-->

2014/01/26

Jak ujarzmić włosy, czyli 10 rad dla niesfornych i puszących się włosów

Witajcie kochani!

Post pojawił się z polecenia mojej czytelniczki, która ma spory problem z  puszeniem się włosów. Zjawisko to, nie jest zarezerwowane tylko dla włosów zniszczonych, ale nawet i dla zdrowych, niskoporowatych włosów, które nie miały nigdy z  tym problemu :)


Przyczyn puchu jest wiele - zniszczenie włosa, zbyt wysoka temperatura, zła pielęgnacja, wysoka wilgotność, suche powietrze, pogoda (mgła, deszcz, mżawka). Jak w takim razie dbać o włosy, by tego uniknąć?

1.Obserwuj wilgotność powietrza i dostosuj odpowiednią pielęgnację
Niestety aktualna pogoda nie jest zbyt korzystna dla naszych włosów. Im zimniej (bardziej sucho) tym nasza pielęgnacja powinna być bogatsza w oleje i nawilżacze.

2. Ogranicz proteiny, postaw na emolienty
Może okazać się, że przyczyną ciągłego puszenia się włosów, jest duża ilość protein w pielęgnacji. Aby do tego doszło, nie musimy używać proteinowych masek, ale nawet szamponów i odżywek, które mają krótki kontakt z włosami. Warto wówczas postawić na emolienty (nawilżacze. Spis odżywek emolientowych znajdziecie na blogu Kasi (TUTAJ!)
Przykładowe  produkty: 

*UWAGA! Analogicznie, przyczyną puszenia się końcówek włosów może być przykładowo jedwab/serum, które zawiera proteiny. 
  3.Ogranicz humektanty
Humektanty, są substancjami, które mają zdolność do wiązania wody. Zbyt duża ilość humektantów w pielęgnacji,w  połączeniu z suchym powietrzem i niską wilgotnością sprawia, że włosy (nawet proste, bez tej tendencji) puszą się. W kosmetykach powinniśmy w szczególności uważać na glicerynę, pantenol, kwas hialuronowy.

4. Nie zapominaj o olejowaniu
Oleje tworzą film na włosach, który zapobiega nadmiernej utracie wody. Dlatego też, kiedy towarzyszy nam puch, oleje są lekarstwem ;) Postawmy na regularne olejowanie, a zapewniam, że Wasze włosy Wam się odwdzięczą :)

*UWAGA! Źle dobrany olej także może powodować puch! O tym, jak dobrać olej do porowatości nowych włosów pisałam  TUTAJ!TUTAJ!

5. Serum silikonowe Twoim sprzymierzeńcem
Silikony, podobnie jak oleje, tworzą film na naszych włosach. Jest to oczywiście plus, jeśli zmagamy się z nadmiernym puszeniem się włosów. Włos jest dobrze zabezpieczony i ucieczka wody jest zatrzymana.
Przykładowe produkty: 

*Niestety niektóre silikony także mogą powodować puch na głowie. Najczęstszymi winowajcami są : guma guar i jej pochodne, amodemithicone i dimethicone. 

6. Dociąż włosy olejem
Nawet 2-3 kropelki oleju mogą zabiec puszeniu! Oleju możemy dodać do odżywki lub wmasować malutką ilość oleju w umyte włosy. 

7.Postaw na delikatne mycie
Może okazać się, że problem tkwi w zbyt częstym myciu włosów, lub zbyt mocnymi detergentami. W tej sytuacji sprawdzi się mycie odżywką, dwie wersje OO i OMO. O metodach mycia włosów pisałam TUTAJ!
Przykładowe produkty:

8. A może laminowanie żelatyną?
Laminowanie żelatyną to świetny sposób na wygładzenie włosów (pisałam o tym TUTAJ!) Niestety nie jest to zabieg dla każdego, zwłaszcza na włosach wysokoporowatych może włosy dodatkowo spuszyć. Nie mniej jednak polecam Wam laminowanie, na moich włosach spisało się znakomicie :) 

9. Susz włosy zgodnie ze wzrostem włosa
Jeżeli suszycie włosy, to pamiętajcie o tym, by robić to zgodnie ze wzrostem włosa, czyli z  góry na dół. Ważne jest, aby strumień powietrza był ciepły (a nie gorący), a na sam koniec domykamy łuskę chłodnym nawiewem.

*UWAGA! Wysoka temperatura także wpływa na puszenie się włosów. Żaden środek termoochronny nie ochroni włosa, jeśli katujemy go temperaturą powyżej 100 stopni. 

10. Zabezpieczaj włosy 
To bardzo ważny punkt - zabezpieczajcie włosy olejem, kremem (pisałam o tym TUTAJ!), silikonami, czy nawet odżywką bez spłukiwania. Włos zabezpieczony nie jest tak podatny i na pewno będzie mniej się puszył :) 


Macie problem z  puszeniem się włosów? Macie sprawdzone produkty? Podzielcie się!

Buziaki ;*

2014/01/24

OCM dla cer problematycznych

Witajcie kochani!

Na początku miesiąca pojawił się ogólny wpis o OCM (przeczytacie go TUTAJ! ), dlatego też zdecydowałam się, że tym razem poświęcę wpis cerom problematycznym. Pielęgnacja cery problematycznej jest o wiele bardziej skomplikowana i tradycyjna metoda OCM może się nie sprawdzić.


Co rozumiem jako cera problematyczna?
Jest to cera, która jest dość kapryśna. Pojawiają się na niej często niedoskonałości, jest wrażliwa i każda zmiana pielęgnacji (a nawet jednego produktu) niesie ryzyko podrażnienia. Cerą problematyczną jest : cera naczyniowa, trądzikowa, wrażliwa i odwodniona.

OCM, a niedoskonałości
Niestety tradycyjna metoda OCM może okazać się zbyt inwazyjna, dlatego też musimy ją zmodyfikować na swój sposób. Przykładowo cery naczyniowe nie zniosą użycia ciepła i wahań temperatury, wrażliwcy - tarcia ściereczką, trądzikowcy - tarcia, ciepła  i masażu skóry (stany zapalne będą nabrzmiałe i treść ropna może ulec uwolnieniu).

Zasady dla cer problematycznych
Cera trądzikowa

Osoby z aktywnym trądzikiem (bądź tendencją do zaskórników i stanów zapalnych), powinny szczególnie wystrzegać się tradycyjnej metody OCM. Tarcie, ciepło, wahania temperatury, a nawet długi czas wykonywania OCM nie służy takiej skórze. Cera jest rozpulchniona, stany zapalne stają się nabrzmiałe, (możliwe jest nawet uwolnienie treści ropnej), a wszystko to przyczynia się do pogorszenia stanu cery. Co robić?
Po pierwsze rezygnujemy ze ściereczek, gąbeczek i innych akcesoriów, mechaniczne tarcie służy roznoszeniu bakterii. Mycie powinno być bardzo delikatnie, nieinwazyjne, bez żadnego tarcia.
Po drugie ciepło - tutaj nie jest do końca jasne, czy rezygnować , czy nie. Mojej skórze użycie ciepła bardzo szkodziło - stany zapalne były nabrzmiałe, bywało, że wypryski pod wpływem ciepła uwalniały treść ropną. Myjemy twarz w wodzie letniej, jest to opcja najbezpieczniejsza :)
Po trzecie - czas wykonywania OCM. Cera trądzikowa nie lubi 'macania', dotykania, głaskania. Skracamy optymalnie czas OCM, by nie drażnić skóry.
I po czwarte - odpowiedni olej. O ile cery suche mają tutaj pełną dowolność, to my, trądzikowcy, musimy mieć na uwadze to, że nie każdy olej będzie nam służył. Dobór odpowiedniego może zacznie poprawić stan naszej skóry ,o tym jak dobrać olej do cery pisałam TUTAJ!

Reasumując - na cerach trądzikowych (szczególnie z aktywnym trądzikiem) najlepiej sprawdzą się albo oleje myjące, albo króciutkie OCM bez tarcia i użycia ciepła. Ze swojego doświadczenia mogę polecić Wam trzy kombinacje:
-zamiast ściereczki, używamy środka myjącego. Może być to mydło, może być to żel, chodzi o to, by olej nie zostawił specyficznego filmu na naszej skórze. Taka metoda daje efekt 'doczyszczenia' i zapobiega powstawaniu zaskórników. Na swoim przykładzie zaobserwowałam, że nie służy mi codzienne stosowanie olei, skóra się buntuje, a film, który postawia olej, zmniejsza działanie środków przeciwtrądzikowych.
-zamiast zwykłego oleju, warto użyć maceratu ziołowego, lub wzbogacamy naszą mieszankę olejkami eterycznymi o działaniu antybakteryjnym. Mimo krótkiego kontaktu ze skórą wyciągi ziołowe/olejki eteryczne mają szansę zadziałać (szanse są większe, jeśli nie używamy detergentów do OCM ).Odpowiedni dobór może znacznie przyspieszyć regenerację skóry, wpłynąć pozytywnie na gojenie i przygasić stany zapalne
-wzbogacamy naszą mieszankę kwasem salicylowym. Jest to moje odkrycie i gorąco Wam ten sposób polecam! Kwasu salicylowego dodaję do oleju myjącego (możecie także do mieszanki olejowej) w stężeniu około 1, max 2%. Kwas świetnie wpływa na gojenie skóry i zapobiega zapchaniu porów. Skóra jest świetnie oczyszczona i wygląda znacznie lepiej. 

Cera naczyniowa

Znam Wasz ból - pielęgnacja cery naczyniowej jest piekielnie trudna. Z wielu środków musiałam zrezygnować, ponieważ tylko pogarszały stan mojej cery. Do pewnego momentu wydawało mi się, że OCM nie jest dla takiej cery, ale myliłam się. Należy zapamiętać, że cera ta (podobnie jak trądzikowa) nie lubi tarcia i ciepła. Jak z czasem wykonywania OCM? Trudno powiedzieć - innym długi masaż olejem będzie służył, innym nie. Generalnie długi masaż rozgrzewa skórę i cery naczyniowe powinny się tego wystrzegać.

Najważniejszą kwestią jest wykluczenie ciepła i mechanicznego tarcia. Cera naczyniowa jest bardzo kapryśna, trzeba być bardzo delikatnym. Mi najlepiej służyły oleje myjące, ponieważ to chyba najdelikatniejsza forma OCM jaką znam.

-zamiast wody warto używać naparu z ziół o działaniu łagodzącym, mających pozytywny wpływ na naczynka.
-mieszankę olejową warto wzbogacić 1-3% olejową formą witaminy C. Ostatnio pisałam o cudownych właściwościach witaminy C, ma ona bardzo pozytywny wpływ na naczynka (choć należy podejść do niej z rezerwą) i może znacznie poprawić stan naszej skóry, zwłaszcza jeśli wykonujemy długi masaż skóry (ułatwiamy penetrację witaminy w głąb skóry)
-dodatek glinki czerwonej do mieszanki olejowej. Glinka czerwona bardzo pozytywnie wpływa na stan naczyń krwionośnych, jeśli dodamy jej do oleju nie musimy obawiać się przesuszenia.
! Należy zwrócić uwagę na oleje. Niektóre z nich (np. sezamowy) mają właściwości rozgrzewające, takim olejom mówimy nie, ponieważ mogą przyczynić się do nadmiernego rozszerzania naczyń krwionośnych.

Cera wrażliwa i odwodniona

Osoby z  cerą wrażliwą, odwodnioną, alergiczną powinny postawić przede wszystkim na prostotę. Nie warto kombinować i postawić na proste rozwiązania. Również rezygnujemy z  tarcia i użycia ciepła.

- zamiast oleju rycynowego, warto użyć oleju jojoba. Olej jojoba wykazuje identyczne właściwości jak rycyna, z tym, że nie wysusza i nie zrobi krzywdy cerze nawet najbardziej wrażliwej. 
- zamiast środka myjącego/ściereczki, warto przemywać twarz pianką z pantenolem. Pantenol łagodzi podrażnienia i delikatnie nawilża cerę
-do mieszanki olejowej możemy dodać 5-10% oleju przeznaczonego do cery suchej (np. avocado, makadamia, z kiełków pszenicy), pozwoli to odbudować naturalną barierę ochronną i zminimalizuje ryzyko powstania zaskórników i stanów zapalnych 


Stosujecie OCM? Macie swoją sprawdzoną metodę ?:)

Pozdrawiam Was cieplutko ;) 

2014/01/18

ZróbSobieKrem, Francuska glinka czerwona

Witam Was serdecznie :)

Wciąż próbuję nowych glinek, alg, błot, ale glinka czerwona jest chyba jedną z niewielu, której mogłabym używać non stop. Od samego początku spodobało mi się jej działanie .. i wszechstronność :)


Mam cerę mieszaną, wrażliwą, z tendencją do zaskórników i rumienia. Do glinki czerwonej podchodziłam z rezerwą, ponieważ inne glinki okropnie odtłuszczały mi skórę (jedynie biała nie robiła nic) i tworzyły tępy mat na mojej skórze. Skóra przetłuszczała się szybciej, a działania wysuszającego nie łagodził nawet olej.

Glinka czerwona przeznaczona jest dla cery tłustej, mieszanej, wrażliwej i naczyniowej. Zapobiega ona pękaniu i rozszerzaniu naczyń krwionośnych, remineralizuje skórę, oczyszcza ją z toksyn, delikatnie odtłuszcza i ściąga pory. Takie działanie glinki bardzo mi się spodobało i mimo nieudanych podejść z  innymi glinkami, zdecydowałam się kupić glinkę czerwoną. To, jak działa na mnie ta glinka, zaważyło na tym, że regularnie kupuję największe 250g opakowanie.
,,Szczególnie dobrze działa na skórę tłustą i mieszaną, a jednocześnie wrażliwą. Łagodzi trądzik różowaty, zapobiega także rozszerzaniu się naczynek krwionośnych. Zwiera dużą ilość krzemu, żelaza, aluminium oraz wapń, magnez, sód, potas, tytan i mangan. Podobnie jak inne glinki łagodnie ściąga pory i wygładza skórę. W rezultacie skóra staje się świeża, gładka i aksamitna o zdrowym zabarwieniu. Systematyczne stosowanie glinki czerwonej zapewni obkurczenie i uszczelnienie naczynek krwionośnych. Może lekko barwić skórę. " Organique


Glinka czerwona ma kolor przypominający rdzę/miedź, niestety barwi skórę, ale da się to zmyć łagodnym środkiem myjącym. Nie radzę używać jej zbyt często, ponieważ może delikatnie przesuszyć skórę. Używam jej raz na tydzień, dla mnie to idealna częstotliwość :) Jest to glinka francuska, Montmorillonite - szczególnie cenna w minerały. pH glinki to 8.89 A poniżej zamieszczam Wam średni skład mineralny, który znalazłam na stronie EcoSpa:

 Krzemionka  SiO2 45.05%
 Tlenek glinu  Al2O3  22.39%
 Tlenek żelaza  Fe2O3  11.55%
 Tlenek manganu  MnO  0.20%
 Tlenek magnezu  MgO  3.66%
 Tlenek wapnia  CaO  9.02%
 Tlenek sodu  Na2O  3.83%
 Tlenek potasu  K2O  3.10%
 Tlenek tytanu  TiO2  0.93%
 Tlenek fosforu  P2O5  0.15%

Mimo tak świetnych właściwości, pod glinkę czerwoną zawsze kładę serum olejowe, lub mieszam glinkę z wodą i olejem. Glinka schnie wolniej, a jest to bardzo ważne, ponieważ sama z wodą zasycha bardzo szybko (utrzymanie wilgotności pozwala uniknąć podrażnień i wysuszenia oraz łatwiej będzie nam zmyć glinkę). Bardzo podoba mi się sypka forma produktu, ponieważ sama reguluję gęstość papki i bez obaw mogę dodać swoich ulubionych półproduktów :) Do glinki czerwonej możemy dodać także glinki białej, w ten sposób otrzymamy glinkę różową. 

Produkt pokochałam przede wszystkim za właściwości i działanie na mojej skórze - mimo że okropnie brudzi (muszę sprzątać po niej całą łazienkę), denerwuje mnie ciągłe utrzymywanie wilgotności i trudno jest ją zmyć bez użycia środków myjących, to ciągle po nią sięgam. Dlaczego? Odczuwam na mojej skórze działanie żelaza, krzemu, manganu i potasu. Nawet moja maska algowa nie działa tak dobrze na moje naczynka tak, jak ta glinka. Cera jest natychmiast uspokojona, znikają zaczerwienienia, a co najważniejsze - działa długofalowo. Od ponad roku używam jej regularnie, zwłaszcza w okresie zimowym i czerwienię się bardzo sporadycznie ;)

Glinka dogłębnie oczyszcza, ale nie robi spustoszenia na twarzy. Nie jest tak mocna jak glinka zielona, czy żółta, ale odczuwalnie oczyszcza, remineralizuje, przygasza stany zapalne, przyspiesza gojenie. A do tego nie podrażnia, nic a nic. ;) Skóra po użyciu glinki jest mięciutka, gładka, wyciszona i dobrze oczyszczona. Moim oczom nie ukazuje się tępy mat, jak po innych glinkach. :)

Działanie wysuszające glinki łagodzę olejem, najczęściej maceratem z kasztanowca. Glinka delikatnie ściąga pory.

Jak stosuję glinkę czerwoną?
Glinkę wykorzystuję na wiele sposobów.. i szczerze nie znam drugiej, tak samo wszechstronnej glinki (jedynie glinka biała, ale dla mnie to tylko dodatek do innych glinek). Poniżej przedstawię Wam kilka sposobów, jak wykorzystuję glinkę czerwoną. :)



Maseczka do twarzy
To najprostszy i najczęstszy sposób w jaki stosuję glinkę czerwoną. Rzadko zdarza mi się, że mieszam ją z samą wodą (zbyt szybko wysycha), często mieszam ją z olejem, lub kładę pod nią serum olejowe. Do glinki czerwonej lubię dodawać półproduktów, zwłaszcza kwas hialuronowy, witaminę B3, pantenol, aloes zatężony, czy mleczko pszczele. Jeśli mam podrażnioną skórę, mieszam glinkę czerwoną z glinką białą - działa ona łagodniej.  
Dodatek do pasty do zębów
To naprawdę świetne zastosowanie glinki czerwonej! Od dawien dawna mam problemy z dziąsłami, często mi krwawią i nawet specjalistyczne pasty nie powstrzymywały krwawienia. Szczyptę glinki dosypuję do pasty i myję nią zęby - genialnie hamuje krwawienie, wzmacnia dziąsła i całkowicie wypłukuje się, nie zostawiając osadu. 

Dodatek do sypkich pudrów i róży
Jest to świetne wykorzystanie glinki, zwłaszcza jeśli Wasza cera wpada w różowe tony. Sama dodaję odrobinkę glinki do pudru bambusowego (puder nie bieli)  i do różu mineralnego. Glinka matuje i dodatkowo wpływa pozytywnie na naczynka ;)

Dodatek do kremu, filtru przeciwsłonecznego, toniku i balsamu do ciała 
Dodaję jej dosłownie szczyptę - glinkę czerwoną dodawałam także do filtru przeciwsłonecznego - filtr nie bieli, nie błyszczy się aż tak bardzo i wygląda jeszcze fajniej na skórze ;) Dodając glinki do toniku, musimy przed każdym użyciem nim wstrząsnąć, ponieważ każda glinka tworzy zawiesinę. 
 
Dodatek do mieszanki OCM/oleju myjącego/żelu
Bardzo Wam polecam takie wykorzystanie glinki. Poprzez krótki kontakt glinki ze skórą, nie narażamy jej na przesuszenie, a dzięki temu skóra jest doskonale oczyszczona i wszelkie zaognione zmiany są złagodzone. ;)

Dodatek do kąpieli
Gdyby glinka czerwona była tańsza, z pewnością kąpałabym się w niej codziennie! Moje ociężałe nogi uwielbiają kąpiele z tą glinką. Niesamowicie odpręża, relaksuje, oczyszcza. Bardzo Wam polecam chociaż spróbować!
 

Dodatek do maseczki na skórę głowy i szamponu
Czytając pewną publikację internetową, całkiem przypadkiem trafiłam na takie zastosowanie glinki. Jak się okazało, glinka stosowana na skórę głowy odżywia ją, mineralizuje, działa przeciwzapalnie, przeciwłupieżowo i zwalcza nadmierne wypadanie włosów. Ostatnio zmieszałam moją ulubioną maseczkę drożdżową Agafii właśnie z tą glinką i jestem zachwycona! ;)  
 

Jako okład na obolałe, posinaczone miejsca
Często mieszam glinkę z maceratem z ziół, czy sokiem z cytryny. Taką mieszankę nakładam na różne krwiaki, siniaki... znikają w tempie błyskawicznym. 


Znacie glinkę czerwoną? Może macie innych ulubieńców?

Pozdrawiam Was serdecznie!

2014/01/16

Ocet jabłkowy - właściwości i wykorzystanie w kosmetyce

Witajcie kochani!

Jakiś czas temu, jedna z moich czytelniczek poprosiła mnie o wpis o occie jabłkowym. Wpis odkładałam z kilku powodów - nie miałam wystarczającej wiedzy, czasu i dostępu do komputera. Tak naprawdę nie mam go nadal i pisanie wpisów u znajomych jest co najmniej uciążliwe...



Problemy ze skórą głowy wymogły na mnie skłonienie się ku naturalnym, najlepiej sprawdzającym się w moim przypadku metodom. Nie mając nic innego pod ręką, chwyciłam za ocet jabłkowy, który w mojej kuchni jest od zawsze (tym razem Rossmannowski, a nie domowej roboty). Wykonałam prostą wcierkę (rozcieńczyłam ocet z wodą w proporcji 1:1) i wcierałam ją w skórę głowy. Wcierka natychmiast złagodziła świąd skóry i po kilku dniach wcierania, nie było ani śladu po stanach zapalnych. Nie będę Was oszukiwać - ocet bardzo mnie zaskoczył i przede wszystkim to skłoniło mnie do napisania tego wpisu.

Natychmiastowe działanie octu tak mnie zainteresowało, że zaczęłam przeszukiwać książki i internet -  byłam bardzo ciekawa w jaki jeszcze inny sposób ocet ten jest wykorzystywany. Oczywiście słyszałam o jego zbawiennym działaniu na włosy i skórę głowy (od lat stosuję wcierki i płukanki oparte na occie jabłkowym), ale przede wszystkim byłam ciekawa jego działania na skórę ;)

Na samym początku przybliżę Wam właściwości octu jabłkowego ;) To prawdziwa bomba witaminowa - zawiera m.in witaminy:A, B, C, E, P oraz minerały: potas, wapń, magnez,siarka, fluor, żelazo, sód, fosfor, krzem i miedź. Ocet jest doskonałym źródłem beta-karotenu i antyutleniaczy.

Ocet jabłkowy jest produktem całkowicie naturalnym, powstałym z fermentacji jabłek. Obniża on cholesterol, wzmacnia naczynia krwionośne, zapobiega żylakom, przeciwdziała miażdżycy i chorobom serca, oczyszcza z toksyn, usprawnia metabolizm, leczy stany zapalne stawów, anginę, ból gardła, niestrawności, nadciśnienie, sprzyja tworzeniu czerwonych krwinek, wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu krwionośnego i nerwowego oraz działa antyoksydacyjnie. Można rzec, że ocet jabłkowy jest remedium na wszystko.. ;)

Ocet stosowany zewnętrznie działa przeciwzapalnie, przeciwobrzękowo, łagodzi stany zapalne, przyspiesza gojenie, likwiduje świąd, pieczenie i uporczywe swędzenie. Rozjaśnia przebarwienia, leczy stany zapalne skóry i nawilża  - ocet jabłkowy dzięki tym właściwościom, jest wręcz stworzony dla cery trądzikowej i skóry problematycznej.

Jak wykorzystuję ocet kosmetycznie?;)

Płukanka do włosów
To najczęstszy sposób, w jaki wykorzystuję ocet jabłkowy. Na litr wody, daję łyżkę octu. Włosy są po takiej płukance gładkie, bardzo błyszczące i sypkie. Płukanka zakwasza skórę głowy i przywraca jej naturalne pH, domyka łuski włosa i likwiduje łupież. 
Wcierka przeciwświądowa
To naprawdę działa! Rozcieńczam ocet z wodą w proporcji 1:1. Taką mieszaninę wcieram w  skórę głowy i od razu czuję ulgę. Znika swędzenie, pieczenie, a stany zapalne pojawiają się bardzo rzadko ;)
Baza do octu ziołowego
Właśnie tworzę swój własny ocet ziołowy ;) Zioła zalewamy octem jabłkowym i zostawiamy w zaciemnionym miejscu na dwa tygodnie (co jakiś czas musimy wszystko wymieszać). Taki ocet to świetna baza do płukanek i wcierek.
Tonik do twarzy
Widząc jak ocet leczy skórę głowy, zdecydowałam się, że zrobię sobie też tonik. Łyżeczkę octu wymieszałam ze 100ml wody mineralnej. Skóra po użyciu takiego toniku jest uspokojona, nawilżona i gładka. Stany zapalne goiły się znacznie szybciej, mogę powiedzieć, że uratował mi skórę w trakcie półproduktowej i kosmetycznej biedy ;)
Dodatek do kremu i maseczki do twarzy
Wpadłam na to przypadkiem. Najbardziej polecam Wam dodawanie octu jabłkowego do maseczek z alg, działa po prostu genialnie!
Punktowy kompres z octu i glinki na zmiany trądzikowe
Ocet mieszam z glinką zieloną i taka papkę nakładam na stany zapalne. Giną i goją się błyskawicznie ;)

Znacie ocet jabłkowy? Wykorzystujecie go? Jak? Podzielcie się!

Pozdrawiam!

2014/01/14

Metody mycia włosów

Witajcie kochani!

Wybór metody mycia włosów jest prawie tak samo ważny, jak dobór szamponu, czy innego środka myjącego. Na swoim przykładzie, mogę  stwierdzić, że nic tak nie ograniczyło plątania moich włosów, jak wybór odpowiedniej metody mycia włosów :)



Metod mycia włosów jest wiele i wciąż ich przybywa. Nie każda metoda sprawdzi się na naszych włosach, ale dzięki mnogości tych metod, możemy wybrać tą, która będzie nam najlepiej służyć :)

Mycie odżywką
Niestety metoda ta nie sprawdziła się na moich włosach i nie polecam jej osobom, które mają problem z  przetłuszczaniem się włosów. Polega ona na tym, że włosy myjemy wyłącznie odżywką myjącą. Przy takim myciu idzie nam sporo kosmetyku, i jest spora szansa na to, że nie domyjemy skóry głowy. Odżywka myjąca nie powinna zawierać silikonów (dopuszczalne to jedyne zmywalne wodą dimethicone copolyol, PEG dimethicone), protein, olei, parafiny i ekstraktów (dopuszczalne w ilościach małych, powinniśmy sami ocenić co nam służy). Spis odżywek myjących znajduje się na blogu Wiedźmy (TUTAJ! )
Metoda mycia samą odżywką sprawdzi się na włosach kręconych, suchych, bardzo zniszczonych oraz u osób, które mają problemy z bardzo wrażliwą skórą głowy.

OO (odżywka myjąca, odżywka odżywcza)
Jest to ulepszona metoda metoda mycia samą odżywką. Postępujemy identycznie jak w w/w przypadku, ale po myciu nakładamy jeszcze odżywkę. Metoda sprawdzi się na włosach, które bardzo potrzebują nawilżenia, zostały przeproteinowane, lub przeszły zabieg rozjaśniania i trwałej ondulacji. 
 
OO (olej/odżywka, odżywka myjąca)
Przed myciem nakładamy olej lub odżywkę, następne myjemy włosy odżywką myjącą. Sprawdzi się to u osób, które mają bardzo wrażliwą skórę głowy i jednocześnie ich włosy są bardzo suche i zniszczone.

OM (odżywka myjąca, maska)
Jest to ulepszona metoda OO ,z  tym że zamiast odżywki odżywczej, nakładamy maskę. Sprawdzi się to u włosów bardzo suchych i zniszczonych, bez tendencji do obciążenia.

OMO(odżywka/olej, mycie, odżywka)
Jest to zdecydowanie najlepsza metoda i na moich włosach sprawdziła się najlepiej. Przed myciem nakładamy odżywkę /olej, następnie myjemy włosy szamponem (odżywka/olej osłabia wysuszające działanie szamponu), a następnie nakładamy odżywkę lekką lub odżywczą, wszystko zależy od naszych włosów i ich potrzeb. Metoda sprawdzi się na włosach przetłuszczających się, suchych, zniszczonych, kręconych,cienkich i delikatnych, włosach mieszanych (przetłuszczająca się skóra głowy, suche końcówki) oraz u osób, które mają problem z  plątaniem się włosów. 

OMM (odżywka/olej, mycie, maska)
Postępujemy identycznie jak w przypadku tradycyjnego OMO, z tym, że zamiast drugiego 'O' nakładamy maskę. Jest to wersja bardziej odżywcza.


MMO (maska, mycie odżywka) 
Jest to metoda, którą ostatnio praktykowałam. Polecam ją szczególnie osobom, które narzekają na zbyt szybkie przetłuszczanie się włosów. Przed umyciem nakładamy maskę na nasze włosy (możemy je zmoczyć delikatnie wodą), następnie myjemy włosy szamponem i w razie konieczności nakładamy jeszcze raz odżywkę, chociaż polecam coś lekkiego. Po takim odżywianiu włosów przed myciem, nie ma mowy o obciążeniu,a  włosy są odżywione, lekkie i sypkie ;) 

KMO (krem, mycie, odżywka)
Ostatnio pojawił się wpis na moim blogu, właśnie o kremowaniu włosów ;) Jest to metoda prawie że identyczna jak OMO,z  tą różnicą, że zamiast odżywki/oleju, nakładamy krem. Stosują ją osoby, które wolą kremowanie włosów od tradycyjnego olejowania ;) Metoda sprawdzi się u osób z włosami przetłuszczającymi się, suchych, zniszczonymi, kręconymi ,cienkimi i delikatnymi, włosach mieszanymi oraz plątającymi się. 

KMM (krem, mycie, maska)
Jest to bardzo odżywcza forma KMO, zamiast odżywki, nakładamy maskę. Metoda sprawdzi się na włosach przeproteinowanych, potrzebujących nawilżenia i odżywienia. 

Mycie samym szamponem
Najprostsza i chyba najgorsza metoda mycia włosów. W czasie mojego włosomaniactwa, zdarzyło mi się to może z 2-3 razy. Włosy myjemy wyłącznie samym szamponem, nie sprawdzi się to u osób z  włosami suchymi, zniszczonymi i z tendencją do plątania. 

Metoda kubeczkowa 
Bardzo lubię tę metodę. Polega ona na tym, że przed nałożeniem szamponu, mieszamy go z wodą, spieniamy w słoiczku, lub używamy butelki z pompką pianotwórczą. Dzięki temu nakładamy na skórę głowy już rozcieńczony/spieniony szampon, przez co jest on delikatniejszy. Pianę wylewamy na skórę głowy i dokładnie ją myjemy, jeśli mamy suche włosy, lub nie nakładaliśmy niczego przed myciem, wystarczy, że utworzoną pianę delikatnie nałożymy na długość włosów. Piana umyje sama włosy, bez konieczności tarcia. Sprawdzi się to u wszystkich typów włosów, zwłaszcza u osób z  wrażliwą skórą głowy i osób, które mają problemy z plątaniem włosów. Ta metoda skutecznie to ogranicza! Jest to także świetny sposób na słabo pieniące się szampony. 

Dogłębne oczyszczanie sodą + neutralizacja zasadowego pH
Łyżeczkę sody mieszamy ze 100ml wody, lub szczyptę sody dodajemy do szamponu. Soda doskonale oczyści skórę głowy i takie mycie powinna zafundować sobie osoba, która ma wieczny problem z  domywaniem włosów, zaczyna przygodę z włosomaniactwem i chce porządnie oczyścić skórę głowy i włosy, bądź przepoteinowaliśmy włosy lub po prostu chcemy dokładnie oczyścić włosy, a szampony oczyszczające nie dają rady. Soda oczyszczona jest niestety bardzo zasadowa i po takim myciu musimy koniecznie przywrócić naturalne pH za pomocą płukanki z octu jabłkowego, czy cytryny. Sposób ten nie powinien być stosowany zbyt często, tak naprawdę korzystajmy z  niego wtedy, kiedy naprawdę tego potrzebujemy. Nie mniej jednak od czasu do czasu, warto taki zabieg zafundować naszym włosom ;)

A Wy jaką metodę stosujecie? 



Pozdrawiam!

2014/01/08

Kremowanie włosów, alternatywą olejowania?

zdjęcie od prawej- źródło

Cześć dziewczyny!

Tak jak wiecie, metod olejowania jest wiele  każdy musi znaleźć swój sposób :). Może jednak okazać się, że najbardziej odżywczą formą będzie kremowanie włosów, które z olejowaniem ma wiele wspólnego :) O kremowaniu włosów słyszała prawie każda blogerka, a tę metodę z powodzeniem stosuje wiele dziewczyn. Jesteście ciekawe? :)


Kremowanie włosów, co to takiego?
Kremowanie, czyli zamiast oleju kładziemy krem :) Na samym początku podchodziłam do tej metody nieco nieufnie, ale z czasem przełamałam się i jestem bardzo zadowolona :) Krem (zwłaszcza ten o bardzo dobrym składzie) zawiera nie tylko oleje, ale i inne substancje nawilżające, np. humektanty, witaminy, ekstrakty i wyciągi roślinne/owocowe/warzywne oraz szeroko pojęte emolienty. Może okazać się, że kremowanie włosów sprawdzi się lepiej na naszych włosach niż tradycyjne olejowanie. Oczywiście dany krem może się nie sprawdzić (tak jak olej), ale takie ryzyko jest mniejsze. Włosy możemy kremować przed myciem, ale także i po umyciu (nakładamy znikomą ilość kremu). Kremem możemy także zabezpieczać końcówki. :)

To kremowania włosów możemy wykorzystać kremy do twarzy, balsamy do ciała, kremy do stóp i rąk. Dużo zależy od składu, powinien być on bogaty w oleje i składniki odżywczo-nawilżające. 

Co daje?
Kremowanie, tak naprawdę jest tym samym co olejowanie - zmienia się jedynie produkt, którego używamy. Dzięki kremowaniu nasze włosy będą wygładzone, miękkie, wzmocnimy ich strukturę i je nawilżymy. Kremowanie może się lepiej sprawdzić niż samo olejowanie włosów.

Czym różni się od tradycyjnego olejowania?
Jedynie tym, że zamiast oleju, kładziemy krem :) Jest to na pewno tańsza i mniej czasochłonna metoda niż olejowanie.

U kogo się sprawdzi?
Kremowanie sprawdzi się szczególnie u osób, które mają problem z nakładaniem oleju, lub nie mają na to czasu. Nakładanie kremu jest o wiele łatwiejsze, ciężko jest przesadzić i sprawdzi się ona szczególnie u początkujących włosomaniaczek :) Metodę tą, mogę polecić także dziewczynom, które mają problem ze zmywaniem olei. Ponadto kremowanie jest o wiele tańszym zamiennikiem olejowania, niestety naturalne oleje nie należą do najtańszych :(


Produkty, które sprawdzą się przy kremowaniu włosów + czego szukać w składzie kosmetyków
1. Rossmann, Isana, Body Creme Sheabutter & Kakao (Krem do ciała z masłem shea i kakao)
Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin.
2. Sylveco, krem brzozowy i krem brzozowo-nagietkowy oraz wersja rokitnikowa
Wersja brzozowa: Woda,  Olej sojowy,  Olej jojoba,  Olej z pestek winogron,  Wosk pszczeli,  Betulina,  Stearynian sodu,  Kwas cytrynowy 

Wersja brzozowo-nagietkowa: woda, olej jojoba, olej sojowy, wosk pszczeli niebielony, olej z pestek winogron, betulina, stearynian sodu, kwas cytrynowy, ekstrakt z nagietka.

Wersja brzozowo-rokitnikowa: woda,  Olej sojowy,  Olej jojoba,  Olej z pestek winogron,  Wosk pszczeli,  Olej rokitnikowy,  Betulina,  Stearynian sodu,  Kwas cytrynowy 
3. Flos Lek, BeECO, Bio - certyfikowane masło do ciała nawilżająco - regenerujące 
Skład: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Olea Europaea Fruit Oil*, Glyceryl Stearate SE, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Oleate, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter*, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Glycerin, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Prunus Armenianca Kernel Extract, Peucedanum Ostruthium Leaf Extract*, Hyssopus Officinalis Extract*, Marrubium Vulgare Extract*, Squalane, Cera Alba*, Tocopheryl Acetate, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil*, Citrus Medica Limonum Peel Oil*, Benzoic Acid, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Citral, Limonene, Linaloo
4. Anida, krem do rąk z woskiem pszczelim i olejem makadamia 
Skład:  Aqua, Macadamia, Ternifolia Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Ceteareth-20(and)Cetearyl Alcohol, Glycerin, Beeswax, Mineral Oil, Tocopheryl Acetate, D-panthenol, Polyacrylamide(and)Hydrogenated Polydecene(and)Laureth-7, Allantoin, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Hexyl Cinnamal, Lilial, Limonene.
5. Yves Rocher, Les Plaisirs Nature, Vanille Agriculture Bio, Lait Veloute (Mleczko do ciała `Wanilia`)
Skład: Aqua/Water/Eau, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Aloe Barbadiensis Gel (Aloe Barbadiensis Leaf Juice), Dimethicone, Propylene Glycol, Glycerin, Isononyl Isononanoate, Caprylic/Capric Trigliceride, Vanilla Planifolia Fruit Extract, PEG 100 Stearate, Arachidyl Alcohol, Parfum/Fragrance, Coco-Caprylate/Caprate, Cetyl Alcohol, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Methylparaben, Phenoxyethanol, Behenyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Isohexadecane, Propylparaben, Arachidyl Glucoside, Tocopheryl Acetate, Ethylparaben, Allantoin, Polysorbate 20, BHT, Amyl Cinnamal, Hexyl Cinnamal, Limonene, CI 17200 (RED 30), CI 19140 (Yellow 5)
6. Rossmann, Alterra, Reichhaltige Korpercreme Bio - Granatapfel & Bio - Sheabutter (Krem do ciała `Bio granat i bio masło shea`)
Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii Butter, Olea Europea Fruit Oil, Glycerin, Alcohol, Myristyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Sodium PCA, Helianthus Annuus Hybrid Oil, Punica Granatum Seed Oil, Punica Granatum Fruit Extract, Xanthan Gum, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum, Linalool, Limonene, Geraniol, Citronellol, Citral, Farneso
7. E. T. Browne, Palmer`s - kremy do rąk
Wersja z masłem shea: water, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Hydrogenated Vegetable Oil, Glycine Soja Oil, Di-PPG-3 Myristyl Ether Adipate, Dimethicone, Sodium Cetearyl Sulfate, Cetearyl Glucoside, Tocopheryl Acetate, Sodium Polyacrylate, Tetrasodium EDTA, Isopropyl Myristate, Fragrance, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Sorbic Acid Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Hexyl Cinnamic Aldehyde, Eugenol, Hydroxy Citronellol, Isoeugeno
Wersja z oliwą z oliwek: water, butyrospermum parkii (shea butter), glycerin, cetyral alcohol, olea europea (olive) fruit oli, glyceryl sterate, di-PPG-3 mystryl ether adipate, cetyryl glucoside, dimethicone, sodium ceteryl sterate, isopropyl myristate, sodium polyacrylate, tocopheryl acetate, fragrance, propylene glycol, diazolidinyl urea, methylparaben, propylparaben, eugenol, limonene, yellow 5 (Cl19140), blue 1(Cl42090), red 4(Cl14700
8. Apis, Żurawinowa Witalność, Ujędrniający krem do twarzy z żurawiną i olejkiem arganowym 
Skład: Aqua, Grape Seed Oil, Sunflower Oil, Argania Spinosa Oil/Argania Spinosa Kernel Oil, Glycerin, Carbomer, Cranberry Extract, Aloe Extract, Cetearyl Alcohol & Ceteareth 20, Collagen, Elastin, Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Triethanoloamine, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Tocopherol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Alcohol, Parfum, Annatto.

9. Farmona, Sensitive Eco Style - balsamy do ciała
Wersja nawilżająco-wygładzająca: Aqua (Water), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil**, Caprylic/Capric Triglyceride*, Glycerin**, Urea, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter**, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate*, Dimethicone, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Silk, Propylene Glycol, Nelumbo Nucifera (Lotus) Flower Extract**, Inulin**, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, 2-Bromo-2-Nitropropane- 1,3-Diol, BHA, Parfum (Fragrance).
* Surowiec zaaprobowany przez ECOCERT.
** Surowiec pochodzenia roślinnego.
Wersja odżywczo-regenerująca: Aqua (Water), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil**, Caprylic/Capric Triglyceride*, Urea, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter**, Glycerin**, Glyceryl Stearate*, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil**, Milk Lipids, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract**, Avena Sativa Kernel Extract**, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Inulin**, Dimethicone, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexyglycerin, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, BHA, Parfum (Fragrance).
* Surowiec zaaprobowany przez ECOCERT,
** Surowiec pochodzenia roślinnego.
10. Rossmann, Isana, Body Creme Olive (Krem do ciała z oliwą z oliwek)
Skład: Aqua, Glycine Soja Oil, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, Ethylhexyl Stearate, Olea Europea Oil, Tocopheryl Acetate, Carbomer, Parfum, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Coumarin, Geraniol, Butylphenyl, Methylpropional, Linalool, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone.
11. Rossmann, Alterra, Handcreme Granatapfel & Aloe Vera (Krem do rąk `Granat i Aloes`)
Skład: Demineralisiertes Wasser, Sojaoel*, pflanzliches Glycerin, Weingeist*, Fettalkohol, Olivenoel*, Cellulose, Glycerinfettsaeureester, Disteloel*, Granatapfelkernoel*, Xanthan, Sheabutter*, Aloe Vera Extrakt*, Beerenwachs, Granatapfelextrakt*, Ginkoextrakt, Jojobaoel*, Sonnenblumenoel, Vitamin E, Vitamin C, Mischung aetherischer Oele
12. Rossmann, Isana, Handcreme Intensiv (Krem do rąk z 5% urea)
Skład: Aqua, glycine soja oil, glycerin, urea, sodium lactate, cetylalcohol, stearic acid, glyceryl stearate, butyrospermum parkii butter, cera alba, panthenol, carbomer, parfum, phenoxyethanol, methylparaben, ethylparaben, propylparaben, sodium hydroxide, xanthan gum, linalool, hexyl cinnamal, citronellol, geraniol, limonene.
13. Cztery Pory roku, kremy zimowe
Wersja rozgrzewająca z imbirem :  Aqua, Butyrospermum Parkii, Glycine Soja Oil, Cetearyl Alcohol, Petrolatum, Stearic Acid, Glycerin, Sesamum Indicum Seed Oil, Glyceryl Stearate, Peg- 100 Stearate, Propylene Glycol, Eriophorum Spissum Flower/ Stem Extract, Gossypium Herbaceum Seed Extract, Zingiber Officinale Root Extract, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Benzyl Alcohol, Ceteath- 20, Parfum, Carbomer, Sodium Hydroxide, Disodium Edta, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrogented Palm Glyceerides Citrare, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, Benzyl Salicylate, Cinnamal, Citral, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.
Wersja z żurawiną:  Aqua, Butyrospermum Parkii, Glycine Soja Oil, Cetearyl Alcohol, Petrolatum, Stearic Acid, Glycerin, Sesamum Indicum Seed Oil, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Propylene Glycol, Mel (Honey) Extract, Vaccinium macrocarpon Fruit Extract, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Benxyl Alcohol, Ceteareth-20, Hydrolyzed Milk Protein, Lactose, Parfum, Allantoin, Carbomer, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, Coumarin. (07.06.2012)
14. Rossmann, Isana, Handcreme Olive (Oliwkowy krem do rąk)
Skład:  aqua, glycerin, isopropyl palmitate, ethylhexyl stearate, glyceryl stearate se, cetyl alcohol, panthenol, olea europaea fruit oil, theobroma cacao butter, caprylic/capric triglicerydes, acrylates/C10-30 alkyl acrylate crosspolymer, sodium cetearyl sulfate, parfum, ethylhexylglycerin, copernicia cerifera cera, phenoxyethanol, butylene glycol, sodium hydroxide, hexyl cinnamal, linalool, butylphenyl, methylpropional, limonene, alpha-isomethyl ionone, coumarin, geraniol.
15. Rossmann, Babydream, Gesichts und Körpercreme (Krem do pielęgnacji twarzy i ciała)
Skład: Aqua, Caprylic / Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate Citrate, Helianthus Annuus Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Parfum, Cera Alba, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Xanthan Gum, Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Sodium Hydroxide.
16.  Rossmann, Babydream, Baby Wind- und Wettercreme (Krem chroniący przed zimnem i wiatrem) 
Skład: Aqua, Caprylic / Capric Triglyceride, Helianthus Annuus, Cetearyl Isononanoate, Sorbitan Oleate, Glycerin, Persea Gratissima, Hydrogenated Vegetable Oil, Polyglycerol-3Polyricinoleate, Parfum, Panthenol, Chamomilla Recutita, Bisabolol, Tocopheryl Acetate, Cera Alba, Xanthan Gum, Sodium Chlorid, Sodium Hydroxide, Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Phytic Acid.
Kremujecie włosy? Może wolicie tradycyjne olejowanie?:)
 
Pozdrawiam Was cieplutko :*

2014/01/06

Kwasy i retinoidy - podsumowanie i odpowiedzi na najczęstsze pytania

Witajcie kochani!

Przychodzę do Was z postem, w którym chciałabym zawrzeć wszystkie dotychczasowe informacje na temat kwasów i retinoidów, które pojawiły się na moim blogu. Postaram się także odpowiedzieć na najczęstsze pytania, które pojawiają się wraz z tymi terminami :) Pod postem chętnie odpowiem także na Wasze pytania :)


Na niektóre pytania odpowiem sama, w kilku miejscach posłużę się cytowaniem wypowiedzi, moim zdaniem guru retinoidów -  Pani Basi Kwiatkowskiej. To Ona zaraziła mnie retinoidami, protekcją UV i dbaniem o siebie, zwłaszcza o wygląd zewnętrzny.


 Jest lato, mogę stosować kwasy i retinoidy ?

Jest to bardzo częste pytanie, które pada na różnych forach. Odpowiedź jest jasna i klarowna, możesz, ALE należy unikać kontaktu ze słońcem i stosować filtry przeciwsłoneczne. Jeśli chodzi o kwasy - lepiej podarować sobie wysokoprocentowe peelingi kwasowe, ale delikatne toniki, kwasy PHA jak najbardziej wchodzą w grę. Z retinoidami jest trochę inaczej, otóż po około trzech miesiącach stosowania nasza skóra staje się grubsza i paradoksalnie bardziej odporna na UV -oczywiście nie jest to przyzwolenie na opalanie się latem, obowiązkowo stosujemy filtry, ale nie musimy wpadać w panikę. :) 
,,Nie masz w planach wakacji i plaży w najbliższym czasie, częstego całodziennego spędzania na słońcu, masz w planach dobra skuteczna ochronę UV, kapelusz lub daszek + okulary gdy spędzasz dłuższy czas na sloncu to możesz zacząć kuracje i teraz. "


 Czy mogę stosować retinoidy pod oczy, na szyję, dekolt i dłonie? Co z efektem 'staruszki'?
,,Tak, możesz, tylko musisz pamiętać by postępować zgodnie z zasadami, ostrożnie. Musisz tez pamiętać, ze na początku stan skory może ulec pogorszeniu. Skora może wyglądać starzej, zwłaszcza w okolicach oczu, jest to wynik przesuszenia, które jest przejściowym efektem, nie trzeba się tym zrażać, jeśli objawy uboczne to tylko łuszczenie się, lekkie podrażnienie, zaróżowienie skory, przesuszenie to jest to całkiem normalny objaw i świadczy o działaniu retinoidow."
,, Retinoidy moga byc stosowane na okolice oczu, osobiscie stosuje. Wszystko zalezy od wrazliwosci skory, jedni mogą, inni rezygnują, ogólnie zwykle częstotliwość stosowania retinoidow na okolice oczu jest rzadsza niz na cala twarz czyli np jesli ktos jest w stanie stosować retinoidy codziennie na wieczór, to na okolice oczu stosuje je np. co 2-3 dni."
  
Mam cerę naczynkową, czy kwasy i retinoidy są dla mnie?

 To zależy, cery naczyniowe są bardzo wrażliwe i tak naprawdę powinny unikać kwasów i retinoidów, które są drażniącymi środkami, ALE są wyjątki.. Taki typ cer może spokojnie używać kwasów PHA i kwasu azelainowego, których używa się do leczenia trądziku różowatego. Jeśli chodzi o retionoidy - tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi, dużo zależy od naszych osobistych preferencji, np. moja płytko unaczyniona skóra zareagowała bardzo dobrze na tezaroten w Zoracu, na pewno takie cery powinny wybierać niskie stężenia i UWAGA, wybierać żelowe konsystencje oraz unikać alkoholowego podłoża. Retinoidy pogrubiają skórę, a co za tym idzie naczynia krwionośne są mniej widoczne :)
,,Produkty z retinoidami sa odradzane przy duzych problemach naczynkowych, jednak nie są zupełnie zakazane. Możesz ostrożnie poeksperymentować z np. kremem Retin-A (szkoda, ze w Polsce najniższe stężenie to 0,05%, w innych krajach jest bowiem jeszcze 0,025%) Stosowanie retinaldehydu nie jest az takie krzywdzące, wiele osób nie toleruje retinoidow i to nie tylko te osoby, które maja problemy naczynkowe i wtedy maja zawsze retinaldehyd jako opcje, który jest skuteczniejszy od retinolu"


 Ciągle się łuszczę, wstydzę się wyjść do ludzi.. co robić?
,,Jeśli Twoja skóra okaże się wrażliwa na tretinoinę/tazarotene i objaw łuszczenia, podrażnienia będzie intensywny mimo aplikacji tylko raz w tygodniu oraz uznasz, że jest to zbyt uciążliwe dla Ciebie - możesz zastosować dwie inne metody:
1- Możesz nakładać żel/krem na pół godziny, po umyciu twarzy i odczekaniu, a następnie go zmywać, jednak nie radziłabym tego robić codziennie, może na początek dwa razy w tygodniu i obserwować reakcję skóry.
2- Możesz najpierw nałożyć na twarz np. krem Physiogel lub inny krem natłuszczający o prostym składzie lub tez olej roślinny np. słonecznikowy naturalny, z pestek winogron, z orzechów włoskich, odczekać chwilę i dopiero na tak przygotowaną skórę nałożyć cienką warstwę retinoidu i ją pozostawić, także na początek zastosować częstotliwość raz w tygodniu. Obie metody są polecane przez lekarzy dermatologów w przypadku osób nietolerujących retinoidów."
 Czy podczas kuracji kwasami/retinoidami mogę stosować inne kwasy, serum z  witaminą C?
Podczas kuracji retinoidem serum z  witaminą C może bardzo podrażnić, dlatego lepiej jest je sobie podarować (chociaż dużo zależy od wrażliwości naszej skóry), podczas kuracji kwasami - obserwujemy naszą skórę. Jeśli stosujemy delikatne kremy z  kwasem/toniki, takie serum nie powinno zrobić Nam krzywdy.
,,Ogólnie to jest tak - zwracam uwage na to, ze retinoidy w fazie początkowej mogą podrażniać, wysuszać, powodować łuszczenie skory, mogą ale i nie muszą, sama musisz obserwować skore, im mniejsza ilość środków drażniących w tym czasie tym mniejsze szanse, ze skora będzie bardzo podrażnioną co tylko zraza większość osób do kontynuacji kuracji. Wiele osób ma skłonności do stosowania dużej ilości silnych środków w jednym czasie, czego efektem nie jest poprawa stanu skory ale jej pogorszenie. Ja nie przewidzę jaki jest stopień wrażliwości skory danej osoby, dlatego zawsze zalecam ostrożność, a po czasie możesz zacząć wprowadzać więcej produktów i sama zobaczysz co Ci będzie odpowiadać a co nie."
 Czy ochrona przeciwsłoneczna jest konieczna? Przecież słońce jesienią i zimą nie jest rażące.

Słyszę to pytanie wielokrotnie i za każdym razem odpowiadam - podczas kuracji kwasami/retinoidami zwracamy szczególnie uwagę na wskaźnik PPD (czyli ochronę przed promieniami UVA), to one są odpowiedzialne za powstawanie przebarwień. Czy jest to lato, czy zima promienie UVA i tak przedostają się przez zachmurzone niebo, mimo że pogoda nie jest słoneczna i nic na to nie wskazuje. Aby kuracja była efektywna stosujemy koniecznie filtry z  faktorem spf 50+.
 ,, Ochrona sloneczna jest niezbedna zawsze, bez wzgledu na to czy stosujesz retinoidy czy nie. Stosowanie retinoidow lub innych silniejszych skladnikow bez skutecznej ochrony UV (codziennie, dobra ochrona UVA, ekpozycja na slonce tyle co na co dzien, bez specjalnego wylegiwania sie na sloncu, latem kapelusz lub czapka z daszkiem) mija sie z celem, gdyz otrzymamy efekt odwrotny. Bez skutecznej ochrony UV, koniecznie wysokiej w zakresie UVA kuracja retinoidami może przebiegać dużo gorzej, skutki uboczne w postaci podrażnienia, zaczerwienienia skory mogą być silniejsze i bardziej uciążliwe. "

Czym nawilżać twarz? Czy jest to konieczne?
Nawilżanie jest bardzo ważną kwestią - nawilżona skóra szybciej się regeneruje, lepiej toleruje kwasy/retinoidy i nie jest tak podrażniona. Warto jest robić przerwy (raz, dwa razy w tygodniu), odłożyć środki i skupić się na nawilżeniu. Produkt powinien być dopasowany do naszego typu cery i naszych oczekiwań. O tym jakich substancji szukać w kosmetykach nawilżających pisałam TUTAJ!

                           
Jak długo mogę stosować kwasy i retinoidy?
Nie ma określonego czasu - dużo osób przerywa kurację kwasami/retinoidami na okres letni, ale spokojnie możemy stosować je przez cały rok. 
,,Najlepiej już zawsze, im dłużej stosowane tym lepsze efekty. Jeśli tylko je dobrze tolerujesz powinny już na stale zagościć jako Twój kosmetyk, ponieważ kwas retinowy znany jest już od lat 70 istnieją badania nad skutkami jego długotrwałego stosowania, naprawdę widać różnicę kiedy dana osoba stosowała retinoidy najpierw będąc młodą na trądzik a potem kontynuując jako preparat przeciwzmarszczkowy. "
 ,,Stosowanie retinoidow możesz traktować nie jako kuracje, ale jak regularna pielęgnację, tak jak codziennie zwykle każda kobieta stosuje jakiś krem na twarz tak może być stosowany Retin-A. ."
Zakończyłam kurację kwasami/retinoidami, czy mogę iść już się opalać?  
Jest to straszne przekonanie, które panoszy się w  internecie :D Wiele osób wraz z zakończeniem kuracji kwasem, czy retinoidem przestaje używać filtrów przeciwsłonecznych ,a  nawet idzie od razu się opalać! Nasz naskórek do całkowitego zregenerowania potrzebuje 28 dni, więc po zakończeniu kuracji ochrona przeciwsłoneczna jest obowiązkowa. Jeśli takiej ochrony nie przewidujemy, prawdopodobnie na naszej skórze pojawią się jeszcze głębsze przebarwienia i nawrót zmian trądzikowych/zaskórników.

Kiedy mogę przejść na wyższe stężenie kwasu/retinoidu?
Wtedy, kiedy niższe stężenie przestanie nas satysfakcjonować i nie będziemy widzieć żadnych większych efektów. Nie skaczmy z 5% stężenia, na 40% - zwiększajmy je powoli, to pozwoli uniknąć większych podrażnień.  

Jaka forma kwasu/retinoidu będzie działać najefektywniej?
To wszystko zależy od kwasu/retinoidu, podłoża, pH, stężenia i pKa danego kwasu (pisałam o tym  TUTAJ!,TUTAJ! i TUTAJ! ) oraz od substancji, którymi możemy zwiększyć penetrację kwasu/retinoidu (pisałam o tym TUTAJ! ).  

Czy skóra może buntować się na moją wcześniejszą pielęgnację? Co robię nie tak?
Oczywiście, że tak. Cera podczas stosowania kwasów/retinoidów jest bardziej wrażliwa, może zdarzyć się, że będą alergizować nas niektóre kosmetyki (choć wcześniej tego nie robiły). Przede wszystkim stawiajmy na delikatne, najlepiej apteczne, hipoalergiczne kosmetyki. 


Stosuję kwasy i retinoidy, ale nie widzę dużych zmian. Kiedy są pierwsze efekty? 
To dużo zależy od stanu naszej skóry i kwasu/retinoidu. Kwasy BHA i LHA oraz retinoidy są środkami, które przede wszystkim potrzebują czasu. Wówczas pierwsze efekty kuracji są widoczne dopiero po 4-6 miesiącach! Przy kuracjach kwasami AHA i PHA efekty są po miesiącu/dwóch miesiącach. Nie gorączkujmy się, cierpliwość to podstawa przy takich kuracjach. 


Mam okropny wysyp, czy to jest normalne? Ile to trwa?
Niestety, ale tak. Dużo zależy od stopnia zanieczyszczenia naszej cery - jeśli jest bardzo zanieczyszczona, pogorszenie stanu cery może utrzymywać się nawet do 8 tygodni. Jest to zupełnie normalne, prędzej czy później zanieczyszczenia te ujrzałyby światło dzienne :) Zagryzamy zęby, przeczekujemy wysyp i cieszymy się czystą skórą :) 
Czy mogę łączyć kwasy z kwasami, kwasy z retinoidami?
Oczywiście, że tak, ale nie na samym początku :) Łączenie kwasów z kwasami, czy kwasów z retinoidami wnosi wiele dobrego - wzmacnia ich działanie, działają szerzej, lepiej, efektywniej, ALE taka mieszanka może bardzo podrażnić. O ile stosowanie kwasów z kwasami nie niesie ze sobą aż takich skutków (jeśli są to stężenia do 10%), to łączenie kwasów z retinoidami na cerze nieprzygotowanej może zrobić niezły armagedon. Jeśli dopiero zaczynamy naszą przygodę z kwasami/retinoidami, zdecydujmy się na jeden środek. :)





Na kilka pytań odpowiedziałam także gościnnie na blogu Moniki TUTAJ! , jest mi naprawdę miło, że mogłam komuś pomóc.:)

Pozdrawiam Was cieplutko! :*

2014/01/02

OCM, czyli wszystko co należy wiedzieć o olejowym oczyszczaniu twarzy

 Witajcie kochani!

Zgodnie z obietnicą, przychodzę do Was z wpisem dotyczącym metody OCM. Nawet nie wiecie jak ubolewam nad tym, że oczyszczanie olejami nie jest tak samo popularne, jak np. oczyszczanie skóry mydłem. OCM ma swoje plusy i minusy, dlatego też, metoda ta doczekała się wielu modyfikacji i alternatyw. Postaram się ująć wszystko w jednym wpisie, w razie jakichkolwiek wątpliwości, niedociągnięć - pytajcie :)


Na samym początku rozgryźmy skrót OCM. OCM (Oil Cleasing Method) to metoda oczyszczania olejem. Niestety u nas nie jest to zbyt popularna metoda, natomiast w Azji prawie każdy pierwszy produkt, którego Azjatki używają do oczyszczania skóry, oparty jest na oleju. I to świetne posunięcie! Nic tak dobrze nie zmyje sebum, zanieczyszczeń czy brudu, jak olej.

Wiele osób, słysząc 'OCM', ma na myśli jedynie sam rytuał, który trwa dość długo. Oczywiście, macie po części rację, ale OCM to także modyfikacje i alternatywy, czyli najprościej rzecz ujmując - mycie olejem, natomiast 'jak' to będziemy robić zależy tylko od nas :)

Dla kogo jest OCM?
Dla każdego, nawet dla takiej marudy jak ja :) Oleje nie naruszają naturalnej bariery ochronnej skóry (ba! nawet ją wzmacniają). Natomiast przy stosowaniu mydeł, środków z silnymi detergentami myjącymi, czy z zawyżonym, zasadowym pH - bariera ta i środowisko kwasowo-zasadowe skóry zostaje naruszone. Oleje dzięki swojej budowie świetnie zmywają brud, sebum - łączą się one z zanieczyszczeniami na naszej skórze i jak żaden inny środek, usuwają go. Łączą one w sobie dwie, najważniejsze cechy - dogłębnie oczyszczają, ale przy tym działają bardzo delikatnie i nie robią krzywdy naszej skórze. Dzięki temu nadają się dla każdego typu cery - od normalnej, aż po problematyczną, wrażliwą i trądzikową.

Rytuał OCM - co potrzebujemy, jak taki zabieg wykonać i jak często go stosować.
Aby wykonać tradycyjne OCM beż żadnych modyfikacji, potrzebujemy trzech rzeczy - mieszanki olejowej, ściereczki muślinowej/ z mikrofibry i miseczki z  ciepłą, ale nie gorącą wodą. 

Mieszanka olejowa - wersja standardowa i zmodyfikowana
Aby wykonać mieszankę olejową potrzebujemy minimum dwóch olei - oleju bazowego i oleju rycynowego. Olejem bazowym powinien być olej, który jest dopasowany do naszej skóry (pisałam o tym TUTAJ! ). Oczywiście olejem bazowym może być gotowy produkt, np. oliwka dla dzieci, mieszanki olejowe np. Alterra. Decydując się na gotowy produkt, musimy zwrócić uwagę na to, by nie zawierał m.in parafiny. Ze swojej strony polecam Wam szczególnie ogólnodostępne i stosunkowo tanie oleje spożywcze, np. oliwa z oliwek, olej słonecznikowy, olej lniany, czy olej z pestek winogron. Oleje sprawdzą się przy każdym typie cery i nie nadszarpną zbytnio naszego budżetu :)
Drugim, potrzebnym nam olejem, jest olej rycynowy. Olej ten, dzięki swojej unikalnej budowie pochłania nadmiar sebum, reguluje ich wydzielanie i dogłębnie oczyszcza, ale niestety stosowany bez oleju bazowego jest zbyt gęsty, wysusza i ściąga skórę. Im wyższe stężenie rycyny w naszej mieszance, tym bardziej będzie oczyszczać pory i potencjalnie wysuszać. Teoretycznie mamy trzy podziały:
..ale już mnie znacie i wiecie, że nie lubię trzymać się sztywno regułek.Uważam, że musimy dojść do tego sami metodą prób i błędów. U innych będzie to 5% rycyny, u innych 40%, najlepiej zaczynajmy od 5% stężeń, sukcesywnie je zwiększając. 

! Olejem bazowym może być także macerat (olej ziołowy), dzięki temu działanie oleju będzie wzmocnione - nawilżenie (nagietek, rumianek, lipa, żywokost), czy oczyszczenie (szałwia, rozmaryn, lawenda, brzoza, tymianek, melisa)

Metoda zmodyfikowana - a może by tak bez rycyny?:)
Przyznam , że nie ciepię rycyny, nawet w 5% stężeniu, podczas kuracji retinoidami, przesuszała mi skórę. Szukając zamiennika, trafiłam na olej jojoba. Jojoba posiada identyczne właściwości jak olej rycynowy, z tą różnicą, że nie wysusza, co więcej - nie potrzebuje nawet oleju bazowego. Jest to mój ulubiony olej i pozostanę mu wierna.

Tuning tradycyjnej mieszanki olejowej do OCM
Jest to moje odkrycie - do mojej mieszanki olejowej dodaję olejków eterycznych - oczywiście nie chodzi tu o dodanie kompozycji zapachowej, ale o wzmocnienie działania olei. Bardzo ważne jest, aby olejki były naturalnego pochodzenia (a nie syntetyczne). Dzięki swoim właściwościom mogą ujędrnić, nawilżyć i dogłębnie oczyścić pory.

Akcesoria do OCM



Rytuał OCM krok po kroku

Krok pierwszy 
Na samym początku możemy delikatnie zwilżyć skórę ciepłą wodą, ale nie musimy (nałożymy olej na brudną twarz)
 
Krok drugi
Rozcieramy olej w dłoniach i delikatnie wklepujemy, rozmywamy go na skórze. 
 
Krok trzeci
Wykonujemy dokładny masaż skóry olejem, by usunąć wszystkie zanieczyszczenia.

Krok czwarty
Moczymy ściereczkę w ciepłej wodzie, delikatnie ją odsączamy i kładziemy na twarz. Przytrzymujemy ja na skórze i następnie zdejmujemy. Czynność tą powtarzamy 2-3 razy, możemy dołożyć za każdym razem oleju.

Krok piąty
Opłukujemy twarz w chłodnej wodzie, by domknąć pory. 

Krok szósty
Możemy przetrzeć twarz tonikiem, hydrolatem, wodą termalną. Oczywiście krok ten możemy pominąć.


Krok siódmy
Wycieramy twarz papierowym ręcznikiem.

I teraz mogę tłumaczyć, dlaczego jestem przeciwniczką OCM :) Mam cerę z tendencją do rumienia, a takie wahania temperatury na pewno nie pomogą mi w jego opanowaniu i tylko przyczynią się do teleangiektazji (rozszerzonych naczyń krwionośnych). Dwa, strumień chłodnej wody nie domknie całkowicie porów, efekt jest krótkotrwały (podobnie jest przy glinkach). Na szczęście metoda OCM jest bardzo elastyczna i mamy mnóstwo modyfikacji i alternatyw. Kilka(naście) z nich, to mój wymysł, aczkolwiek sprawdzony :)

Modyfikacje OCM
OCM bez użycia ciepła
Czyli coś dla naczynkowców :) Postępujemy identycznie jak w powyższym schemacie, ale stosujemy wyłącznie wodę letnią. Omijamy także chlustanie skóry chłodną wodą.

OCM+ peeling
Jest to wersja dla osób, które oczekują dogłębnego oczyszczenia. Stosujemy tradycyjną metodę OCM, ale podczas drugiego nakładania oleju, wykonujemy peeling - sprawdzą się tutaj naturalne drobinki, np.zmielone płatki owsiane, nasiona i pestki roślin, zmielone łupiny, kryształki korundu, skała wulkaniczna itp. :)

OCM + środek myjący (żel/mydło)
Sprawdzi się to u osób, które lubią 'efekt doczyszczenia'. Przy ostatnim nakładaniu oleju - pomijamy ten krok i myjemy twarz żelem/mydłem/czy innym syndetem. Możemy także zamiast szmatki, zmywać olej mydłem Aleppo.

OCM wersja z miodem
Olej mieszamy z miodem i myjemy taką mieszanką twarz lub używamy miodu do ostatniego mycia. Cera będzie bardzo dobrze nawilżona, sposób ten sprawdzi się szczególnie u osób z suchą skórą.

OCM wersja ze spiruliną
Mieszankę olejową mieszamy ze spiruliną. Sposób ten sprawdzi się na każdym typie cery - cera będzie odżywiona, gładka, miękka i dogłębnie nawilżona. Ponadto spirulina działa przeciwzapalnie, rozjaśnia przebarwienia, goi stany zapalne i zapobiega zmianom trądzikowym.


OCM z glinką/glinkami
Do naszej mieszanki dodajemy glinki, dzięki temu mieszanka będzie działać bardziej oczyszczająco, przeciwzapalnie i gojąco. Czerwona (cera naczyniowa), biała (cera wrażliwa, lub w  celu złagodzenia działania innej glinki), marokańska, zielona i żółta( cera tłusta, mieszana)

OCM z naparem z ziół zamiast wody
Zamiast wody, możemy myć twarz w naparze z ziół. Mieszanka nawilżająca (lipa, nagietek, rumianek, bławatek, żywokost, prawoślaz, lukrecja gładka), mieszanka oczyszczająca (lawenda, szałwia, rozmaryn, tymianek, brzoza, melisa, mięta, oczar wirginijski i nagietek)

OCM + szczotka do oczyszczania twarzy (ewentualnie rękawica peelingująca) zamiast ściereczki 
Dzięki użyciu szczotki/rękawicy peelingującej efekt oczyszczenia zostanie pogłębiony. Metody tej nie powinny stosować osoby z  trądzikiem, naczynkami i cerą wrażliwą. 

Alternatywy OCM
Oleje myjące
Jestem w nich zakochana. Oleje myjące, to połączenie oleju z emulgatorami - mój najulubieńszy z Biochemii Urody posiada tylko trzy składniki - olej, emulgator i konserwant (witaminę E). Wystarczy, że umyjemy twarz samym olejem, następnie przy spłukiwaniu wodą - olej pięknie emulguje się i tworzy delikatną emulsję. 

Olej + żel (proporcja 1:1)
Aby złagodzić działanie żelu, możemy do niego dodać oleju. Taka mieszanina nie zostawi tłustej warstwy na skórze. 


Mycie twarzy samym olejem
Metoda ta sprawdzi się na cerach suchych, pozostawia ona film na skórze. Nie sprawdzi się raczej na cerach tłustych/mieszanych z  tendencją do zaskórników.

Olejowa pasta do mycia
Na polskim rynku nie widziałam jeszcze takich produktów, ale na zagranicznych (zwłaszcza azjatyckich) już tak. To nic innego jak olej w formie wosku/pasty/musu - częstym składnikiem takiej pasty jest masło shea, olej kokosowy czy inne masła. Takie pasty do mycia twarzy sprawdzą się szczególnie na cerach suchych potrzebujących nawilżenia i natłuszczenia.

Emulsja z wysoką zawartością olei
To mieszanina olei, wody, witamin i innych substancji. Gotowe emulsje możemy już kupić, np. emulsja dla matek Babydream. 
 

OCM nie tylko na twarz :) 
Oleje nie tylko sprawdzą się na skórze twarzy, ale także i na ciele. Sama nie wiem czemu nie używałam ich w pielęgnacji całego ciała, ale już się nawróciłam :) Nie wyobrażam sobie teraz mycia bez oleju myjącego!

Dostępne produkty


Używacie olei? Stosujecie OCM? Zamierzacie?:)

Pozdrawiam!