-->

2013/11/21

Recenzja - Ziaja Med, filtr matujący spf 50 +



Witajcie kochani!

Od końca września używam filtru matującego Ziai - minęły dwa miesiące, a ja używam już drugiej tubki produktu. Co skłoniło mnie do kupna tego samego produktu? :)



Filtr matujący Ziai jest tak naprawdę apteczną perełką - jest bardzo tani (za faktor spf 50+ płacimy tylko 15-18zł), nadaje się dla cer tłustych/mieszanych, nie pogardzą nim także cery wrażliwe.Spełnia wszystkie moje wymagania wobec filtrów: chroni, nie powoduje zaskórników, wygląda przyzwoicie na twarzy, a jego aplikacja przebiega bezproblemowo.

Jest to pierwszy filtr, który zaspokaja moje oczekiwania w 100% , jest to wręcz idealny filtr na jesień/zimę.
Produkt ma lekko żółtawą konsystencję, nie jest on biały i dzięki temu wygląda bardzo naturalnie na twarzy, rzec mogę, że nie widać go w ogóle. Filtr idealnie wtapia się w koloryt skóry, nie tworzy maski, nie zakleja skóry i pozostawia jedynie lekko błyszczącą powłokę, którą możecie zmatowić skrobią lub pudrem bambusowym.
Kosmetyk ma idealną konsystencję - rozprowadza się po twarzy jak marzenie, mogę nałożyć go ile chcę i jak chcę. Absolutnie nie roluje się, nie tworzy smug, spokojnie możecie nałożyć przepisową ilość (sama nakładałam ok.2ml). Nie ma problemu z reaplikacją - wielokrotnie z innymi filtrami zdarzało się, że wcześniejsza powłoka rolowała się i tworzyła efekt 'gnijącej panny młodej', ten filtr jest inny - mogę nakładać go co godzinę i wygląda cały czas tak samo dobrze. :)
Co najważniejsze - filtr nie powoduje zaskórników i stanów zapalnych - od kiedy go używam, ilość zaskórników jest równa 0. :)

No make-up, cera z filtrem Ziai (wersja matująca) spf 50+
Co więcej? Na prawdę chroni.. ALE. Co właśnie ale.. filtr ma zbyt niską ochronę UVA  na okres letni (21-23 UVA) -  jest to wystarczająca ochrona na jesień/zimę, ale na lato zbyt niska. Filtr Ziai nie jest także odporny na pot, co kompletnie go dyskwalifikuje na okres letni - każdy poci się latem, więc ochrona będzie prawie, że zerowa. Oczywiście producent zastrzega się, że wersja jest wodoodporna - nie lubię się sprzeczać, ale widzę jak filtr zachowuje się na twarzy.  Dlatego jak wyżej już wspomniałam - filtr będzie idealny na okres jesienno-zimowy. :)
Dokładne pomiary :
SPF: 64,7
PPD in vivo: UVA:27,2
PPD in-vitro: UVA-PF: 23,3
UVA-PF/SPF: 0,42 (rekomendacja dla „UVA-PF/SPF” to co najmniej 0,33)

Filtr Ziai ma skład typowy dla filtrów - nie ma sensu by go analizować, ale zaznaczę, że jest stabilny i bezproblemowo możemy używać produktów m.in z talkiem. Filtr jest dość tłustawy, dlatego zrobienie na nim makijażu może być dość ciężkie.. ale jest to możliwe. :) Produkt czuć bardzo na twarzy, czasami jest to niekomfortowe, ale ja się już przyzwyczaiłam.

Pod filtr możecie spokojnie używać ser i kremów (polecam z  lekką konsystencją),a  także kwasu azelainowego - wypróbowałam na sobie, nic nie wchodzi w reakcję. :)

Czy producent spełnił wszystkie swoje obietnice? Nie - filtr nie matuje i nie absorbuje nadmiaru sebum, ale dla mnie to bez znaczenia, ponieważ nie tego oczekuję od filtru. Produkt chroni (nie dorobiłam się żadnych przebarwień), delikatnie nawilża, nie podrażnia, nie alergizuje, zapobiega podrażnieniom słonecznym, nie powoduje zaskórników i stanów zapalnych, jak dla mnie filtr idealny. Jedynie żółknie na mojej twarzy, czami. Mogę mu to wybaczyć.


Jeśli nadal szukacie idealnego filtru, a macie cerę podobną do mojej (patrz Profil Urodowy), to szczerze Wam go polecam, lepszej spf-ki 50+ w tej cenie nie znajdziecie. Polecam!

Pozdrawiam :)

35 komentarzy:

  1. szkoda że zawiera filtr przenikający i parabeny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale szczerze? Nie zwracam na to uwagi, przetestowałam tyle filtrów, że nie zamierzam zamieniać go na żaden inny :)

      Usuń
    2. skoro ci służy a nie przeszkadza Ci jego skład to jak najbardziej stosuj ,
      mnie nie przekonują czasem niektóre składy lecz także zdarza się mi pójść na ustępstwa ,
      nadal szukam kremu z filtrem, ale ciężko znaleźć taki, aby nie zawierał niektórych składników, jak nie takie to znów inne paskudztwa są, albo znowu cena jest bardzo wysoka i owocuje to tylko tym, że nie stosuje kremu z filtrem wcale

      Usuń
    3. To prawda, dobranie idealnego filtru jest prawie niemożliwe :(

      Usuń
    4. Nie ma co panikować z tymi parabenami. Podobno jeden plasterek sera zawiera więcje parabenów niż całe opakowanie kremu. Zapytam jeszcze co to jest filtr przenikający?

      Usuń
  2. zaciekawilas mnie tym kremem . Chyba musze sie w niego zaopatrzyc !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, w dodatku jest bardzo tani, jak na filtr z takim faktorem :)

      Usuń
  3. Cały czas o nim myślę i zapominam go kupić ;) Ale na pewno to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dopisać, masz śliczną, naturalną, dziewczęcą urodą :)

      Usuń
  4. Szkoda tylko, że na lato się nie nadaje :( na zimę ma dla mnie za wysoki faktor

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam o czymś na zimę - zerknę na niego przy okazji zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też na niego popatrzę, chcoiaż teraz też poluję na uriage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Uriage, był bardzo dobry, ale niestety źle wyglądał na twarzy jak go poprawiałam :(

      Usuń
    2. Uriage mnie trochę zapycha :/

      Usuń
    3. Ja stosowałam go podczas kuracji retinoidami, więc nie jestem w stanie obiektywnie stwierdzić czy jest komedogenny. Był lekki, ale okropnie wyglądał na twarzy podczas reaplikacji.. :(

      Usuń
  7. Wielka szkoda, że na lato się nie nadaje. Liczyłam, że w okresie letnim stanie się dobrym zamiennikiem w razie gdyby nie wznowili sprzedaży Vichy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vichy powraca na sezon letni, też do niego wracam :)

      Usuń
  8. Mnie jakoś Ziaja nie przekonuje ;)
    Teraz używam filtru z L;Oreal i jest całkiem przyjemny, a na wiosnę wrócę do matującej emulsji Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filtrów z L'oreal nie miałam, nie ufam tej firmie. :)

      Usuń
    2. L'oreal testuje na zwierzętach

      Usuń
  9. używam go krótko, ale już zdążyłam go polubić :) a na okres właśnie wiosenno-letni mogłabyś coś polecić? :)
    ale ładny pyś masz ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Na wiosnę/lato powracam do emulsji matującej Vichy :)

      Usuń
    2. Hej Ewo, na filtr Ziai się pewnie skuszę, ale tym komentarzem mnie zdziwiłaś - myślałam, że Vichy matująca ma SPF w okolicach 17, w ogóle jaki filtr może mieć PPD 35-40? Najwyższe PPD, o jakim słyszałam, to okolice 30 (filtry LRP)

      Usuń
    3. Jejku, właśnie się patrzę co ja knocę ! Chodziło mi o ochronę przed UVA, które poniekąd ma związek z PPD, ale nie jest tym samym. Dziękuję, za uwagę, bo właśnie patrzę co ja za głupoty wypisuję.Już poprawiam, aż wstyd, że widzę to dopiero teraz...
      Jeśli chodzi o ochronę UVA to rzeczywiście LRP ma najwyższą, zaraz po niej jest Bioderma, ale nie jestem w stanie używać ich filtrów, tylko pogarszają stan mojej cery...

      Usuń
    4. Italiano, jeszcze raz dziękuję za uwagę, przyznam się bez bicia, że filtry nie są moją dobrą stroną - jeszcze nigdy nie wzięłam się za ich analizę, a liczenie tych wszystkich pomiarów unikam szerokim łukiem :) Coś mi się ubzdurało z tym PPD, ale już wszystko poprawiłam. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  10. a poleć cos z 50 na lato, ten tez mam ale brak mi czegos porządnego na lato (retinoidy...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vichy emulsja matująca, wysoką ochronę mają filtry LRP (ale zapychają, choć przy retinoidach mogą być ok), całkiem ok był także filtr SVR dla cery tłustej i trądzikowej. :)

      Usuń
  11. Szukałam czegoś takiego! Dziękuję za ten post :) Dodaję go do swojej chciejlisty i lecę do apteki jak tylko mój portfel będzie miał lepsze czasy :D
    + obserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :* :)
      Mój portfel także odsapnął :D

      Usuń
  12. mnie to ustrojstwo meg zapchalo..nigdy wiecej nic z ziaji.chociaz moglam sie tego spodziewac skoro zostawia film na twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety kremy ochronne nie są dla każdego, na Twoim miejscu celowałabym w pudry z mineralnymi filtrami.

      Usuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji.

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą ! ❤❤❤

Jednocześnie proszę o nie reklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna.

Komentarze są przeze mnie moderowane. W tym miejscu obowiązują pewne zasady.