-->

2014/01/18

ZróbSobieKrem, Francuska glinka czerwona

Witam Was serdecznie :)

Wciąż próbuję nowych glinek, alg, błot, ale glinka czerwona jest chyba jedną z niewielu, której mogłabym używać non stop. Od samego początku spodobało mi się jej działanie .. i wszechstronność :)


Mam cerę mieszaną, wrażliwą, z tendencją do zaskórników i rumienia. Do glinki czerwonej podchodziłam z rezerwą, ponieważ inne glinki okropnie odtłuszczały mi skórę (jedynie biała nie robiła nic) i tworzyły tępy mat na mojej skórze. Skóra przetłuszczała się szybciej, a działania wysuszającego nie łagodził nawet olej.

Glinka czerwona przeznaczona jest dla cery tłustej, mieszanej, wrażliwej i naczyniowej. Zapobiega ona pękaniu i rozszerzaniu naczyń krwionośnych, remineralizuje skórę, oczyszcza ją z toksyn, delikatnie odtłuszcza i ściąga pory. Takie działanie glinki bardzo mi się spodobało i mimo nieudanych podejść z  innymi glinkami, zdecydowałam się kupić glinkę czerwoną. To, jak działa na mnie ta glinka, zaważyło na tym, że regularnie kupuję największe 250g opakowanie.
,,Szczególnie dobrze działa na skórę tłustą i mieszaną, a jednocześnie wrażliwą. Łagodzi trądzik różowaty, zapobiega także rozszerzaniu się naczynek krwionośnych. Zwiera dużą ilość krzemu, żelaza, aluminium oraz wapń, magnez, sód, potas, tytan i mangan. Podobnie jak inne glinki łagodnie ściąga pory i wygładza skórę. W rezultacie skóra staje się świeża, gładka i aksamitna o zdrowym zabarwieniu. Systematyczne stosowanie glinki czerwonej zapewni obkurczenie i uszczelnienie naczynek krwionośnych. Może lekko barwić skórę. " Organique


Glinka czerwona ma kolor przypominający rdzę/miedź, niestety barwi skórę, ale da się to zmyć łagodnym środkiem myjącym. Nie radzę używać jej zbyt często, ponieważ może delikatnie przesuszyć skórę. Używam jej raz na tydzień, dla mnie to idealna częstotliwość :) Jest to glinka francuska, Montmorillonite - szczególnie cenna w minerały. pH glinki to 8.89 A poniżej zamieszczam Wam średni skład mineralny, który znalazłam na stronie EcoSpa:

 Krzemionka  SiO2 45.05%
 Tlenek glinu  Al2O3  22.39%
 Tlenek żelaza  Fe2O3  11.55%
 Tlenek manganu  MnO  0.20%
 Tlenek magnezu  MgO  3.66%
 Tlenek wapnia  CaO  9.02%
 Tlenek sodu  Na2O  3.83%
 Tlenek potasu  K2O  3.10%
 Tlenek tytanu  TiO2  0.93%
 Tlenek fosforu  P2O5  0.15%

Mimo tak świetnych właściwości, pod glinkę czerwoną zawsze kładę serum olejowe, lub mieszam glinkę z wodą i olejem. Glinka schnie wolniej, a jest to bardzo ważne, ponieważ sama z wodą zasycha bardzo szybko (utrzymanie wilgotności pozwala uniknąć podrażnień i wysuszenia oraz łatwiej będzie nam zmyć glinkę). Bardzo podoba mi się sypka forma produktu, ponieważ sama reguluję gęstość papki i bez obaw mogę dodać swoich ulubionych półproduktów :) Do glinki czerwonej możemy dodać także glinki białej, w ten sposób otrzymamy glinkę różową. 

Produkt pokochałam przede wszystkim za właściwości i działanie na mojej skórze - mimo że okropnie brudzi (muszę sprzątać po niej całą łazienkę), denerwuje mnie ciągłe utrzymywanie wilgotności i trudno jest ją zmyć bez użycia środków myjących, to ciągle po nią sięgam. Dlaczego? Odczuwam na mojej skórze działanie żelaza, krzemu, manganu i potasu. Nawet moja maska algowa nie działa tak dobrze na moje naczynka tak, jak ta glinka. Cera jest natychmiast uspokojona, znikają zaczerwienienia, a co najważniejsze - działa długofalowo. Od ponad roku używam jej regularnie, zwłaszcza w okresie zimowym i czerwienię się bardzo sporadycznie ;)

Glinka dogłębnie oczyszcza, ale nie robi spustoszenia na twarzy. Nie jest tak mocna jak glinka zielona, czy żółta, ale odczuwalnie oczyszcza, remineralizuje, przygasza stany zapalne, przyspiesza gojenie. A do tego nie podrażnia, nic a nic. ;) Skóra po użyciu glinki jest mięciutka, gładka, wyciszona i dobrze oczyszczona. Moim oczom nie ukazuje się tępy mat, jak po innych glinkach. :)

Działanie wysuszające glinki łagodzę olejem, najczęściej maceratem z kasztanowca. Glinka delikatnie ściąga pory.

Jak stosuję glinkę czerwoną?
Glinkę wykorzystuję na wiele sposobów.. i szczerze nie znam drugiej, tak samo wszechstronnej glinki (jedynie glinka biała, ale dla mnie to tylko dodatek do innych glinek). Poniżej przedstawię Wam kilka sposobów, jak wykorzystuję glinkę czerwoną. :)



Maseczka do twarzy
To najprostszy i najczęstszy sposób w jaki stosuję glinkę czerwoną. Rzadko zdarza mi się, że mieszam ją z samą wodą (zbyt szybko wysycha), często mieszam ją z olejem, lub kładę pod nią serum olejowe. Do glinki czerwonej lubię dodawać półproduktów, zwłaszcza kwas hialuronowy, witaminę B3, pantenol, aloes zatężony, czy mleczko pszczele. Jeśli mam podrażnioną skórę, mieszam glinkę czerwoną z glinką białą - działa ona łagodniej.  
Dodatek do pasty do zębów
To naprawdę świetne zastosowanie glinki czerwonej! Od dawien dawna mam problemy z dziąsłami, często mi krwawią i nawet specjalistyczne pasty nie powstrzymywały krwawienia. Szczyptę glinki dosypuję do pasty i myję nią zęby - genialnie hamuje krwawienie, wzmacnia dziąsła i całkowicie wypłukuje się, nie zostawiając osadu. 

Dodatek do sypkich pudrów i róży
Jest to świetne wykorzystanie glinki, zwłaszcza jeśli Wasza cera wpada w różowe tony. Sama dodaję odrobinkę glinki do pudru bambusowego (puder nie bieli)  i do różu mineralnego. Glinka matuje i dodatkowo wpływa pozytywnie na naczynka ;)

Dodatek do kremu, filtru przeciwsłonecznego, toniku i balsamu do ciała 
Dodaję jej dosłownie szczyptę - glinkę czerwoną dodawałam także do filtru przeciwsłonecznego - filtr nie bieli, nie błyszczy się aż tak bardzo i wygląda jeszcze fajniej na skórze ;) Dodając glinki do toniku, musimy przed każdym użyciem nim wstrząsnąć, ponieważ każda glinka tworzy zawiesinę. 
 
Dodatek do mieszanki OCM/oleju myjącego/żelu
Bardzo Wam polecam takie wykorzystanie glinki. Poprzez krótki kontakt glinki ze skórą, nie narażamy jej na przesuszenie, a dzięki temu skóra jest doskonale oczyszczona i wszelkie zaognione zmiany są złagodzone. ;)

Dodatek do kąpieli
Gdyby glinka czerwona była tańsza, z pewnością kąpałabym się w niej codziennie! Moje ociężałe nogi uwielbiają kąpiele z tą glinką. Niesamowicie odpręża, relaksuje, oczyszcza. Bardzo Wam polecam chociaż spróbować!
 

Dodatek do maseczki na skórę głowy i szamponu
Czytając pewną publikację internetową, całkiem przypadkiem trafiłam na takie zastosowanie glinki. Jak się okazało, glinka stosowana na skórę głowy odżywia ją, mineralizuje, działa przeciwzapalnie, przeciwłupieżowo i zwalcza nadmierne wypadanie włosów. Ostatnio zmieszałam moją ulubioną maseczkę drożdżową Agafii właśnie z tą glinką i jestem zachwycona! ;)  
 

Jako okład na obolałe, posinaczone miejsca
Często mieszam glinkę z maceratem z ziół, czy sokiem z cytryny. Taką mieszankę nakładam na różne krwiaki, siniaki... znikają w tempie błyskawicznym. 


Znacie glinkę czerwoną? Może macie innych ulubieńców?

Pozdrawiam Was serdecznie!

47 komentarzy:

  1. Ile zastosowań! Teraz na pewno ją kupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie jest niesamowicie uniwersalna! Chętnie wypróbowałabym ją jako maseczkę do twarzy, jestem ciekawa jak poradziłaby sobie z moim rumieniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na naczynka działa wybitnie. Na pewno będziesz zadowolona :)

      Usuń
  3. Zawsze uważam że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego ;) Musiałabym przekonać się na własnej skórze czy faktycznie jest taka wszechstronna i jednocześnie dobra ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, ale jak ja coś chwalę, to naprawdę musi być godne polecenia :D

      Usuń
  4. Nie miałam pojęcia, że czerwona glinka ma tyle zastosowań. Używałam jej tylko do maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czerwona dla mojej wydelikaconej skóry działa deczko zbyt mocno, za to o różowej mogłabym napisać wszystko, co Ty :) Zęby myję różową i białą. Siostra dodaje zielonej glinki do maseczki do włosów, żeby ograniczyć przetłuszczanie, ja dodaję białej albo różowej. Muszę spróbować kąpieli z glinką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowa jest właśnie super jeśli mamy bardzo wrażliwą cerę. Aktualnie nie jestem na mocnych kwasach i glinka czerwona jest w sam raz. Kąpiele z glinką bardzo polecam, cudownie odpręża :D

      Usuń
  6. Z taką formą glinki nie miałam jeszcze do czynienia, zawsze kupuję gotowe maseczki do twarzy z glinką. Tak czy inaczej w przyszłości spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam maseczki w formie sypkiej, takie zboczenie :D

      Usuń
  7. Ja jednak białą wielbię ponad wszystkie. Niestety nie każdej firmy glinki są dobre, o czym się już nieraz przekonałam, ale jak już trafimy na dobrą białą glinkę, to czyni cuda i nie brudzi. Czerwona u mnie była nawet ok, jedna z lepszych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinka biała jest takim moim 'must have', ale jej działanie solo niestety mnie nie zachwyca. Jest świetna jako 'dodatek' do czegoś ;)

      Usuń
  8. Mam ją ;-) Właśnie ja wykonuję maseczki zawsze na olejach, ta glinka mnie nie zabarwiła skóry, chociaż nieco poplamiła łazienkę.. Wypróbuję opcję do toniku lub filtra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety glinka strasznie brudzi, moja mama zawsze pilnuje mnie czego dotykam, spłukując tą glinkę :D

      Usuń
  9. Znałam te zastosowania i chętnie je praktykuje. Kurcze nie wiedziałam, że kogoś one mogą podrazniac, w czasie trzymania glinki spryskiwalas ją woda?
    Ja pokochalam glinki rosyjskie, w szczególności kambryjska <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mogą, dlatego tak bardzo ważne jest utrzymywanie wilgotności i przy cerach wrażliwych - olejowe podłoże, czy zmieszanie glinki z olejem. Na glinki rosyjskie zacieram łapki, ostatnio oglądałam filmik Megi, i po jej recenzji glinki trafiły na moją listę życzeń kosmetycznych :D

      Usuń
  10. Czerwonej glinki jeszcze nie miałam, miałam za to zieloną i białą, ale nie przypadły mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie lubię glinki zielonej, okropnie ściąga i odtłuszcza mi skórę :(

      Usuń
  11. Do tej pory miałam tylko glinkę zieloną, którą bardzo lubię :) Ale chyba po tą sięgnę w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię glinki, w zasadzie to przynajmniej Ghassoul i zieloną. Zielona jest moim faworytem, działa świetnie.
    Ostatnio planowałam zamówienie i myślałam, jaką glinkę oprócz zielonej kupić, właśnie czerwoną rozważałam. Ale teraz trochę obawiam się tego osadu, pamiętam jak miałam pomarańczową skórę po kurkumie i ciężko z tym było :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma aż takiej tragedii, ja np. nie myję twarzy środkiem myjącym po maseczce, więc osad zostaje, ale gdybyś umyła twarz żelem, to nic nie zostanie :)

      Usuń
  13. Już byłam zadowolona - o wreszcie glinka idealna dla mnie, a tu co? Może wysuszyć, ja mam na tyle suchą skórę, że chyba nie będę ryzykować .. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszając ją z olejem możesz tego uniknąć :)

      Usuń
  14. a można wiedzieć gdzie kupowałaś tą glinkę?

    OdpowiedzUsuń
  15. a jeśli chodzi o ten filtr i glinkę, wyciskasz porcję filtru na rękę, dodajesz szczyptę glinki i mieszasz? a jeśli chodzi o puder to mieszasz go w pudełeczku? czy wysypujesz porcję an ręke i dopiero mieszasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,z filtrem robię dokładnie jak mówisz, dodaję dosłownie szczyptę, wówczas filtr nie bieli. A puder mieszam w pudełeczku :)

      Usuń
  16. A po za tym jak zawsze bardzo ciekawy post, uwielbiam Twojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  17. już dano myslalam o zakupie tej glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czerwonej jeszcze nie używałam. Miałam tylko zieloną, żółtą i różową. Wydaje mi się, że one też mają podobne zastosowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona i żółta kompletnie nie sprawdziły się na mojej skórze :(

      Usuń
  19. nie mam jeszcze żadnej glinki, zawsze myślę, że jest ich tak dużo, że nie dam rady się zdecydować, a tu chyba już wiem jaką chcę:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Czerwoną glinkę miałam tylko w mydle, ale już wtedy moja twarz bardzo polubiła ten dodatek. Ale sprawdza się u mnie też biała (twarz) i zielona (przetłuszczająca się skóra głowy). Na razie mam spore zapasy, a glinki są bardzo wydajne, ale z pewnością kupię kiedyś i czerwoną. :)

    Bardzo lubię Twój blog, to skarbnica wartościowych informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ile kropli oleju dokapujesz do glinki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię to zawsze na oko, zależy od ilości glinki, zazwyczaj nie przekraczam 3-5 kropli.

      Usuń
  22. A ja mieszam biala z czerwona i zawsze z mlekiem. Zawsze troche sciagalo, dodalam ostatnio troche oleju z pachnotki i to bylo to. Nie moglam przestac dotykac twarzy. Taka milusia byla.

    OdpowiedzUsuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji.

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą ! ❤❤❤

Jednocześnie proszę o nie reklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna.

Komentarze są przeze mnie moderowane. W tym miejscu obowiązują pewne zasady.