odbudowanie oraz przyspiesza procesy regeneracyjne skóry, co zwiększa tolerancję środków oraz przygotowuje naskórek na kolejne silniejsze terapie i specjalistyczne zabiegi, które mają drażniący wpływ na jej strukturę oraz zdolności samoregeneracji (dlatego tak ważne jest nie przeciąganie silnych terapii, ponieważ trwale uszkadzają i uwrażliwiają naskórek). Nie można zaniedbywać codziennej pielęgnacji po odłożeniu leków przeciwtrądzikowych, podstawowe kosmetyki pielęgnacyjne mają najczęstszy kontakt ze skórą, ich rozsądny i przemyślany dobór, a także ciągła obserwacja stanu cery i systematyczność w stosowaniu pielęgnujących produktów jest gwarancją zdrowej, dobrze nawilżonej skóry, mniej podatnej na występowanie podrażnień, blizn i przebarwień. Nie ma ładnej cery bez bliższego kontaktu i zapoznania się z oczekiwaniami i preferencjami Twojej skóry.
Celem jest przede wszystkim ograniczenie do minimum negatywnych reakcji, które mogą nasilić stan zapalny skóry. Każde pojawiające się wypryski i podrażnienia zaostrzają problem,a  także utrudniają pielęgnację, która jest delikatniejsza i nie jest tak intensywna w działaniu przeciwzapalnym - co skutkować może pojawieniem się przebarwień, permanentnego stanu zapalnego, roznoszeniem wyprysków i niechcianymi bliznami. Dlatego przed włączeniem nowych produktów, zapoznaj się z nimi dokładnie jeszcze w czasie stosowanej, mocniejszej terapii, która szybko zahamuje negatywną reakcję skóry. Łagodna pielęgnacja nie powstrzyma tak szybko niespodziewanego wysypu, dlatego ostrożnie dobieraj pielęgnację, gdyż wiąże się to z ryzykiem trudnego w okiełznaniu stanu ropnego, mogącego utrzymywać się nawet przez kilka tygodni. 

WYSOKA I STABILNA OCHRONA PRZECIWSŁONECZNA PRZEZ CAŁY ROK
Jest niezbędna w zachowaniu dobrego stanu skóry, podstawowym błędem jest jej zaprzestanie wraz z dniem zakończenia kuracji przeciwtrądzikowej, co często skutkuje nagłą, nieprzewidzianą reakcją skóry - poparzeniem słonecznym, uwrażliwieniem, odwodnieniem lub też przebarwieniami. Spotkałam się z  opinią, iż stosowanie filtrów obniża zdolności ochronne skóry, a także celowym zachęcaniem to unikania ochrony przeciwsłonecznej. Filtry działają na zasadzie ochronnej powłoki, podobnie jak aluminiowa parasolka odbijająca światło - chroni tylko wtedy, kiedy masz ją przy sobie lub na sobie, za każdym razem gdy zapominasz jej zabrać ze sobą, narażasz się na ryzyko powikłań stosowania leków uszkadzających barierę naskórkową. Osoby nie stosujące ochrony przeciwsłonecznej, narażają się na codzienny kontakt ze słońcem, mimo braku opalenizny, ich skóra hartuje się, dlatego lepiej znosi kontakt z promieniowaniem nawet w upalne dni. Gdy nagle zaprzestajesz stosowania bariery ochronnej i wystawiasz na działanie słońca skórę trzymaną zawsze pod kloszem, nie powinny Cię dziwić nagłe reakcje skóry - nie wynikają one z domniemanych negatywnych efektów stosowania filtrów, ale z braku przygotowania skóry na taką porcję słońca, dlatego aby tego uniknąć, nie unikaj preparatów z filtrem, dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie niższej ochrony (np. SPF 30+), która jest wystarczająca w naszym klimacie, a kosmetyki z mniejszym faktorem są łatwiejsze i przyjemniejsze w użyciu.

Błędne jest rozumienie reakcji skóry, często filtry stosujesz wówczas, gdy widoczne jest złuszczanie naskórka, odpuszczając sobie ich stosowanie w momencie ładnego wyglądu skóry i braku podrażnień. Stosowanie mocnych kwasów, a także retinoidów obliguje do całorocznej, stabilnej i wysokiej ochrony przeciwsłonecznej, ponieważ ich działanie jest długofalowe, a odbudowanie naturalnej bariery naskórkowej nie trwa 28 dni, a odbywa się miesiącami. Odpuszczając sobie porcję kremu z filtrem, beztrosko korzystając z uroków lata i bijącego żaru z nieba, nasilasz nie tylko problemy z rogowaceniem, ale powodujesz stan zapalny skóry i zwiększasz ryzyko pojawienia się przebarwień, co skutkuje w późniejszym okresie nawrotem trądziku i jeszcze problemów z hiperpigmentacją, dodatkowo komplikując pielęgnację. 
Wybieraj skuteczne i stabilne kremy zapewniające ochronę przeciwsłoneczną. Tylko one zapewnią Ci pewną i dobrą ochronę przed słońcem. Najbardziej stabilnymi preparatami są te łączące właściwości filtrów mineralnych i chemicznych, a także wysoka zawartość jednych z najlepszych filtrów chemicznych zwanych Tinosorbami. Jestem daleka od stosowania wyłącznie naturalnych produktów, filtrów sprayów  i olejków, ponieważ są łatwo usuwalne z powierzchni skóry nawet przez pot i sebum, ochrona z ich użyciem podczas upalnego dnia jest niemal zerowa, podobnie jest z olejkami, które chronią jedynie przed promieniowaniem rumieniotwóerczym (UVB) i to w bardzo niskim zakresie, a przez olejową formułę i niestabilność, przyspieszają opalanie i mogą paradoksalnie spowodować poparzenie słoneczne. Dobry preparat z filtrem, musi mieć lepką, cięższą formułę i musi być trudny w usunięciu, ponieważ tylko wtedy spełni swoją funkcję, pozostając na miejscu. Bardzo ważna jest także kwestia nakładania czegokolwiek na filtry - ich warstwa nie powinna być naruszona, ponieważ bardzo tracą na właściwościach ochronnych, gdy są ścierane z powierzchni skóry (działają jak ochronna powłoka, gdy jej nie ma, nie spełniają swojej funkcji)
Pamiętaj o częstej reaplikacji filtrów, zwłaszcza gdy przebywasz na zewnątrz. Filtry pod wpływem temperatury są mniej stabilne, szybciej się rozkładają, pot dodatkowo zaniża ich ochronę, kilkukrotna aplikacja filtrów w ciągu słonecznych, upalnych dni jest konieczna i niezbędna.
Nie zapominaj o ochronie fizycznej. Korzystaj z cienia, kapeluszy, okularów przeciwsłonecznych i przewiewnej odzieży w jasnych odcieniach, żaden krem z filtrem nie zapewnia 100% ochrony, dlatego unikanie kontaktu skóry ze słońcem w zenicie w większości wystarcza w zapewnieniu dobrej ochrony.
DOKŁADNE OCZYSZCZANIE
Skóra traktowana w delikatniejszy sposób ma większe zdolności do zanieczyszczania się, dlatego niezwykle ważne jest przyłożenie się do rytuału oczyszczania, zwłaszcza, ze stosowanie ciężkich filtrów nie ułatwia tego zadania i może wpłynąć na pogorszenie stanu cery, gdyż ciężko jest je usunąć z porów. Oczyszczanie jest podstawą pielęgnacji, ponieważ usuwa toksyny, nadmiar sebum i zrogowaciały naskórek, czyli działa objawowo i ogranicza problem trądziku. Ważne jednak jest to, by nie przesadzać z rytuałem demakijażu i stosować odpowiednio dobrane produkty, ponieważ za agresywna pielęgnacja jedynie nasili problem i spotęguje problemy z cerą.
Dopasowanie mocy oczyszczania do potrzeb skóry i aktualnie stosowanych kosmetyków. Musisz wiedzieć, że stosując ciężkie konsystencje, których trudno jest się pozbyć z powierzchni skóry, wymagają rozłożonego, etapowego oczyszczania cery, co w konsekwencji może okazać się zbyt agresywną metodą dbania o cerę, dlatego szukaj kosmetyków dostosowanych do potrzeb Twojej skóry - im lżejsze, tym mniej skomplikowany jest rytuał oczyszczania, który nie narazi Twojej cery na odwodnienie i nadmierne obciążenie obciążającą konsystencją pozostającą na skórze przez kilka godzin.
Delikatne, łagodne i skuteczne codzienne oczyszczanie. Jest w zupełności wystarczające, jeśli nie stosujesz ciężkich kosmetyków - nie narusza ono bariery ochronnej naskórka, nie nasila łojotoku, nie wywołuje podrażnień. Łagodne oczyszczanie ma wiele plusów, ale jeśli twoja cera szybko się zanieczyszcza, warto kilka razy w tygodniu oczyścić ją głębiej, nawet jeśli nie stosujesz ciężkiej pielęgnacji.
W zależności od potrzeb (nadmierny łojotok, szybko zanieczyszczająca się skóra, stosowanie ciężkich kremów z filtrami/silikonami, emolientami tłustymi) stosuj głębokie oczyszczanie dwuetapowe. Pozwala na rozpuszczenie tłustych zabrudzeń: sebum, nadmiaru łoju, silikonów, olejów, ciężkich filtrów, doczyszczając pory oraz tych wodnych : potu, zrogowaciałego naskórka, kurzu. Pamiętaj, że stosowanie dwóch agresywnych produktów przeciwstawnych takich jak olej i mydło, daje najlepsze efekty oczyszczające, ale jest agresywną ścieżką pielęgnacji skóry. można dowolnie manipulować mocą i skutecznością etapowego oczyszczania skóry, wybierając odpowiednie produkty: mleczka, kremy oczyszczające, emulsje zamiast olejów, czy łagodne żele, płyny micelarne zamiast pieniącego się mydła. Kieruj się progiem tolerancji swojej skóry, jej skłonnościami do zanieczyszczenia oraz odwodnienia.
Nawilżanie przez oczyszczanie. Nie odwadnia skóry, pokrywa skórę delikatnym filmem, zapobiega nadmiernej ucieczce wody. Środki oczyszczające z dużą ilością fazy tłuszczowej mogą okazać się świetnymi pośrednimi nawilżaczami dla skóry tłustej, ponieważ nie obciążają naskórka (są spłukiwane z powierzchni skóry),a  tym samym nie blokują porów i nie nasilają pocenia się twarzy.

REGULARNA I SKUTECZNA PIELĘGNACJA SPECJALNA
Jest niezwykle ważna i skutecznie hamuje nadmiemy łojotok, głęboko oczyszcza pory i usuwa martwy naskórek, ma ogromny wpływ na kondycję skóry, zwłaszcza jeśli szybko się zanieczyszcza i nie regulujesz skóry w żaden inny sposób. Nigdy nie zapominaj o pielęgnacji specjalnej, leczniczymi okładami można efektywnie regulować skórę, głęboką ją oczyszczać i wspaniale przyspieszać gojenie. Zwróć szczególną uwagę na produkty sypkie takie jak glinki, błota, algi, ponieważ nie zawierają substancji mogących zapychać pory, a doskonale tonizują skórę, działają antybakteryjnie i dają uczucie zdrowej delikatnej skóry, dają także możliwość wzbogacania ich sprawdzonymi składnikami kosmetycznymi.
Peelingi enzymatyczne.W łagodny sposób usuwają martwy naskórek, odblokowują zanieczyszczone pory i dają efekt czystej świeżej skóry bez podrażnień. Enzymy roślinne ponadto działają przeciwzapalnie, przyspieszają proces gojenia, mają odczuwalny wpływ na dobrą kondycję skóry. Dobrze dobrany preparat przynosi jedynie pozytywne aspekty z regularnego stosowania.
Łagodne peelingi mechaniczne. Łagodne drobinki bez ostrych krawędzi nie podrażniają naskórka, a dają natychmiastowe uczucie świeżości, wygładzając powierzchnię naskórka. Są idealne dla osób z szybko zanieczyszczającą się cerą, chociaż należy unikać kontaktu z drobinkami, jeśli na twarzy pojawiają się stany zapalne. Szczególnie dobrze sprawdzą się naturalne pestki i nasiona, mają świetne walory ścierające, ale nie drażnią naskórka - nasiona czarnuszki, truskawki, czy czarnej porzeczki. dodatkowo są bogactwem witamin i odżywiają naskórek podczas masażu.
Naturalne pasty oczyszczające z drobinkami ścierającymi. Wykonane są z naturalnych nasion, pestek i suszonych ziół, owoców, kasz. Dodatkowo są bogactwem składników odżywczych, nawilżając i dobrze oczyszczając naskórek.
Pasty oczyszczające na bazie glinki białej i olejków eterycznych. Nie posiadają drobinek, ale dzięki łagodnej glince, subtelnie oczyszczają naskórek i tonizują skórę, domykając pory. Kombinacja naturalnych olejków eterycznych pozwala na uzyskanie pasty o doskonałych walorach oczyszczających, odświeżających i leczniczych.
Maski oczyszczające. Głęboko oczyszczają skórę, odblokowują pory, goją stany zapalne. Regularne stosowanie okładów zapobiega nawrotom trądziku i wpływa regulująco na naskórek.
Olejki eteryczne. Posiadają wspaniałe właściwości przeciwzapalne, oczyszczające, odblokowując pory, hamując nadmierny łojotok i regulując cerę problematyczną. Mogą z powodzeniem zastąpić większość składników aktywnych w produktach przeznaczonych dla cery trądzikowej.
Węgiel aktywny. Posiada silne właściwości detoksykujące, hamuje nadmierny łojotok, ma mocne właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybicze, głęboko oczyszcza pory. Pochłania szkodliwe składniki i drobnoustroje bytujące na skórze, ma lecznicze działanie na cerę problematyczną.
Srebro koloidalne ma silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe. Wzmacnia skórę. Nie ma także działań ubocznych i nie reaguje z lekami. Srebro zabija nawet te bakterie, które są odporne na działanie antybiotyków.Działanie srebra koloidalnego jest wolniejsze od alkoholu czy utleniaczy (badania wykazały iż niszczy szkodliwe drobnoustroje w ciągu 5-6 minut) jednak wyróżnia się skutecznym, długotrwałym i aktywnym działaniem na wiele szczepów bakterii, gdyż nie jest przez nie pochłaniane. Wspomaga ochronę naskórka, nie wyjaławia skóry, silnie hamuje stan zapalny, zabija ponad 650 szczepów bakterii, dlatego nazywane jest naturalnym antybiotykiem.
Siarka. Posiada wspaniałe właściwości lecznicze - goi, hamuje nadmierny łojotok, likwiduje stany zapalne skóry. Jest obowiązkowym składnikiem dla osób z problematyczną skórą.
OCEŃ NASILENIE PROBLEMU I SPRECYZUJ SWOJE CELE
Aby dobrać odpowiednio pielęgnację i składniki aktywne, musisz postawić trafną diagnozę oraz wskazać największy problem skóry oraz przyczynę problemu, to pozwoli na dopasowanie pielęgnacji oraz skuteczne leczenie. Często czytając wiadomości, mam wrażenie, że nie wiecie co do końca chcecie osiągnąć. Mierz wysoko, ale nadal trzymaj się rzeczywistości, czasami lepiej postawić na łagodniejszą kurację i stopniowo osiągać swój wyznaczony cel. Bez wiedzy na temat swojej skóry i znalezienia przyczyny problemu, nigdy nie zajdziesz daleko.
WYBIERZ CHARAKTER KURACJI
W zależności od nasilenia problemu oraz ilości kłopotów z cerą, które nakładają się na siebie, wybierz słuszną drogę. Czasami mnogość substancji bardziej szkodzi niż pomaga, a pojedyncze kuracje zapewniają optymalne efekty. Im więcej problemów z cerą, tym kuracja lepiej powinna uzupełniać się i działać wieloaspektowo, uderzając w każdy problem lub w główny, który nasila powstawanie kolejnych.
Monoterapia. Sprawdza się, gdy problem jest słabo nasilony lub powoduje złożony problem i jest główną przyczynową. Monoterapie sprawdzają się przy konkretnych problemach z cerą, jasno określonymi trudnościami ze skórą - świetnie hamują główną przyczynę problemów, takich jak nadmierny łojotok i nadmierna keratynizacja.  Substancje aktywne przeznaczone do monoterpii mają także wielokierunkowe działanie, nie tylko regulują pracę gruczołów łojowych, a wspomagają procesy regeneracyjne i rozjaśniają przebarwienia jak kwas azelainowy i lekkie retinoidy III generacji. Dzięki swoim właściwościom stosowane pojedynczo są w stanie trzymać skórę w ryzach i nie dopuszczać do nawrotu trądziku. Ich działanie jest łagodniejsze od terapii skojarzonych, a także przeciąga się w czasie, monoterapie sprawdzają się na skórach mało problematycznych, z opanowanym trądzikiem, nie potrzebujących działania kilku synergistycznie działających ze sobą substancji.
Terapia skojarzona. Są zdecydowanie bardziej skuteczne, a zastosowanie substancji  o podobnym działaniu pozwala spotęgować efekty i skrócić czas kuracji. Terapie skojarzone polegają na skojarzeniu ze sobą środków, które razem uzupełniają się w różnych strefach czasowych (np. pielęgnacja poranna i nocna), dzięki temu lepiej uderzają w problem, zwłaszcza gdy jest złożony (np. występowanie jednocześnie przebarwień utrwalonych i trądziku ropnego) i trzeba działać na kilka różnych mankamentów skórnych. Terapie są najbardziej skuteczne, gdy jesteśmy regularni, a także rozbijamy substancje aktywne na różne pory dnia.

Aby być zadowolonym z terapii skojarzonej, należy umiejętnie  łączyć ze sobą substancje aktywne. Jak to robić? Przede wszystkim należy ocenić trafnie swój problem i wzmacniać działanie podstawowej, wiodącej substancji oraz co ważne, dopasować moc środków i ich właściwości uwrażliwiające, gdyż najlepiej jest rozbić ich stosowanie na różne pory dnia (substancja uzupełniająca do pielęgnacji porannej powinna delikatnie nawilżać i posiadać właściwości antyoksydacyjne). W letniej, wiosennej pielęgnacji należy pamiętać, by nie uwrażliwiać nadmiernie naskórka, pielęgnacja powinna być więc delikatniejsza w działaniu, łączenie ze sobą mocnych kwasów nie sprawdza się o takiej porze roku. Działanie wybielające można wspomóc kwasem askorbinowym, kwasem kojowym i hydrochinonem, kwasami PHA oraz kwasem migdałowym, nadmierny łojotok kwasami o małej cząsteczce, blizny kwasem glikolowym. Jako substancje wiodące, stworzone do monoterapii i kuracji skojarzonych sprawdzają się retinoidy oraz kwas azelainowy.

WYBÓR SUBSTANCJI CZYNNEJ / POLECANE KWASY I SKŁADNIKI AKTYWNE
Niezwykle ważny jest sam dobór składnika aktywnego do aktualnych potrzeb skóry, gdyż źle dobrane środki będą albo nieskuteczne i doprowadzą do zanieczyszczenia cery lub nasilają trądzik i spowodują podrażnienia.
Kwas azelainowy. Stworzony do kuracji podtrzymujących efekty - rozjaśnia przebarwienia pozapalne, hamuje nadmierny łojotok, ogranicza nadmierną keratynizację, obkurcza rozszerzone pory i likwiduje rumień. Sprawdza się doskonale w leczeniu potrądzikowych niedoskonałości, dodatkowo nie uwrażliwia na światło słoneczne oraz wykazuje silne właściwości przeciwzapalne.
Azeloglicyna jest świetnym wyborem dla osób, które nie tolerują drażniącego działania kwasu azelainowego, a formy maści i żelu jedynie zaostrzają trądzik. azeloglicyna zachowuje właściwości kwasu azelainowego, choć jest łagodniejsza i subtelniejsza w działaniu.
Kwasy o bardzo małej cząsteczce. Wnikają w pory, dzięki małej, lipofilnej cząsteczce, przechodzą nawet przez warstwę gęstego sebum. Dzięki swoim właściwościom regulują pracę gruczołów łojowych, obkurczają rozszerzone pory i mają delikatne właściwości złuszczające w małych stężeniach. Zapewniają matową cerę po ich użyciu, odtłuszczają i  zapobiegają powstawaniu zaskórników.  Kwasy o małej cząsteczce: salicylowy, LHA, mlekowy
Kwas glikolowy. Ma większą cząsteczkę, nie przenika przez sebum, ale posiada świetne właściwości antybakteryjne, również obkurcza pory i odświeża cerę. Likwiduje podskórne grudki, ma świetne właściwości oczyszczające i wygładzające. Jest świetny dla cery  nierównej fakturze, trądzikowej, a także w w walce z przebarwieniami. 
Kwasy o dużej cząsteczce. Dzięki takiej specyfikacji ładnie rozjaśniają blizny, wygładzają i mają świetne właściwości nawilżające, są także delikatniejsze dla skóry. Posiadają łagodne właściwości złuszczające, są odpowiednie dla osób z małym łojotokiem. Kwasy o dużej cząsteczce: kwas migdałowy, glukonolakton i kwas laktobionowy.
Łagodne retinoidy III generacji. Regulują pracę gruczołów łojowych, hamują nadmierną keratynizację, posiadają także silne właściwości przeciwzapalne. Są idealne dla osób z aktywnym trądzikiem ropnym.
Aktywna witamina C. Rozjaśnia przebarwienia, uelastycznia skórę, wygładza ją i reguluje pracę gruczołów łojowych, dodatkowo ma silne właściwości antyoksydacyjne.
Niacynamid (witamina B3).  Ma silne właściwości przeciwzapalne, rozjaśnia przebarwienia i wycisza rumień. Ogranicza nadmierny łojotok, posiada także duże właściwości antyoksydacyjne.
Kwas kojowy i hydrochinon. Rozjaśniają przebarwienia i redukują rumień.
TRAFNIE WYBIERZ BAZĘ LEKU I SUBSTANCJI CZYNNEJ
Baza preparatu wpływa na ogólne wrażenia ze stosowania kwasów, ponieważ nieodpowiednio dobrana może zapychać pory, a także podrażniać skórę i nasilać rumień. Niedostosowana często psuje efekt stosowania substancji aktywnych, niweczy ich pozytywne działanie,a  także przyczynia się do pogorszenia stanu cery. Bazę dobieraj zgodnie do aktualnych potrzeb twojej skóry, a zwłaszcza jej skłonności do zanieczyszczania się, odwadniania i wrażliwości.
Żele. Mają lekką, nie komedogenną formułę, dobrze się wchłaniają. Często zawierają dużą ilość glikolu, dlatego mogą wysuszać i drażnić mieszki włosowe. Bardzo wiele zależy od stężenia substancji aktywnej, jeśli żele zawierają dużą ilość kwasu, są silnie drażniące i mogą nasilać rumień. W takiej sytuacji najlepiej wybrać wersję kremową lub peelingi na glikolu, które są neutralizowane i spłukiwane ze skóry.
Kremy. Dzięki tłustym emolientom są lepiej tolerowane przez skórę, niestety, często bazy sprzyjają powstawaniu zaskórników, dlatego nie są dla osób z cerą szybko zanieczyszczającą się i z tendencją do formowania się zmian podskórnych. Są idealne dla cery tłustej z małą tendencją do trądziku i zmian trądzikopodobnych lub z obniżoną tolerancją skórną.
Emulsje. Są lżejsze od kremów, mają mniejsze właściwości zapychające pory, a zwiększają tolerancję leku. Nie są również tak drażniące jak żele.
Płyny.Ich potencjał drażniący i tolerancja, jest ściśle uzależniona od składu, formuły i wskaźnika pH. Jeśli masz problem z wrażliwą cerą, poszukuj toników bezalkoholowych, pozbawionych glikoli, z jak najbardziej naturalnym, lekko-kwaśnym pH.
Lekkie peelingi dwuskładnikowe z regulowanym pH na poziomie 3.5. To najlepszy wybór, jeśli nie tolerujesz większości baz preparatów, powodują one u ciebie podrażnienie lub zapychają pory. Peelingi składają się tylko z dwóch składników, są spłukiwane z powierzchni skóry i neutralizowane. Dzięki podwyższonemu pH, nie powodują złuszczania, a pozwalają korzystać z właściwości leczniczych kwasów.
Dobierz także odpowiednią częstotliwość stosowania leku, kuracja nie powinna powodować podrażnień i zaczerwienień, a wpływać pozytywnie na kondycję naskórka.
WEWNĘTRZNA SUPLEMENTACJA OGRANICZAJĄCA NADMIERNY ŁOJOTOK
Odpowiednia dieta wpływa regulująco na pracę gruczołów łojowych, ogranicza nadmierny łojotok, a także przyspiesza regenerację naskórka. Ma także ogromny wpływ na jego nawodnienie. Pamiętaj, że zdrowe nawyki żywieniowe poprawiają nie tylko sylwetkę, ale także twoje samopoczucie i kondycję skóry.
Cynk. Ostatnie badania wykazały, że cynk umożliwia apoptozę, gdy zostaje ona opóźniona, dochodzi do zatykania porów (mieszki włosowe stają się niedrożne). Dodatkowo, niedobór cynku stymuluje nadmierny łojotok. Uzupełnienie diety w ten cenny składnik działa przeciwzapalnie, regulująco na gruczoły łojowe, a  także antyoksydacyjnie i wzmacniająco (zwiększa odporność na infekcje).
Witaminy z grupy B są kluczowe w utrzymaniu zdrowej skóry, nawzajem wpływają na nawodnienie naskórka, odporność i procesy regeneracyjne oraz zmniejszają podatność na infekcje bakteryjne i grzybicze, hamują także nadmierny łojotok,a  tym samym ilość zaskórników i stanów zapalnych.
Kwasy tłuszczowe Omega -3 mają silne działanie przeciwzapalne, są niezbędne w prawidłowej produkcji hormonów. Wpływają bezpośrednio na elastyczność i stopień nawilżenia naskórka, hamując nadmierny łojotok.  
Dieta nisko węglowodanowa. Węglowodany proste powodują skoki insulinowe, nadwyrężają trzustkę, prowadzą do stłuszczenia wątroby, sprzyjają powstawaniu drożdżycy. Dzięki ograniczeniu szybko trawiących się, powodujących szybki wzrost insuliny węgli prostych, poziom insuliny jest na takim samym poziomie, nie jest zagrożeniem dla zdrowia, nie stymuluje układu hormonalnego i w konsekwencji ogranicza nadmierny łojotok. Insulina bierze udział w przemianach białek, węglowodanów a także lipidów, a jej podwyższony poziom stymuluje podziały sebocytów.
LEKKI MAKIJAŻ, KTÓRY NIE ZAPYCHA PORÓW I NIE WZMAGA POTLIWOŚCI
Delikatny makijaż nie zapycha porów, nie wzmaga pocenia i nadmiernego łojotoku, a także upiększa. Stwierdzenie, iż makijaż niszczy cerę, jest zdecydowanie zbyt ogólnikowe - dobrze dobrany makijaż, odpowiednio lekki i kobiecy, odejmuje lat, dodaje urody, zwiększa pewność siebie i absolutnie nie rujnuje skóry. Oprócz maskowania niedoskonałości, właściwie dobrane produkty kolorowe mogą wpływać pozytywnie na kondycję cery - działają antybakteryjnie i chronią przed słońcem, subtelnie nawilżają naskórek, a także pełnią funkcję ochronną, zapobiegając nadmiernej ucieczce wody. Nie muszą także blokować porów, wybieraj lekkie formuły, które łatwo zmywają się pod bieżącą wodą i nie dają uczucia ciężkości i obklejenia twarzy. Będą mniej trwałe, ale zdecydowanie lepiej tolerowane przez skórę trądzikową. Wyglądają także naturalnie, nie uzyskasz nimi efektu ciężkiej maski.
Kosmetyki mineralne. Są najbardziej odpowiednie dla tłustej, ponieważ nie zawierają żadnych składników, które mogą zapychać pory, posiadają także lekką, sypką formułę, która doskonale łączy się z cerą dobrze nawilżoną sebum. Dzięki zawartości tlenku cynku, podkłady przyspieszają gojenie i podsuszają krostki. Brak tłustych emolientów, silikonów i składników okluzyjnych sprawia, że minerały są jednym z najlepszych wyborów dla cery problematycznej, ponieważ łączą dobre właściwości kamuflujące z pielęgnacją.
Lekkie kremy tonujące. Mają lekko kryjącą formułę, łączą delikatne pigmenty z walorami pielęgnującymi. Nie zapewniają mocnego krycia, ale nadają ładniejszego, świetlistego charakteru, a także zapewniają odpowiednią dawkę nawilżenia i odżywienia. 
Lekkie podkłady o wodnistej konsystencji. Nie zawierają aż tylu składników odżywczych jak kremy tonujące, ale posiadają lepsze krycie, często bazują na wodzie i lekkich silikonach, dzięki czemu są trwalsze. Prezentują się naturalnie, dobrze współpracują z cerą problematyczną. To najlepszy wybór, gdy minerały nie współpracują z Twoją cerą i są nietrwałe, a lekkie tonujące kremy nie zapewniają odpowiedniego krycia.

GŁÓWNY PROBLEM: NADMIERNY ŁOJOTOK
Nadprodukcja sebum nie tylko skraca trwałość makijażu, ale głównie przyczynia się do powstawania trądziku - poszerza pory, łój staje się pożywką dla bakterii i grzybów, drażni mieszki włosowe i zaognia stan zapalny skóry. Przy nadmiernym łojotoku często pojawiają się problemy z cerą, doborem odpowiednich kosmetyków i środków regulujących, ponieważ bardzo łatwo jest ten stan zaostrzyć i zaniedbać przez stosowanie za łagodnej lub za agresywnej pielęgnacji. Przetłuszczająca się skóra jest także zmorą w okresie wiosenno-letnim, ponieważ wiosną wzrasta wilgotność powietrza, która wzmaga łojotok i poszerza pory, zaś latem, głównie wysokie temperatury wzmacniają potliwość, a suche powietrze odwadnia naskórek, podkręcając nadprodukcję łoju. Gdy borykasz się z nadmiernym łojotokiem, pamiętaj, by stosowane przez Ciebie kosmetyki w żadną stronę nie zaogniały problemu - za ciężkie konsystencje wymagają mocnego oczyszczenia, co skutkuje blokowaniem porów w ciągu dnia i odwadnianiem podczas mocnego rytuału oczyszczania. Podobnie jest ze stosowanymi kosmetykami pielęgnacyjnymi, jest duża zależność między używanymi codziennie produktami, a łojotokiem.

Wielokrotnie już, powtarzam, iż nadmierny łojotok, który jest szczególnie uporczywy i uciążliwy w normalnym funkcjonowaniu jest stanem chorobowym i kwalifikuje się do leczenia. Łojotok skutecznie można ograniczyć dietą nisko węglowodanową, usunięciem nadmiaru cukru w diecie (a najlepiej niemal całkowitą rezygnacją z cukrów prostych i częściową z cukrów owocowych), a także dobrymi tłuszczami omega-3. Nadprodukcję łoju często stymuluje także niedobór kluczowych witamin z grupy B i cynku, co nierzadko objawia się wczesną wiosną, gdy organizm jest osłabiony i szczególnie ich potrzebuje, wówczas cera zaczyna wariować, a jej stan z dnia na dzień się pogarsza.

W leczeniu łojotoku bardzo pomocne są także zioła, która blokują nadprodukcję sebum, za jedne z najskuteczniejszych uważa się wierzbownicę, fiołek trójbarwny, czystek oraz pokrzywę. 
Polecane substancje aktywne: kwasy LHA w niskim stężeniu o odpowiednio niskim pH, kwas salicylowy w stężeniu do 5% w odpowiednio kwaśnym pH, kwas azelainowy, adapalen
Ekstrakty roślinne:  drożdże, palma sabalowa, wierzbownica drobnokwiatowa, łopian, drzewo oliwkowe, czystek ladanowy, kadzidłowiec, śliwa afrykańska, oczar wirginijski, mięta pieprzowa, dzięgieć, olejki z ziół prowansalskich (lawenda, szałwia, melisa, rozmaryn, oregano) , olejek kadzidłowy i cedrowy

GŁÓWNY PROBLEM: TRĄDZIK ROPNY
Wciąż pojawiające się stany zapalne świadczą o wewnętrznej przyczynie problemu, zwłaszcza gdy zmianom nie towarzyszy typowy trądzik zaskórnikowy. W leczeniu trądziku ropnego, najważniejsze jest stosowanie substancji o wielokierunkowym działaniu, które nie tylko przygaszą stan zapalny, ale także uregulują pracę gruczołów łojowych i przy okazji ograniczą ilość pojawiających się zmian na skórze. Niezwykle ważna jest także pielęgnacja miejscowa, która szybko złagodzi stan zapalny i podsuszy zmiany, dzięki szybkiej reakcji unikniesz długiego gojenia się zmiany, a także ograniczysz powstawanie blizny i objętość przebarwienia.

Często, oprócz hormonów płciowych i niedoboru składników odżywczych, powszechny niedobór witaminy D może nasilać trądzik ropny. Witamina D ma ogromny wpływ na gospodarkę hormonalną (zwłaszcza na stężenie testosteronu), ma także silne działanie przeciwzapalne. U osób z trądzikiem typowo ropowiczym nierzadko stwierdza się niedobór witamin tłuszczowych, głównie A i D.
Polecane substancje aktywne: kwas azelainowy, adapalen, nadtlenek benzoilu miejscowo, klindamycyna i erotromycyna miejscowo, witamina B3
Ekstrakty roślinne:  bromelaina i papaina, węgiel aktywny, trikenol, lipa, lukrecja gładka, zielona herbata, drzewo oliwkowe, czystek ladanowy, oczar wirginijski, len 

GŁÓWNY PROBLEM: TRĄDZIK CYSTOWY I NACIEKOWY
Bolące guzki i obrzęki są szczególnie trudne w leczeniu, pozostawiają głębokie blizny, duże i trudne w leczeniu przebarwienia, nie wspominając już o bólu jaki towarzyszy przy ich powstawaniu i zanikaniu. W leczeniu zmian naciekowych najważniejsze jest przede wszystkim bardzo szybkie działanie, które zapobiegnie zbieraniu się ropy i spowoduje wchłonięcie się zmiany. Za długie oczekiwania prowadzą jedynie do bolącego stanu ropnego, zapadnięcia się krosty i w efekcie blizny. W leczeniu zmian najlepiej sprawdzają się punktowe preparaty na alkoholu z rezorcyną i tretinoiną oraz ogólne z siarką, węglem aktywnym i trikenolem.

Przyczyn powstawania zmian cystowych jest wiele, najczęściej jest to wina hormonów, intensywnych kuracji kwasami i retinoidami, sterydów, doustnej izotretinoiny, nietolerancji i alergii pokarmowych, a także nadmiarem substancji o działaniu natłuszczającym w pielęgnacji. 
Polecane substancje aktywne: tezaroten i adapalen, siarka, antybiotyki miejscowo, rezorcyna miejscowo
Ekstrakty roślinne:  lukrecja gładka, węgiel aktywny, len
GŁÓWNY PROBLEM: TRĄDZIK ZASKÓRNIKOWY 
Jest najbardziej powszechnym, uporczywym i zarazem denerwującym trądzikiem, który objawia się czarnymi punktami (zaskórniki otwarte) lub też grudkami w kolorze ciała, wypełnionymi białą, lepką wydzieliną (zaskórniki otwarte). Leczenie zaskórników jest często okazuje się walką z wiatrakami i problem udaje się jedynie zminimalizować.

Zaskórniki powstają pod wpływem wielu czynników, najczęściej wynikają z nadmiernego łojotoku, rozszerzonych porów, które szybko się zanieczyszczają oraz osobistych predyspozycji. Ogromny wpływ mają także stosowane przez ciebie kosmetyki (ich potencjał komedogenny) i rytuał oczyszczania, który często jest niedopasowany do ciężkości pielęgnacji. Aby usunąć zaskórniki, należy przede wszystkim zadbać o lekkość i dopasowanie codziennej pielęgnacji (kosmetyki wzmagające potliwość skóry, obciążające, lepkie formuły oraz bogate w naturalne oleje nie tylko poszerzają pory,ale odcinają dostęp do tlenu i je w konsekwencji zatykają) i udany, dobrze oczyszczający demakijaż. Nie można zapominać także o pielęgnacji specjalnej, która odblokowuje pory i zapobiega gromadzeniu treści, z  której powstają zaskórniki. Dopiero wówczas, mając solidne podstawy, jakikolwiek kwas i składnik aktywny może przynieść oczekiwane efekty.

Często słyszę, że kwasy nasilają powstawanie zaskórników otwartych, otóż nie, nie nasilają, dzięki dobrym właściwościom oczyszczającym, odblokowują pory, ułatwiając usuniecie i rozłożenie się szkodliwej treści. Oczyszczone, głębokie pory przez niedopasowaną pielęgnację bardzo szybko zanieczyszczają się i sprzyjają powstawaniu kolejnych zaskórników, w porach często osiadają także kosmetyki, które nie zostały dobrze zmyte. Często zaskórniki nie są zaskórnikami, a jedynie zanieczyszczonymi porami, których kolor brązowieje (oksyduje) pod wpływem wysokiej temperatury i słońca, to częsty przypadek u osób stosujących ciężkie filtry, ponieważ blokują wędrówkę tlenu, sensownym rozwiązaniem jest głębokie oczyszczanie, które likwiduje problem niemal do zera.

Problem zaskórników jest bardzo powszechny, ale nie oznacza to, ze jest łatwy w leczeniu, często zawodzą wszystkie metody leczenia, ponieważ możesz posiadać skłonności do ich powstawania lub leczysz się nieodpowiednio - główną przyczyną obecności zaskórników jest nadmierny łojotok i nadmierna keratynizacja, które należy hamować, a także źle dobrana pielęgnacja oraz brak ochrony przeciwsłonecznej, która nie tylko potęguje rogowacenie, ale dodatkowo prowadzi do peroksydacji skwalenu (składnik sebum) co skutkuje wzrostem aktywności lipoksygenaz (wzmożone wydzielanie sebum, tworzenie zaskórników). Leczenie zaskórników wymaga doskonałej współpracy pielęgnacji, leczenia specjalistycznego i codziennego makijażu, ponieważ każde niedociągnięcie może powodować powstawanie zaskórników. Działanie przeciwzaskórnikowe jest bardzo, bardzo ogólnikowe, ponieważ na powstawanie zaskórników wpływ ma wiele czynników - u mnie jest to nadmierna keratynizacja, ale u ciebie winowajcą może być nadmierny łojotok, lub rozszerzone pory, które należy obkurczyć.
Polecane substancje aktywne: tezaroten, kwas azelainowy, kwas salicylowy i kwas lipohydroksylowy w odpowiednio niskim pH (3.5-4) do 5%
Ekstrakty roślinne:  bromelaina i papaina, zielona herbata, lukrecja gładka

GŁÓWNY PROBLEM: GRUDKI I PODRAŻNIONE MIESZKI
Powszechnie mylone z trądzikiem ropnym i zaskórnikowym, zmiany mogą być zaostrzone. Jest to coraz bardziej powszechny problem skórny, mylnie diagnozowany, przez co leczenie okazuje się nieskuteczne. Podrażnione i nadreaktywne mieszki nie tolerują większości baz i składników aktywnych skierowanych i przeznaczonych w leczeniu trądziku, powodując rumień i zaostrzenie problemu. Jeśli borykasz się z tą przypadłością, koniecznie ogranicz ilość kosmetyków oraz przewertuj ich listę składników - leczenie polega głównie na unikaniu drażniących substancji, łagodzeniu podrażnień i łagodnym działaniu antybakteryjnym.

Polecane substancje aktywne: azeloglicyna, kwas azelainowy w zmywalnych peelingach na glikolu roślinnym, kwas azelainowy w liposomach, metronidazol, cynk
Ekstrakty roślinne:  lipa, aloes, rumianek rzymski, lukrecja gładka, len, żywokost, malwa
GŁÓWNY PROBLEM: BLIZNY POTRĄDZIKOWE
Dziurki, wgłębienia, pozostałości po trądziku to jedne z najtrudniejszych w leczeniu zmian, ponieważ często są wynikiem zaniedbania, wydrapywania krostek i zakłócania procesów reperacyjnych poprzez ingerencję mocnymi środkami. Pamiętaj, że bliznowacenie jest procesem trwającym nawet po wygojeniu się zmiany, jeśli nie zakłócasz tego naturalnego procesu, często zmiany samoistnie spłycają się i wchłaniają, gdyż kolagen wypełnia bliznę. 
Problem może być jednak dotkliwy i szczególnie widoczny, gdy twoja cera goi się długo, a zmiany były bardzo głębokie i bolesne, dlatego tak często wspominam o szybkim działaniu miejscowym - hamowanie stanu zapalnego to pół sukcesu. W leczeniu blizn najważniejsze jest ciągłe złuszczanie naskórka oraz silne pobudzanie kolagenu, w tym celu najlepiej sprawdzą się kwasy owocowe i AHA oraz retinoidy.
Polecane substancje aktywne: kwas salicylowy w stężeniu do 5% w odpowiednio kwaśnym pH, tezaroten do stosowania, kwas glikolowy do 8-10% w pH powyżej 4pH, kwas mlekowy, kwas migdałowy

GŁÓWNY PROBLEM: PRZEBARWIENIA POTRĄDZIKOWE (POZAPALNE) ŚWIEŻE
Przebarwienia pozapalne wchłaniają się całkowicie, jeśli nie zostały w żaden sposób naruszone, dlatego większość dermatologów zaleca jedynie stabilną ochronę przeciwsłoneczną, gdyż utrwalenie przebarwień zakłóca proces wchłaniania. Czerwone ślady to nic innego jak zmiany naczyniowe, dlatego nie znikają po zastosowaniu kuracji złuszczających,  wręcz przeciwnie, wówczas mogą się nasilić. 

Aby wspomóc wchłanianie się przebarwień, należy zastosować środki, które wpływają pozytywnie na ukrwienie skóry, a także likwidują rumień i obrzęki. Proces ten u każdego przebiega inaczej i w swoim tempie, jest uzależniony przede wszystkim od głębokości zmiany i szybkości działania oraz naturalnej szybkości odnowy naskórka. Zamiast podrażniać skórę - stosuj substancje o silnym działaniu łagodzącym, przeciwzapalnym i polecanych do cery z rumieniem. Stosowanie substancji o działaniu typowo rozjaśniającym, często prowadzi do rozjaśnienia twarzy i zaostrzenia kontrastu miedzy bladą skórą,a czerwonymi zmianami, dając efekt przeciwny od  zamierzonego.
Polecane substancje aktywne: kwas azelainowy, witamina C lewoskrętna w postaci kwasu askorbinowego, glukonolakton, kwas kojowy, hydrochinon, witamina B3 (niacynamid)
Ekstrakty roślinne:  kocanka, mącznica lekarska, czarna porzeczka, ekstrakt z ruszczyka, rutyna, herperydyna, czarny bez, kozieradka

GŁÓWNY PROBLEM: PRZEBARWIENIA UTRWALONE
Przebarwienia utrwalone, obok blizn, są jedną z trudniejszych w leczeniu zmian skórnych. Efektywność leczenia jest uzależniona przede wszystkim od głębokości przebarwień. Najlepszą i skuteczną metodą usuwania przebarwień jest ciągłe złuszczanie naskórka oraz stosowanie substancji o działaniu wybielającym. Niezbędna jest także ochrona przeciwsłoneczna, pomijając ten krok, twoje leczenie okazuje się bezskuteczne i skazujesz się na niepowodzenie.
Polecane substancje aktywne: kwas glikolowy do 8-10% w pH powyżej 4pH, kwas migdałowy, glukonolakton, witamina C lewoskrętna w postaci kwasu askorbinowego, kwas kojowy, hydrochinon
Ekstrakty roślinne:  mącznica lekarska, ekstrakty cytrusowe, czarna porzeczka

TRĄDZIK A CIĄŻA
Oczekując dziecka, nigdy nie zapominaj o sobie i swojej skórze, zaniedbywanie trądziku prowadzi do trudnych w leczeniu blizn i przebarwień. W ciąży, wbrew powszechnym opiniom, możesz bezpiecznie stosować wiele substancji o działaniu przeciwtrądzikowym, wystarczy je tylko dopasować do potrzeb i aktualnej pielęgnacji.

Podtrzymanie efektów kuracji jest niezwykle ważnym elementem świadomej pielęgnacji, ponieważ zaniedbywanie swojej skóry nawet przez krótki okres lata prowadzi do nasilenia problemu i zatacza błędne koło pielęgnacyjne. Pamiętaj, że regularna, dobrze dobrana pielęgnacja i związki aktywne, są w stanie wiele zmienić w odbiorze twojej skóry, nie można jednak dawać sobie taryf ulgowych, nawet podczas beztroskiego, słonecznego urlopu, gdyż takie przerwy jedynie zaogniają problem i prowadzą do mocniejszych nawrotów. 


Pozdrawiam serdecznie,
Ewa

235 komentarzy:

  1. Jejku jak slicznie i promiennie wygladasz :) nigdy bym nie powiedziala ze mialas kiedykolwiek problem z tradzikiem :)
    Zapraszam do mnie :) Reaguje na każdą obserwację :)
    vademecumpiekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam Twoją wiedzę, którą dzielisz się z czytelnikami. Twój blog to źródło inspiracji i informacji kosmetycznych. Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, bardzo miło jest mi to słyszeć :)

      Usuń
  3. Bardzo obszerny post, ale znalazłam w nim kilka ciekawych rad :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny post i super napisany! Dla mnie, jako osoby borykającej się z trądzikiem, przyjemnie się go czytało. Jest bardzo pożyteczny ;) Mi udało się pozbyć trądziku w listopadzie, przynajmniej tak myślałam, od stycznia zaczął wracać... Od miesiąca stosuję całkowicie naturalną pielęgnację twarzy, mimo że zawsze się przed tym broniłam, a teraz każdemu polecam oleje, czarne mydło i inne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłaś produkty, które odpowiadają Twojej skórze :)

      Usuń
  5. Dziękujemy za ten artykuł, czekaliśmy na niego:)
    Czyli, jeśli dobrze zrozumiałam: mając problem z trądzikiem zaskórnikowo-grudkowym powinnam stosować produkty, które będą leczyć przyczynę - w moim przypadku łojotok, nadmierna keratynizacja,przy tym duże pory, czyli adapalen np? Na lato zamiast locacidu, który sobie świetnie radził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, nadmierny łojotok poszerza pory i powoduje nadmierną keratynizację, dlatego najlepsze efekty miałaś po tretinoinie, bo obok izotretinoiny najlepiej hamuje ten problem. Adapalen działa głównie przeciwzapalnie, ale w połączeniu z kwasem salicylowym (o ile dobrze go tolerujesz) może dobrze zahamować ten problem. Z tego co pamiętam nie byłaś do końca zadowolona z działania adapalenu, planowałaś powrócić do tretinoiny. Pamiętaj, że nadmierny łojotok bardzo łatwo jest nakręcić złą dietą i nieodpowiednią pielęgnacją, dlatego działasz tylko objawowo :) Możesz stosować tretinoinę, jeśli tak dobrze się sprawdzała, ale w mniejszej częstotliwości, bardzo łatwo jest uzależnić skórę od retinoidów, a cera też potrzebuje czasu na regenerację :)

      Usuń
    2. Dobrze pamiętasz, nie byłam zadowolona z adapalenu ale w kremie i wróciłam do tretynoiny w systemie: locacid, dwa dni przerwy, locacid, trzy dni przerwy, wszystko jest ok,uspokoiło się, pory się nie zapychają. Wystarczyły 2 aplikacje locacidu. Ale jeszcze zrobię jedno podejście do differinu ale tym razem na żelu, chciałabym chociaż na miesiąc zrobić przerwę od tretynoiny, przestraszyłaś mnie tym uzależnieniem. Może się uda z formą żelową differinu?

      Jeśli chodzi o kwasy to miałam kiedyś skinoren wakacyjną porą, jeszcze przed retinoidami-szału nie było. Raz w życiu miałam robiony kwas migdałowy u kosmetyczki (dostałam w prezencie urodzinowym) - skóra się wygładziła, rozjaśniła, uspokoiło się przetłuszczanie. Ale 140 zł miesięcznie to trochę dużo... Kosmetyczka mi wtedy powiedziała, że mam cerę naczyniową i z kwasami muszę uważać, i dlatego wybrałą dla mnie migdałowy (mimo, że chciałąm mocniejszy). Faktycznie, łatwo mi pękają naczynka (przy nosie, policzki). Wogóle to robienie kwasow samemu jest nie dla mnie, wolę gotowe apteczne produkty.

      Usuń
    3. Koniecznie daj znać, jeśli się nie sprawdzi.. to po prostu stosuj tretinoinę rzadziej i przeplataj jej działanie np. lekkim tonikiem salicylowym/migdałowym/glikolowym. Ważne, aby nie uzależnić się od jej działania, bo potem będziesz mieć problem z doborem produktu, jeśli nagle przestanie działać, a skóra zacznie reagować wysypem ;)

      Rozumiem, takie lekkie peelingi kwasowe ma w swojej ofercie iwostin, jeśli kwas migdałowy fajnie na ciebie działał, to może znajdziesz tam coś i dla siebie - np. taki peeling glikolowy, czy łagodniejszy migdał raz w tygodniu i uzupełniająco differin raz/dwa razy w tygodniu ;) Chyba, że sam retinoid przyniesie oczekiwane efekty, wtedy nie trzeba będzie kombinować z żadnymi kwasami.

      Usuń
  6. Ewo, potrzebuję porady... :( Dzisiaj pierwszy raz użyłam filtra LRP Ultra lekkiego fluidu i jestem trochę zawiedziona: bieli moja twarz, zostawia smugi, szczególnie przy brwiach, nosie i żuchwie (chyba osadza się jakoś na włoskach?) i baardzo podkreśla suche skórki (nie wiem czy on tak ma czy ten alkohol w składzie jakoś mnie przesuszył tak szybko). Jestem w trakcie kuracji izotretynoiną i potrzebuję mega ochrony przed słońcem, ale jedyne czego się obawiałam przy ty filtrze to podrażnienia od alkoholu, ale jak widać problem jest inny... Możliwe jest, że nie umiem go prawidłowo nakładać i stąd te smugi i suche skórki? Krem ma fantastyczną ochronę, ale nie chciałabym chodzić biała i łuszcząca się na twarzy... Masz jakiś pomysł jak do niego podejść (albo możesz polecić inny filtr i bardzo wysokiej ochronie PPD)?
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bieli? zostawia smugi? Aż ciężko mi w to uwierzyć, bo filtr jest transparentny, albo to ja jestem taka blada ...:) Może używasz za dużej ilości? Jest on bardzo rozrzedzony, 1ml/1.5ml tego kosmetyku to naprawdę niewiele, u mnie wchłania się całkowicie, zostawiając subtelnie nawilżoną cerę, ale cóż, każdy inaczej reaguje na kosmetyki. Zmierz w strzykawce, czy na pewno nie używasz go za dużo. Suche skórki faktycznie bardzo podkreśla o czym już pisałam.. ale robi to tak naprawdę każdy krem z filtrem i fluid, najbardziej łaskawy pod tym względem był filtr pharmaceris s krem hydrolipidowy spf 50+ :) Spróbuj go dobrze rozetrzeć, wydaje mi się, że kładziesz o za dużo, może smużyć przez te suche skórki, bo faktycznie brzydko w nich osiada.

      Usuń
    2. Może masz rację, bo do tej pory używałam Vichy, który ma zupełnie inną konsystencję, więc możliwe, że zbyt hojnie go nałożyłam. W takim razie spróbuję jeszcze raz. Bielił mnie mocno (brat pytał czy jestem chora ;p) Ja nie jestem jakaś ciemna, ale do totalnych bladzioszków też nie należę ;-) A czy aplikacja podkładu mineralnego może jakoś wpływać na te suche skórki? Chodzi mi o to, że pocierają pędzlem może jakoś źle rozprowadzam jeszcze ten filtr i stąd taki efekt (chociaż z 15 minut czekam zanim nałożę podkład)

      Usuń
    3. Bardzo mnie zdziwiłaś, mam nadzieję, że nie grzebali przy formule, bo po roztarciu na dłoni krem nie zostawiał u mnie żadnego koloru :) Spróbuj koniecznie nakładać go mniej.

      Tak, podkład mineralny będzie osiadał w suchych skórkach, które dodatkowo podkreślił filtr. Zanim nałożysz minerały, najlepiej jest uprzednio porządnie przypudrować filtr, wtedy można jakoś sensownie ukryć suche skórki :)

      Usuń
    4. Ewuniu, zrobiłam jak zasugerowałaś (odmierzyłam troszkę ponad 1ml strzykawką) i twarz wyglądała zdecydowanie lepiej, aczkolwiek jest delikatnie jaśniejsza od reszty ciała (ale taki efekt daje u mnie każdy filtr), nawet te skórki troszkę lepiej wyglądały, więc wczoraj chyba jakoś nieumiejętnie nałożyłam ten filtr na twarz ;) Wygląda całkiem w porządku jak nie nałożę na niego nic innego (tylko zmatowię), bo podkład z AM strasznie szybko z niego znika, więc chyba będę musiała zrezygnować z podkładu latem (z tego co pamiętam to u Ciebie chyba on też nie współgrał z AM ? )
      Miałam natomiast wczoraj naprawdę duży problem ze zmyciem tego kremu i tu mam pytanie: wiem że dobrze go zmywać olejkiem myjącym, ale jeśli akurat takowego nie posiadam to mogę użyć po prostu odrobiny zwykłego oleju (np. z pestek dyni), a potem umyć twarz normalnym żelem (używam raczej dość delikatnych kosmetyków)?
      Jeszcze raz dziękuję za pomoc, bo prawdopodobnie zniechęciłabym się zbyt szybko gdyby nie Twoja odpowiedź :)

      Usuń
    5. W takim razie super :) Jeśli chodzi o LRP, to on nie współpracuje dobrze z bardziej zwartymi minerałami, AM trzeba dobrze rozetrzeć, a gliceryna przez swoje właściwości (naturalny klej)łapie pigmenty, przez co podkład tworzy placki, rozprowadza się nierównomiernie, warzy się. Możesz spróbować mocno przypudrować filtr i dopiero nakładać minerały, ale akurat z AM, Neuaty, Pixie, La Roche w ogóle nie współpracuje przez wspomnianą glicerynę w składzie :(

      Polecam dodać oleju do żelu, taki naturalny olej bez żadnych emulgatoróe jest bardzo trudno zmyć i na pewno nie wystarczy żel.. a co najmniej mydło :) Dodaj kilka kropelek oleju do żelu, pomasuj nim skórę i spłucz, w razie konieczności doczyść żelem. Jeśli nie masz dostępu do olejków myjących.. to w rossmanie jest tani jak barszcz olejek pod prysznic isana, sprawdzi się też balsam myjący dla matek babydream, świetnie rozpuszczą makijaż, oczywiście trzeba potem po nich doczyścić buzię, gdyż zostawiają tłustą, lepką warstwę ;)

      Usuń
  7. Gdyby 10 lat temu było takie miejsce jak ten blog...wiesz, ile łez i nieprzespanych nocy by i mi, i innym to zaoszczędziło? Nie mówiąc o rezygnacji z życia towarzyskiego. Czerpiąc wiedzę z twoich artykułów sama bym się wyleczyła.Mam nadzieję, że te artykuły nigdy nie znikną, będą uzupełniane, to jest materiał na książkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, w Polsce brakuje porządnych blogów o pielęgnacji, a coraz więcej osób ma problemy z cerą. Teraz jest szał na kolorówkę, ale nawet najdroższy i najlepszy podkład nie zastąpi zadbanej, ładnej i zdrowej cery :(

      Usuń
    2. Właśnie, Pani Ewo, czy nie myślała Pani o wydaniu własnej książki? Przecież to jest istna encyklopedia wiedzy. Ten blog to majstersztyk. Gdyby wydała Pani książkę, to byłby hit... myślę, że mogłoby to pomóc ludziom w zrozumieniu jak ważne jest dbanie o skórę i przede wszystkim - w jaki sposób to robić. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Dziękuję za miłe słowa :) Może kiedyś doczekam się własnej publikacji książkowej, ale na razie nie posiadam wystarczającej wiedzy, by wydawać książki :)

      Usuń
  8. FITOMED Sunnyday naturalny olejek do twarzy SPF 20-25; 15-ml

    Co myślisz o tym produkcie? Może zapchać?
    Kusi mnie bardzo, ale jakoś..sama nie wiem :)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, odpowiedź masz zawartą w dzisiejszym wpisie:
      ,,Wybieraj skuteczne i stabilne kremy zapewniające ochronę przeciwsłoneczną. Tylko one zapewnią Ci pewną i dobrą ochronę przed słońcem. Najbardziej stabilnymi preparatami są te łączące właściwości filtrów mineralnych i chemicznych, a także wysoka zawartość jednych z najlepszych filtrów chemicznych zwanych Tinosorbami. Jestem daleka od stosowania wyłącznie naturalnych produktów, filtrów sprayów i olejków, ponieważ są łatwo usuwalne z powierzchni skóry nawet przez pot i sebum, ochrona z ich użyciem podczas upalnego dnia jest niemal zerowa, podobnie jest z olejkami, które chronią jedynie przed promieniowaniem rumieniotwóerczym (UVB) i to w bardzo niskim zakresie, a przez olejową formułę i niestabilność, przyspieszają opalanie i mogą paradoksalnie spowodować poparzenie słoneczne. Dobry preparat z filtrem, musi mieć lepką, cięższą formułę i musi być trudny w usunięciu, ponieważ tylko wtedy spełni swoją funkcję, pozostając na miejscu. Bardzo ważna jest także kwestia nakładania czegokolwiek na filtry - ich warstwa nie powinna być naruszona, ponieważ bardzo tracą na właściwościach ochronnych, gdy są ścierane z powierzchni skóry (działają jak ochronna powłoka, gdy jej nie ma, nie spełniają swojej funkcji)''

      Taki olej może zapychać pory, wszystko zależy jak znosisz oleje naturalne. pamiętaj też, że taki olej nie zapewni ochrony przeciwsłonecznej, a jedynie zablokuje nadmierną ucieczkę wody. Jeśli masz dużą tendencję do trądziku, to raczej bym go sobie odpuściła ;)

      Usuń
    2. Jakoś boję się stosowania filtrów, mam wrażenie, że moja skóra pod nimi nie oddycha.
      Może stosowałam zły czy coś, muszę pogrzebać w Twoich wpisach, żeby znaleźć coś nowego :)
      Dziękuję! :)

      Usuń
    3. Spróbuj z Lirene :) Recenzję znajdziesz na blogu ;) Jest zdecydowanie najlżejszy z dotychczas stosowanych przeze mnie filtrów i zostawia ładne wykończenie. Dodatkowo zastyga i można bez problemy wykonać na nim makijaż :)

      Usuń
    4. Potwierdzam kup lirene :> nie wytrzymałam do końca paskudnej neutrogeny i kupiłam. Jestem mega zadowolona. Dodatkowo jest bezzapachowy i mpją cerę wystarczająco nawilża.

      Usuń
  9. Od początku okresu dojrzewania bez przerwy trądzik był moim nieodłącznym towarzyszem. Dzisiaj nie mam już ropnych pryszczy i głębokich, bolących, podskórnych gul ale moja skóra nadal pozostała tłusta na całej twarzy z masą zaskórników, niedoskonałości, rozszerzonych porów i skłonnością do zapychania. Zaakceptowałam ten fakt, myśląc że skóra tłusta po prostu już taka ma być - z widocznymi pod światło zaskórnikami, błyszcząca po kilku godzinach od zmatowienia. Wmawiałam sobie, że wolę skórę tłustą niż suchą bo "z racji natłuszczenia pozostanie dłużej młoda i nie będzie się odwadniać jak sucha". Pielęgnowałam ją po swojemu, nie wiedząc że można (i trzeba!) doprowadzić ją do lepszego stanu.

    Czytając Twojego bloga stopniowo zmieniałam myślenie o swojej skórze i wdrażałam proponowane przez Ciebie rozwiązania. Do tej pory myślałam, że tłusta skóra potrzebuje odtłuszczenia mocnymi żelami i porządnego złuszczenia peelingami mechanicznymi, a specjalnych kuracji nie potrzebowałam bo przecież "nie mam już pryszczy". Jestem teraz świadoma, jak ważną rolę spełniają polecane przez Ciebie olejki myjące, peelingi enzymatyczne, glinki, kwasy, ochrona przeciwsłoneczna i makijaż mineralny, a przede wszystkim uświadomienie sobie że tłusta skóra nie jest pancerna, która wszystko przetrzyma, ale delikatne traktowanie jej jak najbardziej służy. Przeżyłam szok jak po wprowadzeniu tych zmian w pielęgnacji moje czoło zaczęło być gładkie, bez podskórnej kaszki, policzki oczyściły się a skóra przestała się okropnie przetłuszczać. Przyznam szczerze, że była to dla mnie istna rewolucja a Ty stałaś się dla mnie guru pielęgnacji problematycznej skóry, gdyż to co mówisz się SPRAWDZA! Jestem pełna podziwu i szacunku dla Twojej wiedzy, którą przekazujesz w formie tego bloga.

    Długo zbierałam się, by poprosić Cię o przeanalizowanie mojej pielęgnacji i odpowiedź na nurtujące mnie problemy, z którymi nie mam się do nikogo zwrócić... Mam nadzieję że poświęcisz mi chwilkę:)

    Wieczorem:
    1. Olejek myjący + czasem szmatka muślinowa - w Twoich postach piszesz, że olejki zmywają zanieczyszczenia tłuste, i lepiej poprawić to jakimś żelem by zmyć zanieczyszczenia wodne. Problem w tym, że o ile olejek myjący wraz ze stosowaną od czasu do czasu szmatką muślinową świetnie mi służy, ale dołączenie żelu (sylveco/facelle/babydream) strasznie ściąga mi skórę i powoduje dyskomfort, nie myślę nawet o mydle afrykańskim, które polecasz. Czy mogę zostawić sam olejek myjący czy wprowadzić mimo wszystko jakiś delikatny żel?
    2. tonizowanie wodą termalną
    3. wieczorem: LRP effaclar Duo+, który świetnie odblokował mi pory i zlikwidował zaskórniki, ale jeden policzek wciąż jest uparty i ciągle pojawiają się na nim niedoskonałości. Czy radziłabyś wprowadzenie jakiegoś drugiego środka, myślałam w kwasie azelainowym?
    4. 1-2 razy w tygodniu peeling enzymatyczny z e-naturalne i maska z zielonej glinki

    Rano:
    1. Płyn micelarny - stwierdziłam, że mycie rano twarzy mi nie służy
    2. Tonizowanie wodą termalna
    3. Myślę nad wprowadzeniem dobrego serum z wit. C, nie wiem na co postawić, gdyż nie chce nadmiernie obciążyć skóry
    4. LRP Hydraphase Legere + filtr pharmaceris (w przypadku makijażu) lub sam filtr LRP Anthelios ultra lekki fluid (w dni bez makijażu).
    5. Makijaż mineralny.
    Z punktami 4 i 5 mam pytanka, gdyż z filtrem LRP makijaż wygląda koszmarnie, kompletnie nie potrafię nałożyć na niego minerałów, lepiej ma się sytuacja z filtrem Pharmaceris, który nie pozostawia tej tłustej warstewki. Jak nakładać minerały na filtry by nie naruszyć ochrony jaką dają? Mój ulubiony pędzel Super Kabuki z Lily Lolo sprawdzał się świetnie, dopóki nie wprowadziłam filtrów, teraz mam wrażenie że wykonując okrężne ruchy naruszam filtr, a stemplowanie tym pędzlem to niewypał. Gąbka Beauty Blender także nie sprawdza się na filtrach, ponadto mam wrażenie że mokra gąbka narusza je...

    Mam nadzieję że pomożesz mi w rozwiązaniu nurtujących mnie problemów, bardzo liczę na Twoją pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :)
      Bardzo mi miło, cieszę się, ze mogłam pomóc i Twoja cera ma się lepiej :) Najważniejsza jest codzienna, pielęgnacja, można nią naprawdę uregulować skórę, może nie będzie idealna, ale po włączeniu odpowiednich środków na pewno jej stan będzie lepszy niż po polecanych specyfikach na trądzik. Leczenie trądzikowej cery dotyka każdego, nawet najmniejszego elementu pielęgnacji i makijażu, kwasy mogą mieć lecznicze działanie, ale tylko przy solidnych, pielęgnacyjnych podstawach :)

      1. To tak naprawdę zależy od tego jak olejki zachowują się na skórze, osobiście je zmywam, bo zostawiają tłustą powłokę na mojej skórze, a także rozpuszczam nimi filtry, wiec muszę mieć pewność, że wszystko trafiło do odpływu. Sytuacja zmienia się, gdy stosujesz właśnie takie szmatki, ponieważ one świetnie ściągają olej ze skóry i dodatkowo dzięki zwilżeniu, zmywają przy okazji zanieczyszczenia wodne. Jeśli kombinacja olejek + szmatka Ci służy, bez sensu wrzucać do pielęgnacji jeszcze wysuszające żele. Zmycie olejów rękoma zajmuje więcej czasu, szmatka świetnie ściąga oleiste ciecze.
      2. Jeśli Effaclar Ci służy i nadal zamierzasz go stosować, to polecam dorzucić łagodny preparat na betainie z kwasem salicylowym (cosrx bha liquid lub domowy tonik na betainie) i stosować go tylko na miejsca problematyczne, jeśli to typowe zmiany ropne, no to wystarczy metronidazol. Mogłabyś dokładnie określić co to za niedoskonałości? Może śpisz na tej stronie? Albo dotykasz twarzy telefonem? Dziwi mnie, że zmiany znajdują się tylko na jednej stronie. Zanim dorzucisz kwas salicylowy / metronidazol miejscowo, to polecam dokupić błoto termalne z siarką i wzbogacać je witaminą B3 oraz węglem aktywnym, powinny ładnie wygoić te niedoskonałości. Jak ich działanie będzie za delikatne, dopiero wtedy można pomyśleć o czymś dodatkowym ;)
      3. W takim razie polecam serum z kwasem askorbinowym - albo najprostsze domowe serum woda+ kwas askorbinowy lub nufourtain/liq cc light, nie ma w nich zadnych składników, które mogą zapychać pory :)
      4. LRP jest mocno średni pod minerały, tak naprawdę dużo zależy od skóry, na mnie aktualnie wchłania się niemal całkowicie, wiec ostatnio nakładam na niego makijaż. A jakie stosujesz minerały? Im bardziej kryjące, tym większe prawdopodobieństwo, że zwarzą się na glicerynie, którą zawiera LRP. Spróbuj też porządnie zmatowić skórę np. krzemionką przed nałożeniem podkładu. Niestety, filtry z dużą ilością gliceryny są bardzo słabe pod makijaż, zwłaszcza, że trzeba je nakładać w odpowiedniej ilości.. najlepiej pod minerały sprawdza mi się pharmaceris s i lirene, bo zastygają, potem tylko lekko je matowię. Dzięki zmatowieniu skóry, filtr jest na swoim miejscu, pocierając o wilgotną warstewkę filtru, łatwo jest go zetrzeć, gdy jest zmatowiony, minerały lepiej się rozprowadzają i aż tak bardzo się nie warzą. Z LRP, póki co świetnie mi współpracuje podkład Lily Lolo, wszystkie AM, Pixie i Clare Blanc niemiłosiernie się na nim warzą :/

      Usuń
    2. Dziękuję za cenne wskazówki :) Zgadzam się w 100% z tym, że pielęgnacja to podstawa, w moim przypadku widzę zdecydowaną poprawę po wdrożeniu Twoich rad :) Dawniej maltretowałam skórę mocnymi żelami po to, by później nałożyć zbyt bogaty krem z olejami.

      Effaclar zdecydowanie przyczynił się do zredukowania zaskórników, lecz z jednym policzkiem tak jakby sobie nie radzi - czuję takie głębokie zaskórniki, skóra nie jest równa, od czasu do czasu wyskoczy mi boląca gula, która potrafi siedzieć nawet tydzień, nie wspominając o przebarwieniu jakie zostawia. Pryszcze jako takie nie występują. Ten policzek od kiedy pamiętam był bardziej problematyczny - w czasach gdy miałam trądzik grudkowy na policzkach i żuchwie był dosłownie zmasakrowany w porównaniu do tego drugiego. Mam po prostu wrażenie, że w tej strefie Effaclar już nie wyrabia i potrzebuje jakiegoś wsparcia. Reszta twarzy wygląda tak dobrze jak jeszcze nigdy dotąd, więc tam sprawdza się świetnie. Czy myślisz, że od Effaclaru należy robić jakieś przerwy czy można stosować go cały rok?

      Jeśli chodzi o serum z wit. C myślałam o Flavo C, ale widzę że liq cc będzie chyba lepsze - dzięki za radę :)

      Stosuję minerały Annabelle Minerals z dwóch względów: gama Sunny i bardziej kremowa konsystencja, trwałość, ogólnie zachowywanie się na skórze. Minerały Lily Lolo są gorsze ze względu na kolory i od kiedy ograniczyłam łojotok są dla mnie za suche i czuję ściągnięcie (!) na czole pomimo wypróbowania różnych kremów. W ogóle mam wrażenie że od jakiegoś czasu bardziej tłuste mam policzki niż strefę T, w młodzieńczym wieku było zdecydowanie na odwrót ;) Z filtrem LRP próbowałam już wszystkich sztuczek - puder ryżowy, bambusowy, krzemionka i na to minerały, efekt wciąż ten sam - ciasto i plamy, już lepiej wygląda twarz z samym filtrem (gdyby nie ten policzek...). Pod makijaż sprawdza się Pharmaceris S, jednak nie jest to samo co nałożenie makijażu na sam krem - wtedy wygląda perfekt ;)

      Usuń
    3. Rozumiem :) Najlepiej robić mimo wszystko przerwy, preparat zawiera kombinację retinoid + nadtlenek benzoilu, więc do oporności dochodzi rzadko.. ale z preparatami stosowanymi przez długi czas bywa różnie. Możesz w takim razie pomyśleć o kwasie azelainowym, ale wydaje mi się,że wersja w lipożelu będzie najodpowiedniejsza, Epiduo też ma formułę żelową i dosyć mocno przesusza, więc Hasco równie dobrze powinnaś tolerować. chyba, że emolienty tłuste zawarte w acnedermie/skinorenie Ci nie przeszkadzają :)

      Rozumiem :) U mnie znowu Annabelki przestały się sprawdzać, ale ja właśnie lubię suche produkty - podkłady, róże, resztę kolorówki, bo jest na mnie najbardziej trwała. Z tymi minerałami tak właśnie jest, zwłaszcza gdy formuła jest zwarta i kremowa, dlatego nie sprawdzają się na filtrach, bo trzeba je porządnie wetrzeć w skórę, inaczej powstają okropne placki :( Musisz niestety popróbować z Pharmacerisem/lub Lirene, bo LRP absolutnie odradzam do jednoczesnego stosowania z AM, w ogóle ze sobą nie współpracują, podobnie mam z Neauty formułą kryjącą.. wyglądają tragicznie na kremach z filtrem i bardziej tłustych kosmetykach...

      I pomyśl nad kwasem salicylowym, ale na betainie :) Jest wtedy łagodniejszy, dobrze tolerowany i robi swoją robotę ;)

      Usuń
    4. W czasach aktywnego trądziku stosowałam Epiduo, pomagał ale kosztem łuszczenia, przesuszenia i piekącej skóry. Spróbowałabym jakiejś formy żelowej kwasu azelainowego ale najpierw tak jak mówisz zastosuję tonik z kwasem salicylowym - do tej pory wolałam gotowce, bałam się samodzielnie robić kosmetyki, ale tym razem spróbuję :)

      Dziękuję Ci Ewo za wszystkie porady, bardzo mi pomogłaś bo teraz wiem w którym kierunku iść. Masz ogromną wiedzę a do tego jesteś wspaniałą osobą, gdyż dzielisz się nią z nami. Trzymam kciuki za Ciebie i Twojego bloga, serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
    5. Bardzo dziękuję za mile słowa, trzymam kciuki ;)

      Usuń
  10. Przeczytałam jednym tchem, jesteś super ! Zgadzam się z powyższym komentarzem, to materiał na książkę! :) Mam jedno pytanko :D A co jeśli występuje kilka problemów naraz? Np łojotok, podrażnione mieszki i zaskórniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź jest zawarta we wpisie :) Należy albo uderzyć w główny problem (zaskórniki może powodować nadmierny łojotok, a zbyt agresywna pielęgnacja podrażnia mieszki włosowe i również nasila łojotok - wyjście: łagodniejsza pielęgnacja ograniczająca nadmierny łojotok tj. łagodniejsze oczyszczanie i delikatna regulacja np. kwasem azelainowym) lub przemyślana terapia skojarzona jeśli problemy są różne: np. przebarwienia posłoneczne i zaskórniki. Zazwyczaj wszystko się łączy się ze sobą, dlatego stawiam nacisk na przemyślaną pielęgnację, bo to ona w dużej mierze powoduje kolejne problemy z cerą i nasila ten wiodący ;)

      Usuń
  11. Ewo ostatnio znalazłam jeden z Twoich wpisów na temat toniku z glukonolaktonem i nabrałam ochoty, żeby zacząć go stosować. Chciałabym się tylko upewnić czy mogę go bezpiecznie używać jeśli stosuję retinoidy? Z góry dziękuję Ci za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak najbardziej, ale należy go robić na różne pory dnia - nie stosuj retinoidu bezpośrednio na tonik z glukonolaktonem. No i obserwuj skórę, glukonolakton jest dość specyficzny i może Ci się nie spodobać nawilżający film jaki zostawia.

      Usuń
  12. Super wpis.Jestem pod wrazeniem twojej wiedzy.
    Pisałam w komentarzu przy wczesniejszym wpisie ze uzywam Locacid co dwa dni.
    Co polecasz do oczyszczania i nawilzania dla skóry dojrzałej z łojotokiem?
    Jestem pół roku po kuracji Izotekiem i i czasem wyskoczy jakis mały wyprysk ale głównym moim problemem jest przetłuszczajaca sie strefa T.Nie chciałabym dopuścic by tradzik wrócil.
    Zaczęłam pic wierzbownice,zamierzam dorzucić cynk i wit.B complex.
    Co jeszcze mogę zrobic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwono, polecam łagodniejsze detergenty, pisałam o tym tutaj:
      http://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/03/problemy-pielegnacyjne-jak-oczyszczac.html
      nie nasilają łojotoku i są łagodne, najbardziej delikatny jest alpha-h balancing cleanser, to takie lekkie mleczko, które świetnie oczyszcza buzię, ale jej nie wysusza i nie zostawia tłustej warstwy, mogę też polecić bardziej skoncentrowany surgrass do mycia skóry suchej lipikar lrp, bardzo dobrze oczyszcza i nawilża podczas mycia. Świetny jest też żel biolaven do porannego oczyszczania. Tak jak napisałam, moc środków myjących trzeba dopasować do stosowanej pielęgnacji - stosując ciężkie kremy, niestety trzeba liczyć się z mocniejszym demakijażem. Jest też duża zależność między oczyszczaniem, a nawilżaniem, na co już wielokrotnie zwracam uwagę: im mniej odwadniasz skórę podczas mycia, tym mniejszej dawki potrzebujesz. Można spokojnie nawilżać skórę podczas mycia, ciężko mi polecać kosmetyki nawilżające, bo każdy ma inną skórę, u mnie świetnie sprawdza się avene post acte cicalfate, to bardzo leciutka emulsja, ale moja pielęgnacja jest bardzo dobrze zbalansowana, dlatego ten kosmetyk zapewnia mi bardzo dobrą dawkę nawilżenia i ladnie obkurcza pory, jeśli jest zastosowany na noc. Polecam taką maskę aura manuka honey mask, stosuję ją raz w tygodniu/2 razy na miesiąc i świetnie odżywia i nawilża cerę, ale jej nie obciąża, przyspiesza też gojenie zmian i nie obciąża cery oraz nie zatyka porów :)

      Usuń
    2. Dzieki serdeczne,poczytam o tych preparatach i na pewno cos zakupie.W tej chwili stosuje płyn micelarny Garnier do skóry wrazliwej albi lipowy Sylveco oraz delikatne mydełko.Jego skład: zmydlone oleje i masła : shea,mango. kokosowy, rycynowy, kakaowy nierafinowany.Zrobiła je dla mnie znajoma pasjonatka naturalnej pielęgnacji.Myslisz ze jest ok?Po umyciu nie czuje sciagnięcia:)

      Usuń
    3. Ja też mam skórę dojrzałą łojotokową ale z wyleczonym trądzikiem retinoidami zewnętrznymi. Też stosuję Locacid (przechodzę na adapalen w żelu na lato) i powiem Ci, że sebum znacznie mi się ograniczyło odkąd zmieniłam żel do oczyszczania na LRP Lipikar Surgras, jest kremowy i super nawilża, nawet kremu nie potrzeba.

      Usuń
    4. A płyn micelarny już od dawna Bioderma Sensibio, swoją drogą też nawilża mi skórę, drogeryjne mi nie służyły niestety (próbowałam bourjois, mixa, garnier)

      Usuń
    5. Ewa dzieki za odzew.Napisz cos wiecej jak stosujesz Locacid,a adapalen to w jakim preparacie znajde i dlaczego przechodzisz na niego?

      Usuń
    6. Stosuję Locacid teraz już tylko 2 razy w tygodniu (locacid, 2 dni przerwy, locacid, 3 dni przerwy). Kiedyś stosowałąm codziennie, potem co drugi, teraz tylko dwa razy w tygodniu. Chcę przejść na adapalen na lato w celu podtrzymania efektów po Locacidzie (powinno się robić przerwy a Locacidu używam od roku bez przerw) - mam cerę wyleczoną z trądziku ale nadal łojotokową, podatną na zapychanie, potrzebującą regulacji. Ostatnio próbowałam przejść na adapalen w kremie i odpuściłam bo zauważyłam pogarszanie się stanu skóry (Ewa tłumaczyła, że wersja w kremie ma tłustą bazę która może zapychać i mnie zapychała), wróciłam więc do locacidu i jest ok, planuję jeszcze spróbować adapalenu w żelu (na okres letni). Adapalen to Differin, też retinoid ale słabszy.

      Usuń
    7. I jeszcze kwestia peelingu, muszę go robić min 1 raz w tygodniu, bo inaczej łuszczące się delikatnie skórki po locacidzie (prawie niewidocznie ale jednak) potrafią mi pozapychać pory (ja mieszam peeling ziarnisty z żelem do mycia twarzy i delikatnie masuję).

      Usuń
    8. Dziękuję za wszystkie rady. Mnie chyba koło nosa podraznilo bo wyszło mi kilka małych kostek obok siebie, takich grudek pozlewanych i jest czerwony plac i trochę piecze. Muszę to miejsce na razie omijać przy używaniu locacidu.czassm punktowo używam epiduo i chyba przedobrzylam.

      Usuń
    9. Ja też kiedyś przedobrzyłam z locacidem, zanim nauczyłam się go stosować, wysypało mnie wtedy na brodzie, zaczynało na policzkach. Przerwałam wtedy locacid i zastosowałam antybiotyk (klindacin t), i krem cicaplast. Wszystko zeszło, przestało wysypywać i wróciłam do tretynoiny ale co 3 dni:)

      Usuń
  13. Ewo chcialam ostatnio kupic zel biolaven ale nie znalazlam go :( zakupilam emulsje wianek :D co o niej myslisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest łagodna, jeśli nie zostawia tłustej warstwy, to możesz nawet stosować ją samodzielnie. Nie powinna podrażniać skóry i nasilać łojotoku. :)

      Usuń
  14. Czy picie wierzbownicy moze spowodować jakieś przebarwienia? Jest fotouczulająca jak np dziurawiec?
    Wyglądasz przepięknie, promieniejesz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiodella Fiodella, wierzbownica nie ma właściwości fotouczulajacych, ale ma dosyć spory wpływ na gospodarkę hormonalną, dlatego pod wpływem dużej ilości estrogenu mogą powstać przebarwienia, jeśli wpłynie na ciebie regulująco, to nie ma obaw, że spowoduje zmiany przebarwieniowe, sama w sobie nie uwrażliwia na działanie słońca ;)

      Usuń
  15. Cześć Ewo;) Byłam dzisiaj w kilku aptekach i dowiedziałam się, że wycofali produkcję acnederm:( Słyszałaś coś o tym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam już wiele razy o wycofaniu produkcji, z tego co wiem, mają częste opóźnienia w produkcji w okresie wiosenno-letnim, kiedy tych produktów schodzi mniej i jest mniejszy popyt. Podobnie sprawa ma się z lekiem Atrederm. Niestety nie wiem na ile wiarygodnych informacji Ci udostępniono, ale na szczęście są produkty zastępcze tj. skinoren, hasco, pellevita, nawet arkana ma w swojej ofercie kremy i płyny z kwasem azelainowym i azeoglicyną, dostępne są też pojedyncze półprodukty :)

      Usuń
  16. Hej, mogłabyś polecić produkt bądź podać przepis na wykonanie: pasty oczyszczającej na bazie glinki białej i olejków eterycznych oraz naturalnej pasty oczyszczającej z drobinkami ścierającymi. Pozdrawiam Ps. Wspaniały wpis. Dziękuję za włożony trud i czas włożony w pisaniu wszystkich postów. Twoje rady są bezcenne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawi się oddzielny wpis, ale zdradzę, że do pasty potrzebna jest glinka biała, płatki owsiane i wybrane olejki eteryczne, polecam zwłaszcza te z ziół prowansalskich, ponieważ mają najlepsze właściwości oczyszczające i odświeżające :)

      Usuń
  17. Acnederm jest tylko na brakach w hurtowniach;) Ewciu piszesz o kwasie glikolowym, planuje kupic tonik z tym kwasem z mazidel ale zastanawiam się czy mogę go używać w okresie letnim z filtrami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rocherarae, jak najbardziej, ale wybierz preparat o lekko kwaśnym pH i lepiej nie przekraczać 8-10 %, generalnie stosuj kwas w taki sposób, aby dobrze ją oczyścić, ale nie spowodować widocznego złuszczania :) Najlepiej podciągnąć pH do 5.5pH, stosowanie toniku 1-2 razy w tygodniu ładnie oczyści cerę, ale nadmiernie jej nie uwrażliwi na słońce. Ochrona przeciwsłoneczna jest jednak niezbędna nawet przy tak delikatnym traktowaniu cery ;)

      Usuń
    2. Dzięki wielkie:) chiałabym żebyś kiedyś stworzyła swoją linię komstetyków:)

      Usuń
  18. Czy propylene glycol jest tak samo 'szkodliwy ' jak glyceryn?:) unikam tej drugiej jak ognia, dlatego pytam :)

    Świetny wpis, jak zawsze zresztą! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz wysypy po glicerynie, to prawdopodobnie glikol propylenowy również będzie wywoływał u Ciebie podrażnienia i wysyp małych ropnych krostek. Są to dwa różne składniki, ale każdy z nich ma działanie drażniące na torebki mieszkowe. Obserwuj skórę ;)

      Usuń
  19. Ewo potrzebuje twojej pomocy. Musze stosowac filtry poniewaz prowadze kuracje zluszczajace i nawet latem mam zamiar stosowac lekkie kwasy wiec nie moge z filtrow zrezygnowac. Moj problem jest nastepujacy. Uzywam podkladow mineralnych i potrzebuje jakiejs dobrej bazy pod makijaz ktora obkurczy mi pory i sprawi ze podklad nie bedzie sie wazyl. Czytalam twoj wpis o bazach i chce sprobowac z zelem gorvita ale nie wiem jak go aplikowac czy przed filtrem czy po bo moj makijaz w polaczeniu z filtrem uwidacznia po kilku godzinach moje kratery na twarzy i wazy mi podklad niesamowicie. Uzywam filtru vichy ideal soleil uwazam ze jest to jeden z lepszych bo ma dobry sklad i nie jest tlusty na czym mi zalezy sama nie wiem zmienic filtr czy jakas baza ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel aplikuj na oczyszczoną skórę twarzy,następnie nałóż krem z filtrem i spróbuj go porządnie zmatowić, następnie nałóż podkład mineralny :) Niestety, po kilku godzinach to zupełnie normalne, zwłaszcza gdy jest cieplej i pory same się poszerzają, pory bardzo ładnie zwęża też kwas azelainowy, jeśli go stosujesz, to niewielką ilość możesz nałożyć na strategiczne miejsca, jeśli stosujesz stabilne filtry, to można go używać na dzień ;) Spróbuj koniecznie matowić krem z filtrem, a następnie aplikować podkład. Po kilku godzinach wiadomo, że podkład nie będzie wyglądał tak, jak po nałożeniu, ale nie powinno być tragedii. Wskazówki znajdziesz też tutaj:
      http://kosmetykimineralne.pl/2016/01/07/matowa-skora-na-dluzej-proste-triki-ktore-pozwola-ci-cieszyc-sie-tym-efektem-dluzej/
      :)

      Usuń
    2. Ewo, jakiego produktu dokładnie używasz (producent)do zmatowienia kremu z filtrem? Ecolore, AM, lily lolo?

      Usuń
    3. Super dzieki za wskazowke:)

      Usuń
    4. To zależy od tego, jakiego matu potrzebuję ;) Jeśli zależy mi na bardzo mocnym zmatowieniu i wygładzeniu cery używam krzemionki (czystej spherica 1500 lub velvet spheres z kolorówka.com), jeśli nie używam tłustych filtrów, wystarcza mi puder na kaolinie matujący z Ecolore i Flawness z Lily Lolo, są bardzo dobrze zmielone, nie wchodzą w pory i ładnie, długotrwale matują ;)

      Usuń
  20. Ewo :)
    Przychodzę do Ciebie(znowu :D) z pytaniem, tym razem odnośnie filtra.
    Powinnam unikać gliceryny w kosmetykach (pisałam do Ciebie przedwczoraj odnośnie tego micela z Garniera, może pamiętasz? :)) i teraz do sedna. Filtr Vichy ma gliceryne w składzie i trochę się jej teraz obawiam... Słusznie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zależy od formuły, jeśli konsystencja filtru jest lekka i dobrze współpracuje z Twoją cerą, to wszystko jest w porządku. Najbardziej szkodliwy jest roztwór gliceryny w wodzie (płyny, toniki), ponieważ nie dość, ze pociera się intensywnie nimi skórę, to nie zawierają żadnych związków okluzyjnych (emolientów), które zwiększają tolerancję i utrudniają przenikanie gliceryny. Jeśli krem Ci służy, to nie masz się czego bać :)

      Usuń
  21. Cześć, chciałabym zrobić maseczkę, gdzie głównym składnikiem jest węgiel. I jak doradzasz... lepiej by bazą był np. jogurt naturalny czy woda demiralizowana/hydrolat albo napar? A może wszystko pasuje? Proszę o radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli maseczka ma zawierać tylko węgiel, to polecam jogurt naturalny, polecam jednak dodawać węgiel do glinek i błot, ponieważ wtedy ma najlepsze walory oczyszczające i łatwo się spłukuje ze skóry ;)

      Usuń
  22. Ewo,na początku chciałam ci podziękować za polecenie alpha-h balancing cleanser. Jest świetny ,nie wiem czy to dzięki temu mleczku buzia jest elastyczna , lśniąca czy może to 'wina' serum LIQ Cc . Jestem zachwycona. Moje pytanie jednak brzmi który krem z pochodną witaminy A jest lepszy na blizny (także przebarwienia ),locacid czy może zorac ? Dermatolog zapisała mi locacid ale ze względu na to ze w składzie znalazłam parafine kupiłam zorac . Od 3 tyg używam zorac 0.05 , na początku miałam wysyp ,a teraz pomimo tego że używam codziennie wieczorem nie łuszcze się, chyba że dam większą ilość . Pozdrawiam i dziękuję za to co robisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz mi na jakie blizny? W sensie dziurki, czy przebarwienia (pozapalne czerwone, czy utrwalone?), retnoidy przez złuszczanie i pobudzanie kolagenu ładnie wyrównują fakturę skóry, ale pierwsze efekty zauważysz dopiero po 4-6 miesiącach, spłycenie blizn zauważyłam dopiero po 2 półrocznych kuracjach Atrederm, a jest on znacznie mocniejszy od zoracu. Locacid ładnie reguluje nadmierny łojotok, u mnie tezaroten też nie powodował obfitego łuszczenia, a raczej nawilżał cerę. Na okres letni pozostałabym jednak przy łagodniejszym tezarotenie, jeśli bardzo zależy ci na spłyceniu nierówności, to możesz pomyśleć o Atrederm, ale w formie peelingów (2 aplikacje pod rząd w tygodniu), gdy tylko zacznie się jesień :) Cieszę się, że alpha-h tak dobrze się u ciebie sprawdza.. i LIQ CC również :)

      Usuń
    2. Zależy mi na pozbyciu się przebarwień pozapalnych czerwonych , chodź te utrwalone tez mam (na szczęście już mniej). Dziurki tez mam ale dzięki dermapenie juz są mniejsze . Zostanę może przy zoracu a na jesień poproszę dermatolog o altrederm . A wiesz coś może o yellow peel ? Myślisz ze można go zrobić w okresie letnim ? Pozdrawiam ,dziękuję za pomoc .

      Usuń
    3. Niestety, peelingu yellow peel nie można stosować latem.Lepiej unikać tak złożonych peelingów kwasowych na czas ostrego słońca.

      Usuń
  23. Ewo, aktualnie stosuję Atre 0.5 i "schodzę" z Tetralysalu (po baaardzo długim okresie przyjmowania; staram się go teraz łykać co drugi dzień). Niestety, ostatnio nastąpiło lekkie pogorszenie stanu cery (nieliczne wągry, tak jakby wyszly spod głębokich warstw skory, a także pojawiły się białe, "zwykłe" pryszcze). Co byś mi proponowała, jak ułożyć plan pielęgnacji (niestety, mogę bazować tylko na produktach aptecznych i drogeryjnych, z półproduktów mam dostęp tylko do olejów i olejków et.) i suplementacji? Bardzo bym Cię prosiła o pomoc... Jestem zagubiona i potrzebuję pomocy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alessa.. wszystkie niezbędne informacje są zawarte w dzisiejszym wpisie, na Twoją prośbę powstał także specjalny artykuł jak radzić sobie po odłożeniu antybiotyków, który także jest podlinkowany w dzisiejszym wpisie:
      http://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/03/dieta-wspomaganie-i-silne-dziaanie.html
      Jest mi naprawdę BARDZO przykro, że ignorujesz dzisiejszy wpis, w którym masz zawarte wszystkie niezbędne informacje, począwszy od pielęgnacji, a skończywszy na środkach specjalnych, supelementacji, wszystkie artykuły są także podlinkowane. Jestem serdeczną i pomocną osobą, ale nie toleruję ignorancji. Chętnie pomogę, ale proszę, zapoznaj się z tym, co napisałam, włożyłam w to mnóstwo pracy, to naprawdę powinno rozjaśnić Ci sytuację, bo aktualnie mam wrażenie, że piszę sama do siebie.

      Usuń
    2. Cóż, masz złe wrażenie. I mi również jest BARDZO przykro, że oskarżasz mnie o ignorancję lub brak czytania ze zrozumieniem.
      Przeczytałam wtedy wpis, przeczytałam ten wpis, a także raz jeszcze wpis podlinkowany tutaj i niestety - dla mnie jest to najzwyczajniej w świecie nadmiar informacji. Ogrom informacji, w których się gubię i nie potrafię zadecydować, co kupić, czego zacząć używać, jak ułożyć plan pielęgnacji poranny, a jak wieczorny. Już poprzednio czułam się nieco zagubiona, ale teraz już po prostu totalnie nie wiem, "w co ręce włożyć".
      Nie każdy ma takie doświadczenie, jak Ty, nie każdy ma taką wiedzę, nie tylko na temat rodzajów substancji i ich funkcji i wpływu na skórę, ale także na temat rodzajów trądziku czy jego przyczyn, nie każdy tez wszystko rozumie i potrafi wyciągnac dla siebie idealną "receptę" z tak dużego materiału. Gdy dodatkowo weźmiemy pod uwagę właśnie obszerność tego wpisu, a także poprzedniego, o "ból głowy" i błądzenie w morzu informacji.
      Dodam tylko, że gdybym umiała sama sobie poradzić i wybrać, podjąć decyzję, nie napisałabym mojego pierwszego komentarza. Nie napisałabym go też, gdybym nie przeczytała wpisu; o czym chyba świadczą chociażby moje wcześniejsze komentarze, nigdy nie pisane "na odczep się".
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Rozumiem, niestety, Twoja wypowiedź ma zupełnie inny wydźwięk, co mnie zdenerwowało - po to tworzę tak obszerne posty, aby wszystkie niezbędne informacje były w jednym miejscu. Nie lubię też polecać produktów.. tylko namawiam do sprecyzowania własnych oczekiwań i wybierać kosmetyki pod względem konsystencji, wtedy moja pomoc jest bardziej cenna - nie każdemu służą żele, tak jak balsamy myjące i kremy. Zależy mi na tym, by każdy rozsądnie podchodził do swojej pielęgnacji i obserwował swoją skórę, zależy mi na każdym czytelniku, gdyby tak nie było, nie poświęcałabym temu miejsca tyle serca. Bez znajomości swojej skóry i chęci jej poznania, moje rady mogą okazać się nieskuteczne i niedopasowane do potrzeb skóry. Stawiasz mnie w podbramkowej sytuacji, bo nie mogę Ci pomóc, jeśli sama nie wiesz czego oczekiwać - delikatniejszego, czy też mocniejszego oczyszczania? chciałabym usłyszeć Twoje przemyślenia, obcujesz ze swoją skórą na co dzień, raczej znasz jej podstawowe preferencje, które są na miarę złota i są w stanie bardzo mi pomóc. Jeśli zależy Ci na pomocy, określ dokładnie swoją skórę, to, co Ci służy, czego wolałabyś uniknąć, skłonności do odwodnienia/zanieczyszczania się - postaw się w mojej sytuacji, nie znam Cię, aby móc cokolwiek polecać, musisz udzielić mi więcej informacji na temat swojej skóry - nie uprawiam wróżenia z fusów, zależy mi na realnej pomocy, każdemu poświęcam swój czas, przykro mi się robi jak czytam takie rzeczy.
      Jeżeli chodzi o suplementację, to w wpisie o antybiotykach napisałam tak naprawdę wszystko - antybiotyki rozregulowują układ pokarmowy i niszczą florę bakteryjną, dlatego problem często nawraca i to ze zdwojoną siłą - polecam przede wszystkim środki, które wzmacniają odporność i odbudowują florę - gdyż obciążony, zniszczony żołądek nie przyswaja dobrze witamin i obniża wchłanialność zażywanych suplementów, dlatego należy zakwaszać żołądek i dostarczać dobre bakterie - octem jabłkowym, zakwasem buraczanym, sokiem z ogórków kiszonych, ogólnie - kiszonkami. Bardzo pomocna jest także suplementacja cynkiem i witaminą D, gdyż wzmacniają odporność. Po odłożeniu antybiotyku pomocna jest też wysoka dawka witaminy C i jodu, wiążą metale ciężkie i błyskawicznie wzmacniają układ odpornościowy :)

      Usuń
    4. AlessaSusannah Masz tupet dziewczyno! Ewa wcale nie odniosła błędnego wrażenia - jesteś ignorantką, która nie potrafi czytać ze zrozumieniem i jeszcze obwinia za to Ewę ! A jeśli tak bardzo uwiera Cię wiedza Ewy aż boli cię od tego głowa - to wybierz się prywatnie do dermatologa i neurologa jednocześnie i im przedstaw swoje 'roszczenia' !!!!

      Usuń
    5. Bardzo podziwiam Cię za Twoją wiedzę, o czym nie raz, nie dwa już tutaj pisałam, dziękując za świetne artykuły. Ty się w tym wszystkim odnajdujesz, masz świadomość wielu związków przyczynowo-skutkowych dot. problemów skórnych, znasz mechanizmy powstawania zmian skórnych, "znasz" chemię... Ja niestety im więcej się w to wszystko zagłębiam, im więcej czytam i dowiaduję się, tym bardziej się gubię i tym mniej, niestety, rozumiem i wiem. Nie będę za to przepraszać, nie każdy jest omnibusem w każdej dziedzinie. ;) Być może faktycznie po przeczytaniu mojego komentarza moglaś odnieść wrażenie, że nie przeczytałam wpisu; piszę "być może", gdyż mnie w ogóle taka interpretacja nie przyszłaby do głowy, bo jest to szalenie dalekie od prawdy-wydaje mi się, że chyba aż za dużo razy poddawałam Twoje teksty analizie i starałam się przenieść tę wiedzę w praktykę. Jestem bardzo zagubiona (np. kwestia parafiny kosmetykach antytrądzikowych, np. w Locacidzie-chciałam się wcześniej na niego przeniesc z Atre, ale zauważyłam w składzie parafinę, której moja skóra nie toleruje, więc zrezygnowałam; z drugiej jednak strony czytałam (chyba u Ciebie lub Italiany), że podczas terapii retinoidem nic nie ma prawa nas zapchać, bo retinoid złuszcza, więc zastanawiam się, czy np. krem z parafiną lub peeling z nią w składzie mógłby jednak zrobić krzywdę, spowodować wysyp, czy "nie zdążyłby")Bardzo podziwiam Cię za Twoją wiedzę, o czym nie raz, nie dwa już tutaj pisałam, dziękując za świetne artykuły. Ty się w tym wszystkim odnajdujesz, masz świadomość wielu związków przyczynowo-skutkowych dot. problemów skórnych, znasz mechanizmy powstawania zmian skórnych, "znasz" chemię... Ja niestety im więcej się w to wszystko zagłębiam, im więcej czytam i dowiaduję się, tym bardziej się gubię i tym mniej, niestety, rozumiem i wiem. Nie będę za to przepraszać, nie każdy jest omnibusem w każdej dziedzinie. ;) Być może faktycznie po przeczytaniu mojego komentarza moglaś odnieść wrażenie, że nie przeczytałam wpisu; piszę "być może", gdyż mnie w ogóle taka interpretacja nie przyszłaby do głowy, bo jest to szalenie dalekie od prawdy-wydaje mi się, że chyba aż za dużo razy poddawałam Twoje teksty analizie i starałam się przenieść tę wiedzę w praktykę. Jestem bardzo zagubiona (np. kwestia parafiny w Locacidzie-chciałam się wcześniej na niego przeniescz Atre, ale zauważyłam w składzie parafinę, której moja skóra nie toleruje, więc zrezygnowałam; z drugiej jednak strony czytałam (chyba u Ciebie lub Italiany), że podczas terapii retinoidem nic nie ma prawa nas zapchać, bo retinoid złuszcza, więc zastanawiam się, czy np. krem z parafiną lub peeling z nią w składzie mógłby jednak zrobić krzywdę, spowodować wysyp, czy "nie zdążyłby").
      Zbyt mało w pierwszym komentarzu napisałam o mojej skórze, masz rację - w końcu nigdy mnie nie widziałaś. Przepraszam za to. :) Choć przyznam, że bardzo ciezko opisać mi moją cerę, nie wiem też do końca, co jest najistotniejszą jej cechą-w kaźdym razie tak naprawdę moja skóra jest bardzo dziwna. Aktualnie najgorszym problemem jest suchość i lekkie podrażnienie, najbardziej dokuczliwa (i mega obrzydliwe, według mnie obrzydliwsze od wielkich białych pryszczoli, które kiedyś miałam) jest obecność dużej ilości martwego naskórka, który roluje się pod palcami, a makijaż na nim wyglada jak skorupa. Z tą skórą radzę sobie tylko tarciem-palcami lub ręcznikiem papierowym, takie "ruloniki" i "paproszki" z naskórka ściągam z twarzy, praktycznie codziennie. Żaden peeling (Sylveco, Skin79, Clean&Clear, enzymatyczny z Perfecty, błoto z Rossmanna) sobie z nimi nie radzi. Ostatnio kilka razy pojawił się zwykły, biały pryszcz. Tak to skóra jest gładka, lekko zaróżowiona, przebarwienia w 80 procentach poznikały, a wągry w 90, pory są szerokie na nosie i policzkach, występuje lekko wzmożone przetłuszczanie i świecenie. Podrażnienie największe w kącikach ust i na linii żuchwy i uszu.

      Usuń
    6. Codziennie budzę się z warstwą suchego, martwego naskórka, pokrytego tłustym, błyszczącym filmem.
      Nie toleruję gliceryny i parafiny.
      Co do suplementacji przy odstawianiu T.-myślisz, że podtawienie na probiotyki, wyciąg z pestek grejpfruta, nasiona ostropestu, witaminy z grupy B, witaminę D i cynk to dobry pomysł? Wiem, że np. nie powinno łykać się cynku jednocześnie z magnezem i antybiotykami (tak mi kiedyś powiedziała dermatolog), czy wiesz coś o niemożności łączenia któryś z wymienionych przeze mnie suplementów?
      Piszesz o occie jabłkowym-pije się go rozcieńczonego na czczo, tak?
      Co do oczyszczania-nie wiem, czy służy mi mocne oczyszczanie, czy delikatne. Może to głupie, albo uznasz to za dziwactwo-ale ja naprawdę nie wiem. Mylam buzię przeróżnymi rzeczami-żelem Normaderm, żelem Synchroline, żelem Sylveco, żelem Himalaya, mydłem węglowym (kupiłam po przeczytaniu Twojego posta-to mydło jest, nie mogę użyć innego słowa, bo po prostu tylko to mi pasuje, zajebiste!), mydłem afrykańskim czarnym, mydłem aleppo 40 (ono zrobiło mi krzywdę po pewnym czasie, jakby poparzyło), żelem Bielenda do cery łojotokowej (takim w bialo-miętowym opakowaniu), żelem Iwostin (on mi nie pasował-śmierdzi; na szczęście miałam tylko probki), żelem Babydream. I w sumie prawid wszystko mi pasowało. Nie potrafię nie umyć buzi żelem/mydłem rano i wieczorem-według mnie jest bez tego brudna. I tłusta. Nie stosuję tonikow, ze względu na glicerynę. Raz skusilam się na wodę z czystka-szału nie było, śmierdziala.
      Nie wiem, co jeszcze mogę napisać... Może coś pominęłam?
      Chcę tylko dodać, że nie chciałam Cię absolutnie urazić, ani sprawić Ci przykrości. Po prostu zaginęłam w ogromie tych informacji, a ze w ogóle nie znam się na chemii - najłatwiej mi wypytac o konkretne produkty i przykłady "planu dzialania", planu łączenia produktów.
      Wiele razy pisałam już, jak imponuje mi Twoja wiedza i jakie wrażenie robi na mnie to miejsce (w sensie ten blog), ale z przyjemnością powtórzę - dziękuję za to, co robisz i chylę czoła. Proszę też jednak, żebyś zrozumiała, że naprawdę są osoby (ja na przykład ;D), które po prostu pewnych rzeczy nie zrozumieją, a "wielowątkowość" problemu po prostu ich przerośnie, spowoduje właśnie takie zdezorientowanie i "no to ja już nie wiem". :)

      Usuń
    7. Anonimowy, nie wiem, o jakich roszczeniach mowisz-w moim komentarzu była jedynie prośba do autorki bloga i wyznanie, że jestem zagubiona, żaden rozkaz. Za nic Ewy też nie obwiniam, nie rozumiem, po co mnie atakujesz. Nie każdy jest alfą i omegą, jestem człowiekiem, mam prawo czegoś nie zrozumieć lub poczuć się przytłoczona i zagubiona wśród dużej ilości informacji.
      A co do czytania ze zrozumieniem... Ty najwyraźniej źle zrozumiałaś moją wypowiedź o "bólu głowy", napisanym nie bez przyczyny w cudzysłowie-to przenośnia. Według Ciebie wiedza Ewy mnie "uwiera"? Każdy sądzi według siebie... Nieraz gratulowałam autorce jej wiedzy-tutaj na blogu, publicznie, pod tym nickiem, więc zarzut o to, że "uwiera mnie" wiedza Ewy jest śmieszny. Napisałam jedynie fakt-że Ewa posiada tak dużą wiedzę i doświadczenie, z którą nie każdy może się równać, dlatego Jej może coś wydawać się proste i oczywiste, Ona może mieć świadomość tego, że to coś wynika konkretnie z tego czegoś, ale dla kompletnego laika (np. mnie) może to być trudne i wcale nie oczywiste. A atakowanie mnie i nazywanie ignorantką tylko dlatego, że jestem zdezorientowana i czegoś nie zrozumiałam, więc poprosiłam o pomoc, pozostawię bez komentarza. Pozdrawiam.

      Usuń
    8. Tak mi się przypomniało apropos moich rozważań, na które mimo czytania coraz więcej i tak nie umiem odpowiedzieć - gliceryna w mydelkach (przede wszystkim w kostce) do twarzy! :D Np. w savon noir od nacomi jest (jeszcze nie miałam okazji używać co prawda). I zastanawiam się - skoro moja buzia po toniku, serum z gliceryna (rzadziej kremie - wybieram takie bez lub z g. dalej w składzie) dostaje wysypu, to czy mydełko z nią tego nie spowoduje? Czy ona spłukuje się z mydlinami i nie zostaje na buzi? Po co ona w ogóle jest w tych naturalnych mydełkach?

      Wybacz, Ewo - musiałam to napisać, nie tylko, żeby Ci pokazać, że naprawdę jestem głuptasem w "tych sprawach" ;D (jak to brzmi), ale przede wszystkim dlatego, że naprawdę mnie to frapuje! :)

      Usuń
    9. Ewa nie jest tu od tego, aby udzielać ci 'korepetycji' i pisać oczywistości po sto razy, aż w końcu coś pojmiesz. Szanuj jej pracę i czas, nikt jej za to nie płaci, nie jest też fajnie czytać, że praca jest niezrozumiała i przyprawia o ból głowy. Każdy niech odpowiada za swoją głupotę, w takim samym stopniu jak za słowa. To, że napiszesz je w cudzysłowie nie sprawi, że zmienią się w cukrową watę !!! i oczywiście, że jesteś roszczeniowa, bo oczekujesz, że autorka bloga przy pomocy kryształowej kuli poda Ci na talerzu rozwiązanie twoich problemów. Sugeruje wizytę u dermatologa, najlepiej tego, który przepisuje ci recepty!!!

      Usuń
    10. AlessaSusannah,
      Skóra jak najbardziej może się zapychać w trakcie kuracji retinoidem.. ja nie wiem skąd się wzięło to mylne przekonanie, owszem, skóra jest ciągle regulowana, ale jeśli nie tolerujesz tłustych emolientów, czy też parafiny, to może jak najbardziej przyczynić się do pogorszenia stanu skóry. Z Locacidem bywa różnie, bo akurat tej parafiny nie zawiera dużo i jest to znacznie lepszy emolient tłusty od ciężkich silikonów, olejów naturalnych nieschnących i ciężkich emulgatorów. Kwestia parafiny w takich lekach i środkach myjących jest bardzo dyskusyjna, ponieważ zapobiega ona nadmiernej utracie wody z naskórka, jeśli masz problem z odwadnianiem skóry, taki Locacid jest lepszym wyborem od Atredermu, który może bardzo nasilać łojotok i w ten sposób rozpulchniać i blokować pory.

      Masz problem z rogowaceniem. Jeśli nie masz ropnych zmian, poleca połączenie porządnego peelingu enzymatycznego z drobinkami ścierającymi - np. czarnuszki siewnej, maliny, truskawki, czy skały wulkanicznej. Maseczkę nakładasz normalnie na 20 minut,a potem złuszczasz mechanicznie naskórek - cera na pewno będzie świeża, gładka i przyjemna w dotyku. Aby wzmocnić efekt, peeling możesz wzbogacić olejkami eterycznymi, do czego zachęcam: lawendowy, rozmarynowy, szałwiowy, z drzewa herbacianego, świetnie odblokowują pory.

      W takim razie pozostałabym przy mydle węglowym do głębszego oczyszczania 2-3 razy w tygodniu, do codziennego oczyszczania porannego polecam żel Biolaven, natomiast wieczorny demakijaż powinien być równoznaczny z ciężkością stosowanych produktów przez cały dzień - jeśli nie używasz tłustych substancji, to mogę polecić żel surgrass la roche/l'oreal żel-krem oczyszczający ideal soft, natomiast do głębokiego oczyszczania wspomniane mydło węglowe i ewentualnie do rozpuszczenia łagodne mleczko/olejek myjący/balsam myjący, jeśli nie stosujesz ciężkich kosmetyków, to wystarczające jest mydło. Musisz sama wybrać to, co ci najbardziej służy. dobry demakijaż nie powinien wzmagać łojotoku, a piszesz, że twoja cera się przetłuszcza - jeśli cena nie gra roli, polecam spróbować balancing cleanser alpha-h - leciutkie mleczko, nie jest tłuste, świetnie oczyszcza buzię i jej nie podrażnia, nie wzmagając łojotoku. Stosowanie agresywnych środków myjących może u ciebie wzmagać łojotok i dodatkowo wywoływać problem rolujących się skórek, dlatego polecam coś delikatniejszego, a w ramach głębokiego oczyszczenia - dwuetapowe oczyszczanie. Masowanie olejem świetnie usuwa suche skórki, dlatego przemyśl opcję dwuetapowego oczyszczania za pomocą oleju/balsamu, kremu i mydła węglowego, stosowane w pojedynkę jest za agresywne dla skóry. cera nie jest tak pancerna jak się nam wydaje, w końcu się zbuntuje ;)

      Do tonizacji polecam hydrolat oczarowy, lawendowy i rozmarynowy, warto w nich rozpuścić witaminę B3 :)

      Jeśli chodzi o glicerynę w mydłach, to gliceryna powstaje naturalnie przy zmydlaniu tłuszczy, nie zapycha porów, bo jak wspomniałaś, jest zmywana z powierzchni skóry, mydła z dużą zawartością naturalnej gliceryny są łagodniejsze. Zmywaj jednak osad mydlany, bo takie zmydlone tłuszcze mogą zapychać mimo wszystko pory i podrażniać skórę.

      Na temat cynku nic mi nie wiadomo, ale żelazo, glin, magnez i wapń mogą zakłócać wchłanianie się antybiotyku, największy wpływ ma żelazo, o cynku niczego takiego się nie doszukałam ;)

      Tak, 2 łyżki octu jabłkowego należy rozcieńczyć w 1/2 szklance letniej wody, najlepiej wypijać przed posiłkiem zawierającym dużo białka ;)



      Usuń
  24. Droga Ewo,
    Mam obecnie bardzo przeuszoną skórę, a co za tym idzie w moim przypadku wysyp zaskórników. Mam ochotę spróbować Xerial 5 Creme Visage SVR. Miałaś kiedyś doczynienia z tymi kremami?Myślisz, że mogą się sprawdzić i nie pogorszyć stanu mojej cery. Niby ma gliceryne w składzie, ale nie zawsze mnie po niej zapycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam tych produktów, więc nie mogę nic więcej o nich powiedzieć :(

      Usuń
    2. Kupiłam ten Svr jest teraz -40% więc wyszedł coś ok 27 zł. Nie będzie szkoda jak się nie sprawdzi. Do tego kupiłam zachwalany tu Post Acte :)

      Usuń
    3. Daj znać jak się sprawdza, na pewno pomożesz komuś, kto ma go na oku ;)

      Usuń
  25. Ewo, mam pytanie odnośnie stosowania retinoidów. Otóż za niedługo miną 3 miesiące mojej kuracji atredermem, jestem bardzo zadowolona z efektów, ponieważ rozprawił się on z większością zaskórników. Kurację mam zamaiar nadal kontynować, oczywiście stosując wysoką ochronę przeciwsłoneczną. Mam natomaist w dalszym ciągu problem ze sporym łojotokiem. Natknęłam się ostatnio na informację że retinoidem na typowy łojotok jest Isotrexin. Czy myślisz, że mogłabym go stosować na zmianę z atredermem?

    OdpowiedzUsuń
  26. Ewo, zamierzam kupić serum z wit. C. Czy polecasz takie serum z Mazideł? A co powiesz o serum z witamną C Bielendy? Jak myślisz, ma szansę się sprawdzić? Skład: Aqua, Glucanolactone, Niacinamide, 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Betaine, Sodium Lactate, Citric Acid, Disodium Phosphate, Hydroxyethylcellulose, Polysorbate 20, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Fragrance, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Citral, Limonene, Linalool.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam serum z Bielendy, ale nie stosuję drogeryjnych serum z witaminą C, nie podoba mi się brak informacji zawartości procentowej składników, dodatkowo pod wpływem temperatury i przechowywania kosmetyków w sklepach, większość z nich zwyczajnie nie działa. Bielenda zastosowała w swoim produkcie nową, stabilną formę witaminy C, ale dostawałam dużo wiadomości, gdzie serum w bardzo szybkim czasie zżółciało (utleniona witamina C) i zepsuło się, były też pozytywne głosy na temat serum. Osobiście nie zamierzam próbować, skład wydaje się by w porządku, ale wolę zwykłe, najtańsze serum z wodą i kwasem askorbinowym.

      Nie znam serum z mazideł, formę witaminy C musisz dostosować do potrze Twojej cery. Jeśli zależy Ci na mocnym rozjaśnieniu, to polecam serum z kwasem askorbinowym powyżej 10%, jeśli masz cerę wrażliwą i bardzo podatną na podrażnienia, to forma zaproponowana przez Bielendę, SAP i tatraizopaltyminian askorbylu sprawdzą się znacznie lepiej :)

      Usuń
  27. Ewo, mam do Ciebie pytanie odnośnie stosowania retinoidów. Niedługo miną 3 miesiące odkąd stosuje atrederm i jestem bardzo zadowolona z efektów, rozprawił się on z większością zaskórników. Mam zamiar nadal prowadzić kurację, pamiętając oczywiście o ochronie przeciwsłonecznej. Niestety nadal borykam się z problemem sporego łojotoku. Ostatnio natknęłam się na informację, że retinoidem skutecznym w przypadku łojotoku jest Isotrexin. Czy myślisz, że mogłabym go stosować wymiennie z atredermem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, możesz w okresie po odłożeniu Atredermu stosować izotretinoinę w żelu, ale postaraj się nie stosować jej zbyt często,gdyż uwrażliwia na słońce i bardzo wysusza, a 1-2 razy w tygodniu, by tylko podregulować skórę i ograniczyć łojotok. Jak dbać o skórę z łojotokiem i polecane środki, które możesz stosować bezpiecznie latem są podane w dzisiejszym wpisie..:) Często nadmierny łojotok jest wynikiem nieodpowiedniej pielęgnacji i problemów zdrowotnych, niedopasowanej diety, problemów hormonalnych, warto to wykluczyć, bo działasz objawowo, a najlepiej jest po prostu wyleczyć główną przyczynową.

      Usuń
  28. Ewa, a czy krzemionka ( puder mufe hd biały) może być stosowana na samą skórę? Ona ładnie ukrywa pory, rozmazuje je i matuje. Nie używam podkładów. Chodzi mi o zapychanie, przesuszanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, może, ale pochłania wilgoć, więc w dłuższej perspektywie będzie wysuszać skórę. Nie ma właściwości komedogennych.

      Usuń
  29. Witaj Ewo,

    bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia. Chciałabym zapytać jakiego używasz aparatu?

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)Nikon d5100 i obiektyw 50mm 1.8g

      Usuń
  30. Witam, czytam twojego bloga już od daawna. Zastosowałam kilka Twoich porad i jestem zadowolona, że wymieniłam niemalże całą swoją pielęgnację. Od paru miesięcy dokadnie oczyszczam twarz dwufazowo-olejek i mydełko afrykańakie, stosuję hydroloaty do tonizowania, na wieczór Effeclar duo+, rano sylveco żel rumiankowy, lekki krem Aknicare i filtr matujący Vichy, dwa razy w tyg. peeling enz. i masaczka z glinki, błotka. Niestety moje problemy skórne nie zniknęły!A problemy te to ogroooomny łojotok, potworne gule na policzkach i linii żychwy-najgorsze w trakcie okresu, ciągle rozszerzone pory, zaskórniki i oczywiście przebarwienia - czerwone po pryszczach. Czyli chyba wszystko co możliwe...Byłam wczoraj u dermatologa i zaczynam kurację epiduo. co drugi dzień na przemian z clindacne (wieczorem) rano natomiast acne derm i filtr. I tu moje pytanie czy pod filtr (czyli jednoczesnie na acne derm) musze nakładać jakiś krem nawilżający, czy może jest jkaiś lekki filtr który zapewni mi nawilżenie ale nie bede po nim błyszczała. Może wypowiedziałabyś się na temat tego schematu? Jestem trądzikowcem od zawsze (teraz mam 31 lat). Podejmowałam kilka prób leczenia, ale wcześniej po prostu za mało o tym wiedziąłam i być może kuracje były nieskuteczne bo zle je stosowałam. teraz jestem dużo mądrzejsza o wiedzę którą przede wszystkim Ty Ewo dzielisz się na blogu a także z innych źródeł w sieci. Dodam ze od 2,5 roku lecze niedoczynnośc tarczycy. Jesli byłabyś skłonna cos mi podpowiedzieć, zasugerować bede baaardzo wdzięczna.Przepraszam za długośc wpisu. Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz to wyczuć, kremy z filtrem są dosyć tłuste i mają dobre właściwości nawilżające, ale będziesz stosować wysuszające leki x2 w ciągu dnia, więc może się to okazać niewystarczające, więc warto rozwinąć pielęgnację wieczorną o delikatne, ale dokładne oczyszczanie + lekka emulsja/krem nawilżający.Jeśli trądzik doskwiera ci przez tyle czasu, to prawdopodobnie ma on przyczynę wewnętrzną, hormonalną :( Masz też dosyć mocną pielęgnację, myślałaś nad łagodniejszym oczyszczaniem? Żel Sylveco, mydło, olej,to bardzo agresywna metoda pielęgnacji. Myślałaś nad lekką emulsją do oczyszczania o poranku? Np. emulsja vianek/żel biolaven(bardzo łagodny), balancing cleanser alhpa-h, emulsja micelarna cetaphil? Olej możesz też zastąpić np. balsamem myjącym (babydream dla matek balsam myjący), czy też kremem oczyszczającym antipodes/esse :) Demakijaż również spełni swoje podstawowe zadanie myjący, ale będzie mniej agresywny dla skóry i nie będzie nasilał łojotoku. Przy tak agresywnych lekach, które wysuszają i odwadniają naskórek oraz mocnej pielęgnacji, łatwo o skrajne odwodnienie, podrażnienie i jeszcze nasilenie łojotoku ;) Daj znać co o tym myślisz :) Złagodziłabym przede wszystkim rytuał oczyszczania, wydaje mi się za agresywny, zwłaszcza przy leczeniu dermatologicznym.

      Usuń
    2. Ewo, dziękuję Ci pięknie za poświęcony czas, cenne rady i uwagi. Jesteś dla mnie skarbnicą wiedzy!!!! Do tej pory nie było problemu z przesuszeniem/odwodnieniem skóry. Poznane dzięki Tobie kosmetyki t.j: lipowy płyn micel. Sylveco,żel rymiankowy, mydełko afrykańskie, olejki myjące oraz rewelacyjne peelingi enzymatyczne świetnie się sprawdzały. Nigdy nie miałam wrażenia ściągnięcia czy szczypania ani żadnych suchych skórek. Lecz nie wiem jak bedzie teraz, po wprowadzeniu Epiduo i acne derm. Dlatego dziekuje Ci za porady które pewnie zastosuję jeśli pojawią się problemy. Przy okazji zapytam jeszcze (odpowiedz prosze jesli znajdziesz czas...)czy przy tym leczeniu moge stosować jakies serum z vit.C albo inne antyoksy. przeciwzmarszczkowe (ze wzgl.na mój wiek....)?
      Pozdrawiam, Beata

      Usuń
    3. Beato, oczywiście, że tak, ale uważaj na formuły, często serum z witaminą C zawierają glikole, które mogą nasilać odwodnienie, dlatego warto stworzyć takie serum samodzielnie w domu wyłącznie na abzie wody i witaminy C lub pomyśleć nad tłuszczową formułą i stabilną formą witmainy C rozpsuzczalną w tłuszczach (tetraizopaltyminian skorbylu). Gdybyś nie stosowała żadnych innych wysuszających srodków, to takie standardowe serum z wit.c nie zrobiłoby krzywdy, ale w Twoim przypadku może spotęgować odwodnienie, możesz też dokraplać tłuszczowej witaminy C do jednorazowej porcji kremu, emulsji, serum ;)

      Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
    4. ....jak dobrze, że jesteś. ...☺

      Usuń
  31. Oj Ewuni każdy Twój post jest na wagę złota :> dzięki Tobie wychodzę na prostą z pielęgnacją podstawową, no ale właśnie tak jak napisałaś najgorsze przede mną czyli leczenie zaskórników. Jeszcze nie wiem na co się zdecyduję ale jakoś nie martwi mnie to specjalnie mając świadomość, że na pewno pomożesz <3 chociaż i tak już widzę ogromną zmianę w ilości zaskórników na czole. Ogromnie Ci życzę aby Twoja cera doceniła wszystkie starania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, jest mi bardzo miło ;) Trzymam za Ciebie kciuki! ;)

      Usuń
  32. Ewo! A ja mam do Ciebie pytanie troche z innej beczki. Chcialabym wybrac sie na zabieg fotoodmladzania. Podobno wspaniale dziala na lekkie zmarszczki, przebarwienia I zageszcza skore. Jako, ze jestes dla mnie urodowym guru, chcialabym poznac Twoja opinie w sprawie takich zabiegow. Moze kiedys nawet pokusisz sie na napisanie oddzielenego artkulu na temat jakim zabiegom warto oddac sie w rece profesjonalisty/ kosmetologa? Sciskam mocno i po raz kolejny dziekuje za wspanialy wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sagmax, niestety nie wiem zbyt wiele o terapiach leczenia się światłem. Czytałam o wspaniałych efektach, ale nie chcę powielać cudzych opinii. Być może kiedyś przekonam się na własnej skórze i wówczas zasięgnę nieco głębiej :) Póki co, to dla mnie nieodkryty ląd, a nie lubię wypowiadać się o czymś, czego nie znam ;) Od siebie na pewno mogę polecić kawitację połączoną z sonoforezą, świetny zabieg dla osób z problematyczną cerą i skłonnością do trądziku :)

      Usuń
  33. Ewa ;) Bardzo dla mnie cenny jest fragment o cynku.
    Jakiej firmy cynk polecasz w celach suplementacji? I w jakiej dawce?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszy jest cynk organiczny, najlepiej się przyswaja (w postaci wodoroasparaginianu, czyli połączenia organicznego), jak dotąd najlepszym preparatem okazał się u mnie Zincas Forte, jest to lek, a nie suplement diety. Całkiem dobrze przyswaja się także cytrynian i glukonian cynku.. ale ich wchłanialność jest uzależniona od ilości kwasu solnego w żołądku i wynosi maksymalnie do 60%, poza tym są to suplementy diety. Jeśli są wskazania do leczenia się cynkiem to 30 jonow cynku (Zincas Forte). Jest też całkiem nieźle przyswajalny siarczan cynku, jeden z lepszych preparatów to Zincteral. W przypadku normalnej diety, bogatej w składniki odżywcze 15 jonów cynku jest wystarczające.

      Usuń
    2. Ślicznie dziękuję!

      Usuń
  34. Czym myć ciało? Trądzikowy dekolt i plecy?

    Jak dbać o okolicę oczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadajesz bardzo ogólnikowe pytania, aby uzyskać doprecyzowaną i pomocną odpowiedź należy jednak trochę bardziej ją rozwinąć, powiedz mi czy masz jakieś problemy z okolicą pod oczami? W jakim jesteś wieku? Na czym najbardziej Ci zależy? :)

      Jeżeli chodzi o mycie ciała, to sprawdzą się mydła naturalne o najprostszym składzie i łagodne syndety (np. isana 5.5pH), mają one bardzo mało substancji natłuszczających, efektywnie usuwają pot, brud i nadmiar sebum, a stosowane raz w ciągu dnia, zapewnią czystą skórę. Wszelkie żele i kremy pod prysznic najczęściej bazują na tłustych emolientach, są mocno perfumowane i mogą zaostrzać stan zapalny ;)

      Usuń
  35. Czy mogę po zakończeniu kuracji Atrederm stosować gp nadal przykładowo raz na dwa tygodnie aby podtrzymać efekty i zapobiec tworzeniu grudek i zaskornikow? Przyznam że stosuje taki system już około roku po zakończeniu właściwej kuracji(w momencie pogorszenia cery jednorazowo aplikuje A trederm,skora się zluszcza i przez jakieś dwa trzy tygodnie jest w ładnej kondycji). Czy taki system jest zły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, jest jak najbardziej w porządku, proponuję całkowicie zrezygnować z retinoidu, bo jednak skóra potrzebuje okresu regeneracji i taka ciągła regulacja nie wpływa pozytywnie na kondycję naskórka.. ale jeśli ten schemat się sprawdza, a Ty nie zauważasz odwodnienia i dłuższego procesu regeneracji, problemów z gojeniem, możesz go dalej kontynuować :)

      Usuń
  36. Droga Ewo, powoli przestaję rozumieć moją cerę :( nie wiem już co myśleć i co zmienić żeby było w końcu tak jak być powinno :>
    pisałam do Ciebie już kilka razy odnośnie pielęgnacji, powoli wprowadzałam zmiany, wprowadzałam nowe produkty, zamieniałam, aż w końcu doszłam do momentu że buzia się trochę poprawiła - co myślę że jest Twoją zasługą. Kiedyś męczyły mnie zaskórniki, pojedyncze ropne krostki, mega świecąca cera, ślady po wyciskaniu - no nie było fajnie. Teraz większe krostki praktycznie się nie pojawiają, ale nadal buzia sie lubi świecić i co najgorsze zaskórniki jak były tak są, pod światło widzę że pory są zanieczyszczone, jak nałoże makijaż to odznaczają się małe punkciki. Jestem (a moze po dzisiejszym wpisie powinnam napisać BYŁAM) przekonana, że są to zaskórniki zamkniętę w większości. Ale może to wcale nie jest to? :> może to jest objaw tych podrażnionych mieszków? Swego czasu maltretowałam buzie szczotką więc może to jest tego skutek, juz nie wiem :>

    Do niedawna stosowalam żele do mycia dla cer trądzikowych, ale miałam wrażenie że strasznie mnie przesuszały, co wzmagało świecenie. Dlatego zmieniłam je na coś łagodniejszego, to znowu mam wrażenie że buzia nie jest do końca "wymyta", a jak przejade ręką to czuje że jest jakby za bardzo nawilżona i tłusta... czemu?

    Ogólnie mam cerę świecącą, tłustą, zaskórnikową, a jednocześnie delikatną z licznymi suchymi skórkami :(

    Proszę zerknij na moją pielęgnację, może podpowiesz coś, czego ja nie widzę:>

    RANO:
    - żel do cery wrażliwej z Białego Jelenia
    - woda termalna
    - krem Bioderma hydrabio legere
    - makijaż (podkład Vichy dermablend + puder bambusowy)

    WIECZÓR:
    - płyn micelarny Garnier
    - mleczko do demakijaży Mixa
    - żel ten co rano
    - woda termalna
    - peeling z iwostinu z kwasem migdałowym (stosuje od ponad miesiąca - ale planuje niedługo zmienić na hascoderm)

    Nie używam masek, a z peelingami też jest mi nie po drodze, a raczej nie było, bo ostatnio postanowiłam to zmienić i zamówiłam ten enzymatyczny z e-naturalne. Szału nie ma po pierwszym razie, ale najważniejsze że mnie nie podrażnia :)

    powiedz, czy coś robię źle? czy Ty byś coś zmieniła może? myślałam żeby np wywalić krem na dzień, a zamiast niego zacząć stosować nawilżającą ambrozje z avebio - poza tym brak koncepcji czym mogę sobie jeszcze pomóc...

    Liczę na Twoje podpowiedzi, Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,
      Twoja cera po prostu bardzo szybko się zanieczyszcza, mam podobny problem, warto postawić na kompromis - łagodnie oczyszczać skórę, ale dwa razy w tygodniu wykonać głęboki, porządny demakijaż dwuetapowy - z olejkiem myjącym i żelem/pieniącą się kostką myjącą. Nie wzmoże to Twojego łojotoku, ale pozwoli na oczyszczenie porów - jeśli masz rozszerzone pory, to niestety przy delikatniejszym demakijażu te zanieczyszczenia będą w nich osiadać, a jedynie olej jest w stanie usunąć nawet najgłębsze oczyszczenia. No i maski! ;) Kochana, stosowanie masek to pół sukcesu, sama widzę po sobie, że po 2 tygodniach nie mogę poznać własnej twarzy... błota (zwłaszcza z siarką, błoto z morza martwego white flowers z rossmanna)i glinki z dodatkiem olejków eterycznych i węgla aktywnego działają naprawdę cuda. Olejki eteryczne mają właściwości delikatnie złuszczające, odbolkowują pory i zapobiegają gromadzeniu się treści, żadna kupna maseczka nawet w połowie nie daje tak wspaniałego efektu jak ta z domowej produkcji. Efekt świeżości za każdym razem po zmyciu okładów tylko utwierdza mnie w fakcie, że maski naprawdę działają ;) Polecam olejek lawendowy, szałwiowy, z drzewa herbacianego i rozmaryn - po kropelce do jednorazowej porcji maseczki, dwie kapsułki węgla aktywnego, kapka oleju i gwarantuję Ci, że będziesz widzieć już za pierwszym razem różnicę :) Jeśli nie masz stanów zapalnych, to polecam do peelingu z e-naturalne dodać nasiona/zmielone łupiny owoców, peelingi enzymatyczne w połączeniu z mechanicznym ścieraniem naskórka dają wspaniałe efekty. Możesz też robić maseczkę 2 w 1 i do peelingu z e-naturalne dodać błota, olejki, węgiel i trzymać tak z 20-30minut :)

      Hmm.. jestem fanką nawilżania przez oczyszczanie, moja rada jest taka aby dwa razy w tygodniu wykonać głęboki demakijaż za pomocą olejku/balsamu myjącego (olej najlepiej doczyści pory) i żelu, który posiadasz. Do porannego oczyszczania polecam alpha-h balancing cleanser.. jest drogi, ale wspaniale nadaje się do cery problematycznej - balansuje cerę, nie zostawia tłustego filmu, wspaniale oczyszcza i daje uczucie złagodzenia, lekkiego chłodu, naprawdę warto w niego zainwestować, dodatkowo nie nasila łojotoku. Na co dzień pozostałbym przy tym schemacie wieczornym, który aktualnie wykonujesz, nie jestem do końca fanką oczyszczania płynami micelarnymi, ale jeśli się sprawdza, no to wszystko jest w porządku. Do przemywania twarzy warto zainwestować w hydrolat oczarowy i lawendowy. Przy dopracowaniu oczyszczania, powinnaś odczuć jedynie delikatną potrzebę nawilżania i myślę, że spokojnie zrezygnować z kremu, a jeśli już to używać go 2-3 razy w tygodniu - nie znam tej ambrozji z avebio, ale zawiera glicerynę i trochę lepkiej okluzji, więc trochę bym się jej obawiała, jeśli nie jesteś nadwrażliwa na ten składnik, to może się dobrze sprawdzić. Możesz też zerknąć na krem nr 11 Fitomedu, 80% kremu to wyciągi ziołowe, nie ma obrzydłych zapychaczy, ma lekką, jakby wodnistą formułę. Z żelowych nawilżacy z mogę polecić żel suphur siarczkowy, bardzo dobrze sprawdza się też emulsja post acte avene jeśli potrzebujesz regeneracji:) Fitomed najlepiej obkurczy pory, suphur złagodzi i delikatnie nawilży, Avene bardzo przyspiesza gojenie. Możesz też całkowicie zrezygnować z kremów.. i stosować maksi nawilżające. Mogę ręczyć za maskę Antipodes Aura Manuka Mask - używam jej 2 razy w miesiącu i zastępuje mi wszystkie nawilżacze. No i zastanów się nad regularnymi maski - ja właśnie poprzez nie nawilżam skórę i głęboko ją oczyszczam, może to właśnie Twój słaby punkt pielęgnacji ?:)

      Usuń
    2. I koniecznie coś do regulacji - najbardziej polecam własne peelingi azelainowe, ale hasco będzie w porządku, ma lekką, żelową formułę, ale na dłuższą metę może odwadniać, uważałabym więc z aplikacją. Sensowną propozycją jest też tonik salicylowy na betainie, Ervish podawała przepis, jeśli smaoróbki nie wchodzą w grę, to firma COSRX posiada takowy w swojej ofercie, możesz go aplikować serum/esencję, wiec 100ml starczy Ci na wieki :)

      Usuń
    3. dziękuję Ewo, na Ciebie zawsze można liczyć!
      teraz podsumowując:

      1. piszesz o hydrolatach - czy nimi zastąpić całkowicie wodę termalną czy stosować dodatkowo jakoś? a co myślisz na temat wody różanej?

      2. poranne oczyszczanie - myślisz że żel który obecnie używam może wzmagać przetłuszczanie i zostawiać tłustą warstwę? jeśli tak to czy do tego oczyszczania zamiast polecanego przez Ciebie alpha-h balancing cleanser (o pieniądze też mimo wszystko chodzi) na początek mogę wypróbować żel biolaven? widziałam że komuś niżej polecałaś jako lekki oczyszczacz, nie pozostawiający tłustego filmu... Jeśli tak to czy mogę go też przerzucić na końcowe oczyszczanie wieczorne, jednocześnie całkowicie zastępując nim żel Białego Jelenia?

      3. co myślisz "znając" trochę moją cerę na temat żelu tymiankowego z sylvevo, jest sens się z nim bawić czy sobie darować?

      4. napisałaś "moja rada jest taka aby dwa razy w tygodniu wykonać głęboki demakijaż za pomocą olejku/balsamu myjącego (olej najlepiej doczyści pory) i żelu, który posiadasz" - mam rozumieć że to jest jeszcze odrębna metoda i zupełnie inna kombinacja mycia niż ta którą stosuje wieczorem? Myślałam, że to co stosuje obecnie, takie etapowe mycie jest głębokim demakijażem, jeśli się mylę to proszę wyprostuj moje myślenie :P bo z Twojego komentarza wnioskuje że to co stosuje wieczorem, a to co mi radzisz wykonywać 2x w tyg to dwa różne sposoby oczyszczania :>

      5. czemu płyny micelarne są na "-" ? zaczęłam sie nad tym zastanawiać, bo czy jeśli zmywam go jeszcze mleczkiem a kolejno żelem to nadal mogą mieć jakiś szkodliwy wpływ na skórę? jeśli tak to polecasz go całkowicie wyeliminować/ pominąć czy po prostu czymś zastąpić?

      6. hascoderm może odwadniać... w takim razie jak polecasz go stosować? jeśli będę używać go np tylko 2-3x w tyg to będzie dobrze?

      7. po Twoim komentarzu kupuje maseczkę! zaraz robie zamówienie na tą z błota i siarki :) tylko teraz powiedz mi jak często stosować? bo jeśli 2x w tyg stosuje peeling to maskę do tego ile razy, też 2 czy np wystarczy 1, a może zwiększyć/zmniejszyć częstotliwość stosowania peelingów? jak to połączyć żeby było dobrze ?

      Ogólnie kochana, po Twoim komentarzu zaczyna mi trochę świtać, jak to ma wszystko wyglądać i zaczynam łapać, że wszystko ma wielki wpływ - czego kiedyś nie widziałam sądząc że maski i peelingi nie są aż tak ważne.
      Rzuciłam Ci jeszcze masę pytań, przepraszam...

      Najbardziej mi zależy na dobrym dobraniu żeli/mleczek/toników czyli tych oczyszczaczy wszystkich - chciałabym kupić sobie np 2-3 produkty i stosować je mądrze np jeden rano, plus ten sam wieczorem ale dodając cos do niego np mleczko. Chciałabym uniknąć sytuacji, że mam masę produktów do oczyszczania - jeden żel na rano już inny na wieczór albo jeszcze trzeci do czegoś tam, bądźmy szczerzy - zależy mi też na oszczędności :)
      z góry dziękuję Ci za wszystkie rady, poświęcony czas! Fajnie, że jesteś i zawsze można do Ciebie napisać :)
      miłej niedzieli!

      Usuń
    4. Cześć :)
      1. Mogą zastąpić wodę termalną, hydrolaty mają różne właściwości, niektóre doskonale koją (lipa, rumianek rzymski), inne świetnie odświeżają i oczyszczają (lawenda, mieta, szałwia, rozmaryn, czystek), zwężają pory (kadzidłowiec, oczar), czy uspakajają skórę jak melisa. Hydrolat różany odświeża skórę, delikatnie nawilża, jest łagodny i odpowiedni dla raczej normalnej, wrażliwej, lekko podrażnionej skóry.
      2. Niestety tego nie wiem, jeśli nie masz uczucia ściągnięcia po umyciu i cera wygląda raczej normalnie po tym zabiegu - nie jest zmaltretowana, pory nie są bardzo mocno obkurczone, to raczej jest w porządku. Tak, żel Biolaven jest bardzo łagodny, nie zostawia tłustego filmu, ale jest naprawdę delikatny, warto raz na jakiś czas oczyścić skórę po prostu głębiej, przy łagodnym oczyszczaniu zawsze jest ryzyko szybkiego zanieczyszczania się skóry. Mimo wszystko warto zaoszczędzić na alhpa - nie spotkałam jeszcze tak łagodnego i skutecznie oczyszczającego cleansera, także miej go na uwadze ;)
      3. Żele Sylveco są bardzo mocne, mogą bardzo nasilić łojotok, dodatkowo zawierają kwasy, które mogą podrażniać i prowadzić do wysypów - mocna kompozycja + kwas to zbrodnia dla delikatnej cery. Może raz na jakiś czas do solidniejszego oczyszczenia.. ale moim zdaniem nie warto ryzykować.
      4. To jest dwuetapowe oczyszczanie, owszem, jest mocniejsze od stosowania wyłącznie żelu, czy też kremu oczyszczającego, ale makijaż dwuetapowy może być łagodniejszy, ale też i bardziej agresywny, mocno oczyszczający. Nic nie doczyści tak dobrze porów jak tłuszcz, dlatego polecam polecam porządnie rozpuścić makijaż za pomocą np. olejku myjącego i doczyścić żelem. Mleczka również zawierają fazę tłuszczową, ale działają raczej delikatnie i powierzchownie, notabene, takie dwuetapowe oczyszczanie stosowane codziennie, nawet za pomocą żelu i mleczka może Ci nie służyć - tak długi kontakt z wodą i detergentami może przesuszać Ci skórę, czasami lepiej zdecydować się na jeden, porządny produkt myjący np. kremowy żel, krem oczyszczający. A dwa razy w tygodniu oczyszczać skórę głęboko - obserwuj cerę i zastanów się co może nasilać te problemy ze skórą.
      5. Ponieważ płyny micelarne mają spore właściwości drażniące, a pocieranie skóry płatkiem uszkadza fizycznie skórę, nigdy nie byłam fanką tej metody, bo agresywne substancje zostają wcierane w skórę, poza tym obowiązkowym składnikiem płynów jest gliceryna lub triglicerydy, które np. u mnie wywołują stan zapalny. Jeśli Ci służą, to wszystko jest w porządku, ale dużo osób z trądzikiem jest nadwrażliwych na działanie płynów micelarnych i drogeryjnych toników.
      6. tak, ale zawsze obserwuj cerę - każdy ma inne skłonności do odwadniania, jeśli będzie robił duży przesusz, to po 30minutach możesz na niego nałożyć lekki krem lub emulsję, wtedy cera nie będzie się odwadniać podczas nocy. :)
      7. Możesz robić maski z peelingiem dwa razy w tygodniu, lub raz - musisz obserwować co służy Twojej skórze, czasami lepiej takie zabiegi wykonywać rzadziej, niż dodatkowo wzmagać przetłuszczanie. Warto do masek dodawać kapkę oleju - wtedy tak nie wysusza, łatwiej się spłukuje, olej nie zapycha porów, bo w połączeniu ze składnikami aktywnymi ładnie zmiękcza naskórek. Do nawilżania polecam maski algowe w formie alginatu :)

      Rozumiem, też tak robię - u mnie jest to np. alpha-h, kostka myjąca isana med 5.5pH do głębszego oczyszczania i masełko do demakijażu, trzy produkty, a używam ich w rożny sposób - łączę ze sobą, stosuję oddzielnie ;) Warto kupić po 1: łagodne mleczko, które usunie każdy typ zanieczyszczeń, im skóra bardziej podatna na odwodnienie tym bardziej bogaty może być kosmetyk np. krem oczyszczający, czy balsam myjący, po 2. kostka pieniąca lub żel z detergentami, który dobrze oczyści skórę, ale jej nie zmaltretuje, no i 3: olej, masło, cokolwiek, co rozpuści porządnie sebum i zanieczyszczenia :) A jeśli chodzi o toniku to polecam czyste hydrolaty, wodę termalną Uriage i.. serozinc z lrp, jeśli masz dostęp do kosmetyków z uk, śmiało kupuj - świetnie goi wypryski i ogranicza łojotok ;)

      Usuń
    5. ja się chyba od Ciebie nigdy nie "odczepię" :D chłonę każdy Twój komentarz jak gąbka, zaczytuje się i śledzę z otwartą buzią, wracam po kilka razy - jesteś niesamowita, a wiedza jaką posiadasz robi wrażenie! Spotkać takiego dermatologa jak Ty, z Twoim podejściem i wiedzą to byłoby coś :) Fajnie że nam tu wszystkim pomagasz :)

      I jeszcze jedno: czy stosowane przez mnie mleczko jest na równi z kremem oczyszczającym i balsamem myjącym jeśli chodzi o zmywalność tłuszczu, sebum itp?

      kurczę... ja już w takim razie nie wiem co finalnie wybrać do tego oczyszczania. Bardzo zależy mi na dobrym, dokładnym demakijażu wieczornym z racji tego, że nakładam ciężki podkład, ale jednocześnie nie chce też maltretować buzi.
      Zdziwiłam się tym co napisałaś: "...notabene, takie dwuetapowe oczyszczanie stosowane codziennie, nawet za pomocą żelu i mleczka może Ci nie służyć - tak długi kontakt z wodą i detergentami może przesuszać Ci skórę...".
      Myślałam, że to co stosuje to jest super rozwiązanie jeśli chodzi o demakijaż, bo produktów jest kilka (co daje gwarancje całkowitego zmycia brudów) a jednocześnie są to środki stosunkowo delikatne.

      Wiesz, nie wiem czy wspominałam wcześniej, ale od paru tygodni borykam się (oprócz oczywiście tego świecenia i kaszki) z suchymi skórkami (nos i policzki)... I teraz nie wiem czy są one efektem tego o czym Ty napisałaś (mówię teraz o fragmencie który zacytowałam) czy może wpływ ma na to ten peeling z iwostinu z kwasem migdałowym który używam, albo trzecia opcja - za mało nawilżam buzie. Jak sądzisz?

      Tak myślę... ogólnie ziężko wyważyć to wszystko, trzeba się ogromnie napracować, bo delikatnie oczyszczając narażam buzie na zanieczyszczenia, za mocne mycie będzie doprowadzało do wysuszenia (wysuszenie do zwiększonej produkcji sebum i wiadomo co dalej), a znowu jak będę chciała się pozbyć suchych skórek przez większe nawilżenie to boję się że zapcham buzie :>

      I chyba postawię na 1 max 2 peelingi w tyg, bo tak jak piszesz stosując je za często przesuszę buzie... Nie ma co się oszukiwać, sama jestem sobie winna - zaniedbałam trochę sprawę, przez dobre kilka lat nie stosowałam peelingów, nie regulowałam buzi niczym, nie ma wiec co sie dziwić że nabawiłam sie takiego problemu. Teraz potrzeba czasu żeby to doprowadzić do normy i to nie bedą 1-2 zastosowania maski czy peelingu. Muszę się uzbroić w cierpliwość.

      Powiedz mi jeszcze, jeśli nakładam mleczko podczas demakijażu to: ile powinnam go trzymać na buzi zanim go zmyje ? i czy robić to 1. za pomocą płatka kosmetycznego, a później żelu, 2. zmywać go wodą i następnie żelem, czy może 3. płatek, woda, żel ? wiele kombinacji - wiem :P ale od kiedy go stosuje to dzień w dzień się nas tym zastanawiam, jaki jest najlepszy sposób?

      Usuń
  37. Witaj Ewo! Jak zwykle świetny i wyczerpujący post, dodatkowo uśmiech autorki i stan jej cery na zdjęciach, daje motywacje do działania! Bardzo zainteresował mnie fragment o suplementacji cynku i witamin z grupy B na łojotok. Widziałam, że w komentarzach cynk już został omówiony;) Czy mogłabyś mi podpowiedzieć czy masz już wypróbowany jakiś preparat z witaminami z gr. B (bez wit. B12, ponieważ bardzo zaostrza u mnie stany zapalne)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam wypróbowanych suplementów, polecam kupować pojedyncze witaminy z grupy B - B2, B6, biotynę. Sama suplementuję się drożdżami, ale wiem, że wielu osobom nie służy taka ilość witaminy B1 zawarta w drożdżach, może nasilać zmiany trądzikowe. Witaminy z grupy B to groszowe sprawy, większość z nich dobrze się przyswaja, trzeba zadba, by żołądek był sprawny i dobrze dokwaszony, wówczas będzie dobrze przyjmował większość suplementów :)

      Usuń
  38. Witaj!

    Świetny wpis, jak zawsze. Z pewnością nie będzie la Ciebie zaskoczeniem jak napiszę, że dzięki twojemu blogowi doprowadziłam moją cerę do pięknego stanu, po niemal ośmiu latach walki z trądzikiem ;)
    Odnośnie tego wpisu mam pytanie: czytałam Twoje recenzje filtrów i sama jakiś czas temu zakupiłam LRP anthelios SPF50+ (z którego jestem mega zadowolona, nawet przy jednoczesnym stosowaniu minerałków); zbliżają się gorące dni a że jestem w trakcie stosowania Atredermu i w związku z tym chciałam Cię zapytać o jakiś większy filtr, gdyż na razie nie chciałabym przerywać kuracji ani unikać słońca. Czy miałaś do czynienia z LPR anthelios ka spf 100? Ewentualnie czy znasz jakiś filtr SPF 100 godny polecenia?

    pozdrawiam gorąco,
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwono, SPF 50+ to najwyższy czynnik ochrony, dodatkowo LRP zapewnia najwyższą ochronę UVA (PPD ok.40-42), nie ma faktorów 100, nie stosuje się już takich oznaczeń :) Cieszę się, że widzisz pozytywne zmiany :)

      Usuń
  39. Cześć Ewo! Na kiedy planujesz zrobić wpis o olejkach eterycznych? Będziesz w tym poście pisać jakie olejki można ze sobą łączyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W maju :) Tak, wszystko będzie, ale potrzebuję więcej czasu :)

      Usuń
  40. Hej;) Zakupiłam polecany przez Ciebie żel siarczkowy Sulphur. Pisałaś, że dodajesz go np. do maseczek… a używasz może go bezpośrednio na twarz? Nałożyłam go na twarz, czułam lekkie ściągnięcie, ale efektem byłam zaskoczona, bo była twarz matowa, a na tym mi zależało. Jaki myślisz mogę go w taki sposób stosować czy coś do niego dodawać? Nie chce za bardzo dodawać np. olejów, bo boję się zapchania. Stosowałaś może z tej samej firmy żel borowinowy? Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, używam, wydaje mi się, że wspominałam o takim zastosowaniu. Ładnie obkurcza pory, nawilża i koi, jeśli Ci służy stosowany samodzielnie, to nie widzę żadnych przeszkód, by zaprzestać go stosować, jest to jak najbardziej w porządku ;)Asiu, nie stosowałam żelu borowinowego.

      Usuń
  41. Po przeczytaniu tego wpisu postanowiłam zacząc od zmiany produktów do oczyszczania.
    Wczoraj zamieniłam micel Garnier na płyn Biolaven.Szukam jeszcze czegos do mycia buzi w przystepnej cenie.Znalazłam emulsje micelarną emolium.Oto skład:
    Skład: Aqua, Glycereth-7, Caprylate/Caprate, Cetearyl Alcohol, Polyacrylate-13, Vitis Vinifera Seed Oil, Allantoin, Panthenol, Glycerin, Undaria Pinnatifida Extract, Sodium PCA, Glucose, Glycine, Lysine, Sodium Cocoamphoacetate, Urea, Lactic Acid, Glutamic Acid, Polysorbate 20, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Propylene Glycol, Polyisobutene, Sorbitan Isostearate, Sodium Hydroxymethylglycinate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Pantolactone, Disodium EDTA, Citric Acid.

    Czy myslisz że bedzie ok dla mojej łojotokowej ,leczonej retinoidami buzi?
    Zinteresowałam sie tez mydłem afrykanskim z ZSK.Czy mogłabym uzywac tych produktów zamiennie?
    Do tonizowania mam wode termalna oraz hydrolat z jałowca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jedno pytanie.Co sadzisz o tym serum:Składniki : hydrolat różany ,kwas hialuronowy ,mocznik,pantenol,trojgli cerydy,mleczan sodu,hydromanil, absolut różanym wit. E.To samoróbka,używam czasem pod krem nawilzający niewielka ilość.Czy jest bardzo obciazające do tłustej cery?
      Przepraszam że tyle pytań ale niedawno odkryłam twój blog,jestem pod przeogromnym wrazeniem twojej wiedzy ,empatii dla innych.Szacun:)

      Usuń
    2. Iwono,
      Niestety nigdy nie stosowałam tego produktu, skład wydaje się być w porządku do zmywania i rozpuszczania makijażu.. ale nie wiem jak będzie w praktyce. Z tańszych produktów możesz przyjrzeć się balsamowi myjącemu dla matek Babydream, świetnie rozpuszcza makijaż, zawiera sporo olejów, polecam też spróbować kremowy żel do mycia Surgrass - w drogerii znajdziesz tańszy odpowiednik z L'oreal żel-krem oczyszczający z linii Ideal Soft. :) Tak, jak najbardziej, ale mydło może nasilać łojotok, więc zastanowiłabym się na kupnem - stosowane 2 razy w tygodniu do głębszego oczyszczania nie powinno zaszkodzić, ale musisz obserwować swoją skórę.

      Nie jest obciążające, ale może być dosyć lepkie, jest w nim sporo nawilżaczy i już wiem, że u mnie by się nie sprawdziło. Jeśli nie obciąża twojej cery, nie wzmaga potliwości, dobrze się wchłania i nie czujesz go na twarzy, to sprawdza się :)

      Usuń
    3. Dzieki serdeczne.Przyjrze sie w takim razie żelowi z Loreal.Surgrass też chce zakupić w przyszłości ale mam teraz tyle kosmetycznych wydatków ze musze je podzielić.Chciałabyk kupic tez emulsje post acte z Avene ale miałam krem nawilzający Avene Cleance oraz filtr suchy dotyk spf.50 i zawsze odczuwam pieczenie skóry po ich uzyciu więc troche sie boję.
      Dostałam wczoraj taki produkt do oczyszczania,co myslisz o składzie?To pianka do skóry tłustej Ecolab:
      INCI:Aqua, Sea Water, Organic Iris Extract, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Sodium Lauryl Sarcosinate, Maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate, Panthenol, Punica Granatum Seed Oil, Lavandula Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Perfume, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol

      Płyn micelarny Biolaven też powoduje u mnie pieczenie.Miałam kiedys lipowy i tego nie było,więc musze go niestety odstawic i zakupić lipowy Sylveco.

      Usuń
    4. Iwono, rozumiem. Emulsja post acte również może powodować pieczenie, jest bardzo lekka, przy bardzo podrażnionej skórze spowodowała u mnie nieprzyjemne uczucie pieczenia, może potrzebujesz cięższych kosmetyków? Popracuj nad oczyszczaniem, może to ono za bardzo podrażnia skórę, przez co nakładane produkty pielęgnacyjne powodują pieczenie. Płyny micelarne zawsze odradzam przy stosowaniu retinoidów, bo mają dosyć drażniący skład i takie pocieranie skóry płatkiem kosmetycznym bardzo drażni skórę, nie dość, że podrażnia się skórę chemicznie, to jeszcze fizycznie. Rozumiem, nikt nie śpi na pieniądzach, dlatego powoli zmieniaj pielęgnację i obserwuj skórę ;)
      Pianka ma mocne detergenty, może drażnić skórę, możesz jej używać do dwuetapowego oczyszczania, obserwuj cerę ;)

      Usuń
    5. Dzieki raz jeszcze za pomoc.:)
      Czy w takim razie jeden produkt do zmywania mi wystarczy,np:tylko Surgras albo zel Ideal Soft.?Czy musze miec cos jeszcze.Stosuje filtr i makijaz mineralny.

      Usuń
    6. I czy mogłabym przy stosowaniu retionidów dwa razy w tygodniu włączyć do pielęgnacji błoto z Mazideł albo Rossmana?I czy takie błoto zastapi mi peeling enzymatyczny?

      Usuń
    7. Iwona,
      Musisz to wyczuć, dlatego nie lubię polecać żadnych gotowych produktów, bo każdy ma inne preferencje. LRP i L'oreal dobrze usuną zanieczyszczenia każdego typu, ale dużo zależy od tego jak ciężki jest preparat z filtrem, może okazać się, że raz na jakiś czas mimo wszystko będziesz musiała oczyścić skórę głębiej. Surgrass polecam, bo nie maltretuje skóry, a dobrze ją oczyszcza, ale czy dobrze zmyje Twój makijaż i filtr po całym dniu, nie mogę Ci tego zagwarantować - chyba sama rozumiesz :)

      Oczywiście, ze możesz, ale nie wiem czy 2 razy w tygodniu nie będzie zbyt częste przy stosowaniu retinoidów, maski mają bardzo dobry wpływ na skórę zanieczyszczającą się, ale stosowane zbyt często mogą odwodnić skórę. Błoto z morza martwego głęboko oczyszcza pory i ułatwia odblokowanie porów, ale nie jest peelingiem enzymatycznym, posiada drobne drobinki wyczuwalne przy zmyciu, więc dociskając do skóry możesz przy jego użyciu wykonać peeling mechaniczny, ale pamiętaj, by tego nie robić jeśli masz stany zapalne.

      Usuń
  42. A czym nawilżasz ciało i dekolt (trądzikowy i tak samo paskudny do utrzymania jak twarz)? Mówi się, że o dekolt należy dbać tak jak o twarz,a ciało? Ja mam z balsamami problem, bo mi wszystkie dove, nivea i tym podobne zapychają dekolt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, u mnie do pielęgnacji ciała sprawdza się pilarix i żel siarczkowy sulphur, są bardzo tanie i nie zapychają porów, z tym że mój problem jest mieszany i zmiany trądzikowe przeplatają się z rogowaceniem okołomieszkowym, więc taka pielęgnacja mi służy. Jeśli rejony są bardzo problematyczne, trądzikowe, to należy stosować odpowiednie produkty - łagodne detergenty, lekkie, żelowe nawilżacze, jeśli cena nie gra roli, można stosować to, co na twarz. :)

      Usuń
  43. Droga Ewo,
    Twój blog jest zawsze tak merytorycznie pisany, że zastanawiam się: studiujesz może medycynę :)? Jestem ciekawa czy wiedzę, którą się z nami dzielisz nabywasz na studiach czy robisz to "w wolnym" czasie. Jeśli nie chcesz by czytelnicy wiedzieli co studiujesz to proszę nie odpowiadaj na tą część moich pytań :).
    Z kolei mam pytanie odnośnie składu pewnego kosmetyku. Od listopada do marca stosowałam atrederm 0,05% (to juz mój chyba 3 rok takiej kuracji). Nie mam trądziku ropnego jednak bardzo szybko tworzą mi się zaskórniki zamknięte ale tylko na brodzie i żuchwie :C. Mam ogólnie problemy z hormonami, ale od lekarzy słyszałam tylko, że "taka moja uroda" nie wiedzą co jest powodem tego, że hormony nie są w normie więc dałam sobie spokój z szukaniem przyczyny a walczę tylko z objawami (zaskórniki nie są jedynym problemem). Z tymi zaskórnikami jest taki problem, że tylko atrederm potrafi je "wyciągnąć". Zanim zdecydowałam się na ten mocny środek używałam różnych peelingów kwasowych np. z BU ale nie wspominam tego najlepiej.
    Obecnie chciałabym jakoś zapobiec powstawaniu tych zaskórników więc od miesiąca stosuję 2 razy w tygodniu hascoderm (gdy robię to częściej skóra nie reaguje zbyt dobrze). A od kilku dni miałam kilka próbek pewnego serum o takim składzie:
    Water, Salix Alba(Willow) Bark Water, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Water, Alcohol, Butylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Sodium Lactate , PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Lactic Acid , Hydroxyethylcellulose ,Betaine Salicylate(0.2%) , Bis-PEG-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, Cassia Obtusifolia Seed Extract, Panthenol, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil
    Podczas jego używania zauważyłam, że te zaskórniki, które niestety powoli się zaczęły tworzyć zmalały ale czy to nie jest przypadkiem placebo? Bo sprawdziłam skład na cosdna ale doczytałam też, że takie małe stężenie Betaine Salicylate jest za słabe + Salix Alba(Willow) Bark Water nie ma takich właściwości by wpłynąć na zaskórniki zamknięte. I teraz się zastanawiam czy kupić pełne opakowanie serum bo skład pokrywa się z obietnicami producenta czy mi się po prostu wydawało, że próbki zadziałały na moją skórę. Czy uważasz ten skład za dobry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie studiuję medycyny, nie zamierzam też iść w tym kierunku. Może kiedyś zmienię zdanie, ale lubię poczucie wolności i kształcę się w ramach wolnego czasu i własnych zainteresowań ;)
      Serum wygląda bardzo ciekawie.. podobny skład ma tonik z COSRX, generalnie skład jest bardzo, bardzo w porządku. Wyciąg z wierzby białej jest najbogatszym źródłem salicylanów, działa przeciwzapalnie, obkurczająco na pory i oczyszczająco, regulując pracę gruczołów łojowych, do tego efekt ten wzmacniaj kwas salicylowy, który jest rozpuszczony na betainie, nie powinien wiec bardzo drażnić skóry. Kosmetyk jak najbardziej mógł wpłynąć regulująco na Twoją cerę, jeśli widzisz efekty, to one są najważniejsze ;) Jeśli próbki spisały się dobrze, myślę, że warto zainwestować, a może to właśnie ten produkt? Sama mam chrapkę na gotowce z kwasem salicylowym, mimo że produkty zawierają mniejsze stężenie kwasu, to ich formuła sprawia, że jest efektywniejszy i lepiej działa na skórę bez skutków ubocznych. Skład jest przyzwoity, myślę, że warto się skusić ;)

      Usuń
    2. Trochę szkoda, że nie studiujesz medycyny bo byłabyś świetnym dermatologiem. Ale w takim wypadku jeszcze bardziej podziwiam Twoją wiedzę :).
      I bardzo Ci dziękuję za opinie o składzie. Też mi się wydał OK w pierwszej chwili a potem zaczęłam czytać i zgłupiałam. I rzeczywiście cosrx ma podobny skład (i cosrx i neulii to firmy Koreańskie... Przypadek :D?). A i z tego co widzę, to cosrx jest nawet tańszy i ma większą pojemność.

      Usuń
  44. Ewo, bardziej poleciłabyś emulsję do mycia twarzy Vianek czy Biolaven (bo nie umiem się zdecydować ;)? Taka emulsja wystarczy do oczyszczenia twarzy, czy powinnam jeszcze jakoś doczyścić skórę (zakładając, że używam tylko kremu z filtrem + ew. korektor mineralny)?

    I przy okazji dodam, że to co tu dla nas robisz jest niesamowite i myślę, że Ci się to kiedyś zwróci - tyle dobrego robisz i tylu osobom pomagasz, że szok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć , bardzo mi miło ;)
      Żel Biolaven to łagodny żel, nie zostawia tłustego filmu, bardzo subtelnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, emulsja vianek zawiera więcej emolientów, jest jeszcze delikatniejsza, nie odwodni skóry, zmyje łagodniejsze zanieczyszczenia zarówno typu wodnego, jak i tłustego. Jeśli Twoja cera ma dużą tendencję do odwodnienia polecam Vianek, jeśli nie tolerujesz lekkiej warstewki po umyciu, odpowiedniejszy będzie biolaven. Żaden z tych produktów nie rozpuści dokładnie kremu z filtrem, ale sprawdzi się do porannego oczyszczania lub jako dodatek (drugi etap) do balsamu/kremu oczyszczającego/olejku myjącego :)

      Usuń
  45. Ewo, czy jesteś w stanie podpowiedzieć jaki odcień podkładu ecobelle odpowiada podkładów anabelle minerals Golden fair? Mam jeszcze jedno pytanie... Czy hydrolat z mazideł trzeba konserwować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie potrafię doradzić z Ecolore, nie mam dostępu do całej gamy. Zapytaj dziewczyn na fb firmy, na pewno udzielą Ci sprawnej odpowiedzi :)
      Nie, nie trzeba, hydrolaty z mazideł są konserwowane, chyba że czymś je wzbogacisz, wówczas lepiej taki tonik zakonserwować, aby uniknąć rozwoju bakterii i grzybów :)

      Usuń
  46. Ewu, artykuł tak długi i wyczerpujący, że 3 dni czytałam :D Czy muszę pisać, że JAK ZAWSZE rewelacja? Są również odnośniki do innych postów dzięki którym, czytelnicy nie pogubią się :) Twoje posty maja charakter opracowań naukowych.

    Pytanie odnośnie srebra koloidalnego. Na początek kupiłam w Dozie tonik ze srebrem koloidalnym i przecieram nim twarz dwa razy dziennie. Mam go dopiero od wtorku, więc za wiele powiedzieć nie mogę i nie powiem, ale jedną kwestię poruszę. Od dobrycj kilku miesięcy (pół roku, jak nie dłużej) mam problem z nawracającym sie liszajem na szyi, a dokładniej na obojczyku. Zmiany były naprawdę zaawansowane, swędziało niemiłosiernie, placki jakieś czerwono-żółto-pomaranczowe... Co robiłam? A no drapałam się, smarować czasem zapominałam. Znikały po miesiącu czy dwóch, żeby po tygodniu pojawić się znowu w identycznym miejscu (podejrzewam też zamek od kurtki zimowej, lubił podrażniać, lekarz stwierdził, że to liszaj i że powinnam stosowac maści sterydowe, a figa (to tak przy okazji, bo wizyta dotyczyła czego innego). Teraz znika znów, smaruję rówież i to miejsce tonikiem ze srebrem dopiero od wtorku, ale już mogę powiedzieć, że jakoś przedziwnie szybko toto znika. Jeszcze tydzień temu miałam dosłownie skorupę. Po prysznicu potrafi zaswędzieć, ale zaatakuję tonikiem i się uspokaja. No, to by było na tyle moich wstępnych obserwacji, a teraz pytanko jeśli można :) Zastanawia mnie czy mogę dodać do takiego toniku półprodukty typu panthenol, aloes, kwas fitowy (ten z naturalissy, w płynie), kolagen z elastyną, niacynamid, ceramidy, itp. Co o tym myślisz? Pisałam już do paru osób, jedna powiedziała, że panthenol, aloes to jak najbardziej, ale co do kwasów to nie jest pewna, żebym zapytała kosmetyczki. Inna już w ogóle odradziła. A mi chodzi o to, żeby tonik ze srebrem był również chociaż troszkę nawilżający. Zależy mi na panthenolu i ceramidach sk influx z naturalissy. Co o tym wszystkim myślisz, Ewa? Może inne dziewczyny się wypowiedzą (wynapiszą)? :)

    Przepraszam za tak długi komentarz, nie chciałam... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam dzisiaj dokładnie o tym samym :D rozważam właśnie stężony aloes i sproszkowany owoc dzikiej róży :> no i może b3...

      Usuń
    2. Fretka, dzięki, bardzo mi miło ;)

      Srebro koloidalne ma moc, sama go dodaję do wody oczarowej, świetnie działają razem w połączeniu. Można spokojnie dorzucać ekstrakty i kwasy, zwłaszcza mlekowy i salicylowy dla wzmocnienia efektu, dowolne nawilżacze. Srebro to jeden ze stabilniejszych składników aktywnych, z dodatkiem srebra koloidalnego możną zrobić i tonik antyseptyczny, jak i serum antybakteryjne. Możesz śmiało dodawać nawilżacze i kwasy jak masz je pod ręką. Pilnuj tylko stężenia, srebro może wysuszać skórę i łatwo jest przesadzić z ilością składników aktywnych - taki produkt będzie bardziej nadawał się do stosowania miejscowego niż na całą powierzchnię skóry. Małe stężenia i wszystko będzie w porządku ;)

      Usuń
    3. Jejku Ewa! Dziękuję ślicznie! ;* To, że odpowiedziałaś tak wyczerpująco na pytanie odnośnie, którego cała reszta się boi, tylko mnie utwierdza wciąż i wciąż, że masz zadatki na tytuł doktora nauk :) Jestem calkowicie poważna. Dziękuję pięknie!

      PS Kupujesz gdzieś samo srebro i dodajesz do płynów czy gotowy płyn ze srebrem dodajesz do hydrolatów, etc.?

      Usuń
    4. Fretka, dzięki za miłe słowa :) Kupuję zwykłe srebro koloidalne Vitacolloids niejonowe i sama rozcieńczam w hydrolacie :) Zastosowano w nim nanotechnologię, dlatego jest najbardziej skuteczne i bezpieczne dla skóry.

      Usuń
    5. No też właśnie, bo ja kupiłam te z Doz, od Alter Medica i to aż 500ml, nigdy tego nie skończę :/ Mimo że czytałam również o Vitacolloids, o jego opatentowanych cząsteczkach, to myślałam, że ono nie nadaje się do użytki zewnętrznego i teraz muszę męczyć się z tym.

      Usuń
  47. Witam, Pani Ewo piszę do Pani z myślą, że chociaż Pani mi pomoże. Od kilku lat mam zaskórniki na nosie i brodzie. Na nosie są to czarne wągry na brodzie wągry i jakieś białe wypukłości (z których po wyciśnięciu wychodzi białe, długie "coś"). Dermatolodzy, maści od nich - NIC nie pomaga, dosłownie nic. Maseczki z glinki, spiruliny - nic nie "rusza" mojej cery. Zaskórniki na nosie wyglądają tak jakby chciały wyjść. Moja pielęgnacja wygląda następująco: wieczorem żel z Ziai z liśćmi manuka + płyn miceralny + tonik + maść od dermatologa ewentualnie krem nawilżający. Nie mam pojęcia czy to kwestia diety, czy organizm jej zanieczyszczony, czy zła pielęgnacja. Nie mam pojęcia. Bardzo Panią proszę o pomoc. Bardzo dużo da mi Pani zdanie/odpowiedź.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak wygląda Twoja poranna pielęgnacja? Stosujesz makijaż? Kremy z filtrem? Ciężko mi ocenić całą pielęgnację, gdy podajesz tylko jej część ;) Rozumiem, że nie pojawiają się u Ciebie stany zapalne? Tylko zaskórniki, tak ? Co to za płyn micelarny, tonik, krem? Możesz mi od razu podrzucić składy? Nie masz problemu z odwodnieniem? Cera nie przetłuszcza się nadmiernie? Masz rozszerzone pory? Czy te zaskórniki występują na normalnej skórze? Nos i broda to strategiczne miejsca, również pojawiają się u mnie pojedyncze zaskórniki otwarte, nie wiem na ile ten problem jest u ciebie nasilony, ale nie da się go pozbyć całkowicie i trwa to latami..:) Bardzo pomocne będzie regularne, głębokie oczyszczanie oraz peelingi enzymatyczne w połączeniu z peelingami ziarnistymi, we wpisie wspominałam o olejkach eterycznych, siarce, to naprawdę pomaga, ale trzeba być cierpliwym i odpowiednio ułożyć sobie pielęgnację. Zaskórniki nie występują tylko na skórze typowo suchej albo porządnie uregulowanej.

      Usuń
    2. Pije dużo wody, nawilżam buzie delikatnymi kremami więc raczej nie jest odwodniona. Na nosie mam katastrofę. Od razu po nocy, czy po makijażu świeci mi się nos. W sumie tzw strefa T.(policzki mam ciągle suche). Płyn miceralny stosuje z Garniera, tonik Ziaja liście manuka, krem nawilżający Mary Kay. Filtrów nie używam żadnych ale planuje bo mam wrażenie, że maść od dermatologa razem ze słońcem na dworze robi mi przebarwienia. Zaskórniki mam tylko na brodzie, nosie i białe grudki na policzkach. Głębokie oczyszczanie czyli parówki?

      Usuń
    3. Koniecznie pomyśl nad filtrem przeciwsłonecznym, natomiast na strefę T możesz stosować preparat z kwasem salicylowym (tonik salicylowy na betainie bha liquid cosrx) lub kwasem azelainowym w formie lipożelu hasco. Jeśli Twoja cera nie jest odwodniona i nie zapychasz jej stosując kremy, niezbędna będzie regulacja łagodnymi kwasami, ale tylko w strefie problematycznej, aby nie wysuszać skóry na policzkach. :) Pomocne będzie także przecieranie skóry hydrolatem oczarowym.

      Usuń
  48. Witaj Ewo. Chciałam Cię prosić o radę dotyczącą kremu z kwasem LHA, który planuje wprowadzić ale jesienią. Zazwyczaj stosowałam Effaclar Duo lecz czasami twarz mnie po nim piekła i jego skład jest baardzo długi, miał swoje plusy ale i minusy choć w sumie pomógł mojej cerze.
    1) Czy zamiast niego lepiej sięgnąć po Krem LHA z ZSK tylko na początku zamiast 1% dodać 0,5% żeby stopniowo skórę przyzwyczajać?
    2) Mam jeszcze pytanie odnośnie pielęgnacji wiosenno-letniej. Przez następne trzy miesiące planuje stosować tonik 1,5% BHA na betainie (z Twojego polecenia;)) oraz Lipożel Hascoderm 2 razy w tyg. Później myślałam nad kontynuacją toniku jeśli się sprawdzi oraz nad dołożeniem toniku z azeloglicyną z Twojego przepisu lub toniku Norel. Który będzie lepszy? Chodzi mi o działanie rozjaśniające przebarwienia oraz przeciwzapalne. W jakiej częstotliwości stosować preparaty aby nie podrażnić skóry?
    Proszę o odpowiedź, Edyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyto,
      1. Przy Twojej obecnej pielęgnacji nawet ten krem 1% nie zrobiłby wielkiej krzywdy, formuła z zsk ma krótszy, bardziej kremowy, emolientowy skład, dlatego kosmetyk będzie działał skutecznie, ale nie będzie wywoływał silnych podrażnień. Możesz oczywiście spróbować z mniejszą dawką 0.5%, ale myślę, że na razie nie ma co aż tak daleko spoglądać w przyszłość, bo stężenie należy ustalić tuż przed rozpoczęciem kuracji - jesienią lepiej tolerujemy kwasy przez wysoką wilgotność, nie wiadomo też czy nie nawrócą problemy skórne, dlatego wybór stężenia kwasu lha ustaliłabym dopiero pod koniec lata, gdy będziesz w stanie świadomie i naocznie ocenić kondycję swojej skóry, kwas LHA w 1% stężenie dodatkowo będzie działał delikatnie złuszczająco, więc zastanów się na jakim działaniu najbardziej Ci zależy ;)0.5% to bardziej działanie nawilżające przy takiej bazie preparatu jaką zawiera krem z zsk, siostrze dosypywałam 1.5% kwasu i dopiero wówczas krem działał intensywnie regulująco na skórę, ale każdy z nas jest inny. Radzę jeszcze poczekać z ostateczną decyzją ;)
      2. Jeśli działanie przeciwzapalne i rozjaśniające - to azeloglicyna, nie zapominaj o witaminie B3 - ma świetne działanie przeciwzapalne i ładnie rozjaśnia świeże przebarwienia :) Kwas migdałowy i glukonolakton w toniku Norel bardziej nawilżają naskórek i łagodnie złuszczają skórę uregulowaną, która nie jest mocno problematyczna.
      Musisz obserwować cerę, nie stosuj ich bezpośrednio po sobie, by nadmiernie nie podrażnić skóry. Tonik na betainie nie jest drażniący i możesz go stosować w te dni, gdy nie stosujesz Hasco, ale dawkę musisz ustalić sama. Jeśli zauważysz przesuszenie i ściągniecie, warto stosować kwasy rzadziej :) Tolerowanie ciągłego przesuszenia po kwasach może prowadzić do skrajnego odwodnienia i silnych podrażnień.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odp. ;)
      Pozdrawiam, Edyta.

      Usuń
  49. Ewo, piszesz w poście o "lekkich kremach tonujących i lekkich podkładach o wodnistej konsystencji" - jakoś nie po drodze mi właśnie z podkładami mineralnymi, dlatego ciągle szukam czegoś lekkiego co będzie się fajnie sprawdzać na cerze problematycznej... Masz może jakieś pozycje które możesz polecić właśnie jeśli chodzi o te lekkie podkłady o wodnistej konsystencji albo lekkie kremy tonujące?
    byłabym wdzięczna, bo teraz na lato taki produkt to zbawienie - w końcu muszę zrezygnować z ciężkich podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azjatyckie kremy BB, z ogólnodostępnych produktów lekki jest CC od Bell, CC z Bourjois, kiko nawilżający (w tubce) podkłady typu cushion :) Nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w takich produktach, bo na sobie używam głównie minerałów, a kosmetyki dobieram pod względem konsystencji. Teraz jest całkiem sporo lekkich podkładów, bardzo wodnistych, dużo marek wypuszcza podkłady w kropelkach :)

      Usuń
  50. Ewa, z Twojego polecenia kupiłam Surgras i byłam z niego bardzo zadowolona zarówno rano jak i wieczorem. Pisałam Ci zresztą :) i też żaliłam, że nie mogę po długich próbach znaleźć filtra, który nie robiłby krzywdy. I że spróbuję Aknicare 30.
    Do włączenia Aknicare mój schemat wygladał tak - rano Surgras, Twoje serum antyoks z żelem aloesowym, Fitomed 11, minerały Ecolore. Od kiedy kupiłam Aknicare nie stosuję już Fitomedu, tylko filtr. Po południu zmywam wszystko micelem z Sylveco a potem Surgrasem. Na noc Hasocderm. Stosuję też żel siarczkowy, czasem maseczki z błota, glinki z węgle i olejkiem eterycznym.

    Ten mój przydługi wstęp ma celu tylko jedno ;) Czy według Ciebie ten micel i Surgras to już jest dwuetapowe oczyszczanie, czy jednak powinno się filtry zmywać czymś mocnijeszym. Widzę, że polecasz mleczka, emulsje czy Babydream dla mam albo olej do demakijażu - czy stosowane razem z Surgrasem się sprawdzą? Chodzi mi o to, czy nie mają zbyt podobnej do Surgrasu konsystencji i działania i czy nie będzie to zmywanie podobnego podobny, czy przy Surgrasie nie będzie to za ciężkie. NIe potrafię tego jakoś ogarnąć ;)

    Pytam też dlatego, że cera zaczęła mi szaleć i jak zawsze nałożyły sie na to różne rzeczy, więc cieżko mi znaleźć przyczynę. Włączyłam ten filtr i wydawało mi się, po kilku dniach, że jest ok. Ale potem zaczęły się pojawiać zaskórniki na nosie i w różnych miejscach twarzy. Jestem też w trakcie odstawiania Castagnusa, który miał regulować prolaktynę i już mnie wysypało na żuchwie i brodzie takimi ropnymi gulami na tydzień przed końcem cyklu :/ Dodatkowo alergia i jakaś infekcja, opryszczka i jestem w trakcie nowej kuracji immunologicznej. A skóra się coraz bardziej zanieczyszcza. Wydaje mi się, że wieczorem ją unormuję, nawet jest lepiej, rano ok, w dzień ok, a po zmyciu makijażu znów te zaskórniki. Wiem, że dużo się dzieje w moim organizmie i nie oczekuję diagnozy, mam wrażenie, że np. maseczka z glinki i węgla z ol. lawendowym następnego dnia powoduje wyleznienie tego badziewia na wierzch ;)
    Chcę tylko usystematyzować sobie to oczyszczanie - czy ten micel i Surgras to dobry wybór, czy coś zmieniać? :)

    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beato,
      A jakie masz odczucia? To nie jest takie tradycyjne oczyszczanie dwuetapowe, bo bazuje na dwóch, przeciwstawnych produktach, które zapewniają bardzo głębokie oczyszczenie porów, żel surgrass łączy obie cechy i usuwa dobrze każdy typ zanieczyszczeń, uprzednio stosowany płyn micelarny dodatkowo wpływa na lepsze oczyszczenie skóry. Tradycyjne oczyszczenie dwuetapowe jest bardzo głęboko oczyszczające, ale i agresywne dla skóry, dlatego nie każdemu służy, nawet stosowane raz na jakiś czas. Jeśli taki schemat Ci służy, to wszystko jest w porządku, wypowiadam się z perspektywy osoby z bardzo szybko zanieczyszczającą się cerą i u mnie jednak raz na jakiś czas cerę trzeba porządnie doczyścić olejem i mocniejszą, pieniącą się kostką myjącą. Jeśli odczuwasz świeżość po demakijażu, nie ma tłustej warstwy, a pory są czyste, to nie ma takiej konieczności, by znowu modyfikować demakijaż - obserwuj swoją skórę ;) Jeśli nic złego się nie dzieje, to wszystko jest w porządku.

      Po tylu godzinach noszenia kremy z filtrem, zawsze pojawią się jakieś zaskórniki, ale jak to mówię - w granicach normy w najbardziej strategicznych miejscach, jeśli cera kompletnie Ci się rozregulowuje, to zastanowiłabym się na głębszym oczyszczaniem np. 2 razy w ciągu tygodnia - możesz użyć olejku myjącego, porządnie wymasować skórę, spłukać ciepłą wodą i doczyścić w zależności od preferencji kremowym żelem Surgrass lub jakąś pieniącą się kostką, aby spotęgować efekt oczyszczenia. Surgrass , a oleje to zupełnie inna sprawa, tylko wysokoprocentowe oleje i emolienty tłuste wejdą w pory i je solidnie doczyszczą, im cięższa pielęgnacja codzienna - tym mocniejszy powinien być demakijaż.

      No i daj sobie czas, piszesz, że masz akurat teraz gorszy okres. Spróbuj raz na jakiś czas doczyścić skórę, nie stosujesz nic do regulacji? Może tonik salicylowy na betainie? Nie jest drażniący, a oczyszcza pory i zapobiega ich zaczopowaniu.

      Usuń
    2. Mogę polecić także do tonizacji hydrolat oczarowy i kadzidłowy, świetnie domykają pory, przez co tak bardzo się nie zanieczyszczają :) Możesz też spróbować o poranku myć skórę glinką - do glinki białej dodajesz zmielone płatki owsiane i olejki eteryczne: lawendowy, szałwiowy,rozmarynowy, co masz pod ręką. Taki zabieg tonizuje skórę, obkurcza pory i są mniej podatne na zapychanie. :)

      Usuń
    3. No właśnie po demakijażu jest chyba ok. Czuję, że Surgras nawilża cerę, jest taka ja wiem, śliska? Może to nie jest najlepsze określenie ;) Nie czuję, że zostaje na niej warstewka czegoś (jak w przypadku oleju), skóra nie jest tępo-piszcząca jak po niektórych żelach, a przy zmywaniu wody jest taki poślig. Czuć, że nie jest goła, czy ściągnięta. Czy powinnam jeszcze tonizować skórę po tym Surgasie?

      A może gdyby raz na jakiś czas zmywać makijaż samym Surgrasem, a potem doczyścić mydłem? Popróbuję :) Glinkę chyba kupiłam jakąś felerną, muszę poszukać innej, coś mi w niej nie pasowało. Ale jest to ciekawa opcja, spróbuję.

      Do regulacji używam Hascodermu codziennie wieczorem. Od jakiegoś czasu tylko jego.
      Mam w zapasach jeszcze Effaclar duo+, zestaw do zrobienia kremu LHA, Iwostin lucidin peeling glikolowy, i kwas salicylowy, który mam ochotę połączyć z propanediolem.

      Do tonizacji (której nie robię systematycznie) mam "hydrolat" z olejku z drzewa herbacianego, kiedyś już o nim rozmawiałyśmy, jak pytałam ile kropel dawać i jak łączyć z glikolem roślinnym :) Dziś kapnęłam do niego jeszcze dwie krople lawendy, bo mojej cerze chyba ona najbardziej służy. Jest jeszcze mgiełka Vianka, której używam sporadycznie jako toniku, czasem utrwalam makijaż.

      Zastanawiałam się jeszcze czy może to serum i filtr to jest za dużo dla skóry, chociaż w makijażu wygląda naprawdę dobrze. Może na lato jakąś lżejszą jeszcze (choć i tak jest lekka, bo rozcieńczam żelem aloesowym albo siarczkowym to serum) wersję zrobić. Sam kwas askorbinowy i woda. Nie chcę rezygnować z wit C, bo bardzo służy mojej cerze. Tak samo kwas alfa liponowy. Czy można go łączyć w wodnym serum z samą wit. C? :)

      Tak bym chciała móc cieszyć się, że znalazłam filtr dla siebie i mieć ładną cerę ;)
      Wracam też do oleju lnianego, przeczekam gorszy okres, poobserwuję, spróbuję nakładać sam filtr, bez serum, albo z wodnym serum, może to pomoże :) Dorzucę hydrolat rano i co jakiś czas głębiej będę oczyszczać cerę.

      Dziękuję za pomoc :)

      Beata

      Usuń
    4. Beato,
      W takim razie wszystko jest w porządku, skora jest oczyszczona, ale nie zmaltretowana i wysuszona, możesz w ramach eksperymentu oczyścić skórę głębiej nr raz w tygodniu i zobaczyć jak to wpłynie na jej kondycję. Tak, tonik to także element oczyszczania - niesamowicie odświeża i jest taką kropką nad i :) Polecam zwłaszcza hydrolat oczarowy, szałwiowy i lawendowy przy tendencji do zanieczyszczania się skóry, ładnie zwężają pory i je odblokowują.

      Hmm.. a może najprostsze serum na bazie wody i kwasu askorbinowego z uregulowanym pH na poziomie 3? Albo całkowicie zrezygnować z serum? Filtry też nawilżają, więc przy łagodnym oczyszczaniu to faktycznie może być za dużo dla skóry, zwłaszcza gdy nie jest mocno regulowana. Właśnie kwas alfa-liponowy jest rozpuszczalny w tłuszczach, wyklucza się stosowanie razem z kwasem askorbinowym -liposomy też nie są stabilne przy tak niskim pH. Możesz za to dodać tak z 10% glikolu roślinnego i rozpuścić kwas ferulowy, jest też opcja bardziej nawilżająca i łagodniejsza - kwas ferulowy rozpuść w lipoderminie i umieść w serum z kwasem askorbinowym :) Takie najprostsze serum wydaje mi się najlepsze, bo filtry są ciężkawe i w połączeniu z tym wszystkim, może za bardzo zanieczyszczają skórę.

      Usuń
    5. Dzięki :) Jak tylko skończy mi się ten własnoręcznie robiony hydrolat z drzewem herbacianym i lawendą zrobię z samą lawendą, bo ona chyba najbardziej mi służy. I będę stosować po myciu :)

      Micel mi się kończy i mam zagwozdkę, czy kupić go ponownie, czy przetestować coś innego, ale może zostanę przy nim, a raz, dwa razy w tygodniu zrobię porządniejsze oczyszczanie.

      Chyba właśnie tak trzeba będzie zrobić. Woda, kwas askrobinowy i już ;) Czy dobrze zrozumiałam, że mogę dodać do tego kwas ferulowy? Troszkę mi szkoda tego Twojego serum, bo bardzo je lubię, kapnęłam do niego też olejku werbenowego i tak pięknie pachnie! Uwielbiam je o poranku. Ale może rzeczywiście to za dużo dla skóry i prosta wodna mgiełka z wit. C będzie lepsza. Dam znać :)

      Beata

      Usuń
    6. Tak, tylko kwas ferulowy nie rozpuści się dobrze w wodzie, dlatego trzeba go rozpuścić albo w glikolu roślinnym, albo lipoderminie - zależy to od wrażliwości twojej skóry. Możesz też pominąć ten składnik i po prostu zrobić dwuskładnikowe serum z wody i kwasu askorbinowergo ;)

      Usuń
  51. Jakie rosyjskie kosmetyki do włosów mogłabyś polecić jeśli mam włosy bardzo grube, pusztste, kręcone, często się elektyzują i strączkują, nie są wygładzone są łamliwe, kruszące suche i bardzo słabo rosną i chciałabym pobudzić ich wzrost. Słynna Joanna Rzepa czy Jantar nie pomagają. Może polecisz coś do regeneracji bardzo suchej łuszczącej się skóry głosy z AZS? Słyszałaś o Cerkogel 30? POMOCY :* :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię Ci doradzić, posiadam włosy cienkie i delikatne, nie wypowiadam się na tematy, które nie są mi bliskie i mam mało w nich do powiedzenia. Jest mnóstwo blogów o włosach, najlepiej poszukaj osoby z podobnym typem włosów :) Na pewno musisz poszukiwać kosmetyków zawierających sporo emolientów tłustych i silikonów, które wygładzą włosy i zapobiegną nadmiernej ucieczce wody, zbalansuj też dawkę nawilżenia, aby zapobiec strączkowaniu się włosów. Czemu kosmetyki rosyjskie? Na takie zniszczone włosy najlepsze są kosmetyki fryzjerskie, profesjonalne, ponieważ włos trzeba dobrze wygładzić i ujarzmić, najlepiej nie zapuszczać włosów na siłę i ściąć zniszczone partie.

      Jeśli chcesz pobudzić wzrost włosów, zadbaj przede wszystkim o dietę, bardzo pomaga też masaż skóry głowy. Niestety,, nie znam preparatu zewnętrznego godnego polecenia, bo u mnie nie działają i w dalszej perspektywie jedynie powodowały łupież i swędzenie skóry głowy.

      Niestety, sama zmagam się z zupełnie odwrotnym schorzeniem - ŁZS, więc unikam produktów przeznaczonych do bardzo suchej skóry głowy, ni mogę nic polecić, bo nie używam takich kosmetyków na sobie. Pomocne mogą okazać się szampony Emolium, balsam myjący z Sylveco, czy też oczyszczanie odżywką, przyjrzyj się w internecie tym produktom i metodzie mycia włosów.

      Cerkogel jest odpowiedni dla osób z nadmiernym rogowaceniem, ale Ty borykasz się z AZS, stosowany na skórę głowy mógłby jedynie nasilić objawy i spowodować swędzenie i podrażnienie.

      Usuń
  52. Ewo, czy na szyję używasz takich samych kosmetyków jak na twarz czy masz jakiś specjalnych ulubieńców? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szyję używam takich produktów jak na twarz, nie przeprowadzam na niej jedynie żadnych peelingów i nie stosuję retinoidów, ponieważ nie mam problemów z trądzikiem w tym obszarze ;)

      Usuń
  53. Ewo powiedz, czy jest możliwość że peeling enzymatyczny z e-naturalne może pogarszać stan skóry? mam okropną kaszkę na policzkach i mam wrażenie, że po zmyciu tego peelingu jest tego jakby więcej :> czy ten peeling może wywalać takie zaskórniki zamknięte ? no chyba że to nie są zaskórniki, tylko podrażnione mieszki włosowe - jeśli tak, to czy po tym peelingu może być pogorszenie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dodawałaś tylko wodę, to ten peeling nie miał prawa zrobić ci krzywdy. Nie masz uczulenia na bromelainę i papaiinę? Po zmyciu Twoja skóra jest rozjaśniona? Nie jest zaczerwieniona? Może masz tylko takie mylne wrażenie, bo peeling ma bardzo dobre właściwości oczyszczające. Ta kaszka pojawiła się wraz ze stosowaniem peelingu, czy miałaś ją już wcześniej?

      Usuń
    2. Tak, mieszałam go tylko z wodą, dlatego dziwie się, że coś mi tam wyszło. Ogólnie po zmyciu buzia wyglądałam ładnie, była właśnie tak jak piszesz rozjaśniona, zero zaczerwienienia.
      Kaszkę mam już od jakiegoś czasu (w końcu jej obecność przekonała mnie do kupna tego peelingu i jego używania), ale w czwartek buzia wyglądała całkiem całkiem - zrobiłam peeling i w piątek zauważyłam dodatkowe zmiany (chyba zaskórniki zamknięte). Dlatego pomyślałam że to może ten peeling tak zadziałał :>

      Usuń
    3. Pewnie to reakcja przejściowa, obserwuj cerę, jeśli zmiany nie będą się nasilać, to peeling nie ma złego wpływu na skórę. :)

      Usuń
  54. Czy ten balsam Babydream dla mam, który polecasz do demakijażu to ten: http://www.rossmann.pl/Produkt/babydream-plyn-do-kapieli-dla-mamy-500-ml,98369,3033,6571 ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zawiera sporo olejów, dlatego można nim zmywać makijaż i tłuste zanieczyszczenia ;)

      Usuń
  55. Ewo, miałaś kiedyś olejki myjące z mazideł? Jeśli tak to jaki?
    Czy nie masz wrażenia przy użyciu wody termalnej Uriage, że wysusza cerę. Ta woda jest słona, czy sól nie wysusza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam olejków z mazideł, ale mają identyczny skład je te z innych stron z półproduktami, wiec jak akurat robisz tam zakupy, to bierz z mazideł :)
      Woda jest słona, bo ejst wysokozmineralizowana, zawartość minerałów w Uriage to ponad 11tys mg/l, wiec jest to woda lecznicza. Woda Uriage nie wysusza, ponieważ jest wodą izotoniczną, ale żadna woda nie nawilża, ponieważ do nawilżenia jest potrzebna chociaż minimalna dawka emolinetów, możesz używać wody termalnej przed nałożeniem kremu/emulsji/serum, lub też zaraz po tym, stosowana samodzielnie na skórze odwodnionej jak najbardziej może spowodować uczucie ściągnięcia. Więcej o wodach termalnych przeczytasz tutaj:
      http://mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2014/07/czy-warto-i-jak-uzywac-wod-termalnych.html

      Usuń
  56. Ewo, czy mogłabyś rzucić okiem na moją pielęgnację? (Jestem aktualnie w trakcie kuracji Izotekiem):
    rano: myję twarz żelem LRP Surgras, czasem zamiast tego przecieram tylko twarz wodą różaną (bardzo fajnie odświeża :), potem nakładam filtr LRP Anthelios ultra lekki fluid (czasem wymiennie stosuję filtr Vichy - głównie wtedy gdy muszę nałożyć podkład, bo na LRP minerały niefajnie wyglądają...)

    wieczorem: znów LRP Surgras, oczy zmywam micelem Garniera (ale muszę zmienić go na coś innego, bo ostatnio mnie podrażnia), 1 raz w tygodniu myję buzię mydłem savon-noir (nie zostawiam go na jakiś czas na twarzy tylko masuję z minutkę i zmywam), potem nakładam krem z LRP Toleriane Riche (ten: http://www.laroche-posay.pl/produkty-do-zabieg%C3%B3w-piel%C4%99gnacyjnych/Toleriane/Toleriane-Koj%C4%85cy-krem-ochronny-bogata-kompozycja-p4063.aspx)
    albo Alantan Dermoline do którego dodaję kompleksu ceramidowego - wtedy lepiej nawilża, tak mi się wydaje :)

    Myślę nad dodaniem do wieczornego demakijażu tej emulsji Babydream dla mam o której wspominałaś (czy to ta? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,43249,babydream-fur-mama-wohlfuhl-bad-balsam-do-kapieli.html) Wiem, że filtry ciężko zmywać - teraz może nie ma efektu zapychania, ale nie chciałabym żeby po odstawieniu Izoteku (a to już w wakacje :) cera pogorszyła się z tego powodu. Czy sam Surgrass da radę?
    Masz jakieś rady, co mogłabym zmienić, poprawić? Masz taką wiedzę, że naprawdę jestem pełna podziwu :) Wiem, że ciężko Ci jednoznacznie powiedzieć co danej skórze podpasuje, ale może coś podpowiesz (wspominałaś kiedyś, że Twoje rodzeństwo przechodziło kurację Izotekiem - może wiesz, co warto stosować?)
    Pozdrawiam,
    Wiktoria

    Ahh i bardzo ładnie wyglądasz na tych zdjęciach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiktorio,
      Jeśli takie oczyszczanie Ci służy, to nie ma w tym nic złego, Surgrass usuwa każdy typ zanieczyszczeń, dodatkowo używasz czarnego mydła, które głęboko oczyszcza pory - nie ma w tym nic złego, jeśli cera nie jest odwodniona i ściągnięta. Obserwuj przede wszystkim swoją cerę - jeśli zauważysz jakieś niepokojące zmiany takie jak wzmożony łojotok, rozszerzone pory, nieświeża, rozpulchniona cera, wówczas faktycznie trzeba pokombinować z oczyszczaniem, ale póki co, nie ma co myśleć na zapas, ważne, aby skórę dobrze oczyszczać, ale jej nie podrażniać i nadmiernie nie wysuszać ;)

      Chyba, że coś Ci nie odpowiada w pielęgnacji, możesz śmiało pisać, chętnie pomogę.. ;) Do demakijażu oczu polecam olejki myjące - błyskawicznie rozpuszczają makijaż, a w kontakcie z wodą tworzą emulsje, nie wysuszając tych okolic, no i nie trzeba ich trzeć - wszystko zmywa się od razu, także polecam :) Olejek myjący możesz też od razu wykorzystać do głębszego oczyszczania raz na jakiś czas - rozpuścić krem z filtrem olejkiem, spłukać, a następnie nałożyć np. mydło savon, którego używasz, musisz popróbować )

      Moje rodzeństwo nie miało specjalnej pielęgnacji, nie mają aż tak rozbudowanej pielęgnacji jak ja :) Poza tym izotek tylko nieznacznie hamował łojotok, więc musieli używać do oczyszczania skóry standardowych produktów jak przed kuracją - głównie to, czego używam sama - łagodny żel do mycia twarzy lub mleczko myjące, woda termalna Uriage, maseczka z glinki białej lub błota termalnego i delikatny nawilżacz avene post acte :)Każdy inaczej reaguje na takie leki, więc sugeruj się przede wszystkim potrzebami własnej skóry, to najlepszy doradca ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)
      Generalnie z cery jestem obecnie zadowolona (jest o niebo lepiej niż kiedyś ale wiem, że to zasługa leku), natomiast widać troszkę pory na nosie i w okolicy - z tym że nie wiem, czy da radę to jakoś jeszcze zwalczyć czy to już jest max jaki może osiągnąć moja cera (czyli że one już zawsze będą widoczne w takim stopniu). Na pewno po użyciu mydła savon-noir są troszkę mniej widoczne, więc może jeszcze da radę coś z nimi zrobić?
      Jeżeli chciałabym używać do demakijażu tego balsamu Babydream lub olejku pod prysznic Isana (o którym gdzieś wspominałaś) to mogę to robić codziennie, prawda? (tzn. najpierw olejek, a potem żel)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Pory można minimalnie obkurczyć kwasami (np. tonik salicylowy na betainie COSRX, czy z przepisu ervish, kwas azelainowy), najważniejsza jest codzienna pielęgnacja, bo zazwyczaj przez złe oczyszczanie i niedostsowane nawilżenie te pory się poszerzają. Pamiętaj też, że one występują normalnie na skórze, muszą być ;) Ich widoczność możesz zmniejszyć stosując krzemionkę jako puder, polecam velvet spheres z kolorówka.com :)
      Musisz to zbalansować, bardziej polecam balsam, bo olejek jest bardzo agresywną metodą dla skóry :) No i nie wiem czy codziennie, musisz to wyczuć, dwuetapowe oczyszczanie jest bardzo głębokie i może przyczynić się od odwodnienia, także z umiarem - 1, max 2 razy w tygodniu wystarczy, chyba, że ta metoda Ci się nie spodoba, balsam możesz wykorzystać do łagodnego oczyszczania skóry ciała i włosów :)

      Usuń
  57. wpis niestety nie dla mnie, ale jak zwykle pełen informacji:))
    chciałam się zapytać czy można robić podwójne mycie twarzy olejem bez emulgatora? w ocm nie ma emulgatora, tylko połączenie dwóch olejków. mogę używać oleju a potem żelu czy to nie będzie to samo co dwustopniowe oczyszczanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej bez emulgatora będzie bardzo trudno zmyć ze skóry, co w konsekwencji może doprowadzić do zapchania porów. W OCM chodzi o zmycie tego olejku ciepłą, delikatną ściereczką. Jest to bardziej uciążliwe niż dodanie do oleju emulgatora, dzięki któremu olej będzie się dobrze zmywał. A czy masz jakiś problem z emulgatorem?

      Usuń
    2. hmm jedyny problem jaki mam to taki, że emulgator trzeba zamówić z internetu i nie mogę go kupić stacjonarnie. chodzi po prostu o koszty - przesyłki z biochemii czy innych podobnych stron to ok. 10zł. a na razie nie mam potrzeby zakupu niczego innego oprócz tego emulgatora. chyba że istnieje coś co mogłabym kupić stacjonarnie? w sensie jakiś emulgator?

      Usuń
    3. Dokładnie, oleje bez emulgatora są bardzo trudne do zmycia i wymagają użycia tkaniny o bardzo cienkim splocie i ciepła, dodatkowo taki olej zawsze pozostaje na skórze. Jeśli nie chcesz porywać się na olejek myjący, nie znając jego działania, to w drogerii rossmann dostaniesz bardzo tani olejek pod prysznic isana, zawiera on również detergenty i emulgatory, które usuną olej z powierzchni skóry. Ma dłuższy skład i detergenty myjące, ale i tak ma krótki kontakt ze skórą, a po takim oczyszczaniu nie musiałabyś już używać żadnych żeli i mydeł, bo dobrze usuwa tłuszcz :)

      Usuń
  58. Czy jest szansa, że tonik z kwasem PHA 10% zmniejszy przebarwienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale kwasy PHA są bardzo ładne i najlepiej wzmocnić ich działanie stosując o innej porze dnia witaminę C jeśli są to przebarwienia utrwalone lub kwas azelainowy, gdy są to przebarwienia świeże, pozapalne :)

      Usuń
  59. Świetny wpis i wiele przydatnych informacji :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. Kochana Ewo
    przez okres jesienno- zimowy stosowałam atrederm i pomógł mi usunąć większą część moich grudek na twarzy. Ale odstawiłam go na okres letni i zaczełam stosować peeling iwostin z kwasem glikolowym aby grudki nie wróciły ( nie wybrałam serii do cery trądzikowj bo kwas migdałowy mi nie służy a wyczytałam że glikolowy pomaga na wygładzenie skóry) i niestety mam straszną cerę;( grudki pojawiły mi się nawet na policzkach, chociaż wcześniej tam nie miałam. Jestem załamana, tyle mojej pracy poszło na marne;( stosuję dopiero tydzień, może to tylko efekt oczyszczania? W pielęgnacji nic nie zmieniłam, więc ta kaszka to musi być efekt tego peelingu.
    bardzo proszę o jakąś radę z Twojej strony
    pozdrawiam Emilia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Emilio,
      A nie myślałaś, że to wynik odłożenia atredermu? Skóra nie jest mocno regulowana i niestety, reakcje skóry bywają różne - często pojawia się właśnie wysyp. Może to nie ten peeling, a właśnie odłożenie atredermu? Na ten moment musisz przygasić stan zapalny, bo stosowanie kwasów jedynie go nasila, polecam okłady z błota termalnego z siarką i przemywanie skóry hydrolatem oczarowym lub lawendowym z rozpuszczoną witaminą B3. Pielęgnacja podczas stosowania Atredermu wygląda inaczej, wiec po jego odłożeniu, zrezygnowaniu z kluczowego elementu pielęgnacji, Twoja cera mogła zacząć nagle się buntować. Po odłożeniu Atrederm też zmagałam się z delikatnymi grudkami, ale odkładałam go stopniowo i wystarczyła szybka zmiana pielęgnacji, by ogarnąć cerę. Zastanów się, czy oczyszczanie, nawilżanie jest odpowiednie, czy nie włączyć głębiej oczyszczających masek, czy peelingów enzymatycznych. To naprawdę dużo zmienia, nie obwiniałabym zaraz o to kwasu, bo odłożyłaś silny środek. :) Daj znać :)

      Usuń
    2. masz rację Ewka, to musi być efekt odstawienia atredermu, no nic mam naucze na przyszłość;) zamawiam błoto, hydrolat oczarowy i ratuje sytuacje;) Oczyszczam wieczorem olejkami a później myję twarz kostką isana med a rano tylko kostką. Nawilżam emulsją avene ale jest trochę za słaba i planuje kupić fitomed 11. Zacznę robić maseczki błotne i wieczorem będę przecierać twarz hydrolatem, może trochę sie poprawi. Do kwasu wrócę w maju;) oczywiście rano filtr;)
      dziękuję za pomoc,bo ja dalej nieświadomie pogarszałabym sytuacje kwasem.
      pozdrawiam;)

      Usuń
    3. Fitomed 11 ma podobną lekkość do avene, jeśli potrzebujesz większej dawki niewilżenia - bierz 12 :) Również serdecznie pozdrawiam! :)

      Usuń
  61. Mam taki mały problem... Ciemniejsza skóra dłoni, pach i pachwin. Istnieje jakiś realny sposób na wyrownanie tego kolorytu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakieś dodatkowe objawy? Może to wynik nadmiernej potliwości? Swędzą? Coś charakterystycznego towarzyszy tym zmianom? :)

      Usuń
  62. Hej, wybacz że nie na temat, ale męczę się ze zmarszczkami pod oczami mimo młodego wieku (19 lat) myślę, że to kwestia mimiki, ale chciałabym zminimalizować problem, znasz jakiś sposób?
    Tak się cieszę, że w całych internetach jest ktoś tak fachowy i można się do ciebie zwrócić z niemalże wszystkim, bo lekarze często bagatelizuja takie drobnostki kosmetyczne... Pozdrawiam Asia :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, a pijesz wystarczającą ilość wody? Postaraj się też włączyć do diety kwasy tłuszczowe omega-3 (tran, olej lniany złoty oliwin) Jeżeli chodzi o działanie zewnętrzne, polecam kremy odżywcze, które uelastycznią naskórek i dzięki temu linie mimiczne będą mniej widoczne - w takim wieku nie polecam kremów specjalistycznych, bo wystarczy tylko uelastycznić naskórek. Polecam krem antipodes Kivi oraz krem Kiehls Avocado pod oczy - nie są tanie, ale świetnei sprawdzą się w Twojej przypadłości, warto je kupować na spółkę, bo mają ogromną pojemność i są bardzo, bardzo wydajne :)

      Usuń
  63. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji.

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą ! ❤❤❤

Jednocześnie proszę o nie reklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna.

Komentarze są przeze mnie moderowane. W tym miejscu obowiązują pewne zasady.