-->

2013/10/21

Algi na twarz - moi maseczkowi ulubieńcy

 
Kilka razy w moich wpisach wspominałam o spirulinie i algach brunatnych, są to moje ulubione maseczki na twarz. Chyba dzięki nim zrezygnowałam zupełnie z tych kupnych, bo algi są tanie, wydajne i działają cuda ;)


Na sam początek pójdzie moja ukochana spirulina, którą wielbię pod niebiosa. 

Spirulina jest skarbnicą protein,  witamin B12, A, E, aminokwasów, kwasów tłuszczowych: kwas gamma-linolenowy (GLA), minerałów potas, wapń, magnez, cynk, selen, fosfor, kompleksów cukrowych i enzymów. Stosowana zewnętrznie odżywia i ujędrnia, poprawia wygląd i koloryt skóry, likwiduje trądzik oraz zmiany spowodowane trądzikiem, likwiduje wypryski, przebarwienia i zaczerwienienia, przynosi ukojenie popękanej i łuszczącej się skórze oraz wspomaga walkę z cellulitem. 


Czytałam o niej triumfy pochwalne na wielu blogach, i aż nie mogłam uwierzyć, że coś takiego rzeczywiście działa - myliłam się. Po użyciu spiruliny moja cera jest zawsze ukojona, nawilżona, gładka, promienna,a wszystkie przebarwienia są bledsze. Ta alga, działa jak natychmiastowe serum :) Nadaje się do cery trądzikowej, wrażliwej, naczyniowej, tłustej, mieszanej, suchej, dojrzałej, jest dla każdego :) Żadna maseczka nie odżywiła i nie nawilżyła tak mojej skóry jak spirulina - zarówno mama, ja i siostra, jesteśmy nią zachwycone. Minusem jest na pewno to, że spirulina dość szybko zasycha i trzeba cały czas utrzymywać jej wilgotność - inaczej algi już tak dobrze nie działają i mogą podrażnić skórę. No i zapach.. cuchnie opuszczonym kutrem rybackim, ale czego nie robi się dla urody :D

Maseczka jest baaardzo wydajna, sama kupiłam 60g, używałam jej przez pół roku, razem z dwiema osobami, raz-dwa razy w  tygodniu i mam ją nadal - na dnie, ale jest :) 
Najlepsze jest to, że efekty są długofalowe - spirulina poprawia ukrwienie skóry, koloryt cery, zapobiega stanom zapalnym i doskonale oczyszcza twarz. Szczerze polecam, za tak niską cenę, na prawdę warto!
Spirulinę możecie kupić m.in w Zróbsobiekrem  i Mazidłach  :)


Kolejna alga, to algi brunatne. O ile spirulina jest dla każdego, to algi brunatne nie każdemu mogą przypaść do gustu. Moim zdaniem są one wręcz stworzone do cery tłustej/mieszanej, zanieczyszczonej z  tendencją do zaskórników. Ich forma jest trochę inna - nie zasychają tak szybko na twarzy jak spirulina, mają raczej formę paćki i wyczuwalne drobinki, którymi możemy zrobić delikatny peeling przy spłukiwaniu produktu. Po użyciu alg brunatnych cera jest doskonale oczyszczona, gładka i matowa, algi brunatne wykazują silniejsze właściwości antytrądzikowe niż spirulina. Nie nawilżają i nie odżywiają tak dobrze jak spirulina. Niestety, ale mogą podrażniać, dlatego cery wrażliwe, łuszczące się, powinny przy nich uważać. Jeśli kupimy duże opakowanie - wychodzą o wiele taniej niż spirulina, ale są mniej wydajne,z  tego względu, że nie pęcznieją w wodzie i musimy użyć ich więcej. :(
Algi brunatne możecie kupić także w/w sklepach :)

Czytałam, że zarówno spirulina, jak i algi brunatne mogą podrażnić - mi się to zdarzyło tylko przy brunatnych, ale to bardzo indywidualna sprawa. Tak czy inaczej, bardzo polecam :)

Lubicie maseczki algowe? Czy to dla Was nowość?

Pozdrawiam!

31 komentarzy:

  1. Również stosuje algi. Początkowo byłam nastawiona do nich sceptycznie ale okazało się że naprawdę działają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie odrzucał fetor alg, ale działanie to rekompensuje :)

      Usuń
  2. Z alg próbowałam tylko spiruline i jakoś nie mogę się do niej przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie algi to najlepsze maski i zawsze je mam wsrod swoich kosmetykow :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Nawet w formie ekstraktu działają cuda.

      Usuń
  4. nie próbowałam tego typu maseczek, ale Twoja notka mnie bardzo zachęciła, także na pewno w najbliższym czasie je wypróbuje ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, i w dodatku są tanie. Za 60g zapłaciłam 18zł, a używałam ponad pół roku z mamą i siostrą :)

      Usuń
  5. Uwielbiam spiruline :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O ja uwielbiam maski algowe;) Szczególnie przypadła mi do gustu spirulina;) Chociaż do zapachu musiałam przywyknąć bo dla mnie był on początkowo odrzucający:D
    Teraz mam maskę błotną z Bielendy z algami morskimi i baaaardzo sobie ją chwalę, ale wracam do samodzielnej spiruliny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spirulinę używam i lubię ale nie używałam alg brunatnych a wydają się być stworzone dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, zwłaszcza, że można kupić na sprawdzenie małą ilość ;)

      Usuń
  8. Tak patrzę, że te algi inaczej się zachowują na twarzy niż maski algowe, które na przykład Bielenda ma w sprzedaży. Ja w tamtych uwielbiam to, że ściąga się je całe a nie zmywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po spirulinie mam wszystko brudne dookoła - na samym początku brudziłam nawet ubrania :( A zmywanie nie należy do przyjemnych, dopiero po pół roku robię to sprawnie, szybko i nie ma aż takiego bałaganu :D

      Usuń
  9. Alg nie próbowałam ale spirulinę kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię ją do włosów, ładnie je skręca :) A zapaszek - jak pokarm dla rybek hihi

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, ja od dawna stosuję maseczki z alg morskich i muszę przyzna, że w moim przypadku działają cuda :) Skóra nabiera blasku i jest doskonale oczyszczona, a poza tym okłady z alg pomogły mi w walce z "pomarańczową skórką" na udach więc wiem, że są na prawdę skuteczne :) Polecam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze nie próbowałam maseczek algowych. Obawiam się właśnie tego zapachu...
    Na razie stosowałam tylko maseczki glinkowe :) Ale nie wykluczam, że w końcu zdecyduję się na zakup spiruliny, żeby na własnej skórze przekonać się o jej dobroczynnym działaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam także błota, zwłaszcza termalne z siarką z Mazideł - jest FENOMENALNE!

      Usuń
  14. Hej, użyłam dopiero raz spiruliny ale po zmyciu okazało się, że moja twarz jest czerwona. Niby szybko zeszło, ale zastanawiam się czy nie zrobiłam czegoś źle. Spirulinę rozrobiłam z jogurtem naturalnym. Może słyszałaś o takim przypadku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Cię podrażnia, znam osoby, u których spirulina w ogóle się nie sprawdza. Spróbuj połączyć spirulinę pół na pół z glinką białą i zrobić maseczkę na wodzie demineralizowanej. Skóra jest zaczerwieniona, bo mocno pobudza krążenie, ale jeśli jest mocno czerwona, być może Cię uczula, albo podrażnia.

      Usuń
    2. Mieszaj spirulinę z olejem kokosowym który jest najlepszy na świcie !

      Usuń
  15. algi są świetne, szczególnie dla mojej problemowej buzi. używam do maseczek i peelingów :)

    OdpowiedzUsuń

Super, że jesteś! 👍👍👍

Jeśli temat Cię zainteresował, chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może potrzebujesz pomocy - podziel się tym w komentarzach. Jeśli wymagasz kompleksowej pomocy i nie radzisz sobie z nadmiarem informacji - warto skorzystać z moich usług: mini-porady, czy też prywatnej konsultacji.

Pamiętaj, że nie jesteś sam - trądzik, to choroba, która dotyka nie tylko osoby w wieku dorastania, ale także dojrzałym. Dołącz do społeczności i zacznij cieszyć się piękną cerą ! ❤❤❤

Jednocześnie proszę o nie reklamowanie się na moim blogu. Reklama w tym miejscu jest płatna.

Komentarze są przeze mnie moderowane. W tym miejscu obowiązują pewne zasady.